25.08.07, 14:02
Pytanko - banalne strasznie. Ale wynika to niestety z mojego braku
zrozumienia mężczyzn (tak mi się nieszczęśliwie przytrafiło, że mój
mózg jest cholernie kobiecy i nie bardzo męzczyzn rozgryzam:(
Do rzeczy... mój facet, który raz na jakis czas wypowiada
słowa "kocham Cie" (bardzo "raz na jakiś czas") często oddala się
ode mnie. Nie jest czuły, mam nawet wrazenie, że wkurza go to, że ja
jestem. Często tez, gdy mówię, ze chciałabym, żeby on mi powiedział,
że kocha (bo jestem niestety tym typem, który lubi słowa), on mówi,
że nie ma na to ochoty. Jestesmy ze soba dwa lata. On zawsze taki
był. Długo trwało, nim powiedział mi to po raz pierwszy. I tak się
zastanawiam - czy on po prostu taki jest, czy moze niespecjalnie
jednak kocha... czasem naprawdę mnie to dręczy i sama nie wiem...
czy sukam dziury w całym, czy moze rzeczywiście coś w tym jest...
Pomózcie rozchwianej emocjonalnie kobitce:)
Obserwuj wątek
      • sss_29 Re: pytanko 25.08.07, 14:45
        Mężczyzni to ...skomplikowane „zagadnienia” i w takiż właśnie sposób – nie
        zawsze dla kobiet zrozumiały – zachowują się na co dzień:)
        Myśle, że niezależnie od siły uczuć jakimi nas darzą, kiepsko im przechodzą
        przez gardło słowa „kocham Cię”.Najczęściej jest tak ,że zastepują to słowo
        ...czynami:)
        Może lepiej nie czekać na to magiczne słowo , schnące kwiatki, kaloryczne
        czekoladki i być zadowolonym z tego co dla nas robią?:)

        Pozdrawiam:)
        • tygrysio_misio Re: pytanko 25.08.07, 14:49
          no ale jak facet mowi, ze nie ma ochoty mowic milych slowek (nie,ze
          nie potrafi albo cos tam tylko olewczo ze nie chce mu sie) to cos
          nie tak moze byc? a nawet jesli jest ok to z nim cos nie
          tak....niektorzych trzeba uczyc jak postepowac z kobietami...znaczy
          jak je oszukiwac...ale czy warto to robic wiedzac,ze wtedy wszytskie
          odruchy uczuciowe s zaklamaniem?
          • sss_29 Re: pytanko 25.08.07, 15:05
            Ja nie wierze w to ,ze mężczyzna może tak powiedzieć''nie chce mi sie mówić
            'kocha Cie' ale może sie mylę:)
            Tygrysio:)Czy nie jest tak ,że My Kobiety przez swoją przewrotność w jakimś tam
            stopniu utrudniamy mężczyznom okazywanie swoich emocji zadając często
            tzw,”trudne pytania”?
            A jak już ON odwazy sie odpowiedzieć na nie niewłaściwie tzn. powie prawdę
            (...)dopiero zaczyna się ....piekiełko:):)))))
            • kookardka Re: pytanko 25.08.07, 15:08
              co warte są słowa, które nie mają pokrycia w czynach ? :)
              też przyjrzałabym się temu jak facet się zachowuje a nie co mówi,
              jaki jest z nim kontakt, jak wygladają rozmowy na różne codzienne
              tematy ... a najwżniejsze jest to czy kobieta czuje się szczęśliwa,
              jeśli nie to dlaczego i co może na to poradzić ... jak nie może
              poradzić nic, to po co się męczyć ? to z opisu wygląda jak jakiś
              toksyczny układ ...
              • kookardka Re: pytanko 25.08.07, 15:13
                Toksyczny ze względu na frutinki zaborczość i chęć zawłaszczenia
                drugiego człowieka ... każdy potrzebuje się czasem oddalić, pobyć
                sam ze sobą, jest wolnym człowiekiem, odrębnym bytem, który ma swoje
                potrzeby, humory, nastroje, zainteresowania, pasje ... w związku
                potrzebny jest oddech i swego rodzaju prywatny teren, do którego
                dostępu nie ma nikt ... inaczej ludzie czują się uwiązani ...

                to chyba tylko pierwsza miłość, taka młodzieńcza i świerza, jest
                taka z pełnym oddaniem siebie drugiemu ... jak cłowiek dostanie od
                życia po tyłku, kilka razy sparzy się w związkach to wie, że takie
                MY ( tylko MY bez zachowania odrębności) przynosi więcej szkody niż
                pożytku ...
                • sss_29 Re: pytanko 25.08.07, 15:30
                  kookardka napisała:

                  > Toksyczny ze względu na frutinki zaborczość i chęć zawłaszczenia
                  > drugiego człowieka ... każdy potrzebuje się czasem oddalić, pobyć
                  > sam ze sobą, jest wolnym człowiekiem, odrębnym bytem, który ma swoje
                  > potrzeby, humory, nastroje, zainteresowania, pasje ... w związku
                  > potrzebny jest oddech i swego rodzaju prywatny teren, do którego
                  > dostępu nie ma nikt ... inaczej ludzie czują się uwiązani ..

                  Tak dokładnie powinno być Jestesmy razem ale każdy ma z nas równiez ten Swoj
                  Swiat ...:):))))
                  Pozdrawiam:)
                  >
            • tygrysio_misio Re: pytanko 25.08.07, 15:25
              tak...czesto kobiety wymuszja wyznania...ale jesli wyznanie juz
              padlo to powtorzyc je juz nie jest tak ciezko...i jesli ktos mowi,ze
              tego potrzebuje to mozna palnac 2 slowka,zeby temu komus bylo
              lepiej...wydaje mi sie,ze kazdy facet powinien to wiedziec bo potem
              ma z tego korzysci...seks itpe
                • tygrysio_misio Re: pytanko 25.08.07, 15:31
                  spontanicznie tak...jak najbardziej..ale czasem tez niespontanicznie
                  ale dla dobra drugiej osoby....czasem poprostu czuje sie potrzebe
                  uslyszenia tego...i trzeba sobie zdawac sprawe z tego...z troski o
                  partnera

                  oczywiscie do tego faceci powinni zdawac sobie sprawe z tego,ze
                  nawet jak nie kochaja to za takie 2 slowka moga duzo zyskac;]
                  wydawalo mi sie,ze kazdy facet wie o tym ;;]





                  a co do tematu patrzenia na czyny a nie na slowa...no coz..tego,ze
                  autorka jak sama powiedziala lubi byc bajerowana slownie i moze
                  nawet olamywana to inna sprawa...nie pochlebiam natarczywosci w tym
                  kwestiach..potem czytamy na forum jaki to byl dran bo klamal,ze kocha
                  • kookardka Re: pytanko 25.08.07, 15:47
                    > potem czytamy na forum jaki to byl dran bo klamal,ze kocha


                    to po co był takim słabeuszem, uległ presji i kłamał ? ;)
                    a może nie kłamał, tylko przestał kochać ?
    • zeberdee24 Re: pytanko 25.08.07, 15:08
      Jakby facet codziennie ci bredził jak nastolatek jak to strasznie cię kocha to
      byś przecież pawia puściła. Moja mama twierdzi że nie ma nic gorszego od takich
      facetów.
      • tygrysio_misio Re: pytanko 25.08.07, 15:27
        niektore lubia jak facet za nimi chodzi i przejmuje sie kazdym
        otarcie skorki i caluje kazdego siniaczka...a jak poleci krew to
        mdleje albo biegnie na pogotowiez przejecia zapominajac wziac
        kobiete na barana;]

        niektore lubi miec przy nozce takiego lizusa...taka zboczona
        perwersja ;]
          • kookardka Re: To poczatki miazdzycy 25.08.07, 15:52
            no wiesz, wszysy chyba wiemy, że mzna kogoś przestać kochać i nie
            wystarczy powiedzieć raz na zawsze "kocham" i już ... dobrze jest to
            okazywać i o tym mówić, ale tak szczerze pod wpływem chwili a nie
            pod przymusem ... jeśli kobieta się o to upomina, to znaczy, że może
            odczuwać jakąś obawę spowodowaną zachowaniem faceta wobec niej ...
            jak nie czuje się kochana to pyta ... inną kwestią jest to, że
            niektóre kobiety przesadzają i chciałyby to słyszeć codziennie kilka
            razy dziennie a to męczące może być ;)
        • kookardka Re: pytanko 25.08.07, 15:50
          eee nooo, odrobina czułości nie jest zbrodnią ;) ale masz rację,
          że takie zbytnie "misiopysiowanie" koteczku, pieseczku,
          kfjatuszku ,beziku,pączuszku,rybeczko może do mdłości doprowadzić :))
    • andreas3233 Re: pytanko 26.08.07, 00:27
      Czy nie wystarcza czyny mezczyzny i jesli nie - to dlaczego??
      czy 'Kocham' - nie wystarczy kilka razy w zyciu. Mezczyzni sa naogol
      malomowni!!
      • sss_29 Re: pytanko 26.08.07, 10:23
        andreas3233 napisał:

        > Mezczyzni sa naogol
        > malomowni!!
        Stosują się , do niepisanego 'kodeksu', nakazującego zachowanie powściągliwego
        milczenia:)
        Przez co właśnie sprawiają wrażenie obojętnych. A przecież tak naprawdę, za
        milczeniem, pozorami „twardziela”, kryje się ludzka istota, równie wrażliwa i
        podatna na zranienie jak kobiety.Chyba się nie mylę?!

        Pozdrawiam:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka