kozica111
17.01.08, 15:37
Zawsze mi sie wydawało że cos w tym jest ale myslalm ze to
nieobiektywne bo mam za malo danych i obserwacji, no ale teraz
filuje od czasu do czasu na naszej klasie i co widze.Tam gdzie
potomstwo kobitki rozlazle , jaies spuchniete, cera sie świeci, o
talii dawno zapomnialy, wlosy na "starąciotkę" co jest? A panowie
tatusie brzuszki piwne ,rozciagniete jakies ciuchy jak z armii
zbawienia...O co chodzi? A reszta "nieodciążona" potomstwem wyglada
normalnie, mlodo, kwitnąco...Czy dzieci tak dają w kość? A moze sa
tu tacy co sie wyłamuja z syndromu "statuśkowienia i zmamuśkowienia
na amen"?