Dodaj do ulubionych

podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kobiet?

29.08.15, 16:29
pytanie przede wszystkim do panów:

spotykam się z opinią, że wielu mężczyzn traci zainteresowanie, gdy kobieta wykazuje inicjatywę (np. to on nawiązuje pierwszy kontakt, zaczyna rozmowy przy okazji spotkań czy na fb, a nawet zaprasza na kawę), bo wolą sami "zdobywać" wybrankę.

Prawda to, czy - w obecnych czasach - już tylko stereotyp? :)

Jak np. odbieracie zaproszenie na kawę/do kina/jakiekolwiek inny pretekst randki ze strony kobiety?

Obserwuj wątek
    • monty007 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 30.08.15, 16:07
      Mam wielki szacunek dla kobiet potrafiących wyjść z roli księżniczki w wysokiej wieży i decydujących się wykonać pierwszy krok w celu nawiązania relacji z mężczyzną, który im wpadł w oko. Na pewno nie straciłbym zainteresowania taką kobietą tylko dlatego, że wykazała się inicjatywą. Fajnie jest "zdobywać", ale i miło od czasu do czasu być "zdobytym". Raz w życiu przytrafiła mi się taka sytuacja, niestety wtedy nie podjąłem rękawicy, czego dziś żałuję.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 19.09.15, 22:21
        No widzisz, a nie skorzystałeś;)
        • monty007 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 20.09.15, 15:32
          No widzisz, a nie skorzystałeś;)

          Nie skorzystałem z powodów nie związanych z faktem, że to dziewczyna wyszła z inicjatywą.
    • feel_good_inc Należy jasno określić, czy mówimy o inicjatywie... 31.08.15, 11:39
      ...czy o zwykłym popieprzeniu.

      Bo na hasło "Pójdziemy do kina?" raczej żaden nie odpowie "Nie jesteś godna mnie, wywłoko!".

      Natomiast 180 smsów w ciągu 4 godzin, zawierających pełne spektrum szantażu emocjonalnego i opisujących wspólne pożycie po nieuchronnym ślubie, może nieco zaniepokoić niedoszłego kochanka ;)
      • firlefanz Re: o stalkingu nie mówimy ;) 31.08.15, 18:31
        chodzi mi o sytuacje, gdy dziewczyna wprost (tzn. bez uciekania się do aluzji) proponuje kawę albo kino. Albo gdy częściej niż mężczyzna zaczyna rozmowę - czy to na fejsie, czy w realu; pierwsza prosi faceta o numer telefonu czy zaprasza do znajomych.

        Ja generalnie mam z tym problem - nie tylko w kontekstach podrywowych - że boję się narzucać ludziom, więc zdarzają mi się różne idiotyczne rozkminy :)
    • obrotowy tak i nie. 31.08.15, 13:01
      firlefanz napisała:
      > Prawda to, czy - w obecnych czasach - już tylko stereotyp? :)


      Na wsi - prawda.
      U mnie we Warsiawie - stereotyp.

      No to teraz wybieraj, czy wolisz swieze wiejskie powietrze, czy smrod spalin.
    • akjawah Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 05.09.15, 01:46
      firlefanz napisała:
      > Jak np. odbieracie zaproszenie na kawę/do kina/jakiekolwiek inny pretekst randki ze strony kobiety?

      To jest miłe. Nie ukrywam łechce męskie ego. Pozostaje jednak świadomość, że tak śmiała i pewna siebie kobieta jest dużym wyzwaniem dla faceta. W tym sensie - że bez problemu wybierze sobie innego faceta. Z drugiej strony to pozytywne - bo nie robimy za czasoumilacz i usychającą gałąź do czasu znalezienia nowej. Wbrew pozorom - nic nie dostajemy na tacy gotowego.
      • kalllka Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 05.09.15, 15:48
        O i to jest dobre podejście.
        Sama, jak firlefanz, mam trochę stracha trochę uprzedzeń, by pierwsza nawiązać znajomość. Ot, tak :wejść, zobaczyć, zdobyć. .
        Po pierwszym wrażeniu, nawet jeśli rzuca na kolana, potrzebuje trochę poobcowac z moimi emocjami.
        Pózniej pouśmiechać, pospotykac /przypadkowo/ powygłupiać się., / porobić z siebie idiotkę/ aby zobaczyć jak na mnie reaguje. Nawet jeśli nie ma jednoznacznych przesłanek, nawiązuje znajomość, jeśli nie dla bliskosci, przyjaźni to choćby dla ciekawej znajomosci.
        Zaden człowiek nie chciałby być podawany na tacy; a z moich doświadczeń wynika, ze nie ma nieciekawych ludzi.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 19.09.15, 22:17
          a z moich doświadczeń wynika,
          > ze nie ma nieciekawych ludzi.

          Ładnie powidziane. Zgadzam się!
        • obrotowy czy ja wiem ? 24.09.15, 14:02
          kalllka napisała:
          Zaden człowiek nie chciałby być podawany na tacy;

          Czy ja wiem ? - Ja tam lubie, gdy ktos mi sie na tacy podaje...
          Mozna sie spoojnie przyjrzec potrawce i ocenic na chlodno - czy warto ja skonumowac...
    • to.niemozliwe Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 05.09.15, 22:17
      Inicjatywa mile widziana. Domniemania utrata zainteresowania jest stereotypami.
    • ina_nova Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 09.09.15, 11:50
      Ja nie facet, ale powiem tak...chrzanię to, co na ten temat myślą panowie :) gdybym była teraz na etapie podrywania faceta, to pewnie jeśli już, skusiłby się taki, który nie ma z tym problemu. I bardzo dobrze. Nie zależałoby mi na takim, który ma problemy egzystencjalne tego sortu ;]
      • miau.weglowy amen ;)/nt 11.09.15, 20:26

      • grzeczna_dziewczynka15 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 19.09.15, 22:16
        Ale nie jesteś na etapie podrywania, jak rozumiem;) Gdybać to każdy może;)
    • trzy.po.piatej Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 20.09.15, 15:17
      Jestem Pania i ostatnio wyszlam z inicjatywa. Otrzymalam odpowiedz: dla ciebie jestem zajety. Nigdy nie rozpatrywalem cie w takich kategoriach. Odczytalas sygnaly ktorych nie bylo. Wyglada na to, ze musze przyjac to na tors.
      • monty007 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 20.09.15, 15:30
        Widzisz, a mężczyźni dostają takie odpowiedzi co drugi dzień i jakoś z tym żyją :)
        • trzy.po.piatej Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 20.09.15, 16:22
          Zalezy ktorzy mezczyzni. Sa tacy co w glowie im sie nie miesci ze ktos moglby im odmowic. A jak to sie stanie, to furia i zadza zemsty nie zna granic.
          • monty007 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 20.09.15, 18:17
            Sa tacy co w glowie im sie nie miesci ze ktos moglby im odmowic. A jak to sie stanie, to furia i zadza zemsty nie zna granic.

            Sądzę, że tacy furiaci to mniejszość męskiej populacji.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 20.09.15, 16:32
        Zastanawiam się, czy to dobra czy zła reakcja. Z jednej strony, trochę mało hmm, delikatna. Z drugiej, przynajmniej wiadomo, co i jak i nie będziesz się łudzić.
        • monty007 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 20.09.15, 18:14
          Lepiej i uczciwiej dostać kosza wprost i wiedzieć, na czym się stoi, niż być zwodzonym niejednoznacznymi sygnałami ("niech się sam/a domyśli, że go/jej nie chcę").
          • trzy.po.piatej Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 20.09.15, 20:00
            Mozna odmowic bez buractwa
      • firlefanz Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 20.09.15, 23:04
        jeśli to cytat to rzeczywiście powiedzenie "dla ciebie jestem zajęty" jest mało eleganckie.
        choć z drugiej strony: taka brutalna szczerość bywa czasami lepsza. bo gdy ktoś nam się podoba to niejednokrotnie sami siebie oszukujemy i łudzimy się, że np. "akurat w ten weekend nie mam czasu" oznacza naprawdę brak czasu a nie brak ochoty na spotkanie.
        • obrotowy nie... 24.09.15, 14:06
          firlefanz napisała:
          > jeśli to cytat to rzeczywiście powiedzenie "dla ciebie jestem zajęty" jest mało
          > eleganckie.
          > choć z drugiej strony: taka brutalna szczerość bywa czasami lepsza.


          - mozna mowic szczerze - ale nie btutalnie.

          - samo - "jestem zajety" - jest tak samo jasne, ale nie jest nieeleganckie.
          • firlefanz Re: nie... 25.09.15, 18:32
            zgadzam się, że wypowiedź cytowanego pana była chamska.
            chodziło mi o to, że efekty zbytniej dyplomatyczności też są złe. Bo część ludzi jest dobra w łapaniu sugestii, a część musi otrzymać komunikat wprost.
    • taki-sobie-nick Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 04.10.15, 18:51
      krowodrzak napisał:

      > Jeżeli jest to spokojne

      Zdefiniuj podryw spokojny i podryw nachalny.


      i czasowo facet wybiera

      Co to ma znaczyć "czasowo wybiera"?
    • lenkapap Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 13.10.15, 17:33
      Jestem kobietą..wyszłam z inicjatywą już dwa razy do dwóch różnych mężczyzn...dostałam w obu przypadkach kosza.
      Zainicjowałam "przypadkowo",po wcześniejszych oczywistych sygnałach Panów,że są mną zainteresowani. Oni nie mieli żadnych na mnie namiarów ja miałam ( charakter pracy )wiec się odezwałam...zero zainteresowania ;-) Chyba jednak Panowie nie lubicie kiedy kobieta wychodzi z inicjatywą-niestety!
      • m.a.l.a_syrenka Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 13.10.15, 19:08
        Płochliwe te stworki są, jakby im groziło odgryzienie głowy ;-)
        • lenkapap Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 13.10.15, 19:12
          ja myślę,że jak są sami rozmawiaja twarza w twarz to są odważni,gorzej na zewnatrz,boją się że wpadną u żony,kobiety,o czym my podrywane nie mamy pojęcia.Dlatego często bywa cisza po małym flircie.
      • monty007 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 14.10.15, 23:13
        Chyba jednak Panowie nie lubicie kiedy kobieta wychodzi z inicjatywą-niestety!

        Dwa przypadki to za mało, żeby wyciągać kategoryczne wnioski.
    • superzielona120 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 14.10.15, 23:16
      ja jestem kobietą, młodą, zawsze wychodzę z inicjatywą. Generalnie faceci jesli mnie zaczepiają to dostaja kosza (choc nie wszyscy) natomiast ja nie mam żadnych oporów żeby podrywać facetów, zapraszać ich gdzieś etc. Czemu mam być z kimś kto mnie wybrał jak mogę byc z kimś kogo ja sama chcę???? No ale przyznam się, że dostałam kosza nie raz^^ chyba z 5 razy minimum, ale ja mam wiele podbojów bo lubię podrywać facetów. W każdym razie takie centralne kosze były oczywiście pobolały ale zapomniałam szybko, teraz ci faceci sa moimi dobrymi znajomymi, podrywy uważam za niebyłe ^^ Jednak mój facet jest strasznie przewrazliwiony że zaraz go zostawię, czego kompletnie nie rozumiem, bo przeciez tez musiałam go poderwać co ostatecznie wcale nie było takie proste^^ skoro już się wysiliłam to po co mam rzucać ^^ Ja akurat się nie boję, jeśli nie będzie chciał ze mną być to nie, poradzę sobie sama i poderwę kogoś innego jak mi sie podoba. Generalnie nie widze różnicy w tym czy to facet podrywa czy kobieta. Każdy powinien podrywać kogo mu sie podoba, nie rozumiem po co czaić sie i czekać nie wiadomo na co. :-) Działać trzeba^^
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 17.10.15, 19:16
        Ja muszę sama podrywać - po pierwsze, też wolę se poderwać, tego, co mi sie podoba. A ostatnio, ci, co mnie podrywają mówią mi, że ich onieśmielam. I radź sobie z takim.
        • perfum Re: podryw:jak to jest z inicjatywą ze strony kob 19.10.15, 16:36
          grzeczna_dziewczynka15 napisała:
          A ostatnio, ci, co mnie podrywają mówią mi, że ich onieśmielam.
          I radź sobie z takim.

          - normalnie: glaszczesz po glowce, calujesz w czolko i mowisz: - chodz moj Misiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka