Dodaj do ulubionych

ciagle zmeczony...

01.09.06, 11:46
To wymowka czy faktycznie tendencja jest taka, ze mezczyzni maja coraz
mniejsza ochote na seks? Kocham sie srednio raz w tygodniu, bo jak moje
slonce wraca do domu, to ostatnia i jednoczesnie pierwsza rzecza, o jakiej
mysli to lozko (w zaleznosci do czego ma sluzyc). Odstawilam tabletki, bo czy
oplaca sie faszerowac hormonami dla czterech razy w miesiacu:)? Jak
przywrocic mu chec do seksu i przekonac, ze chce to ze mna robic czesciej,
chociaz mysli inaczej? Skoro juz go nie bierze fakt, ze to ja zaczynam, ze
sie domagam, to jest chyba kiepsko:)
Obserwuj wątek
    • antygen Re: ciagle zmeczony... 01.09.06, 11:52
      od tego zaczal sie u mnie rozpad zwiazku. Objawy odentyczne, mam nadzieje,ze w
      waszym przypadku chodzi rzeczywiscie o zwykle ludzkie zmeczenie. Moze jest
      przeciazony pracą ? moze trapi go cos o czym nie wiesz ?
      • karioka11 Re: ciagle zmeczony... 01.09.06, 12:18
        Ale skonczylo sie przez to, ze juz nie sypiales ze swoja kobieta? Jest mu ze
        mna dobrze, twierdzi, ze dobrze mu w lozku, nie chce myslec, ze klamie, bo nie
        takie zasady obowiazuja w naszym zwiazku.
        • antygen Re: ciagle zmeczony... 01.09.06, 12:27
          Jestem kobieta, nick moze troche mylacy. Eksio tez mnie zapewnial, ze wszystko
          jest w jak najlepszym porzadku, ze mnie kocha i nie ma przede mna tajemnic.
          Wymowka byla praca, a ze mial tzw nienormowany czas pracy nawet poczatkowo w to
          wierzylam. Jednak kobieca intuicja podpowiadala mi co sie naprawde dzieje.
          Naklonilam do szczerej rozmowy i wyszlo szydlo z worka, zdrada. Mezczyxni to
          jednak tchorze. zamiast od razu powiedziec co i jak, ciagnal to, miotal sie
          miedzy nami dwoma. W koncu to ja odeszlam, wyprowadzilam, sie, choc to on
          zdradzil. Nie zycze ci takich przeżć z całego serca :)
    • krecilapka Nawet na emeryturze ochote mamy taka sama! 01.09.06, 14:02
      Tylko sil juz moze nie starczac :-(.
      Zeby sprawdzic czy faktycznie nie ma ochoty, to musialabys mu podsunac laske w jego typie. Wtedy byloby wiadomo, ze po prostu nadszedl ten czas ze sie znudzilas - z czego powinnas w sumie sie ucieszyc. Cieszyc sie, bo przynajmniej wiesz, ze mozna temu probowac zaradzic :D.
    • ashima Re: moze zbyt dlugo przed komputerem? 01.09.06, 19:13
      Mezczyzni pracujacy zbyt dlugo przed komputerem maja mniejsza ochote na seks i
      szybciej dopada ich impotencja :( (slowa mojego wykladowcy z uczelni, podobne
      poparte badaniami :))
      Jesli Twoj mezczyzna ma taka wlasnie prace...moze to dlatego?
      Ale raz w tygodniu nawet na informatyka to troszke malo...
      pozdr
    • murder24 Re: ciagle zmeczony... 01.09.06, 19:41
      wydaje mi sie że przeciązenie pracą może byc powodem dla którego można stracić ochotę na sex :) miałem podobną sytuację :) nienormowany czas pracy... nadludzki wysiłek fizyczny.... i po powrocie do domu liczyło sie tylko łóżko... na szczęście (nieszczęście) od 3 dni jestem bezrobotny... i odzyskuje siły... tylko kobita mi trochę wymieka :)
    • wierzirek Re: ciagle zmeczony... 01.09.06, 21:01
      No dobrze .ale jak żona ciągle zasłania się zmęczeniem, brakiem ochoty na sex... Tak jast w moim przypadku. Kochałbym się nawet codziennie-żonie wystarczy raz na miesiąc, dwa... Już zagroziłem,że poszukam sobie kochanki- troszkę poskutkowało,ale ... to nie to!!!
      • zamyslona4 Re: ciagle zmeczony... 01.09.06, 22:23
        wierzirek napisał:

        > No dobrze .ale jak żona ciągle zasłania się zmęczeniem, brakiem ochoty na
        sex..
        > . Tak jast w moim przypadku. Kochałbym się nawet codziennie-żonie wystarczy
        raz
        > na miesiąc, dwa... Już zagroziłem,że poszukam sobie kochanki- troszkę
        poskutko
        > wało,ale ... to nie to!!!


        uwierz mi- sa sytuacj edokladnie w druga strone... moj ukochany kiedys zrobil
        mi post miesieczny bo .. ponosc na niego napieralam i mu sie odechciewalo! ;/
        bywaja gorace tygodnie, bywaja takie iz podejrzewam ze kogos ma.. a bywa i tak,
        ze czuje rano (po malym przytulanku) ze jego maly chce sie poprzytulac.. ale
        Pan mu nei daje. i wtedy to mnie dziwi..
        choc musze przyznac iz czesto jakosc wynagradza mi ilosc ;)
    • karioka11 Re: ciagle zmeczony... 04.09.06, 12:01
      Juz jestesmy po powaznych rozmowach:) Zmeczenie i jeszcze raz zmeczenie, nie
      mam powodu mu nie wierzyc, bo nigdy mnie nie oszukal. Fakt, non stop pracuje
      przy komputerze, w dodatku caly czas wisi na telefonie i do domu wraca lekko
      wymiety. Ale jak na kochajaca kobiete przystalo, przeczekam trudny okres, bo to
      na pewno nie jest kwestia znudzenia mna i seksem ze mna. Ktos wspomnial, zeby
      mu podsunac laske w jego typie, smiac mi sie zachcialo, bo to ja jestem laska w
      jego typie:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka