marcinz77
13.01.06, 20:21
Panowie,
mój brat poznał niezłą laseczkę, mini, perfekcyjny makijaż, fryzurki,
paznokietki, prała, sprzątała, gotowała - że o seksie nie wspomne - wydawało
się, że facet ma wszystko...Zwariował na jej punkcie koledzy w tym i ja
pękaliśmy z zazdrości. Minęło 4 miesiące - dziewczyna oświadcza mu, że będzie
ojcem...No cóż kobitka idealna zaręczyny sybki ślub i potem sie
zaczęło...zero fryzurek, makijażu dałam Ci dziecko musisz mnie kochać, seks
jak bardzo poprosi. Motto z tego takie - strzeżmy się trzydziestek - można
zwariować na ich punkcie - kobiecość, dojrzałość, wiedzą czego chcą nigdy z
zadną małolata nie bedzie tak fajnie... ale wiedzą tez jak zakręcić facetem i
stać się w końcu ZONĄ...Nie wiem jak wy ale jak laska jest taka super i do
trydziestki nikt jej nie chciał to mi to troszkę smierdzi;) No chyba ze sa te
zdeklarowane ktore chca kariere robic i po pierwszym numerku nie prą pod
ołtarz to z gory przepraszam!!! Strzezmy sie panowie