Dodaj do ulubionych

Inteligentne przyjemnosci dla panow

11.12.05, 10:08
Od dawna nie mieszkam w Polsce, wiec ciekaw jestem w jaki sposob panowie
spedziaja czas kultularnie w kraju. Czy takie rozrywki jak teatr, taniec ,
bale (gdzie nosi sie fraki), tzw; soiree (wieczorki towarzyskie) gdzie
towarzystwo w malym gronie slucha gry na pianinie i spedza milo czas poznajac
interesujace postaci).... maja jeszce w Polsce racje bytu i jest na nie
zapotrzebowanie, czy jeszcze nie wymarly zupelnie?
Obserwuj wątek
    • cioccolato_bianco Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 11.12.05, 10:09
      teraz panowie (single) chodza na kursy salsy:)
      • waldek1610 Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 11.12.05, 10:12
        czyzby moda na latynosow nastala w Polsce?
        • 17_mgnien_wiosny Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 11.12.05, 14:18
          To są kursy kulinarne, uczy się tam przyrządzania sosów
    • markus.kembi Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 11.12.05, 10:12
      Wymarły zupełnie. To nie tyle kwestia wpływu popkultury, co raczej pauperyzacji
      społeczeństwa. Mało kogo w Polsce dzisiaj stać na nati luksus jak bilet do
      teatru, a co dopiero własne pianino... Bale i rauty są organizowane dla elity
      polityczno-biznesowej.
      • markus.kembi Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 11.12.05, 10:14
        Aha - "nati" to nie żaden slang, tylko tzw. chochlik zjadł mi parę liter "ak".
      • waldek1610 Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 11.12.05, 10:28
        W miare bogacenia sie spoleczenstwa zycie towarzyskie moze sie odrodzic, bywalo
        tak z innymi rzeczami ktore wracaly do lask po dlugich latach, gdy ludziom
        znudzila sie wygodna rutyna, itd.

        Tak bylo na przyklad ze zdrowa zywnoscia, naturalnymi tworzywami czy czystym
        srodowisku.......czy budownictwem. Ludziom znudzilo sie zyc w betonowo-
        metalowych klockach....wiec do lask wrocily namiastki dworkow....i jak ktos
        sobie juz w takim palacyku urzadzi salon...to wczesniej czy pozniej dojdzie do
        wniosku ze barkuje w nim .....pianina i ludzi....
    • super.zgred Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 11.12.05, 11:21
      waldek1610 napisał:
      > Od dawna nie mieszkam w Polsce, .....
      >...Czy takie rozrywki jak teatr, taniec , bale (gdzie nosi sie fraki), tzw;
      soiree (wieczorki towarzyskie) gdzie towarzystwo w malym gronie slucha gry na
      pianinie

      Nas, mieszkańców starego Kraju, interesują sposoby spędzania rodaków za granicą.
      Napisz w jaki sposób TY spędzasz czas, jak dzielisz wolny czas na bale,
      soiree ... Co TY robisz w wolnym czasie?
      Czy w kraju, w którym przebywasz, zwykli ludzie w wolnym czasie chodzą na
      bale, spotkania towarzyskie przy pianinie/fortepianie itp.?
      • waldek1610 Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 11.12.05, 11:54
        super.zgred napisał:

        > Nas, mieszkańców starego Kraju, interesują sposoby spędzania rodaków za
        >granicą .

        >Napisz w jaki sposób TY spędzasz czas, jak dzielisz wolny czas na bale,
        > soiree ... Co TY robisz w wolnym czasie?
        > Czy w kraju, w którym przebywasz, zwykli ludzie w wolnym czasie chodzą na
        > bale, spotkania towarzyskie przy pianinie/fortepianie itp.?

        Na pewno nie tyczy sie to wszystkich, bo ja z racji mojego hobby- uwielbiam
        malowac wiec posiadam dusze artysty, wiec robie wszystko to czego nikt prawie
        nie robi z mojego otoczenia. Z zona chodzimy nie tylko na wystawy ale rowniez
        do teatrow, rowniez tych muzycznych, do filharmoni.

        A ze uwielbiam Chopina ostatnio bylem na sztuce; Monsieur Chopin-amerykanska
        pordukcja w malym kameralnym teatrze, aktor z Broadway'u, alb chociazby wystep
        Krystiana Zimmermana ktory gral Ravela, Mozarta i Chopina w Filcharmoni
        Chicagowskiej (na marginesie to nie bylo w Jackowie tylko w Downtown...)
    • krecilapka Oczywiscie ze maja racje bytu, 11.12.05, 11:27
      i sa takie spotkania kultywowane. Przynajmniej u mnie w miescie jest takowy
      lokal, skupiajacy ludzi sztuki i kulturalny establishment. Sa jeszcze tacy
      ktorzy przezyli Mieczylawa Fogga ;).
      Ale internauci tam nie bywaja, bo jestesmy bardzo hej do przodu i wsiokowatymi
      postwyznawcami Warhola. Chopina i dla Elizy slucha sie teraz w polifonicznych
      dzwonkach, taniec oglada na rurce, a najlepsze bale sa w swingers klubach. W
      ekspresowym tempie doscignelismy zachodnia Europe :). We frakach chodzaja teraz
      tylko najstarsze pingwiny w Islandii. Jesli nie nadajesz z igloo, ani palacu
      Buckingham to u nas nie jest diametralnie inaczej niz u Ciebie. A czy moze byc
      inaczej skoro Rolling Sotnesi to paczka zramolalych zgredow? Pozdrawiam
      zagranice.
      • waldek1610 dobra jakosc to rarytas..... 11.12.05, 12:06
        ale nie wydaje Ci sie ze wszystko co ma dobra jakosc znajduje sie to w malych
        ilosciach, np; trufle, zloto, diamenty, poziomki...wiec moze i towazyskie
        wieczorki z muzyka Chopina w dobrym towarzystwie...nie mialy by sensu gdyby
        kazdy kazdy hydraulik i rencistka na nie uczeszczali...
        • super.zgred Re: dobra jakosc to rarytas..... 11.12.05, 14:18
          waldek1610 napisał:
          > ....wiec moze i towazyskie wieczorki z muzyka Chopina w dobrym
          towarzystwie ...nie mialy by sensu gdyby kazdy kazdy hydraulik i rencistka na
          nie uczeszczali...

          Chwali ci się dążenie do kulturalnego spędzania czasu.
          Dlaczego jednak dyskryminujesz hydraulików i rencistów?
          Zdradź nam czym jesteś z zawodu i jaką funkcję spełniasz w firmie, w której
          pracujesz. Może masz własną?
          • no_login Re: dobra jakosc to rarytas..... 11.12.05, 14:25
            > Może masz własną?
            ...firmę hydrauliczną :-)
            • praszczur Re: dobra jakosc to rarytas..... 11.12.05, 17:29
              Dobry hydraulik to skarb i znajduje się w małych ilościach. Wiem coś o tym.
          • waldek1610 Re: dobra jakosc to rarytas..... 13.12.05, 23:07
            super.zgred napisał:

            > waldek1610 napisał:
            > > ....wiec moze i towazyskie wieczorki z muzyka Chopina w dobrym
            > towarzystwie ...nie mialy by sensu gdyby kazdy kazdy hydraulik i rencistka na
            > nie uczeszczali...
            >
            > Chwali ci się dążenie do kulturalnego spędzania czasu.
            > Dlaczego jednak dyskryminujesz hydraulików i rencistów?

            Alez skad, zapytaj sie samych hydraulikow i rencistek ilu z nich wogole
            zainteresowana jest kultura?


            > Zdradź nam czym jesteś z zawodu i jaką funkcję spełniasz w firmie, w której
            > pracujesz. Może masz własną?

            Przeciez napisalem juz w glownym watku ze wlasciwie nie naleze
            do "inteligencji" ale sztuke kocham...Do teartu to raczej chodza skromni i malo
            zarabiajacy inteligenci. Wlascicieli firm bardziej spodziewal bym sie na plazy
            w Tunezji, albo razej wysadujacych we wlasnych rezydencjach, pod sztuczna palma
            w ich prywatnych krytych basenach, zajadajacych sie swojska kielbasa....
    • braun_f Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 13.12.05, 02:02
      prosze pana <stop>
      z przyjemnoscia informujemy <stop>
      hitler nie zyje <stop>
      wojna sie skonczyla <stop>
      mozna spokojnie wracac do kraju <stop>

      wystarczy poogladac tv
      milo spedzic czas w polsce?
      1. zakupy w geant'cie
      2. zakupy w arkadii
      3. zakupy na stadionie

      czy o czyms zapomnialem - rodacy?

      oczywiscie!
      4. browar do lapy
      5. sluchanie hop-hipu (mezo, czy jak tam)

      wsio
      hehehehehehehehehehehehehe

      wstyd

    • szejtan Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 13.12.05, 09:15
      Wiesz, nie. Raczej wolimy sobie poszpilać w Kłeja ;)
    • typowy_kark Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 13.12.05, 20:20
      mozna sie napic wodki w inteligentnym towarzystwie.
      • typowy_kark korekta 13.12.05, 20:23
        towarzystwo oprocz inteligencji dysponuje wysoka kultura.
    • olaaprilka Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 13.12.05, 20:40
      Co prawda jestem panią ale odpowiem panu na zadane pytanie.
      Najbliższe miasteczko leży w odległości 4 km i niemal co tydzień można tam
      pójść na jakiś koncer. A jeżeli ktoś bardzo chce to wystarczy 20 km i już jest
      filharmonia albo teatr, trochę dalej opera.
      Oczywiście, że ludzie tam wszędzie chodzą, niektórzy bywają przecież inaczej
      sale świeciłby pustkami.
      Nie wiem skąd Pan pisze, ale domyślam się, że nie wszyscy, których pan spotyka
      tak spędzają czas jak pan, a może się mylę.
      Ma pan rację rzeczy cenne są w ograniczonych ilościach i czasami tylko dlatego
      są cenne. U mnie rosną poziomki. Niby nic wielkiego ale jaki zapach.
      A Chopina można nawet posłuchać w samotności to nie to samo, co koncert ale
      przecież liczy się muzyka, a nie osob po prawej czy lewej stronie.
      Jednak zapewniam, że panowie słuchają muzyki, czytają książki, chodzą na
      wystawy, do teatru, piszą wiersze i ogranizują wieczory literackie bo sama na
      własne oczy to widziałam.
      Pozdrawiam olaaprilka z górnego śląska
      • waldek1610 Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 13.12.05, 23:13
        No tak, ale ja mieszkam w USA, gdzie na pytanie "kto to byl Chopin?" zadane
        przecietnemu mlodemu amerykaninowi, zwykle pada odpowiedz; "Czy on nie gral w
        Red Sox (druzyna baseballowa)...

        Raczej jezeli kogos praca nie jest zwiazana z kultura, nauka, edukacja to
        raczej niegdy nie zobaczysz takiej osoby na koncercie Zimmermana. Ale to nie
        problem bo kazdy moze wybierac w jakim towazystwie chce przebywac.
    • widokzmarsa Re: Inteligentne przyjemnosci dla panow 13.12.05, 23:18
      rozumiem że jakby zimmerman gral na Jackowie to byś nie poszedł? Ale sie brachu
      nadąłeś. Znam takich. w obawie że ktos moze pomysleć że siedzą wśród tych
      nieuków i idiotów amerykanów i są robolami, zakładają fraki i słuchają Chopina.
      W Polsce też się chodzi do teatru i do muzeów i na koncerty, choć jakość dwóch
      ostatnich jest za oceanem nieproporcjonalnie lepsza. Chyba znałem wielu takich
      jak ty, moze dlatego stamtąd spieprzyłem..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka