Dodaj do ulubionych

Nie chce się kochać.

07.08.05, 10:15
Mam do Was pytanie. Mój mąż od dłuższego czasu nie chce się kochać. Seks
uprawiamy średnio raz w miesiącu i to z mojej inicjatywy. On prawie nigdy mnie
do tego nie zachęca. Nie przytula mnie, nie całuje, rzadko mówi, ze mnie
kocha. Ostatnio zaczęło mnie drażnić to, że zwraca się do mnie "kochanie" lub
"słoneczko" skoro nie traktuje mnie jak kogoś, kogo sie kocha. Nie wiem co
mysleć. Moze kogoś ma? On mówi, że to bzdura i że teraz spełnia się jako
ojciec (mamy 2,5- letniego synka), ale czy na pewno? Wieczorem w ogóle nie
chce ze mną siedzieć. Ogląda telewizję albo siedzi przy komputerze. Wczoraj
próbowałam go pobudzić, ale powiedział, że jest zmeczony i poszedł
spać..Powiedzcie co sądzicie?
Obserwuj wątek
        • konrado80 Re: Nie chce się kochać. 07.08.05, 10:46
          moze zle do tego podchodzilas, przeciez to nie jest jakis tam maly problem,
          ktory sam przejdzie, jestescie razem, wiec trzeba rozmawiac o takich
          sprawach/problemach, powiedz ze to jest dla Ciebie powazny problem i ze nie
          przyjmujesz takiego wyjasnienia, bo to tak szczerze jest dziwne wyjasnienie
        • magdaraf2 Re: Nie chce się kochać. 07.08.05, 10:59
          Z tym wygladem po porodzie to raczej watpię. Dla innych jestem atrakcyjna. Nie
          narzekam na powodzenie, ale nie korzystam z tego. jestem i zamierzam byc wierna.
          Rozmowy nie przynoszą skutków. On twierdzi, ze przesadzam.
            • magdaraf2 Re: Nie chce się kochać. 07.08.05, 14:30
              Co znaczy olewać go? Tzn nie traktować go jak pociągającego seksualnie? Nie
              próbować zachęcac do seksu? Jeśli o to chodzi to to mu by właśnie pasowało.
              spróbowałam juz tego sposobu i tak mu nawet wygodniej. Co do depresji to na
              pewno jej nie ma. Jest zadowolony z zycia, tylko mówi, że brakuje mu czasu. No
              jasne, skoro tak dużo śpi! Dziś powiedział mi, że poprostu nie ma czasu na seks.
              Czuję sie fatalnie. zero zainteresowania mna jako kobieta. Traktuje mnie jak
              przyjaciólkę, a nie jak żonę.
                • esterabruggemann Re: Nie chce się kochać. 14.08.05, 21:18
                  Dajcie facetowi spokoj. Seks w malzenstwie to jakis obowiazek ? Pierwsze
                  slysze... Przeciez mozecie tworzyc dobra rodzine i bez seksu, jesli tylko wciaz
                  potraficie sie dogadac z soba i dobro waszego dziecka jest dla was obojga tak
                  samo wazne !
                  Ciekawa jestem jak wygladalo wasze zycie seksualne wczesniej, moze twoj maz nie
                  ma takich potrzeb jak Ty.
                  Znajdz sobie kochanka, najlepiej takiego ktory tez ma zone i dzieci, zeby ani
                  Tobie ani jemu nie wpadl genialny pomysl skrzywdzenia czyjejs rodziny.

                  pzdr
          • krecilapka Re: Nie chce się kochać. 08.08.05, 07:29
            > Z tym wygladem po porodzie to raczej watpię. Dla innych jestem atrakcyjna

            To moze jednak zacznij sie zadawac z tymi dla ktorych jestes atrakcyjna. Wtedy
            sprawdzisz czy im tez mozesz sie znudzic ;). No pomysl sama, czy mozna cale
            zycie dzien po dniu ekscytowac sie kawiorem?
    • nom73 Re: Nie chce się kochać. 08.08.05, 07:38
      magdaraf2 napisała:

      > Mam do Was pytanie. Mój mąż od dłuższego czasu nie chce się kochać.

      Ale mu zazdroszczę. :-)
      A tak poważnie to pozostaje Ci jeszcze seks na własną rękę, bo jego chyba nie
      zmusisz do seksu. :-)

          • heart_of_ice Re: Bo teraz ma milosc dzieci :) 08.08.05, 18:14
            jesli macie 2,5-letnie dziecko, to to jest mlody facet
            a facet potrzebuje seksu i koniec, tak jest wymyslony:)
            dlatego moja opinia jest taka (skoro wykluczasz depresje): ma kogos na boku

            a jak sie zachowuje poza tym? czy wszystko jest jak dawniej i tylko lozko
            szwankuje? jesli jest ok, to moze ma tylko laske do lozka, jesli sypie sie
            wszystko, to niedobrze...

            mam nadzieje, ze sie myle...

            Pauli
            --
            Na ogół wszystkiemu sie umiem oprzeć - z wyjątkiem pokusy.

            EKGW
            • magdaraf2 Re: Bo teraz ma milosc dzieci :) 09.08.05, 16:24
              Mąż ma 30 lat, wiec jest młody rzeczywiście. Po ostatnich rozmowach z nim( gdy
              powiedziałam mu, ze mi brakuje czułosci, seksu i bliskosci z nim i że żle mi z
              tego powodu), kochalismy sie parę razy, ale nie czuję, zeby to było dlatego, ze
              chciał. Raczej odebrałam to jako manifestacje, że mam sie nei martwić. Tylko, ze
              ja nadal sie martwie, bo intuicyjnie wyczuwam, ze jednak nei jest do konca tak
              jak mówi. Jeśli chodzi o resztę wszystko jest jak najbrardziej w porządku.
              Dogadujemy się, jeżdzimy razem do znajomych, chodzimy na zakupy, rozmawiamy...
              On zaprzecza, że kogoś ma.
            • krecilapka Re: Bo teraz ma milosc dzieci :) 09.08.05, 16:54
              > to to jest mlody facet
              > a facet potrzebuje seksu i koniec, tak jest wymyslony:)

              Ty zaraz najgorsze wersje. No pewnie ze facet potrzebuje seksu, ale moze miec swoje powody. Spadek formy spowodowany choroba. Albo kreca go techniki, ktore odrzuca malzonka. Jak go np. jara anal to wsadzanie ogora w kuciape bedzie odbieral jako przykre. Bo bedzie mu kazdorazowo bolesnie pokazywalo ze nie ma tego czego by oczekiwal. Wiec unika seksu bo staje sie on dosc smutna czynnoscia.
              Teoretycznie najlepiej byloby go teraz wystawic go innej lasce i przetestowac, czy z nia bryka. Jesli tak - to przynajmniej wiadomo, ze jest zdrowy, nieimpotent, i jest o co walczyc. Wersja lightowa - wybadac czy tryka mu na pornosie lub czy oglada sie za laskami na ulicy :).
              • anisua Re: Bo teraz ma milosc dzieci :) 09.08.05, 23:15
                a wcześniej było podobnie? czy też unikał częstych zbliżeń?
                jesli nie i seks był na porządku dziennym;) to chyba cos nie tak...
                albo stres i z tego powodu problemy łózkowe...niestety a faceci nie lubią o tym
                mówić....
                albo jakas kobieta, poznana np.w internecie...


                może macie jakiegos wspólnego kumpla, któtry mógłby wysondować, co sie dzieje?
                jakos trudno mi uwierzyc, że nagle stracił zainteresowanie seksem i Tobą.....
                niepokojące wydaje sie to wyznanie, ze ma juz syna.....

                może jest gejem, ma rodzinę, syna i teraz wszyscy powinni dac mu spokój, a o
                może realizowac swoje prawdziwe pasje;/
                sorry za tak czarne wizje...
    • undyna Re: Nie chce się kochać. 10.08.05, 12:01
      ech..., trochę to potrwa i zniechęcisz się do nagabywania go o seks, a potem
      chociaż nie chcesz go zdradzać, zdradzisz (może wytrzymasz rok bez seksu?),
      znajdziesz sobie mężczyznę i już niestety, ale facet się będzie spełniał jako
      ojciec łykendowy
    • wielkismutek Re: Nie chce się kochać. 10.08.05, 12:13
      zostawcie dzieciaka na weekend u dziadków i jedźcie do jakiegoś hotelu w
      górach.zjedzcie coś fajnego w miłym miejscu a po powrocie spróbuj się do niego
      zbliżyć, ale może nie tak jak zwykle. trochę inicjatywy zawsze pomaga.
      życzę wytrwałości
    • elisssa Re: Nie chce się kochać. 11.08.05, 12:12
      Nie chce krakać ale bardzo prawdopodobne ze Twój mąż ma kochankę... bo właśnie
      tak zachowuja sie meżowie mając na boku inną kobietę i chodzc z niią do łóżka.
      Momentalnie tracą wtedy zainteresowanie sexem z żoną i wymigują się od niego
      różnymi wymówkami. A jak ich już żona dorwie to muszą dla spokoju pójsć z nią
      do łóżka raz na jakiś czas żeby zachować pozory. Nie wypytuj go co się dzieje
      bo i tak Ci nie powie. Radze obserwowac dokładnie, czy nie za czesto zagląda do
      komputeraz, nie dostaje wiecej smsów niż kiedys, nie wraca później niz zwykle
      do domu i nie wymyśla jakichś dziwnych spotkań z "kolegami". Jesli chcesz mieć
      pewność to wynajmij detektywa który może wysledzi męża.

      Ale mam nadzieje że to nie kochanka tylko może mąż ma jakies problemy
      zdrowotne... moze nabawił sie jakiejs choroby i wstyd mu się przyznac i nie
      chce Cię zarazić... hmm nie wiem...
    • asiaczek222 Re: Nie chce się kochać. 11.08.05, 19:57
      Heh, dlugo myślałam, że jestem z tym sama. Od sześciu lat mam faceta,
      wspaniałego, i ani razu nie kochaliśmy się ze sobą. Koszmar. Na poczatku mi to
      pasowało, później zaczęło dziwić, wreszcie wkurzać. Chciałam go zostawić. Nie
      dało rady. Oboje jesteśmy normalni, pieścimy się, przytulamy, całujemy, ale jak
      przychodzi co do czego - nie. Rozmowy nie skutkują. On twierdzi, że nie widzi
      potzreby seksu i pyta czy to dla mnie aż tak ważne. "Aż tak" może nie, no ale
      bez przesady. Ile można? Doszło do tego, że mi sie tez juz nie chce, nawet nie
      probuje. Żadne metody nie skutkowały, próbowalam już chyba wszystkiego.
      Najgorsze jest to, że ja go naprawde kocham i nie chcę odejść, ale jednocześnie
      nie wyobrażam sobie dalej takiego życia. Pozdrawiam wszystkich tkwiących w
      przymusowym celibacie.
      • magdaraf2 Re: Nie chce się kochać. 12.08.05, 14:59
        Hmmm... ostatnio, po rozmowach kochaliśmy się juz parę razy. Tylko nie mam teraz
        pewności, czy nie robił tego, aby mnie uspokoić. Do domu rzeczywiscie czasem
        wraca później... mówi jednak, że przełożeni sie czepiają, że za mało pracuje
        (nienormowany czas pracy). Co do tego, że mógł poznać kochankę przez internet to
        wątpię, gdyż praktycznie z niego nie korzysta.Raczej w pracy. Jak to wysondowac,
        czy ma kogos czy nie?
    • eres39 Re: Nie chce się kochać. 13.08.05, 03:49
      moze ciezko i dlugo pracuje??????moze jest o Ciebie chorobliwie zazdrosny i
      chce Ci cos udowodnic , bo jest na Ciebie zly....a moze jest chory...a moze sie
      zakochal w innej . Raczej to nie jest normalne .jesli chlop jest zdrowy i nie
      ma ochoty na seks , to moim zdaniem ...kogos ma.Daj mu ostatnia szanse, kup
      super bielizne , buteleczke czegos mocniejszego , dziecko do dziadkow.....i do
      dziela .Jesli , to nie poskutkuje ... to olej go.Nie oszukujmy sie , ale
      wiekszosc z nas , nie potrafi zyc bez seksu ...i to jest zdrowe i normalne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka