Dodaj do ulubionych

Kolejny watek z dupy

26.06.09, 23:29
Dziwna sprawa z tym Jacksonem, jak sie dowiedzialem ze zmarl,
poczulem dokladnie to samo jak uslyszalem o smierci Lema.
Moze dlatego, ze jako dzieciak zaczytywalem sie w Lemie i sralem
w gacie ogladajac Thrillera w czarno-bialym ametyscie. I choc typ
mocno kontrowersyjny i buracki w wielu momentach, to niezwykle
sprawny i nowatorski w tym co robil (a czystej wody kunszt zawsze
zasluguje na chwile uwagi, nawet jesli jest to kunszt kieszonkowca)
i niewatpliwie zostawil po sobie... to cos.
Obserwuj wątek
    • kotek.filemon Re: Kolejny watek z dupy 27.06.09, 00:09
      Ale nie płakałeś? No, powiedz, że byłeś twardzielem...
      • poprioniony Re: Kolejny watek z dupy 27.06.09, 00:22
        Niestety nie jestem takim twardym betonem jak Ty.
    • facettt nie bredz 27.06.09, 01:26
      Nie stworzyl nowego kierunku MUZYKI, podobnie,
      jak nie stworzyl go Elvis Presley.

      Bazowal na osiagnieciach poprzednikow.
      Jednak znacznie je rozwinal.

      MUZYKIEM - byl dla mnie srednim.
      ARTYSTA - byl wspanialym.

      Spokoj Jego Duszy.
      • poprioniony nie zsikaj sie 27.06.09, 03:12
        Einstein i Newton tez nie stworzyli nic, absolutnie nic nowego,
        oni tez przede wszystkim zerowali na pracy poprzednikow
        (patrz niesmiertelne "standing on the shoulders of giants").
        Jesli wiec koniecznie chcesz wymozdzyc cos od siebie, wysil
        sie facett bardziej, albo zawrzyj laskawie dupsko.
        Faktem jest, ze Jackson dorzucil swoj kamyczek do tego ogrodka.
        Jesli potrafisz wiecej, pokaz klase, jesli nie, pownownie,
        morda w kubel pocieszny leszczu barowy.
        • facettt nie bredz, cd... 27.06.09, 09:09
          Owszem, Newton i Einstein, baranie, stworzyli cos calkiem nowego
          od ZERA.

          Jackson, mimo, ze byl genialnym artysta, nie byl wielkim MUZYKIEM.

          Jesli nie potrafisz odroznic jednego od drugiego, to konewka
          do reki i kwiatttki w ogrodku podlewac, bo wlasnie pada.
          • pikapikaczu Re: nie bredz, cd... 27.06.09, 18:55
            to Einstein nie zdefiniował tylko praw, które rządziły światem daawno przed jego
            urodzeniem nim?? To tak jak powiedzie że Kopernik sprawił że ziemia stała się
            okrągła..
            • facettt Re: nie bredz, cd... 27.06.09, 23:06
              pikapikaczu napisała:

              > to Einstein nie zdefiniował tylko praw, które rządziły światem daawno przed jego urodzeniem?

              - prawa rzadzily i wczesniej , ale Newton, jak i Einstein zdefiniowali je jako pierwsi, w przeciwienstwie do kochanego
              i przeze mnie Jacksona, ktory tylko (znakomicie zreszta)
              to i owo ROZWINAL :)

              To tak jak powiedziec, że Kopernik sprawił że ziemia stała się okrągła..

              Nie - to tak, jakby powiedziec, ze Drogi Poprio jest lekko "przeczytany", a zatem "niedoczytany"

              polecam zasade:
              lepiej gleboko i troche
              niz duzo (wszystkiego) po lebkach :)
              • modrooka Re: nie bredz, cd... 28.06.09, 10:53
                Chciałabym zauważyć, że mimo wszystko oni tych teorii z d..py nie wzięli.
                Posługiwali się już wcześniej zdobytymi jeszcze przez starożytnych greków
                osiągnięciami z dziedziny nauki. Wpadli na coś nowatorskiego, ale żeby chociażby
                to sformułować posłużyli się już znanym wcześniej językiem formalnym. Gdyby nie
                znajomość wczesniej zdobytej wiedzy, nie sądzę, żeby w ogóle zauważyli pewne
                zjawiska.
              • facettt Milo mi... 28.06.09, 15:40
                Milo mi, gdy humanistki, dla mnie - skromnego wyrobnika nauk przyrodniczych - staraja sie usystematyzowac zakres osiagniec Newtona i Eisnsteina :)

                Wracajac jednak do wiekopomnego Jacksona - okrzyknietego Krolem Popu, jak i Presleya - okrzyknietego Krolem Rocka - warto przytomnie zauwazyc, ze te kierunki muzyczne i przed nimi byly znane i mialy se calkiem niezle - a tytuly owe zebrali, gdyz okazali sie byc w nich najpopularniejsi, co jednak nie oznacza,
                ze zawsze byli i w nich najlepsi.
                Przepraszam, ze studze zrozumialy zachwyt i tamuje usprawiedliwione lzy :)
                • triss_merigold6 Re: Milo mi... 28.06.09, 15:48
                  Czepiasz się z nudów, prawda?
                  Mnie się z dzieciństwem kojarzy i z sentymentu mi szkoda.
                  • facettt nie :) 28.06.09, 16:01
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Czepiasz się z nudów, prawda?

                    - Cenie Twoja kobieca intuicje, jednak czasem zawodzi :)
                    Tajemniczo dodam, ze czepiam sie TU owej kwestii z innych powodow,
                    i na dodatek wcale nie Modrej.
                • modrooka Re: Milo mi... 28.06.09, 18:48
                  > Wracajac jednak do wiekopomnego Jacksona - okrzyknietego Krolem Popu, jak i Pre
                  > sleya - okrzyknietego Krolem Rocka - warto przytomnie zauwazyc, ze te kierunki
                  > muzyczne i przed nimi byly znane i mialy se calkiem niezle - a tytuly owe zebra
                  > li, gdyz okazali sie byc w nich najpopularniejsi, co jednak nie oznacza,
                  > ze zawsze byli i w nich najlepsi.

                  Może się, mylę, proszę mnie poprawić, ale wydaje mi się, że pop jako gatunek
                  muzyczny za czasów Michaela dopiero się wyodrębnił. Wcześniej muzyki
                  rozrywkowej, czy inaczej popularnej tak nie nazywano i to m.in. właśnie on
                  pokazał innym, co może być popularne. Ale tego akurat nie jestem pewna
                  • facettt Tamla Motown... 28.06.09, 21:25
                    modrooka napisała:

                    wydaje mi się, że pop jako gatunek
                    > muzyczny za czasów Michaela dopiero się wyodrębnił. Wcześniej muzyki rozrywkowej, czy inaczej popularnej tak nie nazywano

                    nazywano - w wytworni Tamla Motown :)

                    i to m.in. właśnie on
                    > pokazał innym, co może być popularne. Ale tego akurat nie jestem pewna

                    no to badz :)
                    de.wikipedia.org/wiki/Motown
    • modrooka Re: Kolejny watek z dupy 27.06.09, 02:22
      Niniejszym sama chcę złożyć hołd temu artyście.
      Będąc w drugie klasie podstawówki miałam powyklejany pokój kserami (załatwionymi
      przez ojca koleżanki, który miał dostęp do tej dziwnej na te czasy maszyny)
      okładki płyty "Bad". Boszsz jak ja się w Michelu wtedy kochałam. On w tej skórze
      na białym tle. Oglądałam z moją przyjaciółką jego koncerty. Próbowałyśmy
      naśladować jego ruchy w tańcu.

      Co jak co, jakim by nie był człowiekiem, był jednym z artystów, którzy zasługują
      na podziękowanie za twórczość.
      • haalszka Re: Kolejny watek z dupy 27.06.09, 08:42
        Teraz chyba wszedzie trwaja dysputy odnosnie jego osoby, jedni uwazaja ze
        wiadomosci o jego smierci sa zbyt eskponowane inni ze zbyt malo wiadomo co sie
        stalo itp.

        Moim zdaniem czy byl wielkim artysta czy nie, chwycil za serce miliony ludzi na
        calym swiecie, osiagnal sukces w byciu artysta.
        Odszedl i choc jakas specjalna fanka nie bylam, bardzo zaskoczyla mnie ta
        wiadpomosc, byc moze jest o zwiazane z jego wiekiem? byc moze z uswiadamianiem
        sobie iz ktos kto jednak byl obecny w moim mlodym zyciu teraz odszedl?
        Pamietam jak kiedys przypadkiem w Warszawie zobaczylam tlum ludzi przed hotelem
        Marriott, okazalo sie ze to on przyjechal i wlasnie wchodzi do hotelu... nie
        jestem fanka a jednak ruszylo mnie to ze moge go zobaczyc z bliska, na zywo...
        choc nigdy nie wiadomo czy to byl on czy sobowtor:)) ja wole wierzyc ze to byl
        jednak on!
        Szacunek dla tego Pana, pozostanie legenda:))
        Pozdrawiam
    • durneip Re: Kolejny watek z dupy 27.06.09, 09:53
      dobrze gadasz.
    • triss_merigold6 Re: Kolejny watek z dupy 27.06.09, 12:20
      Ja byłam jako dziecko w USA kiedy wyszedł "Thriller". Szał, obłęd,
      moonwalk na każdej przerwie w szkole, piękne byli czasy eh. Żal mi
      Jacksona, miał talent i stukniętego ojca z dzikim parciem na sukces
      u dzieci.
      Qrde poczułam się jak dinozaur. Dobrze, że ci z Rolling Stones żyją
      chociaż zagadką pozstaje dalczego i kto na nich prowadzi
      eksperymenty.
      • zeberdee24 Re: Kolejny watek z dupy 28.06.09, 19:47
        Oni po prostu wytruli w swoich organizmach wszystko co mogłoby ich
        zabić.
    • zeberdee24 Re: Kolejny watek z dupy 28.06.09, 19:55
      Michael Jackson miał po prostu styl - był tam talent, perfekcja,
      rozmach i szaleństwo. Tego brakuje w czasach kiedy gwiazdami są
      pogodynki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka