Dodaj do ulubionych

Ciągle ten sam schemat - ech faceci...

20.06.07, 22:00
Moi drodzy mężczyźni. Nie szukam Was na siłę, nie wołam o miłość, nie jestem
zbłąkaną myszką potrzebującą uczucia na siłę. Sami odnajdujecie mnie i ... i
wtedy uciekacie po krótkim czasie. Nie narzucam się Wam, nie nadskakuję, nie
gram zakochanej bez pamięci. Jestem fajną, bystrą dziewczyną, na pewno nie
typem głupiej blondynki. Mam poukładane w głowie. Może gdybym była laleczką,
która przytakuje Wam na każdym kroku byłabym bardziej interesująca...
Kochani, to taki wstęp do mojego spostrzeżenia - chyba mam skazę jakąś w
sobie i bogowie miłość mnie przeklęli, bo zawsze ten schemat powtarza się w
moim życiu. Wytrzymują 2 miesiące i do domu. To męczące. To smutne, bo za
każdym następnym razem, gdy poznaję kogoś mam coraz większy dystans i nie
mylę się - powtarza się schemacik - odchodzi.
Obserwuj wątek
    • poprioniony Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 20.06.07, 22:04
      > Jestem fajną, bystrą dziewczyną, na pewno nie
      > typem głupiej blondynki. Mam poukładane w głowie.

      Rzyg. Jestem milym, przystojnym, wysportowanym i inteligentnym
      brunetem - uwierzylas mi w moja samoocene? Bo ja nie. A teraz
      spieprzaj na kozetke do jakiegos speca jak Cie cos uwiera.
      • modrooka Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 20.06.07, 22:08
        Ja Ci uwierzyłam. Poparz jak ślicznie budujesz swoją postać na tym forum :D
        • poprioniony Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 20.06.07, 22:10
          > Ja Ci uwierzyłam.

          Poluzuj wiec kolnierzyk, bos niedotleniona.
          • modrooka Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 20.06.07, 22:15
            Bradzo możliwe skoro takie niedorzeczności prawię
    • samotna_magda Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 20.06.07, 22:06
      Ja wszystko zrozumieć mogę ale ..dlaczego obrażasz blondynki???
      Pozdrawiam
      • samotna_magda Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 20.06.07, 22:09
        ''Jestem fajną, bystrą dziewczyną, na pewno nie
        typem głupiej blondynki''

        Czt tak sie zachowuje dziewczyna ktora ''ma poukladane w glowie''????
        • samaslodycz1 Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 20.06.07, 22:35
          Wiesz, to nie tak, że mam duże ego. To było napisane specjalnie, dla żartów.
          Mam wiele wad, jak każdy, bo kto ich nie ma. Nie chciałam na forum robić z
          siebie zakompleksionej dziewczynki. Wiem, powinnam iśc do psychologa, skoro mam
          probloemy, to moze on wyjasni mi dlaczego tak się dzieje. Oj przepraszam.
          • ryko Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 21.06.07, 01:36
            Pewnie słodyczą zabijasz... lukr dobry jest ale tylko z wierzchu...

            Co do męskich wyborów, nawet szanowanych profesorów - wybieramy najczęściej
            piękne blondynki z dużymi niebieskimi oczami :DDD
    • katarynka777 Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 21.06.07, 11:46
      Czasem bywa tak, że mężczyźni "boją się" kobiet zaradnych, samodzielnych, a do
      tego inteligentnych, pięknych.
      • kookardka Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 21.06.07, 12:06
        Zartujesz ? takich kobiet mogą się bać jacyś życiowi popapracy, którzy :
        - obawiają się, że kobieta zdominuje ich i będzie podkopywać poczucie
        wartości tylko tym, że jest samodzielna i nie musi jechać całe życie
        na plecach faceta ...
        - lubią czuć przewagę psychiczną nad kobietą by móc kręcić nią jak
        marionetką i podporządkować sobie ...

        i słusznie, niech się boją i tyłka nie zawracają ;))
        • katarynka777 Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 21.06.07, 12:12
          I właśnie na takich popaprańców trafia pewnie samaslodycz. Przeciwieństwa się
          przyciągają. Znam też takich, którzy tłumaczą swoje odejście ( po miesięcu),
          tym że to niestety "nie była miłość" :). Ale nie zastanowią się tacy jeden z
          drugim, że miłość to proces i trzeba sobie dać czas... Zazwyczaj przyczyna leży
          gdzie indziej - chodzi o inną kobietę, tudzież uzależnienie od bycia ciągle
          zauroczonym.
          • kookardka Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 21.06.07, 12:17
            Znam też takich, którzy tłumaczą swoje odejście ( po miesięcu),
            > tym że to niestety "nie była miłość" :). Ale nie zastanowią się tacy jeden z
            > drugim, że miłość to proces i trzeba sobie dać czas... Zazwyczaj przyczyna
            leży
            >
            > gdzie indziej - chodzi o inną kobietę, tudzież uzależnienie od bycia ciągle
            > zauroczonym.


            zgadzam się z Tobą, dodam jeszcze, że czasem są to po prostu faceci, którzy
            wyczuwają, że kobieta się już lekko zaangażowała w znajomośc a oni nie chcą
            się angażować ( wiedząc o tym od początku) i używaja najbardziej wiarygodnego
            i nie do podważenia argumentu - "nie mogę się zakochać " ... no i co zrobisz ?
            nic ... przeciez do miłości nie zmusisz ... najpodlejsze jest to, że oni od
            początku wiedzą, że dla nich to tylko zabawa,ale nie umieją się do tego
            przyznać od razu - czemu ? - bo nie mogliby się dobrze zabawić ...
            nie czują odpowiedzialności za to, że ranią ...ale wiesz ... zło do nich
            wróci ;))
            • katarynka777 Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 21.06.07, 12:30
              Ja posunęłam się kiedyś do grania w otwarte karty. Ponieważ nie byłam pewna o
              co tak naprawdę chodzi facetowi, z kktórym się spotykałam, powiedziałam wprost -
              nie jestem zabawką, którą można wyrzucić po tym jak się nią zabawi, mam
              uczucia, jestem wrażliwa i mam też większe potrzeby aniżeli te dotyczące sfery
              erotycznej. Po tym byłam przygotowana na to, że to nasze ostatnie spotkanie. Ku
              mojemu zdziwieniu został. Nie lubię niedomówień.
    • nom73 Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 22.06.07, 22:18
      Ludzie, którzy na początku spotykają się, nie są tacy sami jak na co dzień,
      starają pokazać się z jak najlepszej strony, ukrywając wady. Jakbyś popatrzyła
      na siebie z boku to zapewne zauważysz, że inaczej zachowujesz się w obecności
      nowo poznanego mężczyzny a inaczej w obecności długoletniej koleżanki. Po jakimś
      czasie ludzie odkrywają prawdziwe oblicze, bo długo nie da się grać. U Ciebie
      może to są te 2 miesiące, po których ujawniają się cechy, których nie widać na
      początku, a nie są do zaakceptowania dla owych mężczyzn. Mi osobiście nie podoba
      się jak ktoś "szufladkuje" innych, dlatego u mnie nie miałabyś szans, przecież
      kolor włosów nie determinuje inteligencji, bo inaczej kobiety zmieniały by się
      po każdej wizycie u fryzjera. :-)
      • calkiemduzadziewczynka Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 22.06.07, 23:46
        Myslę, ze autorce watku chodzilo o stereotypowa blondynke z kawalow... A to
        roznica.
        • nom73 Re: Ciągle ten sam schemat - ech faceci... 22.06.07, 23:59
          calkiemduzadziewczynka napisała:

          > Myslę, ze autorce watku chodzilo o stereotypowa blondynke z kawalow... A to
          > roznica.

          nie dla mnie :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka