Dodaj do ulubionych

Ja czy mąż ?

12.11.08, 16:12
Witam. Coś mi się życie nie chce układać. Męża znam 6 lat. Prawie
też tyle mieszkamy ze sobą chociaż małzeństwem jesteśmy od roku. Mąż
jest dobrym człowiekiem,nie pije,nie pali,pracowity,spokojny,z
poczuciem humoru - ideał. Dlatego też ciężko rodzinie pojąć to,że
mamy problemy. Sytuację finansową mamy dobrą chociaż ja w tej chwili
nie pracuję. Myślę,że przyszedł już czas na powiększenie rodziny bo
jesteśmy już po trzydziestce ale mój mąż odkłada to w
nieskończoność. Teraz jesteśmy na etapie "jak będziesz miała umowę o
prace na czas nieokreślony" czyli w realiach mojego miasta i mojego
wykształcenia to za jakieś 5 lat (jak stanie się cud).Mąż stara się
wręcz unikać tego tematu. Mąż jest raczej zamknięty w sobie jeśli
chodzi o mówienie o tym co czuje. Przez dwa lata nie sypialiśmy ze
sobą bo mąż mnie odtrącał- aż głupio pisać ale dopiero wczoraj, po
roku nasze małzeństwo zostało skonsumowane... Mam ogromną
nadzieję,że ten problem mamy już za sobą. Tylko jak przekonać go do
tego,że nie powinniśmy już dłużej zwlekać z decyzją o dziecku ?
Proszę o pomoc bo moje życie z roku na rok traci sens...
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 16:27
      dziwie sie w ogole ze przetrwalo malzenstwo w ktorym maz 2 lata
      odrzucal zone.
      I ty sie zastanawiasz jeszcze czy miec z nim dzieci?
      • faith7 Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 16:35
        Tak,bo pomijając to wszystko jest to niespotykanie dobry człowiek.
        Wiele w swoim życiu doświadczyłam i wiem że takich ludzi jest na
        świecie bardzo mało. Rozstanie nie wchodzi w grę ze względu na siłę
        uczuć jaka nas łączy. Wiem,że brak seksu był wynikiem ogromnego
        stresu związanego z pobytem za granicą. To powoli powraca do normy.
        Sprawa dzieci - chyba ciężko mu wyobrazić sobie co znaczy ojciec gdy
        ma się go zaledwie kilka lat. Ja nie chcę się z nim rozstawać tylko
        rozwiązać problem związany z ojcostwem.
        • 18_lipcowa1 Re: Ja czy mąż ? 13.11.08, 18:17
          faith7 napisała:

          > Tak,bo pomijając to wszystko jest to niespotykanie dobry człowiek.


          Ale nie dymal Cie przez 2 lata!!!!!!

          > Wiele w swoim życiu doświadczyłam i wiem że takich ludzi jest na
          > świecie bardzo mało.

          O kochana, zapewniam Cie za dobrych panow, wlacznie z tym ze maja
          chec na seks jest wielu.

          Rozstanie nie wchodzi w grę ze względu na siłę
          > uczuć jaka nas łączy.


          O jakim uczuciu mowisz skoro nie wspolzyjecie?Bratersko-
          siostrzanym?????????


          Wiem,że brak seksu był wynikiem ogromnego
          > stresu związanego z pobytem za granicą. To powoli powraca do
          normy.
          > Sprawa dzieci - chyba ciężko mu wyobrazić sobie co znaczy ojciec
          gdy
          > ma się go zaledwie kilka lat. Ja nie chcę się z nim rozstawać
          tylko
          > rozwiązać problem związany z ojcostwem.


          On ma znacznie wieksze problemy niz te z ojcostwem.
          Ale co mnie to, to twoje zycie. Wspolczuje tylko.
    • rumpa Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 16:30
      o ile ta historia jest prawdziwa, a w sumie dlaczego nie? nie takie
      rzeczy się zdarzają, to ...
      ja bym jednak przez rok co najmniej potestowała czy ten "problem" z
      brakiem seksu naprawdę jest już za wami...
      chyba że chodzi Ci tylko o zajście w ciążę

      a tak w ogóle - jak zamierzasz wychowywać dziecko z taką zajebistą
      komunikacją między wami?
      dla mnie to nomen omen poroniony pomysł
      czyżbyś wpadła na pomysł że dziecko pomoże?
      dziecko zazwyczaj obnaża całą mizerię związku i jesli nie było
      dobrze to zazwyczaj - jest jeszcze gorzej
    • faith7 Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 16:40
      Hej? Czy na wszystko macie jedną odpowiedz ? Jak coś sie psuje to
      faceta za przeproszeniem "wyjebać" ? Jak bym tego chciała to bym
      sama na to wpadła? A jeśli zwracam się o pomoc i poradę to na pewno
      nie taką ! Za takie rady to dziękuję ! Małżeństwa leją sie, piją,
      wyzywają,zdradzaja - wszystkich do jednej beczki ? Zastanówcie sie
      bo robicie innym krzywdę... Ja już nigdy więcej nie poproszę o radę-
      a już na pewno nie na forum które wydawało się do tego adekwatne.
      • marzeka1 Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 16:48
        Piszesz na forum, to i rady rózne otrzymasz, także te, które ci się nie spodobają.Wierzę,że mąz ma dobry charakter itp., jednak niepokojące jest "Przez dwa lata nie sypialiśmy ze
        sobą bo mąż mnie odtrącał"- to dziwnie świadczy o nim jako męzu i mężczyźnie,można nie mieć dzieci, nie ma takiego przymusu, ale aby para była naprawdę szczęsliwa, decyzja o potomstwie lub braku - powinna być wspólna, na razie twój mąz gra w "tak, ale...", a ty czujesz cieśnienie wieku... Może powiennaś pogadać z mężem wprost, bez owijania w bawełnę, że masz 30 lat i zależy ci nie dziecku, teraz, a nie za 5 lat jak będziesz miała umowę taką czy onną, bo z kolei za 5 lat okaże się,że musisz coś jeszcze spełnić,by pan raczył ci dac dziecko- to zachowanie męza jest niepokojące, bo róznicie się w jednej z ważniejszych dla par kwestii.
        • faith7 Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 16:54
          marzeka1 - dziekuję, chodzi mi właśnie o konkretne odpowiedzi które
          coś wniosą w moje myślenie. Tylko jak rozmawiać, argument wieku nie
          działa, tu jest coś głębszego do czego nie mogę sie dokopać. Mojemu
          mężowi wydaje się że jest jeszcze bardzo młody.
      • rumpa Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 16:51
        Dziewczyno, a jaką radę chcesz dostac?
        piszesz że facet przez dwa lata nie uprawia seksu i cie odrzuca,
        rozmawiać nie chce, bzyknął Cie ledwie wczoraj po dłuuuuuuuugim
        poscie - i MASZ nadzieję że problem over.
        ??????????????
        terapia małżeńska?
        przedziurawienie gumy i liczenie że sie jednak odnajdzie w roli?

        samo dobro człowieka to nie wszystko, niestety

        wolisz pisać za trzy lata - mam dziecko a mąż mnie nie dotyka odkąd
        dowiedzial się że jestem w ciąży?
        co ja mam robić?
        no i jest skryty i nic nie mówi

        nie nie uważamy a przynajmniej ja, że jak facet ma problem to koniec
        sprawy.
        `ale na pewno uważam że jak jest problem i facet odmawia komunikacji
        - to to jest dopiero PROBLEM
        i wtedy, bo poinformowaniu pana o terminie do którego powinien się
        zebrac i coś zadecydować - UCIEKAĆ NALEŻY


        • faith7 Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 16:57
          "przedziurawienie gumy i liczenie że sie jednak odnajdzie w roli?

          samo dobro człowieka to nie wszystko, niestety

          wolisz pisać za trzy lata - mam dziecko a mąż mnie nie dotyka odkąd
          dowiedzial się że jestem w ciąży?"

          My chyba się nie rozumiemy ! Jeśli wydaje Ci się że jestem na tak
          niskim poziomie to się pomyliłaś! Jesteś szczęsliwa w małżeństwie ?
          Chyba nie skoro gmerasz w sprawach Ciebie nie dotyczących atakując
          innych! Nie wysilaj się i nie pisz bo i tak tego nie odczytam.
          • vickydt Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 17:13
            > My chyba się nie rozumiemy ! Jeśli wydaje Ci się że jestem na tak
            > niskim poziomie to się pomyliłaś!

            Lalunia, a moze z Toba jest cos nie tak, a nie z mezem i całym
            towarzystwem z tego forum? Forum to nie jakas bezosonowa instytucja
            służąca komuś, to handel wymienny mysli i rad. Te dostałaś.
            Bo jesli cudowne malzenstwo polega na 2-letnim unikaniu seksu wg.
            Ciebie, to jaka miara mierzyc te mniej udane? W latach swietlnych?
            Nikt tu na Ciebie nie napada, nie wiem, czego oczekujesz, ale co
            post, to Ty atakujesz, i jeszcze strzelasz osobny wątek, bo nikt nie
            przytaknal Ci, ze masz racje, ze zdrowy zwiazek polega na tym, co
            opisujesz.

            Sama sobie przeczysz: jest cudownie, a maz Cie od lozka odpycha (dla
            mnie zgroza). Chcesz dziecka, a przewidujesz, ze pracy nie bedziesz
            miala conajmniej 5 lat. A od siedzenia w domku to Ci sie nie
            poprzewracalo??? A przeprowadzic sie czy dojezdzac kawal, to nie
            łaska?
            NB moja bratowa, ktora wczoraj powila malucha (jesterm ciocią,
            dziękuję za gratulacje) zdecydowala sie na dziecko kilka miesiecy po
            podpisaniu angażu na stałe w miejscu, gdzie chce pracowac dalej. Ale
            to kobieta mysląca, a nie wiecznie-roszcząca.
            • dzagreus Re: Ja czy mąż ? 19.11.08, 12:55
              Udane małżeństwa mierzyć ilością i jakością seksu? Wow
              • sanciasancia Re: Ja czy mąż ? 19.11.08, 12:57
                To chyba lepiej niż częstością odmawiania.
              • 18_lipcowa1 Re: Ja czy mąż ? 22.11.08, 11:45
                dzagreus napisała:

                > Udane małżeństwa mierzyć ilością i jakością seksu? Wow


                oczywiscie ze tak a jak sadzilas?
                moze fakt, az tak nie przeceniajmy seksu, ale 2 lata bez seksu BO
                NIE, to znaczy ze malzenstwo NIE ISTNIEJE.
              • vickydt Re: Ja czy mąż ? 22.11.08, 23:17
                dzagreus napisała:

                > Udane małżeństwa mierzyć ilością i jakością seksu? Wow

                juz tu byla jedna, co mierzyla czestotliwoscia podawanych mezowi obiadkow. To
                dopiero wow!

                A serio, to nie wybrazam sobie zwiazku bez seksu.
          • rumpa Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 17:16
            Dziewczyno, ja Cie nie atakuję!
            Zmuszam do myślenia!

            ~Co ma z tym wspólnego moje małżeństwo?
            Mój mąż chciał mieć dzieci, mielismy mnóstwo problemów, ale on
            ROZMAWIA!poszedł na terapię!
            mam swoje problemy, akurat NIE z małżeństwem w tej chwili.
            Powwiedziałabym nawet że jak na moje problemy to małżeństwo
            funkcjonuje super.

            masz NIE POZAŁATWIANE problemy z mężem - marną komunikację, co z
            seksem - tak naprawdę jeszcze nie wiadomo,
            a Ty sie pchasz w dziecko!
            o którym Twój mąż nawet nie chce rozmawiać :(((

            a sprawę sama wywaliłaś na forum publicznym i tyle
            mam Cie głaskać po główce i mówic że wszystko się ułoży?
            tak , Ty tego bardzo chcesz, ale co Ci to pomoże?
            Co jest złego w mojej radzie żebyś poczekała ten rok i zorientowała
            sie nieco, czy cokolwiek wróci do normy? Jedna jaskółka nie czyni
            wiosny, niestety

            ale Ty chcesz i to NATYCHMIAST !!!

            nawiasem mowiąc, na forum o bezseksiu w małżeństwie jest właśnie
            istny wysyp babek które maja mały problem z mężami - to wszystko
            tacy dobrzy ludzie tylko seks raz na dwa miesiace. I cos Ci powiem -
            za szczęśliwe to one nie są :(((
          • premeda Re: Ja czy mąż ? 13.11.08, 09:11
            Wątpię, czy jesteś taka szczęśliwa w małżeństwie skoro umieściłaś
            post na forum. Ja też mam czasami dłuższą, nawet paromiesięczną
            przerwę w seksie ale nigdy nie pisałam o tym na forum, bo nie miałam
            takiej potrzeby. Jak widać samo umieszczenie postu na forum
            sygnalizuje, że coś u Was jest nie tak. Na pewno brak komunikacji w
            związku, a być może rozbieżne wartości i niedogadanie się przed
            ślubem, co do priorytetów.
    • marianka_marianka Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 17:02
      Wiesz co, przedstawiłaś niewiele faktów, a te o których czytamy nie nastrajają optymistycznie co do trwałości związku (np. mąż nie współżył ze mną dwa lata). Nie dziw się zatem takim odpowiedziom. Jesteś niecierpliwa, nie zaczekałaś na inne wypowiedzi, tylko się "obrażasz". Trochę to dziecinne. W drugim Twoim poście coś niecoś dodałaś i trochę się przejaśniło - przynajmniej w kwestii braku współżycia. Ja byłabym przerażona gdyby mój mąż nie chciał się ze mną kochac przez dwa lata.
      Radziłabym poczekać jeszcze z decyzją o dziecku. Masz jeszcze czas. Postaraj się poprawić relację z mężem, nie naciskaj go na dziecko, niech sam do tego dojrzeje. Nie rozpoczynaj lub nie koncz każdej rozmowy tematem: dziecko. Moze spotykajcie się z osobami, które mają dzieci i które pozytywnie podchodzą do tematu powiększania rodziny. Może zadziała...
      A swoją drogą skoro znaliście się 5 lat przed ślubem, to kwestię chęci posiadania dzieci bądź nie powinniście mieć przegadane? Czy też później odmieniło się Twojemu mężowi?
      Ja z moim mężem znaliśmy się przed ślubem 7 lat i kwestia chęci posiadania przynajmniej dwójki dzieci była poruszana nie raz. Nic w tej kwestii nie uległo zmianie po ślubie. Pozdrawiam!
    • kicia031 Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 17:26
      Nie bede sie wypowiadac na temt sexu, bo chyba wszystko juz zostalo
      powiedziane.

      Chcialabym podniesc kwestie pracy, bo to nie pierwszy watek na ten
      temat. Moim zdaniem decyzja o ciazy, gdy nie ma sie pracy jest
      decyzja nierozwazna. Oznacza brak wielu swiadczen, dodatkowo
      ograniczenie finasowe, a ciaza i dziecko to koszty i to duze. co
      gorsza, nawet w najstabilniejszych malzenstwach zdarzaja sie
      problemy - jesli nie z odejsciem meza, to utrata pracy, choroba. W
      momnecie, gdy druga strona nie ma nawet prawa do zasilku, nie mowiac
      o dochodach, oznacza to tragedie.

      Ja sie sugestii meza, bys po pierwsze poszukala ptacy, po 2 skupila
      sie na uzyskaniu umowy na czas nieokreslony, lub przynajmniej na na
      2 lata - tedy mozesz zmiesciec ciaze i macierzystki w okresie
      zatrudnienia - no wiec tej sugestii wcale sie nie dziwie, co wiecej
      uwazam, ze jest rozsadna i dowodzi troski o rodzine i o przyszle
      dziecko. Shit happens, czym je wtedy nakarnmmisz? koncentrujesz sie
      na swojej potrzebie macierzystwa, nie myslac o tym, z czym ono sie
      wiaze, to niezbyt odpowiedzialne. jako matka bedziesz musiala
      przedlozyc potrzeby dziecka nad wlasne, a poki co raczej z tym
      ciezko.
      • rumpa Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 17:34
        Ja zaszłam w ciąże bez pracy - z perspektywy lat - idiotyzm

        I shit się happened :(((

        aż mi sie nie chce o tym pisać, inna sprawa, co przeszedł mój mąż
        to było dla niego bardzo ciężkie
        a raczej odporność psychiczną ma wiekszą od wpomnianego pana, bo
        żaden stres nigdy nie pozbawił go ochoty na seks :)

        • gatta5 Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 19:04
          Wiesz, z tego co piszesz, to można wysnuć wniosek, że problemem mogą
          byc pieniadze...praca za granicą - brak seksu, teraz chce, żebyś
          pracowała. Boi się, że nie da rady, że będzie musiał zarabiać tak
          dobrze, żeby zarobić na trzy osoby. Może ma tego typu lęki, boi się.
          Wiesz poza tym wydaje mi się, że wspólczesni faceci w tym wieku, to
          wolą się bawić niż mieć dzieci. Natomiast, to czym najbardziej
          powinnas się martwić to ten dwuletni brak seksu. Faceni nie chcą
          mieć dzieci, ale bzykać chcą i to bardzo:-)
      • bj32 Re: Ja czy mąż ? 14.11.08, 16:16
        " decyzja o ciazy, gdy nie ma sie pracy jest decyzja nierozwazna."
        Poniekąd. Bo z drugiej strony to jak już sie ma tę pracę, to warto
        byłoby sie doszkolić. A potem to moze mieszkanie większe by sie
        zdało. No i samochód nowszy, większy, lepszy. I może lepiej płatną
        pracę... I jak już wszystko, co "niezbędne do mania dziecka"
        siągniemy i zdobędziemy, to mamy sto lat i pozostaje nam zakup
        trumny...
        • kicia031 Re: Ja czy mąż ? 19.11.08, 13:03
          Bo z drugiej strony to jak już sie ma tę pracę, to warto
          > byłoby sie doszkolić. A potem to moze mieszkanie większe by sie
          > zdało. No i samochód nowszy, większy, lepszy. I może lepiej płatną
          > pracę... I jak już wszystko, co "niezbędne do mania dziecka"
          > siągniemy i zdobędziemy, to mamy sto lat i pozostaje nam zakup
          > trumny...


          Wybacz, ale rodzice maja obowiazek zapewnic dziecku ekonimiczna
          stabilnosc - nie luksusy, ale zaspokojenie podstawowych potrzeb.
          ciaza kosztuje, dziecko kosztuje, osobie majacej prace przysluguje
          zwolnienia lekarskie i urlop macierzynski.

          Decydowanie sie na dziecko w niestabilnym zwiazku, nie majac
          wlasnego zrodla utrzymania to po prostu skrana nieodpowiedzialnosc.
          • wysoki.brunet Re: Ja czy mąż ? 19.11.08, 15:30
            > Decydowanie sie na dziecko w niestabilnym zwiazku, nie majac
            > wlasnego zrodla utrzymania to po prostu skrana nieodpowiedzialnosc.

            Realizowanie zachcianek pod wzniosłymi hasłami ?
            • vickydt Re: Ja czy mąż ? 22.11.08, 23:18
              > Realizowanie zachcianek pod wzniosłymi hasłami ?

              tak tlumacza lenistwo panowie zarabiajacy tysiaka netto.
    • marzena604 Re: Ja czy mąż ? 12.11.08, 22:07
      Myślę, że przydałaby Wam się terapia dla małżeństw, bo jak sama podejrzewasz,
      problem jest głębszy, a mąż dodatkowo jest skryty. Ja odkąd urodziłam też mam
      problem z sexem i wiem jakie to jest ciężkie dla obojga małżonków. My dopiero po
      3 latach doszliśmy do jakiegoś porozumienia w tej kwestii. Co do dzidziusia, nie
      sądzę, aby wrabianie męża w tajemnicy było dobrym pomysłem-poczuje się
      wmanipulowany i oszukany, co może popsuć relacje między Wami.
      Życzę Wam dużo szczęścia i miłości.
      Pozdrawiam
      Marzena
      • ewa_o_l Re: Ja czy mąż ? 13.11.08, 08:55
        dziecko musi być chciane przez oboje rodziców bo potrzebuje ich obojga i nie ma
        co liczyć że jak się pojawi to mąż się nim zachwyci i będzie dobrze Faceci
        raczej uciekają od obowiązku zajmowania się takim maleństwem później to co
        innego. I może być tak że mąż już całkiem się od Ciebie odetnie a opieka nad
        dzidziusiem to nie jest sam miód ciężkie chwile też są nierzadkie, a wtedy mąż
        powie Ci że to Ty chciałaś dziecko więc się nim zajmuj, dojdą koszty i
        frustracja bo dziecku chciałabyś dać wszystko co najlepsze i będzie jeszcze
        gorzej. wszyscy tutaj dobrze Ci radzą trzeba rozwiązać problemy i dopiero wtedy
        podjąć WSPÓLNĄ decyzję o dziecku, ja pierwsze dziecko urodziłam w wieku 31 lat a
        drugie w wieku 37 więc masz jeszcze troszkę czasu
    • burza4 Re: Ja czy mąż ? 13.11.08, 20:27
      wiesz co, słyszałam taka historię, on też mily, dobry, troskliwy, ale od seksu
      też się odsuwał, dzieci miec nie chciał... a własciwie chciał, ale jako matka.
      Byli naprawdę kochajaca się para aż wyjawił, ze chce zmienić płeć.

      naturalnie nie mówię że tak jest u ciebie, ale chce pokazac, że to, że maż jest
      dobry nie oznacza, że wasze małżenstwo się układa, choć ani nie chcesz tego
      dostrzec, ani nie chcesz słuchać innych. W tej sytuacji naprawdę trzeba poczekać
      z dzieckiem, bo to może być gwóźdź do trumny. Nie ma takiej opcji, że kochajacy
      facet 2 lata ucieka od żony bo ma stresa.
      • czarnyraider Re: Ja czy mąż ? 14.11.08, 09:36
        a moze ma problemy z potencja ?
        To wbrew pozorom bardzo czesty przypadek. Dobrze Ci forumowiczki
        pisza : to nie jest naturalne - brak seksu przez tak dlugi okres
        czasu. Naprawde. Za tym kryje sie jakis glebszy problem. I moze Jemu
        znany od lat, dlatego taki zkryty i zamkniety w sobie. Bo boi sie
        prawdy Ci wyjawic ? Musisz ot z Niego wydobyc. Pamietaj, kropla
        drazy skale i nic dobrego z tego nie wynika. Glowa do gory i do
        roboty. Dowiedz sie o co tak naprawde chodzi.
        • idyllla Re: Ja czy mąż ? 19.11.08, 19:29
          Myśle, że facet ma zaburzenia hormonalne, zdrowy młody facet tak nie
          funkcjonuje. Piszesz, że jest bardzo spokojny, to moze byc przyczyna
          np. niedoczynności tarczycy ale chyba jeszcze bardziej prawdopodobne
          zaburzania związane z wydzielaniem terstosteronu, jeżeli mąż ma
          skłonności do nadwagi, jest senny i melancholijny to moze na to
          wskazywać.
          Jeśli kiepsko jest z komunikacją i nie chcesz mu wyjawiać swoich
          podejrzeń, to podstępnie skłoń go do zwykłych badań, zdaje się, że
          wystarczą badania krwi, niby zwykła mofologia a mozna zamówić
          dodatkowo oznaczenie hormonów. Jakby go odpowiednio ustawić
          hormonalnie to pojawiłaby się ochota na seks i "skutkiem ubocznym"
          dziecko :)
    • ryvka1 Re: Ja czy mąż ? 20.11.08, 20:11
      witaj!!! i sie nie martw!!! uzyj naszych sposobow i wez go na
      sposob!!!! to od nas zalezy czy chcemy miec dzieci wiec stare
      sprawdzone metody!!!! poprzebijaj kondomy jesli sie w nich kochacie
      a w dni plodne nie pytaj tylko dzialaj!!! oni sie boja decyzji
      niewiedza jest lepsza bo pozniej i tak sa szczesliwi i tak. wiec nie
      mow glosno o dzieciach tak jak on sobie tego zyczy,ale dzialaj
      kobiecymi sposobami. a jak cos to wypadek i nigdy sie do tego nie
      przyznawaj!!! uwiedz go male rozbiernko...kochana kobieta jestes
      • wysoki.brunet Re: Ja czy mąż ? 21.11.08, 12:03
        Mam nadzieję że to jedynie prowokacja.
      • vickydt Re: Ja czy mąż ? 22.11.08, 23:20
        no to juz sie nie dziwie, ze Cie tesciowa wyniuchala jako niezle ziolko. Lyzka
        dziegdziu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka