ajalka
23.02.03, 20:49
...czyli OPOWIESCI EROTYCZNEJ część pierwsza
Wojna zaczęła się w czwartek z samego rana. Przeraźliwy
pisk i łomot spadających odłamów ściennych obudziły pana
Kazia spod dwójki.
(Pan Kazio - pracownik upadającej fabryki nawozów
sztucznych, debil)
- Ki chuj? - spytał jak zwykle błyskotliwie.
Nim się na dobre przebudził, zdzielił trzy razy pięścią
w głowę swą żonę Zofię, taki miał bowiem odruch.
(żona Zofia - pulchna czterdziestolatka, dobra żona,
matka i gospodyni)
- Że co?? - spytała retorycznie zaspana żona Zofia,
pośpiesznie zdjęła majtki i odwróciła się tyłem do swego
męża.
(Lata pożycia małżeńskiego zrobiły z pani Zofii karną
małżonkę i seksualną rutyniarę w jednym)
Opary alkoholu białą smugą unosiły się po pokoju. Sufit
falował. Lampa łagodnie się kołysała. Powalane po kątach
butelki po kelerisach wesoło pobrzękiwały. Pan Kazio -
nienawykły do myślenia - drapał się w łysinę. Ki chuj -
pomyślał (a jednak!) po raz kolejny. Nie mogąc patrzeć
na lampę, której kołysanie wzbudzało w panu Kazimierzu
odruchy wymiotne, zerknął na swe drżące ręce. Jego
wzrok powoli zaczął łapać ostrość. Kolejny łomot
wstrząsnął domem w momencie gdy Kazio spojrzał na
szeroki nagi tyłek swojej małżonki wypięty pokornie w
stronę swego pana i władcy...
(cdn)