Gość: stara
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.05.03, 07:45
Proszę o pomoc. Mam 45 lat, wieeele lat jestem po ślubie. Małżeństwo z tych
udanych, zawsze nam się świetnie ukladało zwłaszcza w sprawach seksu.I teraz,
od p0aru lat mój mąż przestał mnie pożądać. Owszem, raz na jakiś czas (Dwa
tygodnie?) wyciągnie po mnie rękę, ale tak to głowa go boli, ma dużo pracy,
albo jest śpiący. Gdy już do czegoś dojdzie, mam wrażenie, że się męczy,
muszę go długo podniecać, żeby mógł.
Staram się nie naciskać, być pełna fantazji (jestem zawsze otwarta na
wszelkie propozycje), ale czuję, że jest zwyczajnie mną znudzony. Wiem, że
wyglądam inaczej niż 20 lat temu, ale dbam o siebie, nie wyglądam na swoje
lata, robię co mogę.
Jednocześnie wiem, że mąż sprawdza(?) się gdzie indziej. Kilka razy widziałam
po jego wyjazdach służbowych prezerwatywy, których ze mną nigdy nie używał.
Nie robiłam z tego piekła, choć przyjemnie mi nie było. Aloe postanowiłam
zaakceptować jego potrzebę zmian, młodych ciał itp.
Czy to już tak będzie zawsze? Czy nie ma metody, żeby nas znów połączył seks?
Mam swoje potrzeby, ale też brakuje mi tej szczególnej bliskości, którą rodzi
akt seksualny.
Proszę o pomoc, ale darujcie sobie rady w stylu "przyprowadz koleżankę". Ja
naprawdę mam problem!