Dodaj do ulubionych

mezczyna niepotrzebny

01.03.07, 20:02
Doszlam do wniosku, ze mezczyzna w stalym zwiazku nie jest kobiecie potrzebny
ani nawet niezbedny.
Jesli kobieta chce seksu wystarczy dobry chetny kochanek. Albo dwoch.
Jesli chce isc na piwo wystarczy paru dobrych kolegow czy kumpli.
Jesli chce pogadac, to ma przyjaciolki lub wymienionych wyzej.
Jesli potrzebuje kasy, to moze sobie zarobic lub znalezc sponsora.
Jesli chce milosci, to moze sobie kupic psa. Ten kocha bezwarunkowo.
Jesli chce dzieci....to....No coz, ja nie chce, wiec nie bede sie tym
zajmowac.:)
Obserwuj wątek
    • elektroniczna.pomarancza Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 20:03
      Oto brakujaca literka "z" w naglowku.
    • mortycjan Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 20:21
      Brzmi logicznie.
    • eeela Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 20:27
      > Jesli kobieta chce seksu wystarczy dobry chetny kochanek. Albo dwoch.

      Musialby to byc kochanek staly i dlugodystansowy. Przypadkowy seks zdecydowanie
      nie moze sie rownac jakoscia z seksem osob, ktore sie znaja i znaja swoje
      potrzeby. Podczas orgazmow w organizmie kobiety wyzwalaja sie duze ilosci
      oksytocyny, 'hormonu przywiazania' (ten sam hormon wyzwala sie w jeszcze
      wiekszych ilosciach tuz po porodzie). Kobieta zaopatrywana regularnie prze
      jednego i tego samego faceta w spore dawki oksytocyny zazwyczaj konczy marzac o
      slubnym kobiercu. Taka smutna prawda.
      • saqqara Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 20:49
        ciezkie zadanie. albo staly kochanek z wizja przywiazania sie do marzen o
        slubnym kobiercu (pada teoria fucking friends bez zobowiazan) albo jednorazowe
        przygody z nowo poznanym panem, ale bez orgazmu
        i wez czlowieku, powiedz, ze zycie kobiety jest proste;)))
        • eeela Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 21:09
          > i wez czlowieku, powiedz, ze zycie kobiety jest proste;)))

          Nigdy tego nie twierdzilam ;-)
          • saqqara Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 22:03
            eeela napisała:

            > > i wez czlowieku, powiedz, ze zycie kobiety jest proste;)))
            >
            > Nigdy tego nie twierdzilam ;-)

            a szkoda:))
        • silic Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 21:36
          ależ czemu pada fuking friend ? To nie on się zakocha, tylko ew ty więc i tak
          nie bedzie slubu i tak.
          • saqqara Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 22:05
            silic napisał:

            > ależ czemu pada fuking friend ? To nie on się zakocha, tylko ew ty więc i tak
            > nie bedzie slubu i tak.

            slubu nie bedzie, ale i fucking friend tez nie. taki uklad dziala bez zgrzytow
            tylko wtedy kiedy obie strony chca tego samego. niczego mniej, ani niczego
            wiecej.
        • mahadeva Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 23:01
          bzdura, kolezanki chyba nie wiedza, co mowia
          ja sie owszem przywiazuje, ale tylko na jakis czas a poza tym do kilku na raz,
          wiec o slubie nie moze byc mowy; slub to instytucja i robi sie to dla zmiany
          statusu spolecznego, a nie z milosci
          • eeela Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 13:06
            Kolezanki mowia o sobie i innych obserwowanych przypadkach.
            Kolezanki wiedza, ze istnieja takie przypadki jak Mahadeva, zycza im wszystkiego
            najlepszego i nie zajmuja sie moralizowaniem, niemniej zdaja sobie sprawe z
            tego, ze takie kobiety jak Mahadeva sa w mniejszosci i na nich bazujac nie mozna
            formulowac regul.
      • kawitator Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 21:20
        Jak ja kocham takie kobitki Żeby wszystkie były takie to życie facetów przypominało by raj.

        Jesli kobieta chce seksu wystarczy dobry chetny kochanek. Albo dwoch.
        Wyśmienicie jak mój dziadek chciał seksu musiał się żenić i utrzymywać kobitkę przez lata i albo miął seks albo nie
        Mnie dzięki takim kobitkom wystarcza kilka drinków i juz mam seks O wiele taniej O wiele bardziej bezproblemowo byle tylko nie pozwolić takiej przynieść swoich rzeczy do mieszkania.


        Jesli chce isc na piwo wystarczy paru dobrych kolegow czy kumpli.
        Jak chce wyjśc na piwo nikt nie marudzi

        Jesli chce pogadac, to ma przyjaciolki lub wymienionych wyzej.
        Jesli potrzebuje kasy, to moze sobie zarobic lub znalezc sponsora.

        Ile kasy mi zostaje która mogę wydać jak mi sie podoba a nie na zaspokojenie potrzeb kobitki która podczepiła sie pode mnie.

        Jesli chce milosci, to moze sobie kupic psa. Ten kocha bezwarunkowo.
        Celne Dotyczy także drugiej strony

        Jesli chce dzieci....to....No coz, ja nie chce, wiec nie bede sie tym
        zajmowac.:)
        Jak zechcę dzieci to zawsze namotam makaron na uszy jakiejś kobitce Namówię na dzieciaka i po sprawdzeniu DNA będę płacić alimenty i brać dzieciaka na weekendy i wakacje nie zwracając sobie głowy zrzędzeniem mamusi
    • mgz Wniosek: 01.03.07, 21:20
      Nikt cie nie chce.
      • elektroniczna.pomarancza Re: Wniosek: 01.03.07, 21:37
        mgz napisał:

        > Nikt cie nie chce.

        Marze o tym. Moze w tym roku WRESZCIE sie spelni.
        Nie tak latwo sie rozwiazac jak zwiazac, jak sie okazuje.
    • 444a Re: mezczyna niepotrzebny 01.03.07, 22:48
      > Doszlam do wniosku, ze mezczyzna w stalym zwiazku nie jest kobiecie potrzebny
      > ani nawet niezbedny.

      W takim razie przeczytaj sama co piszesz:


      > Jesli kobieta chce seksu wystarczy dobry chetny kochanek. Albo dwoch.

      Kochanek-facet

      > Jesli chce isc na piwo wystarczy paru dobrych kolegow czy kumpli.

      facetów

      > Jesli chce pogadac, to ma przyjaciolki lub wymienionych wyzej.

      facetów?

      > Jesli potrzebuje kasy, to moze sobie zarobic lub znalezc sponsora.

      wyłącznie faceta

      > Jesli chce milosci, to moze sobie kupic psa. Ten kocha bezwarunkowo.

      za żarcie i nie kocha, ale się przywiązuje. Poza tym kranu ci nie naprawi, za to
      dywan może obesr...

      > Jesli chce dzieci....to....No coz, ja nie chce, wiec nie bede sie tym
      > zajmowac.:)

      póki co klonowanie nie działa u ludzi
      • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 00:39
        Dobrze napisała. Napisała, że w stałym związku. Do tego wszytkiego zwiazek
        niepotrzebny.

        > Jesli chce dzieci....

        To nie bierze tabletki jednej nocy a potem jest szczesliwa mamusia, hehe
        • conqueror69 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 12:35
          kamisiunia napisała:
          >
          > To nie bierze tabletki jednej nocy a potem jest szczesliwa mamusia, hehe
          >
          Tragiczna jestes
          • kookardka Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 12:47
            to mocno poniżające dla kobiety w ytaki sposób "wiązać" faceta, niestety
            ostatnimi czasy często praktykowany...jakas głupia teoria, że jak jest
            dziecko to związek MUSI przetrwać dla jego dobra...
            • conqueror69 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 13:03
              kookardka napisała:

              > to mocno poniżające dla kobiety w ytaki sposób "wiązać" faceta, niestety
              > ostatnimi czasy często praktykowany...jakas głupia teoria, że jak jest
              > dziecko to związek MUSI przetrwać dla jego dobra...
              >
              A konczy sie tym ze wpieniony na maxa i oszukany facet nie chce nawet napluc na
              taka panne, odchodzi, a cierpi wlasnie dziecko. Znam kilka takich przypadkow,
              gdzie panie lapaly facetow na dzieci - jedna ma trojke - kazde z innym i niczego
              jej to nie nauczylo. Teraz tylko czekac na czwarte, o ile znajdzie frajera.
            • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:26
              > to mocno poniżające dla kobiety w ytaki sposób "wiązać" faceta, niestety
              > ostatnimi czasy często praktykowany...jakas głupia teoria, że jak jest
              > dziecko to związek MUSI przetrwać dla jego dobra...

              Ale tu jest mowa właśnie o byciu BEZ faceta... Samotną matką... Nikt nie mówi o
              wiązaniu się z kimś z powodu dziecka...
              • kookardka Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:52
                No tak, a facet nie ma nic do gadania " bo to MOJE dziecko"...
          • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:25
            > Tragiczna jestes

            Coś nie tak? Odpowiedziałam na jej ostatnie pytanie, bo widać nie miała pomysłu.
            Tragiczny jesteś ty w swoim odgrywaniu sie na mnie za to, że po tobie pojechałam.

            BTW wcale nie mysle tak, jak napisalam, TYLKO ODPOWIEDZIALAM.

            Zresztą, z toba nie ma co gadać, jestes monotematyczny.
            • conqueror69 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:32
              kamisiunia napisała:

              > > Tragiczna jestes
              >
              > Coś nie tak? Odpowiedziałam na jej ostatnie pytanie, bo widać nie miała >pomysłu

              Owszem, cos nie tak. Pomysl, idea ktora podalas jest nie tak.

              > Tragiczny jesteś ty w swoim odgrywaniu sie na mnie za to, że po tobie pojechała
              > m.

              Nie pochelbiaj sobie, nie jestes na tyle istotna, by zywic do ciebie uraze, lub
              jakiekolwiek inne uczucia lub emocje.

              > BTW wcale nie mysle tak, jak napisalam, TYLKO ODPOWIEDZIALAM.

              Tak, widze, ze nie dosc ze gadasz co ci slina na jezyk przyniesie, to jeszcze sa
              to makabryczne bzdury.

              > Zresztą, z toba nie ma co gadać, jestes monotematyczny.

              Monotematyczny? A na czym polega moja monotematycznosc?
              • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:38
                > Owszem, cos nie tak. Pomysl, idea ktora podalas jest nie tak.

                i co z tego, ze nie tak? A seks na jedna noc jest "tak"? Z żadna z tych
                wypowiedzi sie nie zgadzam a jednak potrafie podejsc do tego humorysrtycznie, bo
                zaloze sie ze to miala na celu zalozycielka wątku.

                > Tak, widze, ze nie dosc ze gadasz co ci slina na jezyk przyniesie, to jeszcze s
                > a
                > to makabryczne bzdury.

                Gdyby wszyscy byli tacy, jak ty, to swiat bylby troche nudny, nie uwazasz? ale
                że mamy różne osobowości, charaktery i poglądy, więc mamy też odmiene zdania. Co
                dla mnie jest bzdurą dla ciebie może być hołdowaną prawdą.
                A teraz połóż sie i uspokój serduszko, bo chyba za duzo wrażen jak na jeden raz.
                Tak, wszyscy jestesmy inni.

                > Monotematyczny? A na czym polega moja monotematycznosc?

                Na tym:
                > Nie pochelbiaj sobie, nie jestes na tyle istotna, by zywic do ciebie uraze, lub
                > jakiekolwiek inne uczucia lub emocje.

                Oraz na ciaglym dogadywaniu mi, ze pisze bzdury. Albo naprawdę nie wiesz, że
                ludzie mogą się od siebie różnić. Ale to już ci wytłumaczyłam parę linijek
                wcześniej.
                • conqueror69 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:45
                  kamisiunia napisała:

                  > > Owszem, cos nie tak. Pomysl, idea ktora podalas jest nie tak.
                  >
                  > i co z tego, ze nie tak? A seks na jedna noc jest "tak"? Z żadna z tych
                  > wypowiedzi sie nie zgadzam a jednak potrafie podejsc do tego humorysrtycznie, b
                  > o
                  > zaloze sie ze to miala na celu zalozycielka wątku.

                  A ja sie o to nie zakladam. Nalezaloby zapytac zalozycielke watku, nie? Poza
                  tym, gdzie bylo to humorystyczne podejscie? Nie widzialem tam emotikonow, a to
                  'hehehhehe' brzmialo raczej szyderczo.
                  >
                  > Gdyby wszyscy byli tacy, jak ty, to swiat bylby troche nudny, nie uwazasz? ale
                  > że mamy różne osobowości, charaktery i poglądy, więc mamy też odmiene zdania. C
                  > o
                  > dla mnie jest bzdurą dla ciebie może być hołdowaną prawdą.
                  > A teraz połóż sie i uspokój serduszko, bo chyba za duzo wrażen jak na jeden raz

                  Mozesz sobie odpuscic te watle zlosliwosci, nie ruszaja mnie, za to smiesza mnie
                  zalosne proby osmieszenia mnie, np przez sugestie, ze jestm juz stary i/lub
                  chory i stad moje serce nie wytrzyma wymiana pogladow z tak przeciez wymagajacym
                  interlokutorem jak ty.

                  > Tak, wszyscy jestesmy inni.

                  Brawo, studiowalas filozofie?

                  > > Monotematyczny? A na czym polega moja monotematycznosc?
                  >
                  > Na tym:
                  > > Nie pochelbiaj sobie, nie jestes na tyle istotna, by zywic do ciebie uraz
                  > e, lub
                  > > jakiekolwiek inne uczucia lub emocje.

                  Nie widze tu monotematycznosci. To po prostu moja szczera i jasno wyrazona
                  opinia na twoj temat.

                  > Oraz na ciaglym dogadywaniu mi, ze pisze bzdury. Albo naprawdę nie wiesz, że
                  > ludzie mogą się od siebie różnić. Ale to już ci wytłumaczyłam parę linijek
                  > wcześniej.
                  Owszem, moga sie roznic. Np jedni wygadauja glupoty bez zastanawiania sie nad
                  ich sensem. I faktycznie tym sie widac roznimy. Pewnie dlatego reaguje
                  alergicznie na twoje posty, jesli juz zdarzy mi sie na nie trafic - mam alergie
                  na glupote.
                  • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:56
                    > A ja sie o to nie zakladam. Nalezaloby zapytac zalozycielke watku, nie? Poza
                    > tym, gdzie bylo to humorystyczne podejscie? Nie widzialem tam emotikonow, a to
                    > 'hehehhehe' brzmialo raczej szyderczo.

                    No to widzę, że doszlismy do porozumienia, ktorego oczywiście mi nie przyznasz.
                    Zle mnie zrozumiales i nie widzisz humoru w tym temacie, wiec mnie objechaleś. W
                    sumie naleza mi sie przeprosiny, ale nie bede wymagac rzeczy niemozliwych. Nie
                    trzeba ikon, zeby mozna bylo sie spotrzec, ze to żart. No chyba, że
                    Elektroniczna Pomarańcza jest zimną, zła kobietą - a wątpię.

                    > Mozesz sobie odpuscic te watle zlosliwosci, nie ruszaja mnie, za to smiesza mni
                    > e
                    > zalosne proby osmieszenia mnie, np przez sugestie, ze jestm juz stary i/lub
                    > chory i stad moje serce nie wytrzyma wymiana pogladow z tak przeciez wymagajacy
                    > m
                    > interlokutorem jak ty.

                    Na pewno cie nie smiesza, tylko sie zdenerwowales, wiec dopisujesz na to. Poza
                    tym nie widze zadnego "haha" wiec post ten jest raczej powazny.
                    nie, nie uwazam, ze jestes stary, z tym sercem to tylko tak o. Po prostu
                    zburzyłam twoj swiatopoglad o jednakowych pogladach i nie chce, zeby ci sie z
                    tego powodu stala jakas krzywda. w glebi duszy dobra ze nie kobieta.

                    > Brawo, studiowalas filozofie?

                    nie, a co, myslales, ze tylko ludzie z takim wyksztalceniem moga dojsc do takich
                    wnioskow? :) Otoz znow musze cie rozczarowac! Nawet zwykli ludzie to wiedza, wiesz?

                    Np jedni wygadauja glupoty bez zastanawiania sie nad
                    > ich sensem.

                    No własnie, zastanowiłbys sie wreszcie, zanim cos napiszesz...

                    Pewnie dlatego reaguje
                    > alergicznie na twoje posty, jesli juz zdarzy mi sie na nie trafic - mam alergie
                    > na glupote.

                    *ziew* Znow sie powtarzasz. Powinienes juz chyba umrzec na ta swoja alergie,
                    skoro wszyscy dookola ciebie TACY glupi!! A ty jeden oczywiscie mądry.
                    • conqueror69 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 17:03
                      kamisiunia napisała:
                      <cut>
                      > No to widzę, że doszlismy do porozumienia, ktorego oczywiście mi nie przyznasz.

                      No to widzisz rzeczy ktore nie istnieja

                      > Zle mnie zrozumiales i nie widzisz humoru w tym temacie, wiec mnie objechaleś.
                      > W
                      > sumie naleza mi sie przeprosiny, ale nie bede wymagac rzeczy niemozliwych.

                      Za co, za to, ze piszesz bzdury i do tego niejasno?

                      > Nie
                      > trzeba ikon, zeby mozna bylo sie spotrzec, ze to żart.

                      Czyzby? A myslalem, ze po to sa? Nie trzeba mowic ze sie wychodzi, kiedy sie
                      wychodzi, bo to widac, a jednak mowimy rzecz tak oczywista, nie?

                      > No chyba, że
                      > Elektroniczna Pomarańcza jest zimną, zła kobietą - a wątpię.

                      Nie znam jej i nie oceniam w zwiazku z tym

                      <cut>
                      > Na pewno cie nie smiesza, tylko sie zdenerwowales, wiec dopisujesz na to.

                      Eee tam, znow sobie pochlebiasz.

                      > Poza
                      > tym nie widze zadnego "haha" wiec post ten jest raczej powazny.

                      Owszem.

                      > nie, nie uwazam, ze jestes stary, z tym sercem to tylko tak o.

                      Juz ustalilismy, ze wiekszosc twoich wypowiedzi jest ot tak...

                      >Po prostu
                      > zburzyłam twoj swiatopoglad o jednakowych pogladach i nie chce, zeby ci sie z
                      > tego powodu stala jakas krzywda. w glebi duszy dobra ze nie kobieta.

                      Naprawde glupiutka jestes, nie? Tworzysz swoja wlasna rzeczywistosc, wkladasz mi
                      do glowy swoje wizje i poglady, a nasteppnie burzysz je na tym forum. To sie
                      leczy...

                      > > Brawo, studiowalas filozofie?
                      >
                      > nie, a co, myslales, ze tylko ludzie z takim wyksztalceniem moga dojsc do takic
                      > h
                      > wnioskow? :) Otoz znow musze cie rozczarowac! Nawet zwykli ludzie to wiedza, wi
                      > esz?

                      Wiem. Ale nie sadzilem, ze ty wiesz.

                      > Np jedni wygadauja glupoty bez zastanawiania sie nad
                      > > ich sensem.
                      >
                      > No własnie, zastanowiłbys sie wreszcie, zanim cos napiszesz...

                      Blyskotliwa riposta

                      > Pewnie dlatego reaguje
                      > > alergicznie na twoje posty, jesli juz zdarzy mi sie na nie trafic - mam a
                      > lergie
                      > > na glupote.
                      >
                      > *ziew* Znow sie powtarzasz. Powinienes juz chyba umrzec na ta swoja alergie,
                      > skoro wszyscy dookola ciebie TACY glupi!! A ty jeden oczywiscie mądry.

                      Nie, nie wszyscy. Tylko ci ktorym glupote wypominam, Ich jest naprawde niewielu
                      na tym forum, ale glosno jazgocza.
                      • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 17:09
                        Już nie chce mi sie tego wszystkiego cytować, bo to do nieczego nie prowadzi,
                        bedziemy sie tylko sprzeczac w nieskonczonosc.
                        Ustalmy - ty masz swoj poglad, ja swoj i nie wchodzmy sobie w parade, co? Nie
                        bawi mnie to. Trace tylko czas. Ty tez chyba wolisz przeznaczyc go na co innego
                        zamiast na "glupiutka" dziewczynke "piszaca bzdury", nie? No. Nie chce mi sie
                        juz wysluchiwac twojego ponizania i wysmiewania.

                        Ale powtarzam - glupota to pojecie wzgledne.

                        Pozdrawiam
                • elektroniczna.pomarancza Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 17:44
                  kamisiunia napisała:
                  > wypowiedzi sie nie zgadzam a jednak potrafie podejsc do tego humorysrtycznie,
                  b
                  > o
                  > zaloze sie ze to miala na celu zalozycielka wątku.

                  Brawo Kamisiunia!
                  Bystra z Ciebie kobieta.
                  Wprawdzie bez emotikonow napisalam, ale z zalozeniem, ze rozmowcy potrafia sie
                  zdobyc na odrobine dystansu do siebie i do zycia.
                  Prawie wszyscy to potrafia, no moze z wyjatkiem jednego, klotliwego.;)))
                  Ale taka juz jego uroda (wspolczuje Twojemu kotu Conqueror).;)))


                  • conqueror69 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 18:16
                    elektroniczna.pomarancza napisała:

                    > Brawo Kamisiunia!
                    > Bystra z Ciebie kobieta.

                    Solidarnosc jajnikow!:P

                    > Wprawdzie bez emotikonow napisalam, ale z zalozeniem, ze rozmowcy potrafia sie
                    > zdobyc na odrobine dystansu do siebie i do zycia.
                    > Prawie wszyscy to potrafia, no moze z wyjatkiem jednego, klotliwego.;)))

                    Nie wiem o kim mowisz:P

                    > Ale taka juz jego uroda (wspolczuje Twojemu kotu Conqueror).;)))

                    Mam alergie na siersciuchy:P
                    • elektroniczna.pomarancza Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 18:24
                      conqueror69 napisał:
                      > Solidarnosc jajnikow!:P

                      No przeciez, ze nie plemnikow!

                      > Mam alergie na siersciuchy:P

                      Nie wstydz sie prawdy. Ja tez kiedys mialam chomika i jestem z tego dumna.;)
                  • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 18:49
                    > Brawo Kamisiunia!
                    > Bystra z Ciebie kobieta.

                    O ile to nie było złośliwe to dodam, że naprawdę nie trzeba byc bystrym, ani
                    "studiować filozofii" :D, żeby zrozumieć Twój wątek :]

                    To conqueror ma kota?? Biedne zwierze [kot oczywiście]! :D

                    Pozdrawiam
                    • eeela Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 18:51
                      > To conqueror ma kota??

                      Fakt swiadczacy o tym, ze Conqueror nie zatracil na tyle czlowieczenstwa, ile
                      chcialby, zeby nam sie wydawalo ;-)
                      • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:00
                        > Fakt swiadczacy o tym, ze Conqueror nie zatracil na tyle czlowieczenstwa, ile
                        > chcialby, zeby nam sie wydawalo ;-)

                        Niestety okazało się, że i na koty ma uczulenie :( Nasze nadzieje przepadły.
                        • eeela Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:18
                          Hmmm, ja tam nie mam zadnych niespelnionych nadziei wzgledem Conquerora...

                          ;-)
                          • myyks Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:23
                            eeela napisała:

                            > Hmmm, ja tam nie mam zadnych niespelnionych nadziei wzgledem Conquerora...
                            >
                            > ;-)
                            >
                            >

                            Ogólnie: o Jezusiuniu!:(
                            • eeela Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:25
                              Co cie tak zasmucilo?
                              • myyks Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:33
                                eeela napisała:

                                > Co cie tak zasmucilo?
                                >
                                Wszystko. Temat...:( dyskusja:( wczorajszy dzień i dzisiaj:(
                                • elektroniczna.pomarancza Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:35
                                  myyks napisał:
                                  > Wszystko. Temat...:( dyskusja:( wczorajszy dzień i dzisiaj:(

                                  Nie wymiekaj Myyksiu!
                                  Glowka do gory...;))))
                                  • myyks Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:37
                                    elektroniczna.pomarancza napisała:

                                    > myyks napisał:
                                    > > Wszystko. Temat...:( dyskusja:( wczorajszy dzień i dzisiaj:(
                                    >
                                    > Nie wymiekaj Myyksiu!
                                    > Glowka do gory...;))))

                                    Chwilowy kryzys ... może coś zjadłem.
                                    Nie wymiękam, tylko tak jakoś do du... i gów...
                                • eeela Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:41
                                  > Wszystko. Temat...:( dyskusja:( wczorajszy dzień i dzisiaj:(
                                  >

                                  No szkoda wielka, ze masz zly dzien, ale nadal nie rozumiem, dlaczego do
                                  eskalacji zlego nastroju przyczynilam sie swoja deklaracja o niewiazaniu zadnych
                                  nadziei z Conquerorem ;-)
                          • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:28
                            > Hmmm, ja tam nie mam zadnych niespelnionych nadziei wzgledem Conquerora...

                            Mnie chodziło tylko o te resztki człowieczeństwa ;)
                            • eeela Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:31
                              Jezeli o to chodzi, nie mam zadnych nadziei, tylko dosc mocno ugruntowana
                              pewnosc, ze Conqueror resztki czlowieczenstwa jednak posiada.

                              Lata forumowania robia swoje ;-) Czlowiek uczy sie rozrozniac prawdziwych
                              oszolomow od normalnych ludzi, gustujacych jeno w kontrowersyjnych formach.
    • kookardka Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 10:13
      Patrząc na faceta jak na maszynę do zaspokajania własnych potrzeb,
      rzeczywiście można dojśc do takich wniosków ;)

      Ja wiem , że czytając to forum można dojśc do wniosku, że mężczyźni
      to wyprane z emocji roslinki, które nadstawiają swoje listki w
      stronę "słoneczka"...ale w realnym życiu jest wielu wartościowych
      facetów - są po to aby ich kochać a nie czekać co za to dadzą w zamian ;)
      • gwajak11 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 11:42
        cos takiego czy naprawde tak myślicie,ze facet nie jest potrzebny na stałe ja
        naprzykład nie chciałbym kobiety tylko na sobote to jakis bzdury pozbawine
        uczuc i emocji ,potworny egoizm.chyba nie mieliscie prawdziwego partnera który
        daje uczucie pielegnuje je,pozbawia samotnosci ,dodaje pewnosci
        siebie,pociesza, rozmawia,czuje was czasem nic nie mówimy a on nas tak zna ze
        wiedzi ze cos jest nie tak i za cholere nie da sie tego przed nim ukryc a i ten
        seks jak ubogi jest bez uczucia .Moze jestem juz dinozaurem i taki swiat juz
        nieistniej tylko pozostał w moich marzeniach ale co ten swiat by był wart bez
        marzeń-pozdrawiam
        • kookardka Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 12:31
          Jak znajdziesz jakieś większe grono kumpli myślących jak Ty,
          to załóżcie oddzielne forum i podeślijcie mi link ;)
        • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:33
          gwajak11 napisał:

          > cos takiego czy naprawde tak myślicie,ze facet nie jest potrzebny na stałe ja
          > naprzykład nie chciałbym kobiety tylko na sobote to jakis bzdury pozbawine
          > uczuc i emocji ,potworny egoizm.chyba nie mieliscie prawdziwego partnera który
          > daje uczucie pielegnuje je,pozbawia samotnosci ,dodaje pewnosci
          > siebie,pociesza, rozmawia,czuje was czasem nic nie mówimy a on nas tak zna ze
          > wiedzi ze cos jest nie tak i za cholere nie da sie tego przed nim ukryc a i ten
          >
          > seks jak ubogi jest bez uczucia .Moze jestem juz dinozaurem i taki swiat juz
          > nieistniej tylko pozostał w moich marzeniach ale co ten swiat by był wart bez
          > marzeń-pozdrawiam

          Porozmawiaj z conqueror69 a zrozumiesz, że tacy faceci naprawde istnieją, w
          dodatku śmieją się z takich jak Ty.
          Ja podzielam w pełni Twoje zdanie i dzięki takim postom udaje mi sie znalezc
          jeszcze troche wiary w prawdziwych mężczyzn ;)
          • conqueror69 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:36
            kamisiunia napisała:
            <cut>
            > Porozmawiaj z conqueror69 a zrozumiesz, że tacy faceci naprawde istnieją, w
            > dodatku śmieją się z takich jak Ty.
            Wywolany odpowiadam: The true, the whole true and nothing but the true, Your Honour.
            • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:40
              Piątka. Tak, poprawnie napisałeś zdanie po angielsku.
              • conqueror69 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:47
                kamisiunia napisała:

                > Piątka. Tak, poprawnie napisałeś zdanie po angielsku.

                5+, laurka i swiadectwo z czerwonym paskiem - udalo ci sie je zrozumiec.
      • kamisiunia Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 16:29
        Bardzo... ładna wypowiedź :D
        Nie wiem tylko czemu to forum przyciągnęło tą gorszą część...
    • silic Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 17:01
      Ja to właściwie się zgadzam.
      Tyle że ja akurat psa bym nie kupił.
      Kobieta mężczyźnie też nigdy nie była potrzebna.
    • piekielnica1 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:37
      elektroniczna.pomarancza napisała:

      > Doszlam do wniosku, ze mezczyzna w stalym zwiazku nie jest kobiecie potrzebny

      Jak kto woli.
      Ja uważam, że małżeństwo powinno być kontraktem raczej krótkoterminowym.
      Jeżeli już musi być małżeństwo.
      • elektroniczna.pomarancza Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:40
        piekielnica1 napisała:
        > Jak kto woli.
        > Ja uważam, że małżeństwo powinno być kontraktem raczej krótkoterminowym.
        > Jeżeli już musi być małżeństwo.

        A wiesz, ze to jest niezly pomysl?
        Z mozliwoscia przedluzenia kontraktu jesli pasuje.
        • mahadeva Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 22:09
          to moze wystarczy romans?
          bo malzenstwo to moze byc powazna sprawa, np wspolny zakup mieszkania, zmiana
          planow na zycie... nie tak hop siup sie wszystko zmienia :)
    • szubrawiec76 Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 19:57
      na szczęście miliardy kobiet nie podzielają Twojego zdania :) .. a więc mówisz jedynie za siebie.


      • mahadeva Re: mezczyna niepotrzebny 02.03.07, 20:05
        tak :) nie wiem skad ona tych facetow bierze :) ja na moich idealnych dwoch
        przyjaciol kochankow czekalam dwa lata
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka