schaetzchen
27.04.04, 17:41
Jak Wam dzisiaj idzie? U mnie różnie, im później tym gorzej :(((
śniadanie - coś mnie podkusiło i otworzyłam słoik konfitur wiśniowych z
zeszłego roku (ostatni!!! zaraz będę robić nowe!!!). No i wciągnęłam na
śniadanie 3 kanapki/tosty - małe, bez masła, ale kalorycznie było. Nie wiem
ile te konfitury mogą mieć - z resztą nazwa "konfitury" jest raczej na wyrost,
bo to nie takie owoce w syropie, tylko dżem ze sporymi kawałkami owoców.
Pyyyychaaaaa...
II śniadanie - kefir 200g
obiad - szpinak, ryż z szafranem i surówka z kapusty pekińskiej
Potem miałam sprint przez pół miasta, bo okazało się, że w związku z
nadciągającym szczytem gospodarczym autobusy JUŻ jeżdżą inną trasą. Więc się
trochę przebiegłam po wyludnionej Warszawie, oglądając przy okazji zabite
dechami wystawy sklepowe.
Po powrocie do domu - no właśnie, tu jest ta gorsza część dnia... Nie mogłam
przejść obojętnie obok tych wiśni... Jak na razie zjadłam 2 tosty, nie wiem,
co mi jeszcze do durnego łba strzeli... Może powinnam zjeść cały słoik to
jutro już nie będę mieć pokus? :)))))