blognn
14.12.05, 15:28
Witam!!
Ale śmieszne pytanie, no nie.
Wyjaśnię krótko swoją sytuację. Jestem 16 lat po ślubie, od jakiś 10 na
utrzymaniu żony, która robi karierę, nie dawno nawet awansowała, super nie!
3 razy podejmowałem pracę pierwsze zajęcie nie podobało się mi, ale straciłem
je z przyczyn losowych po prostu tak chciał los. Potem drugie zajęcie sam
rzuciłem nie pasowało mi, a po za tym nie widziałem żadnych perspektyw
ciągnięciu tego. Z trzecią pracą to był numer, bo zwolnili mnie z niej, a ja
pracodawcę podałem do sądu i zostałem do niej przywrócony. To jednak była
praca na czas określony i skończył się jej okres. Teraz miałem dostać pracę od
grudnia to było zaklepane na mur beton, nie wyszło, ale powiedzieli mi, że
będzie od 15, a teraz znowu to odwlekają i mówią, że będzie od 28.
Opisałem to tylko po to byście poznali sytuację w jakiej się znajduję, acha
zapomniałem dodać, że żona przez ten czas mnie bardzo wspierała. I dowidziałem
się od niej, że już nic do mnie nie czuje, że jest zmęczona mną i musi mieć
czas by to wszystko przemyśleć. Śpimy oddzielnie i nie mogę jej dawać kwiatów,
ani nic innego.
Jak jej mam zaimponować, bo jedyne co dobrze robie to użalanie się nad sobą.
Czym jej mam zaimponować, bo chyba nie myciem talerzy i odkurzaniem?
NN