biankha
17.05.05, 17:26
Przeczytalam watek-Kiedy facet straci kobiete-i powiem, wam ze nie wiem co
robic. Moja sytuacja jest bardzo skomplikowana i juz o niej pisalam-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=23743002
Powoli trace sily, boje sie ze nie wytrzymam i nie dam
rady "przeczekac"najgorszego okresu i na spokojnie poczekac co sie stanie,
czy cos sie zmieni na lepsze.
Czasem mysle, ze gdybym sie odsunela to moze on by sie ocknal. Moze to by
bylo jedyne wyjscie zeby sie przekonac czy to ma sens, czy to sie uda.
Wiem, ze to spore ryzyko bo on moze odetchnac po moim odejsciu, ale moze jest
tez szansa, ze obudza sie w nim jakies uczucia i to jest jedyny sposob, zeby
sie o tym przekonac.
Jak myslicie?