25.05.03, 03:51
no i wyjechał do Niemiec.Ten tydzien byl tak cudowny,dlaczego tylko wolał
sie napic w te ostatnia noc z kolegami niz spedzic ja z osoba ktora podobno
kocha?????Nie rozumiem nic juz z\ tego
Obserwuj wątek
    • Gość: Biedronka14 Re: smutek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.05.03, 04:52
      Bo nie kocha. Jak mozna kochac po tygodniu?


      pozd.
      • mysterious Re: smutek 25.05.03, 08:52
        moze i za krótko ,sama nie wiem ,ale to tak boli .mówił ze chce byc ze mna do
        dkonca zycia ,ze mimo ze to krótko to on czuje to .Czy to mozliwe???Pozostaje
        mi wierzyc i miec nadzieje chyba...........albo zapomniec
    • mysterious Re: smutek 25.05.03, 09:57
      Moze to głupie ale mam nadzije ze po tym co było miedzy nami narodzi sie nowe
      zycie ,dziecko które nas polączy na zawsze.
      • Gość: Biedronka14 Re: smutek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.05.03, 16:23
        Tajemnicza, slodka dziewczyna jestes, ale chyba takze wielce naiwna. Wybacz,
        ale nie wyobrazam sobie jak mozna takie wyznania po tygodniu znajomosci? Kreci
        jak nic !!! Mowisz ze w ostatni dzien poszedl z kumplami na piwo. Dlaczego nie
        wziac Ciebie ze soba i przedstawic swoja wielka milosc znajomym? Jezeli chcesz
        znac moja teorie, jak znam chlopcow, to poszedl z nimi na dziewczyny.

        Otrzasnij sie, raz dwa !

        Poz i z. powodz.
        • mysterious Re: smutek 25.05.03, 22:30
          Gość portalu: Biedronka14 napisał(a):


          > Tajemnicza, slodka dziewczyna jestes, ale chyba takze wielce naiwna. Wybacz,
          > ale nie wyobrazam sobie jak mozna takie wyznania po tygodniu znajomosci?
          Kreci
          > jak nic !!! Mowisz ze w ostatni dzien poszedl z kumplami na piwo. Dlaczego
          nie
          > wziac Ciebie ze soba i przedstawic swoja wielka milosc znajomym? Jezeli
          chcesz
          > znac moja teorie, jak znam chlopcow, to poszedl z nimi na dziewczyny.
          >
          > Otrzasnij sie, raz dwa !
          >
          > Poz i z. powodz.


          On wział mnie ze soba a znajomych to mamy wspolnych (byłam z jego najlepszym
          przyjacielem i rzuciłam go dla niego ),jednak mialam nadzieje ze spedzimy ja
          sami zeby porozmawiac ale sie bardzo upił i nie mogl sie opanowac i
          odprowadzic pewnej blondynki do domu i jej pocałowac .
          Nigdy nie przypuszczałam ze chłopak moze sie az do tegh ostopnia w kłamstwach
          posunac,po co gadał o małzenstwie i chcial zebym zawalila australie ,wszystkie
          swoje marzenia
    • Gość: Harold Re: smutek IP: 212.106.159.* 25.05.03, 22:24
      Nie chciałbym Cię wybudzać z pięknego snu, ale nic z tego nie będzie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka