jak go skusić....

15.06.07, 10:34
jak dać mu do zrozumienia że z wielką przyjemnością poznam smak Jego ust?
    • janwatroba Re: jak go skusić.... 15.06.07, 10:42
      Proponuje uderzenie znienacka obuchem w leb (co spowoduje chwilowa, miejmy
      nadzieje, utrate swiadomosci), nastepnie samoobsluga a w koncu ucieczka z
      miejsca wypadku :-)

      A tak w ogole mowienie o ustach mezczyzny na forum mezczyzna jest obrzydliwe,
      aseksualne i przyprawia mnie o puszczenie pawia na biurko i klawiature. Idz z
      tym na forum dla kobit.
      • wodna_nimfa Re: jak go skusić.... 15.06.07, 10:43
        cholera chcę poważnych odpowiedzi !
        usta są bardzo seksualne :******************
      • jszhc Re: jak go skusić.... 15.06.07, 10:48
        Co innego jakby powiedziala "mam 20 lat, jedrne piersi rozmiaru C i chetnie bym
        sie zabawila usteczkami i paluszkami z jego...interesem"....od razy wyobraznia
        rusza i...klawiatura i tak do wymiany;p
        • grzech_o_1 Re: jak go skusić.... 15.06.07, 10:51
          Jesteś niemożliwa.:))))))
          • jszhc Re: jak go skusić.... 15.06.07, 10:56
            A do ciebie to sie dalej nie odzywam;p
            • grzech_o_1 Re: jak go skusić.... 15.06.07, 10:59
              buuuuuuuuuuuuuuuuuu.....
              Serduszko. Przecież miało być do wczoraj do 20,18. Dawno godzina minęła.
              • jszhc Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:04
                taaaaaaaaa....napisalam 2018 rok;p
                • grzech_o_1 Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:15
                  Ale sama napisałaś, że zapomniałaś wstawić przecinek.:)))
                  • jszhc Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:20
                    jasne, jasne...:)...ty to masz marzenia:p
                    • grzech_o_1 Wyznanie miłości Hrabinie. 15.06.07, 11:38
                      Jesteś gwiazdką, która rozświetla mi ścieżkę zwaną życiem... pamiętasz:)
                      Ty mnie obdarzyłaś miłością piekną i namiętną. To Twój uśmiech
                      dodaje mi sił, on sprawia, że wszystkie inne problemy stają się małe.
                      Jesteśmy razem, jesteśmy dla siebie stworzeni.
                      Moje serce szaleje za Tobą, w mojej głowie jesteś tylko Ty.
                      Nie mogą się doczekać kiedy znowu się spotkamy...
                      a mam nadzieje, że niedługo zamieszkamy:)
                      Wtedy będę mógł dzielić z Tobą całe życie... nasze życie:)
                      Kocham Ciebie... wariuję za Tobą!
                      Kiedy zostaniesz moją żoną?:)

                      Chyba teraz nie będę musiał czekać do 2018 roku?
                      I miłego weekendu Hrabino.
                      • jszhc Re: Wyznanie miłości Hrabinie. 15.06.07, 13:47
                        Kiedy zostane twoja zona?
                        jak sie rozwiedziesz;p
                        • grzech_o_1 Re: Wyznanie miłości Hrabinie. 15.06.07, 16:09
                          Hrabciu.
                          Wydrukuj i daj Pawłowi. Niech się nauczy na pamięć. By się nie zacinał, tak
                          jak widzisz, ja się zacinałem. Ale po raz ostatni robiłem to przeszło 30 lat
                          temu. To mam prawo nie pamietac jak to gładko leciało.

                          Jeszcze raz urodzinek, najlepszego, gładkiej obrony pracy. Powodzenia J.
                          :))))))))))))) Buźka!
        • wodna_nimfa Re: jak go skusić.... 15.06.07, 10:52
          a ja powiedziałam to subtelnie :)
          • jszhc Re: jak go skusić.... 15.06.07, 10:55
            No widziasz.....by Janie z marskoscia watroby trzeba bez ogrodek;p...dla niego
            subtelnosc i delikatnosc to aseksualnosc;p
            • wodna_nimfa Re: jak go skusić.... 15.06.07, 10:57
              cóż to FM więc mogłam się tego spodziewać :)
              coś mi poradzisz w sprawie
              • jszhc Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:00
                Szczerze ci powiem, ze jakos nigdy nie mialam z tym klopotu i za wiele nie
                musialam robic, a jesli cos robilam to naparwde nieswiadomie: kiedys gosciu w
                szkole sredniej sam podszedl do mnie bo odczytal moje spojrzenie jako
                zaproszenenie....a w sumie mialam go kompletnie gdzies;p....
                A znacie sie w ogole? Czy gdzies tam go czasem spotykasz, ale nawet nie wiesz
                jak ma na imie?
                • wodna_nimfa Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:04
                  znamy się ;) wiem że mu się podobam. Tylko że ja jestem w związku z facetem z
                  którym szczęśliwa nie jestem i nieiwiem czy on tak do końca o tym wie... coś
                  obiło mu sie o uszy typu : o jak poszedł to humor ci się popawił etc.
                  powiedziane przez osoby trzecie.
                  • jszhc Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:05
                    To moze zakoncz ten zwiazek. Czy zwiazek jest zlty czy dobry...to ty powinnas
                    byc uczciwa wobec partnera i siebie. Zakoncz wpierw to co ci nie odpowiada a
                    potem zaczynaj nastepne. Byc moze to wlasnie go hamuje...wie, ze masz mimo
                    wszytsko faceta.
                    • wodna_nimfa Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:11
                      tez mi się wydaje że to Go hamuje.... ;( narzie nie mogę zakończyc tego związku
                      z przyczyn odemnie nie zależnych :((
                      mimo wszystko dzieki
                      • jszhc Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:19
                        Jak to nie mozesz? Co, twoj boy grozi ze sie zabije;/....jestes w ciazy....
                        • wodna_nimfa Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:22
                          nie. to raczej musiałabym Ci napisać na @.. zbyt osobiste.
                          • jszhc Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:24
                            a to napisz;p...wystarczy przeciez ze zaznaczysz moj nic;)....ale na pewno nie
                            ma sensu twkic w zwiazku, ktory ci nie odpowiada, a patrzec ze lzami w oczach i
                            teskonota na kogos, kogo byc moze pokochasz...o ile bedziesz miec szanse.
                            • wodna_nimfa Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:26
                              ja to wszystko wiem doskonale. Juz tyle razy starałam sie naprawić to co nie
                              gra w moim obecnym związku ale po kilku próbach i braku efektów wiem że to nie
                              ma sensu.. Żyję w zwiazku bez czułości, dotyku, bliskości... ostatnio całowałam
                              sie tak gorąco z moim obecnym kilka lat temu :(
                              • jszhc Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:31
                                No wiec zakoncz to....naparwde zastanwiam sie co mloda dziwczyne moze trzymac
                                przyhclopaku (ani to twoj maz ani dzieci nie macie).
          • grzech_o_1 Re: jak go skusić.... 15.06.07, 10:57
            Sama sobie odpowiedzałaś. Zabierz się do tego subtelnie, to skusi się na usta
            Twe. Więcej rad nie udziełę, bom facet i na damskich chwytach się nie znam.:)))
            • wodna_nimfa Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:00
              próbuję :))
              tylko się juz nie mogę doczekać :(
              • grzech_o_1 Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:02
                Co nagle to po diable. Cierpliwosci a będzie słodko.:)))
                • wodna_nimfa Re: jak go skusić.... 15.06.07, 11:04
                  napawasz moje serce otuchą :)) dzieki tylko wydaje mi się że to skomplikowane :(
    • camel_3d a czy aby jestes pewna.. 15.06.07, 11:22
      czy on chce poznac smak twoich ust?

      bo ja nie..to zrobsz z siebie kretynke:)
      • wodna_nimfa Re: a czy aby jestes pewna.. 15.06.07, 11:27
        pewności chyba nie ma się nigdy dopóki się nie spróbuje.
        dlatego nie chce robić pierwszego ruchu
        • camel_3d Re: a czy aby jestes pewna.. 15.06.07, 11:29
          przypuszczam, ze gdyby mu na tym zalezalo to juz bys to dawno wiedziala..
          a tak to lepiej sie zastanow:)
          • wodna_nimfa Re: a czy aby jestes pewna.. 15.06.07, 12:36
            daje mi do zrozumienia że mu zależy... pewnym zaś nie mozna być nigdy PRZED
Inne wątki na temat:
Pełna wersja