Dodaj do ulubionych

Hobby u faceta

09.11.11, 10:12
Mój mąż ma hobby, co jakiś czas inne. W ostatnim roku bardzo się to nasiliło, i wydaje na to około 300-400 zł miesięcznie, zarabiając około 5 tys. Ta sytuacja zaczyna mnie już bardzo męczyć, moje wymówki, że mamy kredyt mieszkaniowy, dzieci muszą chodzić na język, etc, nic nie dają, bo przecież "ja tak dużo zarabiam, to mogę". Mam dosyć, walę głową w mur. Jak to jest z hobby u Was facetów lub u Waszych partnerów? Do jakiego poziomu można tolerować pewne wydatki?
Obserwuj wątek
    • slottka.ja Re: Hobby u faceta 09.11.11, 10:54
      aganessa napisała:

      > Mój mąż ma hobby...

      co takiego??????? hobby????
      jak on śmie, a żonka, dzieci, szkoły, kredyty...
      że też on tego nie rozumie, teraz to już tylko chomąto na szyje i wio:)))
      • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 10:57
        to nie chodzi o hobby samo w sobie, ale o koszty, jakie ono generuje. Zarabiam wiecej niz on, wiec nie musze byc na czyims utrzymaniu, tak dla informacji....
        • senseiek jestes zajebiscie ograniczona umyslowo.. 09.11.11, 13:30
          > to nie chodzi o hobby samo w sobie, ale o koszty, jakie ono generuje. Zarabiam
          > wiecej niz on, wiec nie musze byc na czyims utrzymaniu, tak dla informacji....

          no to jestes zajebiscie ograniczona umyslowo..

          Zarabiacie we dwojke ponad 10 tys miesiecznie i szczepic sie o 300 zl?!
          Wiecej powinnas zostawiac u kosmetyczki i fryzjerki miesiecznie ;)
          • zalosny.jestes To się kupy nie trzyma.... 09.11.11, 18:33
            Po pierwsze 5k PLN na miesiąc to wcale nie tak dużo, ale z drugiej strony przy założeniu, że zarabiasz więcej niż on i macie razem 10k PLN to trzysta złotych jest śmieszną kwotą. Chyba, że....macie "apartament" za 1,5 miliona w kredycie na na 45 lat i rata oscyluje wokół jego wypłaty. Wtedy to rozumiem...
            • aganessa Re: To się kupy nie trzyma.... 10.11.11, 08:29
              nasza rata to kolo 2.5 tys miesiecznie. 300 zl to jest ta dolna granica, to jest raczej 400, a ostatnio coraz wiecej, nasila sie...niestety
              • maith Re: To się kupy nie trzyma.... 23.03.12, 17:04
                aganessa napisała:

                > nasza rata to kolo 2.5 tys miesiecznie. 300 zl to jest ta dolna granica, to jes
                > t raczej 400, a ostatnio coraz wiecej, nasila sie...niestety

                No to co? Skoro cały Wasz kredyt to połowa jego pensji, a Ty zarabiasz jeszcze więcej niż on, to co tak histeryzujesz z powodu 400 zł?
                A Ty masz jakieś hobby? Robisz cokolwiek czasem dla siebie? Czy tylko unieszczęśliwiasz wszystkich wokół matkopolkowstwem?
                • pyzz Re: To się kupy nie trzyma.... 02.04.12, 15:22
                  Tu nie chodzi o te cztery stówy, tylko, i to bardzo wyraźnie, o niespełnioną potrzebę kontrolowania męża.
                  Kobieto, to co robisz, to jest przemoc.
          • endru62 Re: jestes zajebiscie ograniczona umyslowo.. 26.03.12, 09:17
            Zle to napisales.Ona nie,ze nie powinna,ona NAPEWNO zostawia tam wieksza kase !!Czyz nie ??senseiek napisał:

            > > to nie chodzi o hobby samo w sobie, ale o koszty, jakie ono generuje. Zar
            > abiam
            > > wiecej niz on, wiec nie musze byc na czyims utrzymaniu, tak dla informacj
            > i....
            >
            > no to jestes zajebiscie ograniczona umyslowo..
            >
            > Zarabiacie we dwojke ponad 10 tys miesiecznie i szczepic sie o 300 zl?!
            > Wiecej powinnas zostawiac u kosmetyczki i fryzjerki miesiecznie ;)
      • rabat73 Re: Hobby u faceta 10.11.11, 14:51
        Lepiej niech te 300 na hobby wyda jakby miał puścić na panienki. Ciesz się kobieto, że twój mąż ma hobby i w domu siedzi a nie w burdelu
    • allerune Re: Hobby u faceta 09.11.11, 11:46
      > am, to mogę". Mam dosyć, walę głową w mur. Jak to jest z hobby u Was facetów lu
      > b u Waszych partnerów? Do jakiego poziomu można tolerować pewne wydatki?

      Założenie:
      Jeśli nie miałbym dużej nadwyżki zarobków nad wydatkami (ja + moje życie + hobby) to w życiu nie zdecydowałbym się na rodzinę i dzieci.

      Jeśli moje założenie byłoby spełnione, to jakakolwiek próba ingerencji kobiety w moje wydatki/hobby i inne rzeczy pokrywane z pieniędzy, które ja zarabiam, powodowałoby mój niezmierny wkurw.
      • kalllka Re: Hobby- u face 09.11.11, 11:57
        o wlasnie, chodzi o tzw poziom wkurw (...) i do jakiego stopnia dasz sie wydoic.
        (tyle ,ze nie przez swoja zone,, a zone:)
      • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 12:03
        Mi sie wydaje, ze zyc tak, aby bilans miesieczny wychodzil na zero, to takie bardzo konsumenckie podejscie, na zasadzie wszystko "przejeść". Chciałabym coś w życiu osiagnąć i zapewnić dzieciom taki start, że jak wejdą w dorosłe życie, nie będą potrzebowały mojego wsparcia. Staram się również znaleźć złoty środek, nie jestem jakaś chciwa czy skąpa.
        Co to jest duża nadwyżka?
        • allerune Re: Hobby u faceta 09.11.11, 12:31
          nie będę się wypowiadał za resztę społeczeństwa, ja mam nieco inne podejście do życia. Zamiast narzekać na zarobki, zmieniam pracę/kraj pracy aby dostać tyle, żeby nie narzekać. Jako informatyk mogę sobie na to pozwolić więc tutaj może to być zupełnie nieadekwatne. Zarabiając 5000 niestety nie mógłbym poszaleć i prawdopodobnie zdecydowałbym się na wyjazd za granicę...

          > Co to jest duża nadwyżka?

          dla mnie to co najmniej połowa zarobków netto po odliczeniu wszystkich kosztów życia + innych fanaberii

          • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 12:54
            no właśnie, chodzi o to, żeby zachować proporcje. Mój mąż twierdzi, że 5 tys. miesięcznie, to jest fortuna i można szaleć...
            • allerune Re: Hobby u faceta 09.11.11, 13:00
              na ile miesięcy życia macie oszczędności ? gdyby jedno z Was albo oboje miało przestać pracować, w najgorszym możliwym przypadku ?
              • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 13:11
                mamy ogromny kredyt w nieszczęsncyh frankach. Czekam, aż frank trochę spadnie (!), chciałabym spłacić go częściowo i wtedy jesteśmy na zero + pozostaje około 200 tys. zł do spłaty, nadal! Ale rutyna..., prawda?
                Kredyt mamy spory, bo ja sporo zarabiam..., więc w teorii można było sobie na niego pozwolić.
                • allerune Re: Hobby u faceta 09.11.11, 13:55
                  to nie było moje pytanie, jeszcze raz powtórzę, ile miesięcy jesteście w stanie żyć na obecnym poziomie, jeśli przestalibyście dostawać pensje...

                  jeśli mniej niż 3, to jest tragedia, WSZYSTKIE wydatki poza najpilniejszymi powinny zostać ograniczone do momentu aż odłożycie trochę kasy

                  jeśli powyżej 6, dopóki macie takie oszczędności, to pozwól mężowi na wydawanie tych paru stówek... dla dobra Waszego związku i zdrowia psychicznego małżonka
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Hobby u faceta 09.11.11, 16:56

                    >
                    > jeśli powyżej 6, dopóki macie takie oszczędności, to pozwól mężowi na wydawanie
                    > tych paru stówek... dla dobra Waszego związku i zdrowia psychicznego małżonka

                    Nie, WSZYSTKO NA DZIECI. A to co zostanie to można na remont kuchni wydać, albo na nowe zasłony do sypialni. NIC nie powinno zostać dla mężczyzny. Niech się przyzwyczaja.
                    • 19winner84 Re: Hobby u faceta 14.11.11, 21:11
                      moim zdaniem zarabia to może i nawet powinien
    • high-hopes Re: Hobby u faceta 09.11.11, 12:07
      No ale od początku...

      Kredyt jest spłacany? Dzieci chodzą na język?

      Jeśli niczego nie zaniedbuje, płaci rachunki, utrzymujecie swój poziom życia, a na hobby przeznacza swoje pieniądze, to w czym problem? 300-400zł w skali miesiąca to też nie jest fortuna, uwierz że moje jest zdecydowanie kosztowniejsze.

      Ty nie masz hobby? Może czas sobie coś znaleźć.


      Na koniec mała rada.

      Mężczyzna musi mieć hobby. Jeśli chcesz wyhodować nudziarza, którym niewątpliwie stanie się Twój mąż bez hobby, to proszę bardzo.

      Raz jeszcze: Każdy mężczyzna musi mieć hobby, a najlepiej kilka.

      Za radę nie dziękuj, taki już jestem pomocny.
      • aganessa Re: Hobby u faceta- do high hopes 09.11.11, 12:16
        Mimo wszystko podziękuję :-) Miło przeczytało się się Twój post :-) Mam hobby, ale nie kosztowne...Może powinnam pomyśleć o czymś poza domem, nie będę się tak frustrować...
        • kalllka Re: Hobby u faceta (Dickens) 09.11.11, 12:45
          hym, mysle, ze nie myslisz o malzenstwie jako wspolnocie.
          zauwaz, ze montujesz watek tylko po to by potwierdzic negatywy mezowskie i zupelnie nie szukasz porozumienia wewnatrz swojego zwiazku.
          nie wiem jakich masz doradcow w realu, kolezanki czy przyjaciol i czy pomagaja ci, ale jesli masz to sprobuj pierwej z nimi podzielic z watpliwosciami (a propos nadmiernych wydatkow meza:)

          tyle
          (upiornie)
        • moja_sprawa3 Re: Hobby u faceta- do high hopes 25.03.12, 11:25
          Marudzisz kobieto. Namów go na tańsze hobby i po kłopocie.
        • endru62 Re: Hobby u faceta- do high hopes 26.03.12, 09:24
          A moze po prostu czesciej idz z nim do lozka razem i ...bararara.Moze wtedy zmienisz zdanie.
          aganessa napisała:

          > Mimo wszystko podziękuję :-) Miło przeczytało się się Twój post :-) Mam hobby,
          > ale nie kosztowne...Może powinnam pomyśleć o czymś poza domem, nie będę się tak
          > frustrować...
    • aroden szlag trafia na takie teksty 09.11.11, 12:27
      tez mam hobby na ktore wydaje 5 - 8 % dochodow netto i uwazam, ze to jest do zniesienia.

      gdyby mi baba powiedziala, ze dzieci musza sie uczyc jezykow, to od razu bym odpowiedzial,
      ze celem tego malzenstwa sa dla niej dzieci, a maz jest tylko dostarczycielem kapitalu.

      no chyba, z dzieci sa dla ciebie kapitalem ludzkim, czyli inwestycja w przyszlosc ?

      tak, czy tak - myslenie kapitalowe.
      • zalosny.jestes Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe... 09.11.11, 18:35
        Oczywiście żadna wprost się do tego nie przyzna...
        • aganessa Re: Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe.. 10.11.11, 08:28
          oczywiscie... gdzie tam miłośc, zrozumienie, poczucie bezpiecześntwa...
          • e-no-kolego Re: Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe.. 10.11.11, 08:39
            aganessa napisała:

            > oczywiscie... gdzie tam miłośc, zrozumienie, poczucie bezpiecześntwa...

            No włąśnie. Gdzie tu miłość i zrozumienie? Przecież napisałaś, że zawsze miał podobnie. Teraz go usidliłaś i chcesz zamknąć w klatce?
            • aganessa Re: Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe.. 10.11.11, 10:13
              Ja go teraz nie usidlilam, jestesmy po slubie 15 lat. Zawsze hobby bylo, tylko teraz to sie nasila.
              • e-no-kolego Re: Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe.. 10.11.11, 14:40
                Czyli masz już dość jego hobby? I po 15 latach ma być na twoją modłę? :)
                • aganessa Re: Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe.. 10.11.11, 14:46
                  no nie, od 4 lat mamy kredyt, więc potrzeby większe, spory czynsz. Sprawa jest bardzo złożona i ciężko to wszystko ująć w postach. Chodzi też o postawę w stosunku do wszystkiego, czuję się trochę przytłoczona, że większośc spraw, jest na mojej głowie...Ponieważ mój mąż nigdy żadnego rachunku nie zapłacił (oprócz tankowania samochodu), bo "nie ma do tego głowy" (jego słowa), to tak naprawde nie zdaje sobie sprawy ile kosztuje utrzymanie...
                  • e-no-kolego Re: Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe.. 10.11.11, 15:21
                    aganessa napisała:

                    > no nie, od 4 lat mamy kredyt, więc potrzeby większe, spory czynsz. Sprawa jest
                    > bardzo złożona i ciężko to wszystko ująć w postach. Chodzi też o postawę w stos
                    > unku do wszystkiego, czuję się trochę przytłoczona, że większośc spraw, jest na
                    > mojej głowie...Ponieważ mój mąż nigdy żadnego rachunku nie zapłacił (oprócz ta
                    > nkowania samochodu), bo "nie ma do tego głowy" (jego słowa), to tak naprawde ni
                    > e zdaje sobie sprawy ile kosztuje utrzymanie...

                    Pewnie nie jest tak, że nie zdaje sobie sprawy... Ale , jeśli masz z tym problem, to powiedz mu to a nie wypisuj bzdur na forach :)
                    Możesz np wydrukowć twój powyższy tekst i mu go przeczytać,(jak brakuje słów w odpowiedniej chwili).
                    Często można się przyłapać na tym, że mówimy i mamy pretensje o coś zupełnie innego niż przedmoiot sporu. Twoja powyższa wypowiedź zupełnie inaczej brzmi niż "mój mąż wydaje na swe hobby..."
                    Pozdrawiam :)
                  • nowy99 Re: Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe.. 10.11.11, 16:38
                    No wlasnie kochana tu tkwi twoj blad. On musi sam placic wszystkie stale rachunki wasze. Szybko otworza sie mu oczy. Wiem to ze swojego przykladu: u nas maz wykonuje wszystkie przelewy, oplaty i ja nie mam bladego pojecia z rozmiaru tych oplat, no moze mniej wiecej. Ale to powoduje, ze mam taki troche roszczeniowe spojrzenie na moje potrzeby, niezaleznie, czy mozemy sobie na to pozwolic czy nie. Oczywiscie to dzieje sie we mnie, mezowi nie mowie nic na ten temat. Jakos tak po prostu mam wrazenie, ze to jego oplaty, problem.
                    Sceduj na niego oplacanie wszystkiego i tej mega raty tez.
                    My mamy razem wiecej plus rata prawie 3000, kredyt na szczescie w zlotowkach, ale to na nasza czworke i tak malo. Zycie w polsce jest b.drogie, polowe dochodow zzeraja nam oplaty.

                    Wiec regularne 400zl za hobby przy waszych dochodach to niemalo. Przytnij na jego osobiste potrzeby np.ubrania, zapachy.
                    No i przydaloby sie troche wam odlozyc, masz absolutna racje. W ogole reprezentujesz swoim mysleniem mojego meza. Dlatego nie wyobrazam sobie, by on byl takim lekkoduchem jak twoj.
                    Mam dobrze jednym slowem.
                    • aganessa Re: Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe.. 14.11.11, 08:56
                      masz dobrze, to prawda! Twoje słowo "lekkoduch" jest bardzo trafne...Ale on jest bardzo uparty, potrafi zrobić niezłą awanturę, jak wypominam cokolwiek...
              • endru62 Re: Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe.. 26.03.12, 09:26
                Czyli kryzys malzenski.Zrob jak pisalem wczesniej i moze cos sie zmieni..
                aganessa napisała:

                > Ja go teraz nie usidlilam, jestesmy po slubie 15 lat. Zawsze hobby bylo,
                > tylko teraz to sie nasila.
                • endru62 Re: Przecież one mają tylko myślenie kapitałowe.. 13.12.12, 14:53
                  TY sie po prostu starzejesz..Nikt tego nie zauwazyl..Kolezanki i koledzy ???
                  Skonczyla sie 1 Milosc i BEC....
    • vag-auto [...] 09.11.11, 12:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lled Re: Hobby u faceta 09.11.11, 12:54
      facet bez hobby zle, facet z hobby tez zle. to wkoncu jak to ma byc?
      a co on ma za hobby ze wydaje tylko 500zl miesiecznie? scrapbooking?
      ja mam dwa hobby na ktore wydaje znacznie wiecej. jak znajde panne to zostanie mi w kieszeni przynajmniej 3tys miesiecznie :)
      • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 12:56
        no niestety jemu nie zostaje 3 tys w kieszeni...
        • lled Re: Hobby u faceta 09.11.11, 12:58
          popatrz jakiego oszczednego faceta znalazlas. nie chodzi na panienki tylko je w domu.
          takiego faceta tylko ze swieczka szukac.
          • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 12:59
            tego to akurat nigdy, nikt nie może być pewny...kto je w domu, a kto poza domem...
    • pawel_bax Re: Hobby u faceta 09.11.11, 13:45
      Jak ma zdrowe hobby to przy takim zarobku wydaje mi się to OK.
    • spawacz.drewna Re: Hobby u faceta 09.11.11, 13:55
      Dlaczego dzieci musza chodzic na jezyk?
      • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 14:19
        dzieci i chodzenie na języki - to obowiązek! Nie wyobrażam sobie inaczej, żeby za kilkanaście lat mogły dostać dobrą pracę, lub wyjechać za granicę. Zresztą to tylko jeden z przykładów, nie będę wymieniać jakie koszty trzeba co miesiąc ponosić, bo to chyba każdy wie:-(
        • spawacz.drewna Re: Hobby u faceta 09.11.11, 14:35
          Daj dzieciom zyc babo. Nauczenie sie jezyka dla kogos z inteligencja powyzej przecietnej (np ja) to relatywnie krotki okres czasu.


          Widzisz jaki jestem mily.
          • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 14:39
            Jesteś miły :-) Moje dzieci są już całkiem duże - nastolatki, więc trochę pożyły :-)
            • adellante12 Re: Hobby u faceta 09.11.11, 14:47
              Załoze się że wydatki na rózne zajecia dla dzieci znacznie przewyższają kwote która mąż wydaje na swoje hobby...
              Ale jemu się nie nalezy. On przecież nie ma prawa do przyjemności. Ma obowiazki a ty mu wyznaczysz limit wydatków jakie wolno mu wydac na siebie...
              Nie uwazasz że jestes w tym żałosna?????? Zabierasz mu pensje i wyznaczasz kieszonkowe?
              Na wode po goleniu moze sobie pozwolić z górnej półki czy max Przemysławka??
              Jeszcze każ mu ostrzyć nozyki do golenia i wydzielaj papier toaletowy... Byleby na ciebie i dzieci niczego nie brakło...
              A teraz zaproś go do przeczytania tego watku.
              Ale na to braknie ci odwagi...
              • spawacz.drewna Re: Hobby u faceta 09.11.11, 14:51
                ale jej powiedzialas...
              • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 14:56
                uwierz mi, nic mu nie wyznaczam...to nie jest ten typ. Ja mogę wyrazić swoje zdanie tylko, z którym się nie liczy. A na forum nie muszę go zapraszać, nie miałby czasu przeczytać, przy swoim hobby :-(
                • spawacz.drewna Re: Hobby u faceta 09.11.11, 14:59
                  co to za hobby?
                  • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:03
                    Warhammer, gra bitewna fantasy. Kupuje sie rozmaite maty, figurki, wozy bitewne i wiele, wiele innych... Zajmuje to ogrom miejsca w mieszkaniu w bloku. Nastepnie spotykasz sie z kolegami na rozgrywke, ktora trwa kilka godzin, a w sobote i niedziele caly dzien.
                    • spawacz.drewna Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:07
                      Jezu, prawdziwy fan.
                      • high-hopes Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:11
                        Całkiem możliwe, ale ostatnie zdanie postu z 14.56, samo mi zasugerowało.

                        Napisz jeszcze czy sam je maluje? :)
                        • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:13
                          maluje, począwszy od tych malutkich to bardzo dużych dekoarcji...
                          • high-hopes Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:23
                            Niedługo będzie tak

                            Ciesz się, że masz w domu młodego stratega, który jest obdarzony dodatkowo talentem malarskim. Kto wie, czy gdyby Twój mąż nie urodził się w innych czasach, w innym miejscu, nie zmieniłby historii..
                            • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:32
                              ta zmiana historii jakoś mnie nie przekonuje :-( A zdjęcie fajne :-)
                            • talk_jockey Re: Hobby u faceta 26.03.12, 09:55
                              > Ciesz się, że masz w domu młodego stratega, który jest obdarzony dodatkowo tale
                              > ntem malarskim. Kto wie, czy gdyby Twój mąż nie urodził się w innych czasach, w
                              > innym miejscu, nie zmieniłby historii..


                              a juz myslalem ze sie bardziej dzis nie usmieje niz przy czasie mariusza z kalllka
                              tak na marginesie to angielskiego dzieci sie naucza swoja droga ale strategicznego myslenia moze nauczyc tylko tata:D
                    • wj_2000 Re: Hobby u faceta 26.03.12, 17:45
                      Mój wnuk w to wpadł jak miał 13 lat. Teraz ma 17 i od roku się swoich żołnierzyków nie dotyka. Jest taki sklep w alei KEN do którego mnie zaciągał od czasu do czasu. Zostawiałem tam 500 - 700pln. Na szczęście nie co miesiąc:-)
                • high-hopes Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:03
                  Hmm, a może tu nie tyle chodzi o wydatki, a czas poświęcony na hobby. Czyżby zbyt mało czasu poświęcaj Twojej osobie, a wydatki to pretekst? ;)

                  A może to tylko nadinterpretacja..

                  Znów mała rada: Nie atakuj hobby, bo odda. Nie oceniaj, bo i ono potrafi ocenić.
                  • spawacz.drewna Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:06
                    nadinterpretacja
                  • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:11
                    o wszystko łącznie chodzi. Niestety on się do wszystkie bardzo łatwo zapala, potem to mija i jest coś nowego, Warhammer trwa od około 10 miesięcy, wcześniej było coś innego, na samym początku małżeństwa jeszcze coś innego. Spodziewam się, że za rok, będzie jeszcze coś innego a wszystkie figurki będą leżeć na szafach, gdzie się da...
                    • spawacz.drewna Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:17
                      to sprzedaj jak zalega
                      • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:20
                        jeszcze chcę trochę pożyć :-)
                        • sikor0 Re: Hobby u faceta 09.11.11, 15:59
                          Dla mnie to wygląda jakby Cie wkurzało samo hobby (warhammer), albo fakt że w ogóle je ma.
                          Piszesz ze macie mieszkanie w bloku, wiec nawet przy kredycie na 1mln placisz ok 3 tys.
                          Ty zarabiasz wiecej czyli 6500 on 5000 razem 11500-3000=8500
                          Zdaję sobię sprawę, że nie jest to bardzo dużo w duzym mieście na 4 os rodzinę, ale nie przesadzaj.
                          Jedno wyjście na piwo (zgaduje ze autobusem nocnym maz nie wraca) to juz min 150 zl wiec nie takie złe jego hobby. Syna zabierze na mecz Legie czy Wisłe czy gdzie tam mieszkacie juz masz 2x80 + pizze inne dodatki = 250 itd itd...
                          Życie kosztuje i już.
                          Pomyśl sobie o jakimś ciuchu kupionym we wrześniu za ok 300 zl, był ci naprawde potrzebny, gdzie teraz leży ?
                          • aganessa Re: Hobby u faceta 09.11.11, 16:24
                            wiesz, ze kredyt to jedna część. Dochodzi czynsz, kablówka, internet, bilety miesięczne, obiady w szkole, komórki, samochód, wycieczki szkolne, podręczniki, zajęcia dodatkowe, wakacje, ehhh. Oczywiście, że są osoby, które mniej zarabiają, ale ja nie lubię wydać wszystkiego co zarobię...
                  • wojna71 Re: Hobby u faceta 14.11.11, 15:59
                    A kochaniutka dajesz mu dupę? Widać nie. Dlatego chłopina musiał sobie znalezć sobie hobby. Proste jak konstrukcja cepa?
              • zalosny.jestes Przepraszam, ale wypraszam sobie! 09.11.11, 18:38
                adellante12 napisał:

                > Nie uwazasz że jetes w tym żałosna??????

                Żałosny to ja jestem, ewentualnie żałosny może być facet! Żałosna kobieta! Świat się wali!
                • senseiek Nie masz wylacznosci na bycie zalosnym.. ;) 10.11.11, 05:48
                  Nie masz wylacznosci na bycie zalosnym.. ;)
        • endru62 Re: Hobby u faceta 26.03.12, 09:30
          Tak..finasuj ich ucieczke z kraju.A potem bedzie placz iz wyjechaly,mamusie zostawily.A gdzie TATo ??
          aganessa napisała:

          > dzieci i chodzenie na języki - to obowiązek! Nie wyobrażam sobie inaczej, żeby
          > za kilkanaście lat mogły dostać dobrą pracę, lub wyjechać za granicę. Zresztą t
          > o tylko jeden z przykładów, nie będę wymieniać jakie koszty trzeba co miesiąc p
          > onosić, bo to chyba każdy wie:-(
    • jedwabnymajdanek ile wydajesz na...? 09.11.11, 15:40
      buty, bieliznę, świecidełka, masaże, kosmetyki, fryzjera, ubrania itp itd w ciągu jednego miesiąca a ile twój mąż na to samo + hobby?
      jeśli tyle samo lub więcej to musisz z czegoś zrezygnować a jak nie chcesz rezygnować to się odp.. od męża bo on nie jest wołem od zapie...nia 24h
      • aganessa Re: ile wydajesz na...? 09.11.11, 15:48
        zdziwisz się jak Ci powiem, że on kupuje droższe ciuchy, buty ode mnie...24 h zapier...ania to ciężko będzie, jak hobby również obciąża czasowo...
        • cafem Re: ile wydajesz na...? 09.11.11, 16:22
          > zdziwisz się jak Ci powiem, że on kupuje droższe ciuchy, buty ode mnie...24 h z
          > apier...ania to ciężko będzie, jak hobby również obciąża czasowo...

          Czepiasz się, ot tyle.

          Za chiny nie zrozumiem postawy, żeby rodzice odkładali sobie od gęby, byle dzieci miały wszystko.
          Wydaje Ci się, że od kiedy człowiek ma dzieci, to już na swoje przyjemności wydawać nie może? Na głowę upadłaś?

          Moim zdaniem Twój mąż wcale dużo na hobby nie wydaje (w stosunku do zarobków), a Ty się po prostu chcesz przyczepić.
          • endru62 Re: ile wydajesz na...? 26.03.12, 09:33
            A co bedzie kobito gdy zaprzestanie swego hobby i dostanie np. na glowe.Wtedy zabraknie nawet na jezyk.I co wtedy zapytam ??
            Poszukasz innego by mialy na jezyk??
            cafem napisała:

            > > zdziwisz się jak Ci powiem, że on kupuje droższe ciuchy, buty ode mnie...
            > 24 h z
            > > apier...ania to ciężko będzie, jak hobby również obciąża czasowo...
            >
            > Czepiasz się, ot tyle.
            >
            > Za chiny nie zrozumiem postawy, żeby rodzice odkładali sobie od gęby, byle dzie
            > ci miały wszystko.
            > Wydaje Ci się, że od kiedy człowiek ma dzieci, to już na swoje przyjemności wyd
            > awać nie może? Na głowę upadłaś?
            >
            > Moim zdaniem Twój mąż wcale dużo na hobby nie wydaje (w stosunku do zarobków),
            > a Ty się po prostu chcesz przyczepić.
        • maly.jasio zmieniasz temat 09.11.11, 17:37
          aganessa napisała:

          > zdziwisz się jak Ci powiem, że on kupuje droższe ciuchy, buty ode mnie...24 h z
          > apier...ania to ciężko będzie, jak hobby również obciąża czasowo...

          nie o tym bylo.
    • bogdanio Re: Hobby u faceta 09.11.11, 16:26
      U mnie hobby to siłownia :)

      --

      Koldry, Posciele, Poduszki
      gatta, rajstopy dziecięce
      szkolenia dla firm
      strony www
    • jake210 Re: Hobby u faceta 10.11.11, 00:59
      Rozumiem, gdybyscie mieli razem 3-4k, ale powyzej 10k to jakies skąpstwo z Twojej strony. Rozumiem z Ty w ogole nie chodzisz do kosmetyczki, fryzjera i nie kupujesz butow za 300zl?
      Potem dziwic sie, ze facet zostawia: na piwo z kumplami wyjsc nie mozna, hobby miec nie mozna, wizja bycia do konca zycia zapier..lacym kroliczkiem na baterie z funkcją bankomatu moze wyprowadzic kazdego z rownowagi.
      • aganessa Re: Hobby u faceta 10.11.11, 08:27
        nie wiem dlaczego faceci mysla, ze sa bankomatem...Ja mam pensje i naprawde nie szukalam faceta po to, aby mnie utrzymywal. Jakos mnie nie zostawil do tej pory, moze on mnie traktuje jako banomat? Moze perspektywa placenia alimentow na dzieci, nie jest taka rozowa? W tym miesiacu moj maz wydal 1200 zl na hobby, bo byla "okazja", w sierpniu wydal 1600 zl, bo rowniez byla okazja...poza tym kilka stowek miesiecznie kazdego miesiaca. Najgorsze jest to, ze to za kilka miesiey minie, i bedzie nowe hobby...
        Jak juz wczesniej pisalam, wydatki naisilily sie od niedawna. Do tej pory niewiele sie wypowiadalam.
        • fizykakwantowa Re: Hobby u faceta 10.11.11, 12:06
          rany, no my zarabiamy mniej, a na hobby wydajemy więcej, i ja i on. No ale my jesteśmy nieodpowiedzialnymi utracjuszami, rzecz jasna. Szlag by mnie trafił, jakby mi współmałzonek wypominał i jeszcze truł, że mi się pewnie znudzi niedługo. Jak czytam takie posty, to się mizoginom nie dziwie, naprawdę. Róznym Julianon i Janom na stosie. Oni o takich paniach właśnie piszą, i okazuje sie że maja rację. Głupie to, ograniczone, aż sie nóż w kieszeni otwiera. Gupie ludzie, a wśród nich gupie baby.
    • needmoney Facet powinien zarabiać ... 10.11.11, 12:16
      Facet powinien zarabiać i umieć wszystko naprawić w domu (to jedyne słuszne hobby) poza tym oczywiście w aucie też powinien sobie radzić z większością usterek. Oczywiście nie można ulegać stereotypom i dlatego powinien też zmywać, sprzątać i prasować bo kobieta nie jest jego służącą itd. itp.
      A jak mu całkiem zanikną mu jaja to będzie ideał po prostu kobieta ;-)
      Do 5kzł sporo mi brakuje (na szczęście nie mam kredytu) ale gdyby moja kobieta żałowała mi 400 zł na piwko i wypady na ryby to nie była by już ze mną .
      A tak na poważnie to najważniejszy w związku jest szacunek do drugiego człowieka ...
      • aganessa Re: Facet powinien zarabiać ... 10.11.11, 12:20
        no tak, wyglada na to, ze sie czepiam...Dzieki za odpowiedz, w sumie konstruktywną :-)
      • aganessa Re: Facet powinien zarabiać ... 10.11.11, 13:03
        a tak w ogole ile razy w roku cos naprawiasz w domu? Samochod moj maz nie naprawia, mowiac szczerze nawet zarowki nie wymienia - bo zbyt skomplikowany dostep :-( A pranie, sprzatanie, gotowanie, prasowanie, odrabianie lekcji, ufffff, codziennie?
        • needmoney Re: Facet powinien zarabiać ... 10.11.11, 13:47
          aganessa napisała:
          > a tak w ogole ile razy w roku cos naprawiasz w domu? Samochod moj maz nie napra
          > wia, mowiac szczerze nawet zarowki nie wymienia - bo zbyt skomplikowany dostep
          > :-( A pranie, sprzatanie, gotowanie, prasowanie, odrabianie lekcji, ufffff, cod
          > ziennie?

          Jak masz dom i działkę większą od stołu pingpongowego i chcesz jakoś to utrzymać to zawsze jest coś do zrobienia ;-)
          Doceń to że masz nowoczesne auto w którym wymiana żarówki jest skomplikowana jak byś miała golfa III te problemy by cię nie dotyczyły ;-)
          Wiem doskonale że prace codzienne są najgorsze nie leżę przed telewizorem gdy jest coś do zrobienia ale i tego samego oczekuje od wszystkich domowników.
          ps. jak masz problemy z autem gdzie dzwonisz do serwisu czy męża (lub z innymi urządzeniami)?
          • aganessa Re: Facet powinien zarabiać ... 10.11.11, 14:02
            z samochodem - do szwagra :-) Drobne prace domowe - do męża. Ale mieszkamy w bloku, więc rozumiem Cię, jeśli mieszkasz w domu, masz nieporywnywalnie więcej do zrobienia...i częściej...
      • moja_sprawa3 Re: Facet powinien zarabiać ... 25.03.12, 11:41
        needmoney napisał:

        > Facet powinien zarabiać i umieć wszystko naprawić w domu (to jedyne słuszne hob
        > by) poza tym oczywiście w aucie też powinien sobie radzić z większością usterek
        > . Oczywiście nie można ulegać stereotypom i dlatego powinien też zmywać, sprząt
        > ać i prasować bo kobieta nie jest jego służącą itd. itp.
        > A jak mu całkiem zanikną mu jaja to będzie ideał po prostu kobieta ;-)
        > Do 5kzł sporo mi brakuje (na szczęście nie mam kredytu) ale gdyby moja kobieta
        > żałowała mi 400 zł na piwko i wypady na ryby to nie była by już ze mną .
        > A tak na poważnie to najważniejszy w związku jest szacunek do drugiego człowie
        > ka ...
        Nie no kobitka ma problem, może jak pogrozisz mu rozwodem i płaceniem alimentów to zmieni zdanie. Proponuję jeszcze pzrekonać go do przejścia na modelarstwo kartonowe. Wiele tańsze i też absorbujące.
    • astrofan Re: Hobby u faceta 10.11.11, 21:50
      dziewczyno sądzę, że to Ty straciłaś kontakt z rzeczywistością,

      Twój mąż stara się "żyć" a Ty?
    • koham.mihnika.copyright mam hobby i wydaję ile chcę 12.11.11, 13:00
      żona ma hobby i wydaję ile chce (ona).
      • aganessa Re: mam hobby i wydaję ile chcę 14.11.11, 10:32
        a ile zarabiacie i jakie macie obciazenia finansowe?
        • koham.mihnika.copyright wszystko splacone, zona zarabia srednio, ja duzo 14.11.11, 13:24
          w dodatku nie palimy.
          • aganessa Re: wszystko splacone, zona zarabia srednio, ja d 14.11.11, 13:34
            a kto pali w tych czasach? Nie modne, etc. Wsrod naszych znajomych nikt nie pali...
    • lolcia-olcia Re: Hobby u faceta 12.11.11, 15:31
      A ty na na garnuszku u męża jesteś ?
      • aganessa Re: Hobby u faceta 14.11.11, 08:51
        nie jestem na garnuszku u męża, i nigdy nie byłam...
        • lolcia-olcia Re: Hobby u faceta 14.11.11, 19:22
          to nie wiem co się ciskasz
    • altz Re: Hobby u faceta 13.11.11, 18:53
      Straszny wątek. Każdy musi mieć jakieś hobby, inaczej życie jest bez sensu.
      Jeśli życie przeszkadza w hobby, to może warto coś ograniczyć z wydatków, żeby na hobby jednak zostało? Inaczej człowiek robi z siebie osła, cierpiętnika i (uwaga!) uczy dzieci, że są najważniejsze zawsze i ponad wszystko, a życie nie musi sprawiać przyjemności. Gorzka lekcja. A te 5 tys. co całkiem spore pieniądze.
      • aganessa Re: Hobby u faceta 14.11.11, 08:54
        nie jestem takim typem, ze zaluje na wszystko. Wszyscy jezdzimy na nartach, poza tym latem, na fajne wakacje. Chodzimy do kina, basen, etc, cos trzeba bedzie ograniczyc...
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Hobby u faceta 14.11.11, 09:29
          aganessa napisała:

          > nie jestem takim typem, ze zaluje na wszystko. Wszyscy jezdzimy na nartach, poz
          > a tym latem, na fajne wakacje. Chodzimy do kina, basen, etc, cos trzeba bedzie
          > ograniczyc...

          No to ograniczcie. Nie może mężczyzna zarabiać i wydawać całych pieniędzy wyłącznie na rodzinę, i spędzać całego czasu poświęconego na wypoczynek z rodziną. To niezdrowe jest.
          • aganessa Re: Hobby u faceta 14.11.11, 09:37
            widzisz, ja jestem za tym, ze skoro on wydaje na hobby 400 zl miesiecznie, to ja z dziecmi sama jade na narty. Na basen tez chetnie sama pojde, ale nie - tak tez jest zle...Uwierz, nie zmuszam go, aby caly wolny czas spedzal z rodzina...
            • kociuszek_piesciuszek Re: Hobby u faceta 14.11.11, 12:55
              Kolejny temat nudzacego sie admina. A jesli nawet to prawda, to nie moge jakos zrozumiec jak dorosla kobieta, majaca nastoletnie dzieci zachowuje sie jak nastolatka i szuka porady na forum. A juz ta bajka kto ile zarabia, ile wydal i na co, to po prostu zenada. Ludzie, ktorzy pieniedzy nie maja, gadaja wlasnie o pieniadzach.
            • needmoney A kabanosy z lodówki może brać ? 14.11.11, 12:57
              aganessa napisała:
              > widzisz, ja jestem za tym, ze skoro on wydaje na hobby 400 zl miesiecznie, to j
              > a z dziecmi sama jade na narty. Na basen tez chetnie sama pojde, ale nie - tak
              > tez jest zle...Uwierz, nie zmuszam go, aby caly wolny czas spedzal z rodzina...
              A kabanosy z lodówki mąż może brać czy tylko pasztet ?
              Skoro zarabiacie tyle co napisałaś i takie masz podejście do finansów to co będzie jak któreś z was starci pracę lub będziecie mieli prawdziwe problemy finansowe ? Koniec związku ?
              • aganessa Re: A kabanosy z lodówki może brać ? 14.11.11, 13:10
                a Ty ile wydajesz na hobby?
                • janptak Re: A kabanosy z lodówki może brać ? 15.11.11, 08:47
                  Daj mu spokoj kobieto. Takie hobby to nie tylko wydatki, ale rowniez odskocznia od codziennosci, wentyl bezpieczenstwa. Moze to hobby pozwala mu sie wybronic od wczesnego zawalu w pracy, albo od wizyty w burdlu, skad niechybnie przywloklby jakas wenerke?
                  Ja na ten przyklad potrafie w ciegu jednego miesiaca wydac nawet 10 tysiecy na swoje hobby, i to takie paskudne, ze duza szansa jest, ze nie wroce zywy z tych zabaw. No ale czy zyje sie po to aby zap...lac na swoja progeniture tylko? Sumy jakie podalas sa sredniorocznie nieduze, a to ze zmienia mu sie hobby to powinno Cie cieszyc. Znaczy to, ze facet calkiem nie skapcanial, ze jest otwarty na zmiany.
                  Babom to nic nie pomoze :(
                  • aganessa Re: A kabanosy z lodówki może brać ? 15.11.11, 12:16
                    ja wydajesz 10 tys miesiecznie, to jeszcze troszke Ci zostaje, mam nadzieje? :-) Tak baby są okropne, nic nam nie pomoże :-(
                    • janptak Re: A kabanosy z lodówki może brać ? 16.11.11, 02:00
                      aganessa napisała:

                      > ja wydajesz 10 tys miesiecznie, to jeszcze troszke Ci zostaje, mam nadzieje? :
                      > -) Tak baby są okropne, nic nam nie pomoże :-(

                      Wiesz, nie mowa o mnie. Moje hobby to moja sprawa, podalem tylko przyklad, ze pasja moze byc duzo bardziej kosztowna i zajmujaca w porownaniu do niewinnej rozrywki twojego meza.
                      Nie odnioslas sie do drugiej czesci mojej wypowiedzi. Takie dodatkowe zajecie to wentyl bezpieczenstwa moze byc. Jak mu zabierzesz te niewinna rozrywke, to moze sie okazac, ze stracisz duzo wiecej.
                      • aganessa Re: A kabanosy z lodówki może brać ? 16.11.11, 11:04
                        ja mu nie zabiorę, to nie jest takie łatwe...wiele osób nie ma hobby, lub najzwyczajniej w świecie lubią chodzić na grzyby, czytać ksiązki, etc. Czasami takie silenie się na oryginalność, na zasadzie"zastaw się a postaw się" też może doprowadzć do straty, w drugą stronę...
                        • moja_sprawa3 Re: A kabanosy z lodówki może brać ? 03.04.12, 09:46
                          Nie wiem, ale chyba ci pisałem zrób by przeszedł na modelarstwo kartonowe. O wiele tańsze niż warharmer , potwierdzam te systemy bitewne wciągają. faktycznie trzeba mieć zainteresowania , ale z drugiej strony nie można przesadzać.
              • koham.mihnika.copyright zostaw kabanosy, sa moje. 15.11.11, 09:36

    • masher Re: Hobby u faceta 15.11.11, 13:21
      przepraszam cie bardzo, marudzisz ze ma hobby? to co ma chlac, na dziwki chodzic, z kumplami lazic? wez sie kobieto zastanow czego ty chcesz. facet konkret ktory ma zainteresowania a baba truje mu ze taki siaki owaki...

      ile mozna wydac? przykladowo 10k na zaglowke i osprzet mozna, mozna tez sie tluc na cudzych slono przeplacajac i nie majac komfortu ani zabawy. mozna na wiele innych rzeczy wydac tylko kwestia czy to ma sens...
    • aganessa Re: Hobby u faceta 16.11.11, 13:20
      dziękuję za radę!
    • aganessa Re: Hobby u faceta 21.03.12, 15:53
      Reaktywuje wątek. Mamy marzec, hobby uległo zmianie, po raz kolejny. Wydatki na poziomie 500 zł miesięcznie na chwilę obecną. Zarobki te same...
      • kalllka Re: Hobby u faceta 21.03.12, 16:24
        moja pamiec nie zanotowala wpisu ale dostac sie do archiwum wyborczej by sprawdzic zrodla i slad po wpisach, prozny trud i strata czasu, a przy mnozacych sie jak grzyby po deszczu nowych nickach rzecz niemozliwa,,
        wiec sie zapytam bezposrednio moze 'panna' odpowie

        samas czy kto inny wpadl na pomysl walka wszechczasow i przerobienia forow
        ( podnoszenia ich czytelnictwa) za pomoca np wstecznego datowania watkow?




      • jedwabnymajdanek Re: Hobby u faceta 23.03.12, 19:41
        skoro reaktywowałaś wątek, to weź sobie przeczytaj wszystkie posty, tam uzyskasz odpowiedz na swoje pytanie bo nikomu nie chce się pisać tego samego jeszcze raz
      • norbertrabarbar Re: Hobby u faceta 27.03.12, 11:36
        Powiedz mi co twój mąż ma z życia poza tym, że na ciebie patrzy już 15 lat, a bachory pewnie i tak robią co chcą i mają go gdzieś? Czy jego życie ma się ograniczać do ciebie, pracy i domu? Wysoką cenę płacą mężczyźni za trochę seksu w młodości, bo przecież niczego innego od kobiet nie oczekują...

        PS. Dzieci muszą się uczyć angielskiego? To niech się uczyć za darmo, a jak są zbyt głupie to może nie warto marnować pieniędzy? Kredyt? Zamień mieszkanie na mniejsze i tańsze - sama napisałaś gdzieś, że nie jesteś materialistką więc nie będzie chyba z tym problemu?
    • nosorozecwlochaty Re: Hobby u faceta 23.03.12, 23:14
      Już myślałem że będzie jakiś fajny wątek a tu tylko trolle zawracają d u p ę.
    • stolowkowy Re: Hobby u faceta 25.03.12, 04:21
      a ty ile zarabiasz? W koncu to sa jego pieniadze a nie twoje. On ciebie tylko 'trzyma' do poslug. Jak nie zarabiasz i to duzo to nie masz zadnych praw do jego pieniedzy. Obudz sie, komuny juz nie ma a niewolnictwo mezczyzn juz sie skonczylo. Faceci, przestancie byc ciotami i upomnijcie sie o swoje prawa! Mysli taka jedna z druga, zaprosi sie do faceta, pociagnie za jakis sznureczki, da mu tu i tam a konsekwencje sa straszliwe!!! Potem takiej w glowie sie przwraca i chce sie dopiac do tych 5000!!!!
      • zuzanna5.0 Re: Hobby u faceta 25.03.12, 21:28
        A ile miesięcznie wydaje na siebie oprócz hobby?Może to wszystko się sumuje w wielki wydatek?Np.piwo,drogie ciuchy,fajki,itp.
        A moze Cię wkurza ,ze on taki beztroski,a Ty masz wszystko na swojej głowie i się zamartwiasz?
    • talk_jockey Re: Hobby u faceta 26.03.12, 10:05
      nasza rata to kolo 2.5 tys miesiecznie. 300 zl to jest ta dolna granica, to jest raczej 400, a ostatnio coraz wiecej, nasila sie...niestety

      stawiam dwie stowy na kursie 1.3 ze w tajemnicy przed toba na warhammera wydaje lekko siedem stow miesiecznie - i ile jeszcze na narkotyki i alkohol do tych calolikendowych spotkan

      ostatecznie tez nie napisalas ile na fryzjera i kosmetyczke wydajesz miesiecznie:)?

      i jezcze mnie ciekawi czy sama w jakims obcym jezyku sie porozumiewasz, greka na ten przyklad klasyczna jest ci pewnie obca?
      • aganessa Re: Hobby u faceta 29.03.12, 13:21
        porozumiewam sie w 2 jezykach, oprocz polskiego. Ale nie mowa o moich jezykach, ktorych uczylam sie wiele lat temu.
    • talk_jockey Re: Hobby u faceta 26.03.12, 10:12
      chialem jeszcze tylko zauwazyc ze gdyby nie moje hobby na które wydawalem 80% zarobków i gdyby mnie wtedy jakas stłamsiła pani to nie byłbym teraz bogatym artystą ale stolarzem bez kilku palców
    • man_sapiens Re: Hobby u faceta 26.03.12, 23:26
      Odwal się, babo, od jego hobby. Pracuje się po to, żeby żyć, a nie żyje po to, żeby pracować (na innych zwłaszcza).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka