wonhanys
23.09.06, 01:00
banalna historia, ale zabojcza dla psychiki.
Wieloletnie malzenstwo,odchowane dziecko i nastepuje kryzys.Ona odchodzi, ja
najpierw czekam, potem sam znajduje kogos...
Ona atrakcyjna, charakter super, ale ma dziecko.Chlopca, ktory potrzebuje
meskiej reki, ma raptem 10 lat.Nie moglem sie przelamac.Nie zaakceptowalem jej
dziecka.Ona stwierdzila, ze gdybym ja kochal, dziecko nie stanowilo by
przeszkody.Odszedlem....do zony.Oboje stwierdzilismy po 1,5 rocznym rozstaniu,
ze moze sprobujemy.Czuje sie podle.