Dodaj do ulubionych

moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke

IP: *.katowice.agora.pl 27.10.03, 19:17
Kochani
Sprawa mnie przerasta i dlatego prosze o pomoc.
Mam kumpla. Przyjaznimy sie od lat. Nasze zony takze sie przyjaznia. One sie
BARDZO przyjaznia. Wszyscy sie przyjaznimy, ze az strach.
Tymczasem ni z tego, ni z owego, kumpel powiedzial mi wczoraj, ze wlasnie
zakochal sie w jakiejs tam pannie i usilowal mi nawet wytlumaczec co mu ta
panna daje lepszego niz zona (wolalem przerwac). Zdaje sie, ze doszlo miedzy
nimi do czegos glebszego, ze sie tak wyraze i ze to cos glebszego mojemu
koledze bardzo sie spodobalo.

Kumpel poprosil o rade, co ma robic. Zglupialem. Wydalo mi sie, ze chce, by
ktos utrwalil go w przekonaniu, ze ma racje. A ja nie chce sie na to zgodzic.
Jestem bezradny. Nie wiem, co mam zrobic.
Jego zonie nie powiem, bo to wszystko na amen rozwali. Mojej zonie nie
powiem, bo to tak, jakbym jego zonie powiedzial, tylko troche dluzej to
rozwalanie potrwa (sprawe wydluzy czas dojazdu mojej zony do jego zony).
A co bedzie, jak nie powiem, a ten romans sie rozwinie i koles zostawi
rodzine? Cale zycie bede sobie plul w brode, ze moglem cos uratowac...
Probowalem koledze wyjasnic, ze macza bez sensu, ale facetowi odbilo i nie
slucha. Zakochal sie i tyle. Opowiadal, jaka ta panna jest ciepla i czula. Ja
mu na to, ze jedno i drugie moze miec juz za jakies dwie stowy i (jesli sie
nie zarazi) to nikt sie nie dowie, a jemu przejdzie i moze bedzie dobrze.

CO JA MAM ZROBIC? Pojsc z nim na plaze i morde mu obic? Powiedziec zonie? NO
CO?
Tylko nie mowcie mi, ze facet jest glupi, bo to juz wiem.
Obserwuj wątek
    • j_u Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke 27.10.03, 19:20
      Chyba naciskac na przyjaciela, zeby sam powiedzial i w ogole sie sam nad soba i
      swoimi planami zyciowymi zastanowil.
    • Gość: Anka Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke IP: 80.51.242.* 27.10.03, 20:09
      Chyba nic nie robic, nie wtracac sie. Tez mam podobna sytuacje u znajomych.
      Nie bede sie mieszala w ich sprawy, bo pozniej bedzie na mnie, ze np.
      rozwalilam im zwiazek. Glupia sprawa.
      Dlaczego on ci to powiedzial ?Pewnie chce poszukac u Ciebie zrozumienia i
      potwierdzenia slusznosci swoich decyzji. I troche rozgrzeszenia, no bo jak sie
      zakochal to moze wszystko.
      W sumie trudno cos radzic, bo jestescie wszyscy przyjaciolmi i na pewno obojga
      lubisz tak samo. Glupi kumpel, ze Ciebie obarcza swoimi grzeszkami. Jesli juz
      sie na cos takiego decyduje to niech sam ponosi ciezar swoich wyborow. A teraz
      sie martwisz.
      Pozdrawiam.
      • Gość: verte Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 20:43
        Nie wtrącaj się.
    • maretina Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke 27.10.03, 20:55
      gdybym byla na miejscu zony tego kumpla to wolalabym wiedziec. jesli facet
      zdradzil to juz rozwalil zwiazek. czas dokonany, a nie przeszly.
      ta kobieta ma prawo wiedziec, ma prawo do walki o meza, albo ma prawo kopnac go
      w dupe i ukladac sobie zycie na nowo. niewiedza nie oznacza szczescia!
      • maretina pomylka w poprzednim poscie 27.10.03, 20:56
        powinno byc " czas przeszly" nie przyszly, sorry.
        • daffne Ehh 27.10.03, 22:05
          Trudna sprawa ale nie pozwol by to co wiesz zjadlo Cie od srodka..Wyglada na to , ze przyjacielowi czegos brakowalo w zwiazku skoro sie zakochal.No ale mniejsza z tym.Co by sie nie dzialo nie powinien zdradzac.Wiem jak sie czujesz , nie wiem jak zareaguje Twoja zona ale uwazam , ze najlepszym wyjsciem z sytuacji jest powiedziec o wszystkim Twojej zonie.Porozmawiac z Nia o tym , Ona przeciez nie musi wcale leciec odrazu do przyjaciolki i mowic Jej wprost , ze maz ja zdradza.Twoja zona moze zadac Jej pare podchwytliwych pytan typu czy ufa swojemu mezowi na 100% i to kobiecie da do myslenia.Odradzam mowienie przyjaciolce wprost , ze maz ja zdradza bo to wszystko przekresli.Oni byc moze sie pogodza a Wy staniecie sie ich wrogami.Facet sie zakochal i kazde przemawianie Mu do rozsadku nie ma najmniejszego sensu , to nic nie da.Jesli nie powiesz o tym zaistnialym "fakcie" komus tj.np zonie to bedziesz sie cholernie meczyl.Jesli nie zrobisz nic w tej sprawie w koncu kiedys zona sie dowie , ze maz ja zdradza , ze Wy przyjaciele o tym wiedzieliscie i nie powiedzieliscie Jej to tak jabyscie i Wy ja zdradzili a to boli podwojnie .Zdrada bardzo boli , bardziej gdy zdradzaja tez przyjaciele , jesli wiesz co mam na mysli.Zawsze mozesz porozmawiac z zona , podejmijcie jakies dzialania nie wprost ale droga okrezna .Tak aby ta kobieta zaczela sie zastanawiac czy aby nie jest zdradzana.Ich malzenstwo mimo wszystko pozniej moze jeszcze istniec , jak i moze sie rozpasc (tfu tfu) ale oboje beda Wam wdzieczni,ze nie zatajaliscie ale tez nie mowiliscie wprost.Wszystko zalezy od Ciebie i Twojej zony.Nie zostawaj z ta "wiadomoscia" sam bo to Cie zezre od srodka.

          Pozdrawiam.
          • Gość: ali Re: Ehh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.03, 08:27
            moim zdaniem nie wtrącaj się, co najwyżej wysłuchaj i pozadawaj przyjacielowi
            parę pytań (ale nie odpowiadaj sam na nie - niech to on się zastanowi, czego
            chce od zycia; niech albo wróci do żony albo spada do nowej, a nie siedzi bez
            końca w pół drogi). W zadnym wypadku nie mów żonie ani przyjaciółce. jeśli
            chcesz się wygadać to tutaj na forum albo innemu przyjacielowi tak aby nie
            zidentyfikował o kim mowa.
          • Gość: control Re: Ehh IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 10:02
            daffne napisała:

            najlepszym wyjsciem z sytuacji jest powiedziec o wszystkim Twojej
            zonie.Porozmawiac z Nia o tym
            --------------------------------------------
            Super pomysł. Albo lepiej nagraj kumpla, gdy ci opowiada o swojej nowej
            kobiecie, i wyslij jego zonie kasete.


            --------------------------------------------------
            , Ona przeciez nie musi wcale leciec odrazu do przyjaciolki i mowic Jej
            wprost , ze maz ja zdradza.
            ---------------------------------------------
            No tak, na pewno nic nie powie i na pewno nie powie jeszcze pięciu koleżankom.

            -----------------------------------------------------------

            Twoja zona moze zadac Jej pare podchwytliwych pytan typu czy ufa swojemu mezowi
            na 100% i to kobiecie da do myslenia.
            -----------------------------------------------
            Fantastyczne! Juz widzę te podchwytliwe pytania.

            -----------------------------------------------------------

            Odradzam mowienie przyjaciolce wprost, ze maz ja zdradza bo to wszystko
            przekresli.
            --------------------------------------------
            No tak, jeszcze tego brakowało
            --------------------------------------------------------

            Oni byc moze sie pogodza a Wy staniecie sie ich wrogami.Facet sie zakochal i
            kazde przemawianie Mu do rozsadku nie ma najmniejszego sensu , to nic nie da.
            ---------------------------------------------------
            No tak, jeżeli wszystko wygadasz, to na pewno twój przyjaciel zostanie twoim
            przyjacielem
            -----------------------------------------------

            Jesli nie powiesz o tym zaistnialym "fakcie" komus tj.np zonie to bedziesz sie
            cholernie meczyl.

            ----------------------------------------------
            Dotrzymywanie tajemnicy nie dla wszystkich jest meczące. Przeciwnie, daje
            satysfakcje.

            --------------------------------------------------

            Jesli nie zrobisz nic w tej sprawie w koncu kiedys zona sie dowie , ze maz ja
            zdradza , ze Wy przyjaciele o tym wiedzieliscie i nie powiedzieliscie Jej to
            tak jabyscie i Wy ja zdradzili a to boli podwojnie .Zdrada bardzo boli ,
            bardziej gdy zdradzaja tez przyjaciele , jesli wiesz co mam na mysli.
            ---------------------------------------------
            Jacy "wy"? Nie wiecie "wy" tylko wiesz "ty". I żona Twojego kumpla nie moze
            miec pretensji o to, ze nie latasz po miescie i nie opowiadasz o tym, co ci
            twój przyjaciel powiedział w sekrecie. To nie jest zadna zdrada. Myslisz, że
            gdyby twoja żona cie zdradzała (sorry, mówie tylko hipotetycznie) to wówczas
            żona twojego przyjaciela przybiegłby ci o tym powiedzieć? A pomysl sobie, czy
            Ty byś od niej tego oczekiwał? Czy miałbyś pretensję, ze ci nie powiedziała?
            Nie?! Więc nie słuchaj takich "kobiecych" rad.
            -----------------------------------------------------

            Zawsze mozesz porozmawiac z zona , podejmijcie jakies dzialania nie wprost ale
            droga okrezna .Tak aby ta kobieta zaczela sie zastanawiac czy aby nie jest
            zdradzana.
            ----------------------------------------------------
            No tak, zadzwoń do niej i spytaj: - kochanie widzaieliśmy twojego meża z jakąś
            panienką, calowali sie na ulicy, myslisz, ze on też z nia sypia? Ha, ha , ha.
            Super pomysł. Nie mów, ale powiedz droga okrężną. Wsyp kumpla, który ci
            powiedział sekret.
            -----------------------------------------------
            Ich malzenstwo mimo wszystko pozniej moze jeszcze istniec , jak i moze sie
            rozpasc (tfu tfu) ale oboje beda Wam wdzieczni,ze nie zatajaliscie ale tez nie
            mowiliscie wprost.
            ----------------------------------------------
            Pewnie, że tak, kumpel ci bedzie wdzieczny, ze powiedziales jego starej. Na
            pewno ci się odwdzięczy, gdy powiesz mu jakis sekret.
            --------------------------------------------------------

    • Gość: control Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 09:35
      Dlaczego twoim zdaniem twój kumpel jest głupi? Że ci powiedział czy że podoba
      mu sie inna kobieta? W o bu wypadkach nie rozumiem twojej opinii. Po pierwsze -
      jeżeli jest twoim kumplem to chyba miał prawo (powinien ?) ci powiedzieć. Komu
      miałby powiedzieć? Dozorcy? Jeżeli podoba mu sie "nowa" kobieta - cóz,
      przytrafia się to róznym ludziom i nie ma nic wspólnego z intelektem. Radzą ci
      tu zebyś sie nie wtrącał, masz udawać, że nic sie nie stalo itp. Ale to są
      dupki! Czy bycie czyimś kumplem do niczego już, kurwa, nie zobowiazuje?!
      Pewnie, że masz sie wtrącać! Twój kumpel potrzebuje ciebie własnie teraz. I
      zostaw te żony w spokoju. Co maja do tego wasze zony? Już nic bez tej zony nie
      możesz zrobić? Wasze zony sobie poradzą. Gdyby któraś z nich dowiedziała się,
      że druga ma kochanka, to z pewniościa by się wspierały. A tobie tu jakieś dupki
      radzą, żebyś zostawił kumpla sam na sam z problemem. Fajne
      pojecie "kumplostwa". To co, kumpel jest tylko wtedy, gdy jest OK?! Pewnie, że
      masz sie wtracać!! A kto miałby się wtracać? Myslisz, ze po co on ci o tym
      opowiada? Zebyś powiedział żonie? Żebys udawał, ze nie slyszysz? Nie!!!! Masz z
      nim rozmawiać, radzić, wypowiadać swoją opinię, postaraj się go zrozumieć,
      zobacz, na ile jest zdeterminowany, co chce zrobić. Oceniaj sytuacje, działaj
      elastycznie. Ale jednocześnie - gdy będzie trzeba - musisz go kryć przed jego
      żoną, gdy cię o to poprosi musisz mu pomóc nawet w spotkaniu z kochanką.
      Przeciez to jest twój kumpel! To sa elementarne sprawy! czy wy juz kompletnie
      zniewieścieliście?! Nie mów o tym ani swojej żonie, bo ona zaraz zadzwoni do
      żony kumpla i wszystko jej wyśpiewa, a potem zadzwoni do 10 koleżanek i za dwa
      dni usłyszesz historię swojego kumpla na stacji benzynowej w innym miescie.
      • maretina Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke 28.10.03, 09:55
        przeczytaj tytul watku! to jest przyjaciolka! jej szczerosc sie nie nalezy?
        tylko farfoclowi, ktory nie umie zachowac sie jak dojzaly facet?
        • Gość: control Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 10:11
          maretina napisała:

          > przeczytaj tytul watku! to jest przyjaciolka! jej szczerosc sie nie nalezy?
          > tylko farfoclowi, ktory nie umie zachowac sie jak dojzaly facet?

          Przeczytałem, jest i o przyjacielu, i o przyjaciółce. Jeżeli do mnie przychodzi
          przyjaciel z informacja tylko dla mnie, to nie widzę powodu opowiadania o tym
          swoim przyjaciólkom. Jeżeli robisz inaczej, to coż twoja sprawa...
          • maretina Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke 28.10.03, 10:15
            pieknie upraszczasz! tylko co z tego wynika?
            czy gdyby Twoja kobieta puszczala Cie w trabe a Twoj przyjaciel trzymalby jezyk
            za zebami to serio nie mialbys zalu? nie czulbys zdradzony sie rowniez przez
            przyjaciela?
            to boli podwojnie.
            • Gość: control Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 10:26
              maretina napisała:


              > czy gdyby Twoja kobieta puszczala Cie w trabe a Twoj przyjaciel trzymalby
              jezyk za zebami to serio nie mialbys zalu? nie czulbys zdradzony sie rowniez
              przez przyjaciela?

              Pewnie że bym miał żal do przyjaciela, gdyby wiedzial a mi nie powiedział. Nie
              wyobrazam sobie, ze mój kumpel mógłby wiedzieć, że moja żona robi mnie w trąbe,
              i mi o tym nie powiedzieć. Tu zgoda. Do kumpla bym miał taki żal. Ale nie
              miałbym zupełnie o to żalu do jego żony. Uważałbym, że jako solidarna
              przyjaciólka mojej żony ma prawo (obowiązek!) dochować tajemnicy. Mało tego,
              wiele by w moich oczach straciła.


              -
              > to boli podwojnie.
              • maretina Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke 28.10.03, 10:34
                to jest zwykla solidarnosc plemnikow.ciekawe kiedy dostrzezesz, ze przyjazn to
                nie jest kategoria plci.
                • Gość: control Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.03, 10:54
                  maretina napisała:

                  > to jest zwykla solidarnosc plemnikow.ciekawe kiedy dostrzezesz, ze przyjazn
                  to nie jest kategoria plci.
                  Pewnie, że nie jest. Jezeli mój kumpel się do mnie zgłosił z dyskretnym
                  problemem, to akurat tu plemniki nie maja nic do rzeczy. Natomiast gdybym
                  poleciał z tym problemem do mojej lub jego żony, to wówczas mogłabys
                  powiedzieć, ze wystapił u mnie jakis syndrom solidarnosci macicy (co byloby
                  dziwne, bo nie mam macicy).
                  Maretino, nie sprzeczajmy się. Nie chcę tu wnikać w jakieś teoretyczne
                  rozważania. Wnerwiły mnie trochę pierwsze wypowiedzi wątku, mówiace coś w
                  rodzaju: nic nie rób, nie wtracaj się, przeczekaj itp. Chciałem pokazać, ze nie
                  jest to dobre rozwiazanie, bo bycie kumplem, przyjaźń zobowiazuja do aktywnego
                  wspierania w problemach. Wspieranie to nie znaczy wpieprzanie się, wspieranie
                  to także rozmowa, rada itp. I tyle.
        • samowolny Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke 28.10.03, 10:41
          maretina napisała:

          > przeczytaj tytul watku! to jest przyjaciolka! jej szczerosc sie nie nalezy?
          > tylko farfoclowi, ktory nie umie zachowac sie jak dojzaly facet?
          odwieczny dylemat kogo strone "trzymać" przyjaciela czy przyjaciółki i
          jednak zawsze wygrywa teoria "spisku plemników" nad "jajnikami"..:)))
          czyli mamy tu stopniowanie przyjaciół,,ale czy wtedy to tez sa przyjaciele
          przez druże "P"?... Wg mnie przyjaciel nie powinien mówić nikomu o zdradzie
          przyjaciela..niech ona sam rozwiązuje swoje problemy , przyjaciel moze mu
          tylko pomóc jak sie go poprosi..
    • mpulumpyu Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke 28.10.03, 20:04
      Żonie nie mów, żonie kumpla też nie. Mordy też mu ... a co tam - obij kretynowi
      mordę! Jemu to nie pomoże, bo jak się faktycznie zakochał, to się obudzi
      dopiero na gruzach małżeństwa, ale Tobie ulży.
    • Gość: doswiadczony Re: moj przyjaciel zdradza moja przyjaciolke IP: *.proxy.aol.com 28.10.03, 20:20
      Znalazlem sie w sytuacji zony twojego kumpla. Zona umawiala sie z obcym
      facetem, niemal wszyscy o tym wiedzieli, ale pary z geby nikt nie puscil.
      Ja bylem slepy i gluchy. Myslalem, ze co jak co, ale nasze kilunastoletnie
      malzenstwo cos takiego nie dotknie.
      No i pomylilem sie.
      Odkrylem ta sprawe po wielu miesiacach, bo i slepy wreszcie cos zauwazy.
      Dzis mam wielka pretensje do tych co o tym wiedzieli i nie powiedzieli. Romans
      rozkwitl sobie na dobre i dopiero mióje wkroczenie przecielo to. Ale i ile z
      tym zwiazanych bylo dramatow, jak sie po niewczasie dowiedzialem.
      Gdyby ktos zechcial mi choc zwrocic uwage na dziwne zachowanie malzonki, lub
      chocby cos napomknac! Ale nie, zmowa milczenia trwala.Gdyby zatrzymalo sie to
      na wczesnym etapie, sytuacja bylaby inna, a tak jak mozna zyc ze swiadomoscia,
      ze ktos romansowal przez wiele miesiecy???
      Dlatego, proponuje przede wszystkim:
      -powazne i dlugie rozmowy z kolega.
      Powiedz mu, czy nie zdaje sobie sprawy, ze to nic innego jak oszukiwanie swojej
      malzonki, ze co zrobi jak to sie wyda, czy jest swiadom jakie to moze przyniesc
      konsekwencje. Ze chwila szczescia z kims innym moze drogo kosztowac przez
      wiele,wiele lat.
      Zdradzajacy uwarzaja zwykle, ze ich romans ma glebokie uzasadnienie ("dala mi
      tyle ciepla"). Tymczasem zycie we dwoje jest sztuka, dopiero jak to sie straci
      czlowiek docenia to co mial.
      - jesli te rozmowy nie pomoga, ja na Twoim miejscu spotkal bym sie z jego zona,
      ale tylko z nia! Sprobowal bym wybadac, co ona mysli o swoim zwiazku. Zwroc
      uwage, ze jej maz sprawia ostatnio wrazenie zagubionego i zeby sie nim zajela i
      okazala wiecej milosci.Ale na litosc Boska ! Ta rozmowa musi pozostac miedzy
      Wami.
      Pracuj przede wszystkim nad swoim kolega.
      Najgorsze co mozesz zrobic, to stac z boku.
      Ja dzis nie moge spojrzec w oczy ludziom, ktorzy wiedzieli o romansie mojej
      zony.Co oni o mnie i o niej teraz mysla??? Nie traktuja nas powaznie, to juz
      wiem.
      Powodzenia
      • maretina doswiadczony ma racje i niestety nie mial 28.10.03, 21:59
        prawdziwych przyjaciol:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka