Dodaj do ulubionych

Impotencja - pytanie

02.03.08, 08:57
Czy to mozliwe, ze impotencja dopadla nagle i trwa juz pol roku? U
faceta 42 lata, do tej pory bez problemow. Ostatnie zblizenie
seksualne we wrzesniu - nieudane. Od tamtej pory NIC. Zostawmy
narazie watki zdrady z jego strony etc. Napiszcie proszę jak to jest
z impotencja. Żona.
Obserwuj wątek
    • tinley Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 09:14
      z impotencją to jest tak ze w zasadzie powodowac może ją wszystko. Nie bardzo
      wiem w czym rzecz bo nawet nie napisałas czy chłopak jest zainteresowany
      kontaktem generalnie czy tylko pompka nie pracuje.
      Najłatwiej jest wyeliminować i zdiagnozować przyczyny czysto fizyczne . jeśłi
      miedzy wami nie ma wiekszych problemów to może warto aby udał się do urologa i
      endokrynologa - przebadał się i tyle. A jeśli będzie wszystko w porządku to
      można szukać problemów w głowie lub między Wami.
      Czy impotencja dopada nagle? jasne że tak. Z tym że sugerowałoby to jednak
      problem bardziej mentalny niż fizyczny bo nagle to rozumiem tydzień, parę dni a
      nie miesiac w którym jakiś proces narasta.
      TYlko namów go do tego a nie załatwiaj za niego - to chyba jasne? jak go siła
      zapędzisz do lekarza to chłopa wpędzisz w jeszcze wiekszą desperację.
      a jak masz więcej pytań to lepiej na maila
      • doris65 Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 09:28
        Ja zachowuję sie dyskretnie, nie mówię o tym. On ogłosił kryzys
        małżeński, w ogóle mnie nie dotyka (nie mówię o seksie)etc. Na
        codzień udajemy normalne życie ale to koszmar. Ogólnie jest
        fatalnie. Próbuję rozmawiać ale on tylko mówi o kryzysie. Pewnie
        skończy sie rozwodem, bo z jego strony brak dobrej woli. Smutne...
        Po 20 latach bycia razem. Córka ma 15 lat, widzi i cierpi...
        • tinley Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 09:36
          a no to już mniej więcej wiadomo... lekarz tu chyba niewiele pomoże. Coś mu się
          odwidziało po prostu. nie wierzę aby impotencja była powodem do rozwodu . a w
          dodatku skoro cię unika to takie dziwne trochę
          pozdro
          • doris65 Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 09:39
            OK, dzięki. Tez tak w sumie uważam. Ale sądzę, ze ma TEN problem
            równiez. Stąd jego przemyślenia życiowe i szukanie winy we mnie.
            Pozdrawiam.
            • tinley Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 09:46
              jeśli ma ten problem to rzeczywiście niech się uda do endokrynologa. jest mlody
              ale niejednokrotnie już w tym wieku zaczynają się zmiany hormonalne a z nimi
              zmiany w zachowaniu że o marnym libido nie wspomnę. tyle że jak piszesz to
              bardziej należy ratować rodzinę niż zdolność do erekcji. może jedno z drugim się
              wiąże po prostu
              • doris65 Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 10:05
                Rodzinę próbuje ratowac od dawna, mam dość. W tym tygodniu zajmę się
                rozwodem. Inaczej wylądauje w psychiatryku. Dzieki za pomoc, akurat
                na Ciebie trafiło... Może mi to pomogło przyspieszyc to, co
                nieuchronne....
                • tinley Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 10:09
                  no nie żartuj że ja przyłożyłem łapę do twego rozwodu. mało nie zadławiłem się
                  kanapką. nic takiego nie sugeruję broń Boże. zaraz będziesz miała mnie na
                  sumieniu ;-)
                  • doris65 Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 10:35
                    Spoko :) Jesteś niewinny! Over.
    • veroy Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 11:11
      a co robilas zeby uniknac rozwodu ?

      nie prosciej po prostu zapytac wprost, co jest grane ?
      • doris65 Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 11:29
        Pytam wprost codziennie. Odpowiedź: nie męcz mnie, mam kryzys. I tak
        od pół roku.
        • tygrysio_misio Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 13:53
          najwyrazniej nie Ciebie potrzebuje do pomocy w tym co powoduje kryzys

          moze ma jakiegos kumpla ktory by z nim pogadal..byl takim negocjatorem miedzy wami

    • diabel-tasmasnki Re: Impotencja - pytanie 02.03.08, 14:59
      42 lata to już słuszny wiek. W tym wieku to się problemy z ptaszkiem zaczynają.
      Oczywiście jest jeszcze viaga i temu podobne specyfiki ale po co je stosować
      gdzieś niżej piszesz że jesteście razem 20 lat więc ty młodą ładną ruchliwą
      cycatą nastolatką już nie jesteś.
      zanim facet spróbuje viagry nich spróbuje przelecieć młodą ładna dupę. Jak z
      nią mu sie nie uda to znaczy że ma problemy z ptaszkiem i viagra mu potrzebna.
      Jak z młodą wszystko pójdzie ok to chyba juz wiadomo w czym problem.
      • dorota6547 Re: Impotencja - pytanie 03.03.08, 11:16
        Ty to rzeczywiście synek się lecz. Nie udzielaj porad. Proszę!!!!
        • diabel-tasmasnki Re: Impotencja - pytanie 03.03.08, 16:25
          Twoja prośba została odrzucona.
        • menk.a Re: Impotencja - pytanie 03.03.08, 16:35
          dorota6547 napisała:

          > Ty to rzeczywiście synek się lecz. Nie udzielaj porad. Proszę!!!!

          No co Ty? Dobrze prawi.;)
          • taki_s_obie tez tak twierdze :) 03.03.08, 16:37
        • nom73 Re: Impotencja - pytanie 03.03.08, 23:16
          A z czego ma się leczyć? :-)
          Może kobieta może kochać się z mężczyzną, który ją nie pociąga, ale w drugą
          stronę to nie jest to takie proste. :-)
    • exponad Re: Impotencja - pytanie 03.03.08, 16:46
      Niemożliwe (poza wyjątkami. W tym wieku można spoko odbywać 2,3 akty
      na dobę z rówieśniczką :)
      A jeżeli nie chce się to i viagra, polagra, czy podagra nie pomoże.
      Wszystko tkwi w psychice, w historii i teraźniejszości. I Twoja w
      tym "zasługa"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka