tamaryszek44
03.06.09, 13:56
Czytam sobie babskie gazety, porady, a nawet książki......takie tam, o sprawach babsko męskich itp.
Kobiety sie skarżą, wątpią i obawiają, albo dostają po łbie od wiadomości, że.........
Potem, mądrzy i kompetentni wypowiadają się, radzą tłumaczą i pod
ważają bezpodstawne obawy i wątpliwości. I.......co? o ile zgadzam się z ich mądrościami i trafnymi stwierdzeniami, o tyle poddaje pod dużą wątpliwość stwierdzenia typu( tu nadmienię, że owe jest stosowane nagminnie), że...
- pamientaj, jest z tobą bo cię kocha.
- gdyby cię nie kochał, możesz być pewna, ze odszedłby.
Jak można tak kategorycznie i bezapelacyjnie to podkreślać, skoro to nie jest wcale takie oczywiste, a bardziej złożone.
Przecież sama wiem z otoczenia, z historii z życia, telewizji i gazet
że to totalna bzdura. Nie piszę tu o sobie, choć przyznaję, że nie są mi obce wątpliwości w jakie popadają kobiety.
Facet, bo akurat o nich teraz piszemy, owszem jest z kobietą, żoną lub partnerką, mimo że jej nie kocha. To nie jest tak,że przestał kochać to odchodzi. Może bardzo młodzi i tacy których jeszcze nic nie wiąże. Skupmy się jednak, na dojrzałych związkach z dorobkiem.
Więc, to nie takie proste- odejść.
Ma taki kochankę, której mówi że ją kocha, a żony już dawno nie, ale
- musimy jeszcze trochę poczekać, powiem żonie jak będzie okazja odpowiednia.- wykręca się.
jaka to jest ta odpowiednia okazja?
- niech dzieci trochę się usamodzielnią- ciagnie.
Wymówek ma sto i mydli oczy, a przed żoną udaje zapracowanego zywiciela.( nie o wszystkich tu mówię tylko o winowajcach)
Więc siedzi taki z żoną, bo kredyty, bo dzieci, bo,.... a jeszcze nie teraz, albo.... zwyczajnie z wygody.
A z drugiej strony, to gdzie się podzieje? Tak łatwo przekreśli wspólne z nią lata? Na nowo się dorabiać? zaczynać od początku? w nieznane?- kiedy tu bądź co bądź, przynajmniej wiem na czym stoję i czego się spodziewać.
Zgadzam się, a może nie mam racji, że facet miomo że nie kocha,zostaje z żoną z różnych przyczyn, a przynajmniej na jeszcze jakiś bliżej nieokreślony czas, zanim.......tak zwyczajnie i prosto odejdzie,- jak to podkreślają mądrzy.
Więc? to wcale nie jest takie oczywiste.