PRAWDA O GEJACH - część III

IP: *.chello.pl 05.07.03, 22:35
Skąd się biorą homoseksualiści?
Rozmowa z Kazimierzem Szczerbą

Na temat osobowości osób o orientacji homoseksualnej istnieje wiele opinii.
Najczęściej przypisuje się im zdolności artystyczne oraz umiłowanie piękna.
Uważa się, że homoseksualiści wybierają pewne typowe dla siebie zawody, w
których najpełniej się realizują. Spotkać się można również ze zdaniem
przeciwnym - pewne zawody czy funkcje sprzyjają ujawnianiu się tendencji
homoseksualnych. Wyniki badań na ten temat nie zawsze potwierdzają te opinie.
Większość seksuologów zgadza się jednak co do tego, że homoseksualiści są
ponad przeciętną wrażliwi, nastrojowi i labilni emocjonalnie oraz bardziej
sugestywni.

Najnowszą wiedzę na temat uwarunkowań homoseksualizmu przedstawia dr
Kazimierz Szczerba, psycholog i seksuolog kliniczny. Kieruje Poradnią Zdrowia
Psychicznego we Wrocławiu. Napisał m.in. książkę "Eros i Psyche"
oraz "Wychowanie do życia w rodzinie" - podręcznik dla gimnazjalistów. Jest
żonaty, ma 53 lata.

(b)Dorota Krzemionka-Brózda: - Co współcześnie wiadomo na temat przyczyn
homoseksualizmu? Skąd się bierze ta "inna" orientacja seksualna?(/b)

Kazimierz Szczerba: - Na przestrzeni lat budowano różne hipotezy, ale żadna
nie znalazła powszechnego uznania. Póki co uważa się, że homoseksualizm może
być uwarunkowany genetycznie, może wiązać się z okresem życia płodowego i
zaburzeniami w rozwoju płodu, może być odbiciem zaburzeń w gospodarce
hormonalnej organizmu (nadmiar bądź niedobór pewnych hormonów), lub też
zależeć od rozwoju psychoseksualnego: wychowywanie w atmosferze niechęci do
płci przeciwnej, czy też przymuszanie dziecka do czynności niezgodnych z
płcią biologiczną, przeżyte urazy, uwiedzenie. Wszystkie te czynniki mogą
działać oddzielnie lub łączyć się. Jeszcze na początku lat 80. wielu
naukowców zwracało uwagę na psychologiczne przyczyny postawy homoseksualnej,
szczególnie na fakt uwiedzenia. Obecnie coraz więcej badaczy zgadza się ze
zdaniem, że homoseksualizm z natury swej jest wrodzony.

(b)- Czy występowanie homoseksualizmu jest zależne od płci czy kultury?(/b)

- W żadnej ze znanych kultur nie spotyka się dominacji orientacji
homoseksualnej. Ujawnia je od 2 do 5 proc. populacji, i to we wszystkich
społeczeństwach (identyczne rezultaty uzyskiwano w badaniach przeprowadzanych
w Stanach Zjednoczonych, w Brazylii, na Filipinach i w Gwatemali). U mężczyzn
homoseksualizm nazywany bywa także uranizmem lub - co nie jest słuszne -
pederastią, a u kobiet miłością lesbijską, safizmem lub tribadią. Miłość
lesbijska rządzi się nieco innymi prawami niż homoseksualizm męski i mniej o
niej wiemy. Jest bardziej tajemnicza, polega głównie na porozumieniu
duchowym, psychicznej więzi. Aktywność fizyczna kochanek odgrywa raczej
drugoplanową rolę, choć spotyka się i takie homoseksualistki, dla których
najważniejsze są techniki wyzwalające jak najsilniejszy orgazm. Przez całe
wieki o homoseksualizmie kobiet, poza pamięcią o Safonie i jej poezji, prawie
się nie wspominało. Znacznie więcej mówiło się i pisało o homoseksualizmie
męskim. Prawdopodobnie wiązało się to zarówno z problemem prokreacji, jak i
rolą każdej z płci w tworzeniu porządku społecznego. Homoseksualizm męski
mógł powodować poważne konsekwencje, np. stawać się przyczyną braku
potomstwa. Tribadia traktowana była raczej jako rodzaj dziwactwa, najczęściej
zresztą nieujawnianego otoczeniu.

(b)- Czy możemy mówić o różnych rodzajach homoseksualizmu?(/b)

- Wymienia się różne formy homoseksualizmu, ale nie ma to związku z
etiologią. Mówi się na przykład o homoseksualizmie zastępczym, który zdarza
się pomiędzy osobami tej samej płci pozbawionymi możliwości kontaktów
heteroseksualnych (np. pobyt w więzieniu czy praca skazująca przez dłuższy
czas na życie wyłącznie w towarzystwie osób tej samej płci). Nie wpływa to
zazwyczaj na późniejsze wybory seksualne tych osób. Występuje też
homoseksualizm pozorny, kiedy ktoś żywi przekonanie o własnej
homoseksualności na podstawie snów czy zauroczenia osobą tej samej płci.
Powodem nie są jednak homoseksualne skłonności, ale nieśmiałość i niepewność
w relacjach z osobami płci przeciwnej. W momencie, gdy młody człowiek
nabierze odwagi i stworzy heteroseksualny związek, najczęściej wszystko mija
jak zły sen. Nawet jeżeli doszło do jakichś śladowych doświadczeń
homoseksualnych. Homoseksualizm młodzieńczy jest typowy dla wczesnego okresu
dorastania, ale nie jest fazą rozwoju psychoseksualnego. Pojawia się jedynie
u tych, u których warunki zewnętrzne sprzyjają homoseksualnym czy quasi-
homoseksualnym aktom. Jest chociażby wynikiem podporządkowania się określonej
subkulturowej modzie, np. masturbacji w grupie osób tej samej płci.

(b)- Wiele mówi się o homoseksualizmie jako następstwie uwiedzenia chłopca
przez mężczyznę lub skutku pierwszych negatywnych doświadczeń z kobietami.
Jaka jest rola takich doświadczeń?(/b)

- Uwiedzenie homoseksualne bywa uznawane za jedną z ważniejszych przyczyn
powstawania homoseksualnej orientacji. Mechanizm tego zjawiska nie został do
dziś wyjaśniony. Może być to reakcja spustowa u osób mających homoseksualne
predyspozycje. Dotyczyć to może również osób, które swe pierwsze
doświadczenia z płcią przeciwną określić mogą jako jednoznacznie negatywne, a
nawet traumatyczne. O takim obrocie sprawy częściej słyszy się od kobiet niż
od mężczyzn.

- Wojciech Eichelberger w książce "Zdradzony przez ojca" pisze, że
homoseksualizm może być sposobem poradzenia sobie przez chłopca z zakłóconą
relacją z ojcem, np. słaby ojciec poniżany przez matkę sprawia, że syn, nie
chcąc być taki jak on, zaprzecza swej męskości. Albo syn odrzucony przez ojca
szuka miłości innych mężczyzn. Co Pan o tym sądzi?

- Może być tak, jak ujął to Eichelberger. Bez konkretnych dowodów nie
odważyłbym się skonstruować takiej tezy. Chociaż wielu autorów przy okazji
poszukiwania przyczyn homoseksualizmu lub przy jego opisywaniu i klasyfikacji
bardzo mocno w całej sprawie podkreśla rolę czynnika psychologicznego. W
jednej ze swych prac Zbigniew Lew-Starowicz zwraca uwagę na takie oto
zjawisko: Część mężczyzn homoseksualistów przyznaje, że w wieku dziecięcym
często odbierali ojca jako kogoś odległego, natomiast byli bardzo mocno
związani z matką, z reguły nadmiernie opiekuńczą, nierzadko zachłanną. Syn,
który nie czuje autentycznej więzi z ojcem, swe uczucia względem niego
prezentuje w formie przez ojca nieakceptowanej. I nawet jeżeli nie budzi to
wrogości do dziecka, powstaje chłód emocjonalny. Sytuacja taka jeszcze
bardziej nasila tendencje unikowe u syna, który kieruje swe uczucia jeszcze
silniej do matki. Jeżeli matka to podsyca - koło się zamyka. W konsekwencji,
w wyniku niewykształcenia się męskiego wzoru ojca i braku identyfikacji z tym
wzorem oraz utożsamiania się z matką dochodzi do tego, że w okresie
dojrzewania syn wybiera jako obiekt swych zainteresowań mężczyznę. A więc
partnera takiego, jakiego wybrałaby matka, a nie ojciec.

(b)- Czy życie w celibacie, w zakonie może sprzyjać kształtowaniu się
tendencji homoseksualnych?(/b)

- Należy rozróżnić życie w celibacie od życia w zakonie. Ksiądz żyjący w
celibacie ma możliwość kontaktowania się z osobami innej płci, teoretycznie
nawet intymnie, natomiast członek zakonu takich możliwości z reguły jest
pozbawiony. Zakonnik w najróżniejszych sytuacjach styka się z osobami tej
samej płci. I to zarówno fizycznie - w trakcie wspólnych prac, posiłków czy
kąpieli, jak i psychicznie - w czasie wzajemnych rozmów i dyskusji, zarówno o
rzeczach błahych, jak i poważnych. Z tego powodu może sięgnąć do repertuaru
zachowań homoseksualnych, co mogłoby się nigdy nie zdarzyć, gdyby
funkcjonował w innym otoczeniu.

(b)- Czy dla osoby o niejasnej lub odmiennej orientacji seksualnej, która nie
akceptuje tego, celibat i zakon nie są czasem ucieczką od problemów z własną
    • Gość: jacek01g PRAWDA O GEJACH - część III - dokonczenie IP: *.chello.pl 05.07.03, 22:41
      - Czy dla osoby o niejasnej lub odmiennej orientacji seksualnej, która nie
      akceptuje tego, celibat i zakon nie są czasem ucieczką od problemów z własną
      orientacją? Co więcej wybór taki jest wysoko wartościowany społecznie.

      - Może tak się zdarzać. Mam na to przykłady z własnej praktyki zawodowej.
      Pamiętam pewnego absolwenta szkoły średniej, którego przyprowadzili do mnie
      rodzice, jako że bardzo boleli, iż dalszą naukę postanowił kontynuować w
      seminarium duchownym. W rozmowie w cztery oczy przyznał, że jest
      homoseksualistą, w pełni to akceptuje i nie widzi najmniejszej możliwości
      związania się z jakąkolwiek kobietą. Poświęcenie się stanowi duchownemu pozwoli
      mu z honorem wybrnąć z całej sytuacji. Ponoć rozmawiał o tym ze znajomym
      księdzem, który jego plan poparł.

      - Czy homoseksualizm się leczy? Czy można korygować tę "inną" orientację
      seksualną?

      - Homoseksualizm nie jest chorobą. W 1991 roku Światowa Organizacja Zdrowia
      wyeliminowała homoseksualizm z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Zaburzeń.
      Nie można więc mówić o jego leczeniu czy korekcie tej orientacji. Nie jest to -
      zgodnie ze współczesną wiedzą - możliwe. Z całą pewnością natomiast można i
      trzeba pomagać homoseksualistom w przystosowaniu do życia w ogóle (rodzina,
      najbliższe otoczenie), ale tylko pod warunkiem, że sami o to poproszą. Pod
      żadnym pozorem nie należy na siłę uszczęśliwiać homoseksualistów, którzy swoje
      wybory akceptują.

      - Czy zgłaszają się do seksuologów osoby, które chcą zmienić swą homoseksualną
      orientację?

      - Homoseksualistów z własnej woli pragnących zmienić swą seksualną opcję jest
      stosunkowo niewielu. Do gabinetów seksuologicznych docierają jedynie niepewni
      swych wyborów biseksualiści i osoby cierpiące na tzw. homofobię, czyli lęk
      przed tym, czy nie jest się homoseksualistą. Są to z reguły ludzie młodzi, bez
      większych doświadczeń w intymnej sferze. Do ich niepokoju przyczyniły się
      najczęściej obserwacje homoseksualistów w ich otoczeniu. Nie akceptując ich
      wyborów, panicznie boją się, by nie znaleźć się na ich miejscu. Z pozorną
      prośbą o zmianę swej seksualnej orientacji zwracają się natomiast ci, którzy do
      seksuologa zostali "doprowadzeni" przez rodziców lub partnerów (małżonków,
      konkubentów). Dla świętego spokoju, lub też dla innych pozaseksualnych korzyści
      decydują się na taką wizytę, z góry zakładając, że nic ona nie zmieni.

      - Czy można mówić o osobowości homoseksualisty?

      - Na temat osobowości osób o orientacji homoseksualnej istnieje wiele opinii.
      Najczęściej przypisuje się im zdolności artystyczne oraz umiłowanie piękna.
      Uważa się, że homoseksualiści wybierają pewne typowe dla siebie zawody, w
      których najpełniej się realizują. Spotkać się można również ze zdaniem
      przeciwnym - pewne zawody czy funkcje sprzyjają ujawnianiu się tendencji
      homoseksualnych. Wyniki badań na ten temat nie zawsze potwierdzają te opinie.
      Większość seksuologów zgadza się jednak co do tego, że homoseksualiści są ponad
      przeciętną wrażliwi, nastrojowi i labilni emocjonalnie oraz bardziej sugestywni.

      - Dziękuję za rozmowę.

      ------------------------------------------
      CHARAKTERY
      kiosk.onet.pl/charaktery/1088822,1250,2,artykul.html
Pełna wersja