Dodaj do ulubionych

Do dojrzałych mężów

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 07:45
Proszę o pomoc. Mam 45 lat, wieeele lat jestem po ślubie. Małżeństwo z tych
udanych, zawsze nam się świetnie ukladało zwłaszcza w sprawach seksu.I teraz,
od p0aru lat mój mąż przestał mnie pożądać. Owszem, raz na jakiś czas (Dwa
tygodnie?) wyciągnie po mnie rękę, ale tak to głowa go boli, ma dużo pracy,
albo jest śpiący. Gdy już do czegoś dojdzie, mam wrażenie, że się męczy,
muszę go długo podniecać, żeby mógł.
Staram się nie naciskać, być pełna fantazji (jestem zawsze otwarta na
wszelkie propozycje), ale czuję, że jest zwyczajnie mną znudzony. Wiem, że
wyglądam inaczej niż 20 lat temu, ale dbam o siebie, nie wyglądam na swoje
lata, robię co mogę.
Jednocześnie wiem, że mąż sprawdza(?) się gdzie indziej. Kilka razy widziałam
po jego wyjazdach służbowych prezerwatywy, których ze mną nigdy nie używał.
Nie robiłam z tego piekła, choć przyjemnie mi nie było. Aloe postanowiłam
zaakceptować jego potrzebę zmian, młodych ciał itp.
Czy to już tak będzie zawsze? Czy nie ma metody, żeby nas znów połączył seks?
Mam swoje potrzeby, ale też brakuje mi tej szczególnej bliskości, którą rodzi
akt seksualny.
Proszę o pomoc, ale darujcie sobie rady w stylu "przyprowadz koleżankę". Ja
naprawdę mam problem!
Obserwuj wątek
    • matrek Re: Do dojrzałych mężów 05.05.03, 08:19
      Może nie jestem wystarczająco dojrzały, ale zastanawiłaś się nad tym, ze być
      może przyczyna wcale nie leży w Twoim - jak napisałaś - braku atrakcyjności ?
      Mężczyznę potrafią "zablokować" także np. zupełnie innej niż seksualnej natury
      problemy w związku. Może problem leży gdzieś w Waszych wzajemnych relacjach.
    • nancyboy Re: Do dojrzałych mężów 05.05.03, 10:20
      A z nim o tym rozmawiałaś?
      Są sposoby na urozmaicenie życia seksualnego (nie wiem, np. seks na łonie
      natury) - porozmawiajcie z jakimś seksuologiem.
      Ostatecznym rozwiązaniem problemu nudy może być współpraca z jakąś inna
      znudzoną parą.
    • lilka_1 Re: Do dojrzałych mężów 06.05.03, 08:47
      sorry ale nie sądzę żeby udało ci się coś zdziałać...facet nie jest ciebie
      wart, zrób tak jak twój mąż - znajdź sobie kogoś innego do łóżka, kogoś kto cię
      doceni, nie będzie odliczał ci czasu i traktował byle jak, radzę jak kobieta
      kobiecie - głowa do góry i nie przejmuj się, niech jeden idiota nie przesądza o
      twojej kobiecości :)
      pozdr.
      • Gość: Biedronka14 Re: Do dojrzałych mężów IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.05.03, 08:50
        Polecam znalezienie nowego towarzysza lozkowego. Nalezy sie Tobie.
        • Gość: stara Re: Do dojrzałych mężów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 11:29
          Dziękuję, ale to nie o to chodzi! Ja chcę dalej być w udanym małżeństwie z
          facetem, którego kocham! I myślę, że on też kocha mnie, tylko brakuje mu tego,
          czego już nie mogę? mu dać.
          • lilka_1 Re: Do dojrzałych mężów 06.05.03, 11:50
            kurcze, ty nic nie rozumiesz, jak chcesz być w udanym małżeństwie to zrozum, że
            to nie ty jemu, ale on tobie nie może dać tego, czego ci brakuje, to co ty mu
            masz do zaoferowania (seks + miłość) nie jest mu potrzebne, woli odzielnie,
            skoro on może mieć seks na boku i jednocześnie cię kochać (i ciebie to nie
            rani) to jedyne co możesz zrobić to jest właśnie to samo, przecież ten drugi
            mężczyzna też może ci dać dużo czułości, ty będziesz szczęśliwa, mąż będzie
            miał spokój, sielanka :) a swoją drogą, może jak się zacznie domyślać, że ktoś
            z jego żoną, to może oprzytomnieje, że ma kobietę pod ręką a szuka poza domem
            pozdr:)
            • Gość: stara Re: Do dojrzałych mężów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 00:00
              To nie jest tak.Po pierwsze ja nie chcę z kims innym, po drugie jak bedziesz z
              kimś tak długo, to zrozumiesz, że w rym, wieku niełatwo znależć kogoś, kto ćię
              zaakceptuje. A ja chcę Jego!
              z
          • Gość: Mariner Re: Do dojrzałych mężów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 20:40
            Masz 45 lat. Twój mąż ma pewnie więcej. A może mu maleje poziom testosteronu?
            M.
        • Gość: Maeiner Re: Do dojrzałych mężów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 20:33
          Mniej więcej to napisałem. Zrobiłaś to krócej i dosadniej, ale sens jest ten
          sam.
          M.
      • Gość: Mariner Re: Do dojrzałych mężów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 20:31
        Ale jesteś głupia!
        Kobieta ma problem, bo chce uratować związek, na którym jej zależy. Pewnie
        jesteś młodą siksą i zrozumiesz to po latach.
        M.
    • Gość: zenek Re: Do dojrzałych mężów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 02:00
      Przed 50 tak się robi. Potwornie kręcą facetów młode dziewczyny. To chyba się
      wiąże trochę z przemijaniem, z uświadomieniem sobie, że to już "ostatnie
      tanga". Ja gdy pomyslałem sobie kiedyś, że to ostatnie szanse, by jeszcze sobie
      pofiglować z fajnymi laskami, to też mi hamulce zaczęły puszczać. Podobno sex w
      delegacji to nie zdrada. Cholera, dlaczego ja nie jeźdzę w delegacxje. Mąż
      pewnie cię kocha, ale tak mu się zrobiło.
    • Gość: pomidor Re: Do dojrzałych mężów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 18:36
      Gość portalu: stara napisał(a):

      > Proszę o pomoc. ............

      Przestań ściemniać. Naoglądałaś się bajek i fantazjujesz. Założę się że w życiu
      nie miałaś jeszcze chłopaka a wczuwasz się w rolę dojrzałej kobiety. Pic na
      wodę, fotomontaż. Tornister, kredki i do szkoły.
    • Gość: Ninka Re: Do dojrzałych mężów IP: *.zetosa.com.pl 09.05.03, 01:04
      nie umumiem Ci nic doradzić. TYlko jedno: NIE JESTEŚ STARA! NIE PRZESTAŁAŚ BYC
      ATRAKCYJNA!
      Przecież Twój mąż przeżył z Tobą te wieele lat dlatego że go fascynujesz,
      intrygujesz. Kocha Ciebie, a to nie tylko wspomnienie Twojego ciała sprzed 20
      lat.....dlaczego skoro tyle lat z nim przeżyłaś nadal nie wierzysz, ze jesteś
      dla niego atrakcyjna? Nie powinnas nigdy w to watpić!

      A to dlaczego on przestał miec ochotę na zbliżenia, to tylko może on sam Ci
      wytłumaczyć. I wcale nie musisz zgadzać się na dzielenie swoim mężem. Dlaczego
      to akceptujesz? przecież mozesz powiedzieć nie! jesteś zazdrosna.....powiedz mu
      to.
    • Gość: stara Re: Do Pomidora IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.05.03, 10:23
      Miło mi, że mnie odmłodziłeś. Sądzę, że to TY raczej nie jesteś jeszcze w
      wieku, w którym o takich sprawach wie się więcej, niż by się chciało.
      • Gość: kard Re: Do Pomidora IP: 143.26.81.* 09.05.03, 10:52
        Z wiekiem spada poziom testosteronu i maleje zainteresowanie sprawami łóżkowymi.
        Poza tym dochodzi ogólne zmęczenie pracą, problemami itp.

        • Gość: Mariner Re: Do Pomidora IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 20:48
          Też to napisałem. To smutna prawda.
          M.
    • Gość: Hobbes Re: Do dojrzałych mężów IP: *.wszim.sosnowiec.pl / 192.168.1.* 09.05.03, 13:21
      Natura ludzi zaplanowała na jakieś 30, no może 40 lat życia i za to wzięła
      odpowiedzialność (tzn. muskularni faceci chętni walczyć o przetrwanie -czyt.
      przedłużenie gatunku - oraz piękne kobiety wabiące swymi urokami, którym nie
      sposób się oprzeć. Przykro to pisać, ale wszystko potem to z biologicznego
      punktu widzenia już tylko AGONIA.
      Oczywiści nie znaczy to, że należy od razu po 40 popaść w depresję i się
      zastrzelić. Trzeba sobie tylko uświadomić, że teraz nie ma już "naturalnej"
      pomocy. Stajemy się nieatrakcyjni, seks może nudzić, życie traci sens, jesteśmy
      zbędni, itd.
      Dopiero w tym wieku stajemy się tak naprawdę odpowiedzialni za swoje życie, ale
      też samotni, diabelnie samotni przy podejmowaniu za nie odpowiedzialności...
      Moja rada ? Podejdź do męża z nienacka, daj mu kopa w krocze, a jak będzie się
      zwijał powiedz: TY STARY CAPIE ZOSTAŁO NAM JESZCZE JAKIEŚ 40 LAT ŻYCIA, CZYLI
      TYLE ILE JUŻ PRZEŻYLIŚMY. WYOBRAŻASZ TO SOBIE ŻE SPĘDZASZ JE SAMOTNIE, MĘCZĄC
      SIĘ, POTWORNIE NUDZĄC I CZEKAJĄC NA ZMIŁOWANIE W POSTACI ŚMIERCI ! OBÓDŹ SIĘ,
      WEŹ W GARŚĆ BO OBYDWOJE BĘDZIEMY MIEĆ PRZEPIEPRZONE, A NIKT NAM NIE POMOŻE
      JEŻELI MY TEGO SAMI NIE ZROBIMY !!!
      Pzdr. H.
    • vitaminka1 Re: Do dojrzałych mężów 09.05.03, 13:57
      Po pierwsze: zmień nicka i przestań w wieku 45 lat czuć
      się stara! :)
      Po drugie: porozmawiaj z mężem, powiedz szczerze czego ci
      brakuje. Jeżeli on cię kocha i zależy mu na małżeństwie -
      to cię wysłucha, może nie od razu, ale dasz mu do
      myślenia. Grunt, żeby przeprowadzić taką rozmowę
      delikatnie, ale stanowczo: z uwzględnieniem twoich
      potrzeb, bez "przepraszam, ale mam problem", tylko: "jest
      delikatna sprawa do omówienia". Mądry, kochający facet -
      nawet jeżeli dopadła ga rutyna, nuda i zniechęcenie -
      wysłucha i postara się współpracować w poprawie sytacji.
      Po trzecie: przestań się obwiniać, bo wyczuwam to w twoim
      poście. Uwierz w siebie, w to, że jeszcze kawał życia
      przed tobą, które można fajnie przeżyć :)
      Po czwarte: a co w sytacji, gdy mąż nie będzie chciał
      "współpracować"? Coż, pozostają dwa wyjścia. Albo żyć w
      oddaleniu, co nie jest łatwe (masz potrzebę bliskości),
      albo złożyć pozew o rozwód (ostateczność) i układać sobie
      życie na nowo. Wiem, że go kochasz, ale... pamiętaj, żeby
      nie być kobietą-bluszczem, która zapomniała o własnych
      przyjemnościach, własnej realizacji życia... To się z
      reguły kończy wielkim booom. Albo unicestwia, albo dodaje
      skrzydeł.
      Pozdroovki. Vitaminka
    • Gość: Przemek Re: Do dojrzałych mężów IP: *.tele.pw.edu.pl 09.05.03, 20:17
      Gość portalu: stara napisał(a):

      > Jednocześnie wiem, że mąż sprawdza(?) się gdzie indziej. Kilka razy widziałam
      > po jego wyjazdach służbowych prezerwatywy, których ze mną nigdy nie używał.
      > Nie robiłam z tego piekła, choć przyjemnie mi nie było. Aloe postanowiłam
      > zaakceptować jego potrzebę zmian, młodych ciał itp.

      Und da ist der Hund begraben!
      Jesli akceptujesz zdrade, to dajesz sygnal Twojego desinteressement w sprawie
      zwiazku, swiadczy to o zaniku uczuc rowniez i z Twojej strony.
      Powinnas mu zrobic taka awanture, zeby mu sie odechcialo zdradzac (te
      prezerwatywy to kaz mu zjesc :-)) - jednoczesnie dalabys sygnal, ze Ci na czyms
      jeszcze zalezy. Jemu powinno zrobic sie glupio i wstyd, powinien poczuc sie
      winny - co powinno stanowic impuls do poprawy Waszych relacji.

      • Gość: Biedronka14 Tak sie zastanawiam IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.05.03, 21:29
        Wiecie Kochani, czytam te wszystkie posty na temat malzenstwa, zdrad ktore sa
        nieuniknionie, cierpienia z tym zwiazanym, tych malych przejawow szczescia w
        miedzy czasie, tego mechanicznego tlumaczenia uczucia, zwiazkow i zachowan
        miedzy nami, ze to wszystko tylko chemia i biologia......... i tak mi sie
        jakos, smutno robi..., bo przeciez te nasze zycia mialy byc takie piekine, a ja
        widze tylko cynizm, i ja sama staje sie cyniczna, i powoli, coraz mniej w to
        piekno wierze.

        I dlaczego tak bardzo uzalezniamy nasze szczescie od innych?

        • Gość: Hasse Re: Tak sie zastanawiam------- do Starej IP: *.telia.com 10.05.03, 09:52
          Wedlug ostatnich badan amerykanskich i szwedzkich wynika,ze jezeli mezczyzna
          traci powoli chec do lub trudno go podniecic lub nie jest taki twardy jak
          dawniej tzn ze organizm jego jest nie we wlasciwej kondycji i jest na okolo 5-
          6 lat przed zawalem serca.Rada.Odrazu przejsc na zieleone jedzenie po prostu
          ograniczyc tluszcze i miesa i robic spokojne ale dlugie spacery.Nawet po pracy
          i przed snem zobaczysz po bardzo krotkim czasie wroci chec i twardosc i ilosc
          odbywanych stosonkow.Nawet jakby mial kochanke to starczy i dla Ciebie tez.
          Jako ciekawostka jesc czesciej ale mniej nie nazerac sie. Zobaczysz niepoznasz
          swego ukochanego.Moja zasada jest taka sama, rowno jak mialem 20 lat i 40 i
          60 i 80 lat.Nie mozna byc za mlodu krolikiem a na starosc na temblaku nosic.
          • matka11 Re: Tak sie zastanawiam------- do Starej 10.05.03, 20:03
            Gość portalu: Hasse napisał(a):

            > Wedlug ostatnich badan amerykanskich i szwedzkich wynika,ze jezeli mezczyzna
            > traci powoli chec do lub trudno go podniecic lub nie jest taki twardy jak
            > dawniej tzn ze organizm jego jest nie we wlasciwej kondycji i jest na okolo 5-

            > 6 lat przed zawalem serca.Rada.Odrazu przejsc na zieleone jedzenie po prostu
            > ograniczyc tluszcze i miesa i robic spokojne ale dlugie spacery..

            A co ma robic mezczyzna jak ma wysokie cisnienie i bierze tabletki na
            obnizenie ? Wiadomo , jego sprawnosc jest prawie zero.
            • Gość: Hasse Re: Tak sie zastanawiam------- do Starej IP: *.telia.com 10.05.03, 22:29
              matka11 napisała:

              > Gość portalu: Hasse napisał(a):
              >
              > > Wedlug ostatnich badan amerykanskich i szwedzkich wynika,ze jezeli mezczy
              > zna
              > > traci powoli chec do lub trudno go podniecic lub nie jest taki twardy jak
              > > dawniej tzn ze organizm jego jest nie we wlasciwej kondycji i jest na okol
              > o 5-
              >
              > > 6 lat przed zawalem serca.Rada.Odrazu przejsc na zieleone jedzenie po pro
              > stu
              > > ograniczyc tluszcze i miesa i robic spokojne ale dlugie spacery..
              >
              > A co ma robic mezczyzna jak ma wysokie cisnienie i bierze tabletki na
              > obnizenie ? Wiadomo , jego sprawnosc jest prawie zero.
              ________________________________________________________________________________
              ____Mozna troche obnizyc cisnienie poprzez regularne zazywanie czosnku.
              Powiem Tobie cos,lekarze szwedzcy w momencie jak zjawia delikwent z
              podwyzszonym cisnieniem zadaja pytanie ,czy Pan jest palacy,pijacy? jezeli
              odpowiedz pada nie to prosze przejsc na zielone czestrze jedzenie i zglosic
              sie za dwa tygodnie.Jezeli juz po dwoch tygodniach tendencja jest znizkowa,to
              prosza kontynuowac ten sposob odzywiania i rowniez doprowadzic do przadku wage.
              Na ogol w takich wypadkach lekarstw nie potrzeba.Ja nie jestem lekarzem ,ale w
              Twoim wypadku zaaplikowalbym Twojemu mezczyznie spokojne wolne spacery
              poczawszy od krotkich i codziennie zwiekszajac odleglosc.Robic nawet przed snem.
              Co do sprawnosci probowac go lekko pobudzic i odbywac stosunki przy bardzo
              malym wysilku z jego strony i byc moze zpowrotem jego organizm wejdzie na
              wlasciwy tor.Problem jest ,ze wiekszosc mezczyzn w Polsce pali,a to juz zmiany
              prawie nieodwracalne.
              • matka11 Re: Tak sie zastanawiam------- hasse 11.05.03, 04:03
                Gość portalu: Hasse napisał(a):

                > ____Mozna troche obnizyc cisnienie poprzez regularne zazywanie czosnku.
                > Powiem Tobie cos,lekarze szwedzcy w momencie jak zjawia delikwent z
                > podwyzszonym cisnieniem zadaja pytanie ,czy Pan jest palacy,pijacy? jezeli
                > odpowiedz pada nie to prosze przejsc na zielone czestrze jedzenie i zglosic
                > sie za dwa tygodnie.Jezeli juz po dwoch tygodniach tendencja jest znizkowa,to
                > prosza kontynuowac ten sposob odzywiania i rowniez doprowadzic do przadku
                wage.
                > Na ogol w takich wypadkach lekarstw nie potrzeba.Ja nie jestem lekarzem ,ale
                w
                > Twoim wypadku zaaplikowalbym Twojemu mezczyznie spokojne wolne spacery
                > poczawszy od krotkich i codziennie zwiekszajac odleglosc.Robic nawet przed
                snem
                > .
                > Co do sprawnosci probowac go lekko pobudzic i odbywac stosunki przy bardzo
                > malym wysilku z jego strony i byc moze zpowrotem jego organizm wejdzie na
                > wlasciwy tor.Problem jest ,ze wiekszosc mezczyzn w Polsce pali,a to juz
                zmiany
                > prawie nieodwracalne.


                Problem jest taki, ze nie pije, nie pali , waga dobra i to typ sportowca.
                Bierze regularnie pigulki na obnizenie cisnienia i niestety,
                mamy duzy problem. No, ale zdrowie najwazniejsze. Od czasu do czasu
                przestaje brac i wtedy "wszystko" wraca do normy, ale tylko na
                krotka chwile.
        • Gość: Mariner Re: Tak sie zastanawiam IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 20:43
          Bo człowiek to bydlę stadne.
          M.
      • Gość: Monca popieram IP: 195.116.62.* 10.05.03, 16:07
        lubię cię
        • Gość: Monca Re: popieram IP: 195.116.62.* 10.05.03, 16:11
          Przemka popieram, miało być.
          A "Starej" należy się coś od życia. Trzymam kciuki.
          • Gość: Przemek Re: popieram IP: *.tele.pw.edu.pl 12.05.03, 19:50
            Zapewne przypadl Ci do gustu pomysl sklonienia wiarolomnego meza do zjedzenia
            prezerwatyw?
            Nie jest calkiem oryginalny - w "Kabarecie Starszych Panow" Kwiatkowska
            proponowala swojemu wiarolomnemu kochankowi zjedzenie (ze skorupka)
            wielkanocnej pisanki na jajku na twardo... ugotowanym w roku poprzednim :-)
    • ana_75 Re: Do dojrzałych mężów 10.05.03, 12:46
      Witaj!
      Uważam, że przede wszystkim powinnaś przestać traktwoać siebie i swojego męża
      jako "starych" ludzi. Do starości jeszcze Wam trochę brakuje. I nie mysl o
      sobie, ze jesteś mniej atrakcyjna od młodszych dziewczyn. Znam troszkę
      starszych ode mnie kobiet i wiele z nich prezentuje sie o niebo lepiej niż
      niejedna z moich koleżanek w moim wieku.
      Pozdrawiam :)
      • Gość: Hasse Re: Do dojrzałych mężów IP: *.telia.com 10.05.03, 16:30
        Dziewczyny fajne jestescie.Tak to prawda pojecie starosc jest wzgledne.Panowie
        zapewnie wiedza ,ze prawdziwa kobieta chce i lubi i wie co robi dopiero po 40-
        tym roku zycia.Dlaczego One szukaja mlodszych mezczyzn? tak Wy dojrzali
        zapomnieliscie okazywac wiecej ciepla,One na to czekaja,mlody jak dostanie
        dobrze to sie potuli przykleji One to lubia i tutaj lezy Panowie Was blad.Im
        sie jest bardziej starszy tym sie docenia swoja zone i bardziej ja
        kocha.Jezeli Ona ma wyglad sttarszy to spojrz na siebie i tez mlodzieniaszkiem
        nie jestes.Jest taka stara zasada "stary gwozdz do starej deski" i bardzo
        madra i moze piekniejsza niz za mlodu.Dziewczyny nigdy nie piszcie o sobie
        45lat Stara.Raczej doswiadczona.Dla wszystkich dziewczyn buziaki Hasse
        P.S Macie problemy z Waszymi mezami,ze wola mlodsze to Wasza wina.Dziewczyna
        doswiadczona musi dbac o siebie ,o figure ,nie zrec na
        potege,cwiczyc ,gimnastykowac pochwe,jest szereg cwiczen zawsze bedziecie
        sprezyste i dobrze zaciskajace wiek niema wplywu na to .TO OD WAS ZALEZY.
        Chlop jak zobaczy ze"mu" dobrze i ciasno nigdzie nie bedzie lazil.Lazi dlatego
        ze potrzebuje wiekszego ucisku na czlonka dlatego ze wlasnie jest te pare lat
        przed zawalem i juz serce jest nie takie wydajne czas sie wziasc za siebie
        odchudzic ,zielone jedzenie i wystarcza dlugie spacery.Zobaczycie Panowie ze
        Wasze Zonki beda najukochansze dziewczyny na swiecie i oto wlasnie chodzi.WY
        szczesliwsi spoleczenstwoo jest szczesliwsze i otoczenie i zycie latwiej leci
        i nie bedziecie szukac tylko cos aby zalatwic swoja fizjologiczna
        potrzebe.Moze za bardzo wylozylem kawe na lawe,tutaj w skandynawi nic sie nie
        okrywa w bawelne wszystko sie nazywa po imieniu.Trzymajcie sie Hasse.
    • Gość: Mariner Re: Do dojrzałych mężów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 20:27
      Jestem dojrzałym mężem. Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Jedno jest
      faktem. Atrakcyjność erotyczna maleje z czasem. Mnie dotyczy ten sam problem.
      Atrakcyja kobieta potrafi wywołać we mnie burzę resztek hormonów. I to nie jest
      kwesta dobrej, czy złej woli. Tak już jest. Znam pary, ktore są dla siebie
      atrakcyjne długie lata. Na to nie ma metody.
      Czasem jest to sprawa braku porozumienia, a czasem jest to zwykłe znużenie.
      Miałem kiedyś tzw "skok w bok". Mężatka, a jakże, była dobra w tej zabawie. Coś
      mnie napadło i zapytałem ją obcesowo: "Czy ty takie sztuki wyczyniasz ze swoim
      mężem?" Co ty, padła odpowiedź: "co by on sobie o mnie pomyślał".
      Może w tym jest problem, że z najbliższymi udajemy, a na boku wyżywamy się.
      Czytałem w mądrej książce, że mężczyzna z natury jest poligamistą. To od
      kobiety zależy trwałość związku. Może coś w tym jest?
      Są kobiety atrakcyje do późnych lat, a inne nudzą się szybko. Sądzę, że jest
      to kwestia dopasowania, grania na tej samej częstotliwości itp.
      Trudne pytanie i trudna odpowiedź.
      A może spróbuj dać mężowi to, co mu do tej pory odmawiałaś.
      M.
      życzliwy
    • skandenberg Re: Do dojrzałych mężów 10.05.03, 22:55
      porozmawiajcie
      mysle ze teraz krok w kierunku zmiany swojego zachowania
      powinien on zrobic...
      pozdrawiam i podziwiam!

      magdalena
    • c.kowalska Re: Do dojrzałych mężów 16.05.03, 01:23
      Gorąco polecam książkę dr F. Dunas i Ph. Goldberga "Wspaniały seks a zdrowie".
      Naprawdę rewelacyjna i bardzo mądra. Może ona zmienić Wasze życie erotyczne i
      nie tylko.
      Zajrzyj tu: www.republika.pl/wydawnictwo_soma

      Serdecznie pozdrawiam i życzę wielu wspaniałych wspólnych chwil.
      Cecylia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka