Dodaj do ulubionych

Jak poradzić sobie z samotnością?

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.05, 21:09
Ten sam temat założyłam na forum "kobieta". Ciekawa jeste, co do napisania
mają mi mężczyźni... A więc do dzieła:

Witam!
Mam 21 lat i czuję się bardzo samotna :(
Z "zewnątrz" niby wszystko wygląda ok: studiuję, mam mnóstwo znajomych, wiele
zainteresowań, które rozwijam. Na codzień jestem wesoła, uśmiechnięta,
towarzyska. Często wychodzę z domu, spotykam się z ludźmi... Ktoś mógłby
powiedzieć "czego ona jeszcze chce od życia?"...
"Wewnątrz" mnie natomiast sprawa wygląda zupełnie inaczej, czuję się bardzo
samotna, niespełniona. Chodzi tu oczywiście o brak drugiej połówki. Zawsze
marzyłam o wielkiej miłości, chciałam być kochana (kto by tego nie
chciał...). Byłam jednak zamknięta w sobie, nieśmiała... Chorowałam na
depresję, leczyłam się u psychiatry oraz u psychologa... Miałam nieudaną
próbę samobójczą, pół przez roku uczęszczałam na terapię, zarówno grupową jak
i indywidualną. Zmieniłam swoje zycie, wyzbyłam się kompleksów, nabrałam
pewności siebie, zdobyłam wielu przyjaciół... Jestem dumna z tego, co już
osiągnęłam, ale ciągle brakuje mi tego najważniejszego - uczucia, że ktoś
mnie kocha, ze ktos o mnie myśli, że ktoś się o mnie troszczy, że komuś się
podobam. Nadal marzę o wielkiej milości, ale wiem, że jest to mało realne.
Chciałabym natomiast poznać kogoś, z kim mogłabym sie związac i byc moze
stworzyć udany, partnerski związek. Często wychodze z inicjatywa, gdy ktos mi
sie podoba, ale zawsze dostaje kosza. Juz nie wiem, co ze mna jest nie tak.
Coraz częściej mam doła i coraz częsciej nie mam ochoty na dalsze zycze. Mimo
to po kolejnych porazkach wstaję i probuję dalej walczyc o swoje szczęście.
Czuję natomiast, że mam na to coraz mniej sił, czuję się coraz gorzej...
Nadal uśmiecham sie wsrod ludzi i udaję, ze wszystko jest ok, ale czuję się
coraz gorzej. Zaczełam nawet myśleć, ze moje niepowodzenia wynikają z mojego
wyglądu. Patrzę jednak w lustro codziennie od 21 lat i widzę w nim ładną
twarz, zgrabne, zadbane ciało... Coraz częsciej jednak myślę sobie, że ludzie
(mężczyźni) uważają inaczej, ze nie patrzą na mnie jak na atrakcyjną kobietę,
tylko koleżankę do pogadania. Czasem czuję się mało atrakcyjna, niespełniona
jako kobieta :( To bardzo boli i nie umiem sobie z tym poradzić! Proszę o
jakąś radę, może o jakieś miłe słowo, ponieważ jestem w dołku i nie umiem
wyzbyć się negatywnych myśli... Niedawno zauroczyłam się kimś, mam wrażenie
ze ta druga osoba jest mną zainteresowana, ale boje sie, ze tak tylko mi sie
wydaje i jak zwykle zostane odrzucona :(
Pozdrawiam, dziękuję wszystkim, ktorzy przeczytali moją wypowiedź!
Obserwuj wątek
    • robert-t Re: Jak poradzić sobie z samotnością? 11.02.05, 21:22
      Mężczyznę znajdź ładna, zgrabna, zadbana kobieto - ot co, nie czekaj aż Cię
      ktoś łaskawie uwiedzie - tylko aktywnie znajdź najlepsze dla młodej kobiety
      lekarstwo na stres.
    • Gość: Muza28 Re: Jak poradzić sobie z samotnością? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 22:18
      ja mam 28 lat i też jestem samotna, tylko że ty jak piszesz jesteś ładna a ja
      nie, więc już jesteś na starcie w lepszej sytuacji. Głowa do góry. Ja wierzę że
      znajdę kiedyś szcześćie i tobie życzę tego samego. Bez nadzieji trudno jest
      żyć. Pozdrawiam
      • Gość: samotna Re: Jak poradzić sobie z samotnością? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.02.05, 14:18
        Gość portalu: Muza28 napisał(a):

        > ja mam 28 lat i też jestem samotna, tylko że ty jak piszesz jesteś ładna a ja
        > nie, więc już jesteś na starcie w lepszej sytuacji. Głowa do góry. Ja wierzę
        że
        >
        > znajdę kiedyś szcześćie i tobie życzę tego samego. Bez nadzieji trudno jest
        > żyć. Pozdrawiam



        No właśnie... Z tu jest pewnien problem... Uroda to rzecz względna. Ja dbam o
        siebie i podobam się sobie. Myślę jednak, że trudno jest obiektywnie ocenić
        swój wygląd. Coraz częściej nachodzą mnie myśli, że mężczyznom się nie podobam :
        ( No bo gdyby było inaczej, to pewnie daliby mi to odczuć. A ja nie jestem
        nigdy adorowana, podrywana, nikt nie prawi mi komplementów... Z drugiej zaś
        strony nie wierzę, że na świecie są same pustaki, dla których najważniejszy
        jest wygląd. I szczerze mówiąc (pisząc) wolałabym faceta, który zainteresował
        się moim charakterem, a nie wyglądem tylko...

        Muza - A jak Ty radzisz sobie z tym dobijającym uczuciem samotności? Szukasz
        kogoś, czy czekasz aż to on Cię znajdzie?

        Pozdrawiam i również życzę szczęścia! Ja też po cichu wierzę, że któregoś dnia
        spotkam na swej drodze tego "jednego jedynego" ;)
        • mad29man Re: Jak poradzić sobie z samotnością? 16.02.05, 00:10
          No właśnie powiem Wam, że to zjawisko jest zadziwiające. Ja jestem samotny od 3
          m-cy, kleją się do mnie same "pustaki". Wiem że przyciągam jakoś kobiety, wiem
          że nie jestem jakimś tłukiem w dresie. Ale przecież nie zwiążę się z pustakiem
          z boskim dekltem i lśniącymi oczami tylko po to by przestać być samotnym. Z
          kolei jak laska jest super mądra, ambitna i wogóle, to zazwyczaj wcale nie
          pociąga - nie jest ładna. Rzadko to idzie w parze. No i gdzie są u licha te
          laski, które nie są puste czyli mają jakieś pasje, zainteresowania, pomysły,
          ambicje, a jednocześnie są demonami seksu, zachowują się i patrzą tak, że
          normalny facet zapomina co miał powiedzieć i traci wątek. Wymarły do cholery?
          Dlaczego ciągle spotykam mądre smoki albo głupie królewny? O co chodzi?
          Może one mieszkają w jakimś innym miescie? Może nie w Warszawie?????????????
          • mikajanka do mad29man 16.02.05, 09:14
            Moze jesteś zbyt wymagający? znam wiele ślicznych i inteligentnych kobiet,
            studiujących, cieszących się życiem. Pytanie raczej powinno brzmiec-co uważasz
            za śliczne?
            Z tego co wiem, meżczyźni boją się ładnej i mądrej, twierdząc, ze to mieszanka
            wybuchowa...
            M.
            • mad29man Re: do mikajanki 16.02.05, 21:37
              Siemka,
              No więc to nie jest kestia strachu. Po prostu nie spotykam takich dziewczyn.
              Ale wnosząc po tym co piszesz, wiesz gdzie one są :-)
              Ale pewnie i tak mi nie powiesz.
              Pozdrawiam, madman
              • Gość: Tita Re: do mikajanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:23
                To ciekawe, ma podobne doświadczenia z mężczyznami jak Ty z kobietami - albo
                mądre smoki albo głupi książęta, z przewagą tych drugich. Jedni mają pretensje,
                że nie wyznaję zasady pt. "wygląd nie jest ważny", drudzy - że czasem usiłuję
                przerwac monolog o nich samych. Czy gdzieś są inni faceci? Bo chyba nie w
                Warszawie???:)))))
                Może mam zbyt wysokie wymagania? Zaczęłam się nad tym zastanawiać po
                przeczytaniu artykułu o tym, że co trzecia wykształcona Polka w okolicach
                trzydziestki nigdy nie wyjdzie za mąż. Mam teraz dylemat - przestać czekać na
                "iskrę" i załapać się do grona "szczęśliwych" żon, czy szukać motyli w sercu i
                wciąż skazywać się na samotność? Bóg wie co gorsze...
          • hebe82 Re: Jak poradzić sobie z samotnością? 18.02.05, 22:54
            No tak, takie dziewuchy mieszkają w krakowie. Piekne i inteligentne zarazem.
            Dużo takich znam. Sama taka jestem, hehe:-)
            Cieplutko pozdrawiam!
        • Gość: expert? wrzuć fotkę to skończy się dylemat IP: 83.238.200.* 16.02.05, 11:36
          zrób sobie zdjęcie i podaj do niego link
          albo jeśli już masz to wyślij na email

          wiadomo że wypowiedzi facetów w internecie są nieobiektywne ale jeśli
          conajmniej kilku powie że im się podobasz to masz odpowiedź: znajdziesz takiego
          któremu się spodobasz
    • azazela Re: Jak poradzić sobie z samotnością? 11.02.05, 23:00
      zaakceptowac... a przynajmniej probowac zaakceptowac
    • tygrysio_misio Re: Jak poradzić sobie z samotnością? 11.02.05, 23:13
      na krutka mete to piki sie pije to jest super
    • Gość: Muza28 Re: Jak poradzić sobie z samotnością? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 17:28
      jak sobie radzę z samotnością ? Mimo że nie mam nikogo, mam duże poczucie
      humoru i dużo znajomych. Staram się podtrzymywać przyjaźnie ( bo uważam) że to
      jest bardzo ważne. Oraz mieć jakieś zainteresowania. Był taki okres że nie
      chciało mi się nigdzie chodzić na dyskoteki i pubów ( bo mówiłam sobie że i tak
      nikogo nie poznam, po co, na co). Ale teraz to się zmienia, staram się chodzić
      na wszystkie możliwe imprezy, i już nie myśle o tym czy kogoś poznam czy nie,
      co o mnie myślą. Najważniejsze to jest korzystać z życia i wierzyć że będzie
      lepiej. Jak znajdę drugą połówkę to będzie dobrze, jak nie to nie ( będzie mi
      smutno), ale co zrobić. Przecież nie ma nic na siłę.
      Piszesz, że mężczyźni nie zwracają na ciebie uwagi. Znam mnóstwo ładnych
      dziewczyn, które jeszcze nie znalazły swojej połówki albo dopiero teraz ją
      znajdują np. w wieku 28 lat. Więc uważam że naprawdę masz jeszcze czas i mogę
      się z tobą założyć że wkrótce kogoś znajszdziesz. Czego ci serdecznie życzę.
    • Gość: andrejew Re: Jak poradzić sobie z samotnością? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 21:07
      Z Tą Twoją samotnością to jakaś lipa, jeśli jesteś taka ładna i zadbana, to
      znajdziesz chłopaka prędzej czy później, a może wydaje ci sie tylko, że jesteś
      taka cool?
    • pewien_student :) 12.02.05, 21:39
      ehh... (poza proba samobojcza i depresja kliniczna) skad ja to znam :P.
      nalepszy patent do jakiego mi sie udalo dojsc przez wszystkie moje lata
      samotnosci (21 tez nota bene ;P, choc bylo kilka srednio udanych prob ) to tyle,
      ze nie warto sie tym przejmowac. tak po prostu, olac i miec cicha nadzieje ze
      kiedys sie znajdzie jakas wariatka co mnie pokocha, a ja ja, i bedzie sielsko,
      slodko i takie tam bzdety. moze sie myle, moze trzeba walczyc ale... chyba za
      kazdym razem jak probowalem to marnie konczylem, raniac po drodze kilka osob z
      soba wlacznie. ale jesli mam racje to... spokojnie, mlodzi jeszcze jestesmy i
      mamy (zakladam :P ) sporo czasu przed soba.
    • Gość: c.kapturek Re: Jak poradzić sobie z samotnością? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 23:04
      przepraszam, ale z racje takowej, iż hasam sobie po tym forum, to wdepnełam i
      przeczytałam twe słówka.
      hmmm.....być może twój problem tkwi w twej podświadomości, ponieważ świadomość
      jest już uleczona jak to napisałaś. mimo to, gdzieś tam głeboko masz jeszcze
      jakiś "opór", "blokadę". nie wiem może przed tym, że jak poznasz kogoś i np
      spotykasz sie z nim, to poznawszy cię bliżej nie zakceptuje ciebie, bo jakby
      wróci twe poprzednie zachowanie osoby zamknietej w sobie itd......
      piszesz, że się zmieniłaś, nabrałaś pewności siebie, ale jak tylko pojawi się
      jakaś nieudana, powiedzmy próba, znów pojawią sie w tobie poczucie goryczy,
      żalu.
      ba, wiec nie myśl o tym co bedzie, że zostaniesz odrzucona, uśmiechaj sie dalej
      pieknie, a osobę zainteresowana postaraj sie wiec oczarować, jesli nie
      wdziekiem zewnętrznym,(bo tym nie musisz jak piszesz) to swoja duszyczką. tylko
      nic na siłe, spokojnie, bo spłoszysz sobie ptaszka ;DDDDDDDDDD
      wiec przesłyłam tobie miłe słówko, życzę jak najwiecej pozytywnego myślenia,
      jak pisują poprzednicy nie zdaręczaj się.
      niedługo wiosenka, 3maj się, moc szczęścia życzę, podzr :)))))))))))
    • nibyktos odradzalbym 16.02.05, 00:41
      pokladania wszelkiej nadzieji na poczucie sie "pelna" na inna osobe
      • burrunduk sie zgadzam 16.02.05, 22:37
        drugi człowiek nie jest lekarstwem na samotność
        czasem mi se zdaje, ze samotność jest raczej cechą charakteru niż stanem
        psychicznym, czesto zwiazana z głebsza wrazliwoscią
        nie oczekuj że ktos rozwiąże twoje problemy, bedzie ci podporą, opieką i
        lustereczkiem
        młodziutka jeszcze jesteś i bardzo wiele przed tobą
        ucz sie pracuj ciesz sie życiem
        jesli jestes niesmiała to moze szukaj wirtualnie - w dzisjejszych czasach to
        chyba dobry sposób na znalezienie partnera
        powodzenia :)
    • czesc_gewara Re: Jak poradzić sobie z samotnością? 18.02.05, 10:21
      Net to zbawienie. Wpisz swoj anons, zdjęcie, a się nie opędzisz. Mówię Ci.
      Np na gazecie jest 18.000 facetów, jeżeli nikogo nie znajdziesz to trzeba
      zacząć się zastanawiać.
      Pzdr i powodzenia
    • morlok.rap Re: Jak poradzić sobie z samotnością? 18.02.05, 10:54
      Przeczytałem. Przeczytałem raz jeszcze.I jeszcze ...
      Miłość to niestety nie chleb z piekarni nie przychodzi kiedy potrzebujesz.
      Zwykle dopada zdradziecko i podstępnie. Wiek, stan umysłu nie ma znaczenia. Ale
      proszę nie rozpaczajcie mając lat 21, że jesteście samotni. Kochane Ludziki! to
      nie samotność tylko brak miłości - a ona czeka za rogiem, obok, przed nami i
      czeka aż jej się znudzi to czekanie ... i wtedy zaczną się inne problemy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka