Dodaj do ulubionych

Hej plażowiczki 6!

18.04.05, 13:37
Dobra, zaryzykuje. Miałam założyć nowy wątek w domu bo dotrwałam do godz.0:00
ale już nie miałam siły. Ale teraz, jak zobaczyłam, że Was nie ma no to nie
wytrzymałam. Co to na urlopach już? Tak bez pozwolenia he hesmile))
A tak własciwie dlaczego sie nie odzywacie Dobe, Lianeczka, Seurasaari!
Pannamaga rozgrzeszona. Ja miałam wstret do pisania po poprzednim weekendzie
też z powodu szaleństw. Ale chciałam zasięgnąć porady. Jestem któryś tam
dzień w II fazie i zauważyłam, że zwłaszcza po zjedzeniu chlebka albo kawałka
bułki(grahamki) niestety brzusio sie wypycha do przodu. Nie wiem co z tym
zrobić. Mam impreze w piatek i chyba w tym tygodniu zrezygnuję z pieczywa, bo
nie chce
aby mnie mój brzuch wyprzedzał. Może to przejściowe. A u Was jak to było? Na
dodatek zbiegł się poczatek II fazy z miesiączką wiec wogóle nie mam
kontroli, czy wagowo coś sie dzieje czy nie. Jutro powinnam mieć juz jasny
obraz, wiec może sie uspokoję. Tak poza tym to mi sie podoba ta II faza, bo
zrobiłam nawet pyszny sernik na zimno, który bardzo i smakował. Do porażek
zaliczam brak w sklepach w moim mieście makaronu razowego. Znalazłam tylko
taki: makaron z mąki pszennej z otrebami. Nie kupiłam, bo chyba nie to?
Dostałam za to mąkę razową. Zrobiłam ciasto nalesnikowe, kawałki kurczaka
miały być smazone w tym cieście na głębokim oleju. Ale po rzuceniu na olej
ciasto spadało i był kurczak oddzielnie i ciasto też. Cóż pierwsza próba nie
udana. Ale miesko było smaczne.
Ciekawa jestem jak sobie radzicie w IIf? No juz przestańcie milczeć!!!!
Buziakismile)
Obserwuj wątek
    • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 18.04.05, 14:34
      witaj!jak dobrze ze watek zalozylas wink
      ja jakos wycofuje sie z watku "nasze menu" bo nie pamietam co jadlam pare dni
      temu a wczoraj byl paskudny grzeszny dzien i nawet wstyd go zapisac
      a i tak jak u ciebie zbiera mi sie na okres, tylko ze u mnie samo zbieranie to
      trwa przez tydzien i jestem wtedy do niczego.
      wiesz miala tez taka przygode z racji nadchodzacych trudnych dni, ze chyba w
      piatek kupilam czekolade light ze niby bez cukru (a wegli kma od cholery i
      troche) i mialam zjesc kawalek ale pochlanelam cala w drodze do domu.w nocy
      mialam takie bole brzucha, biegunke i inne rewelacje ze ruszyc sie nie moglam
      rano.kurcze narozrabialam jak cholera uncertain
      a co do wypietogo brzucha to po samym chlebku tego nie mam bo jem jedna ale za
      to bardzo dluga kromke, ale za to wczoraj robiac nalesniki zjadlam na sucho 1.5
      naleśniora ze zwyklej maki oczywiscie (bo nie dla siebie je robilam), a
      wieczorem jeszcze dwa male na bardzo cienkim ciescie kawalki pizzy i to mo dalo
      popalic,wtedy mi brzucho uroslo jak balonik.
      wiesz ja to sobie czekam az nawalijki i warzywka stanieje i moze znowu wskocze
      sobie do I fazy bo poki co wszystko jest drogie,a nie chce mi sie non stop jesc
      tylko mrozonek.
    • onatka Re: Hej plażowiczki 6! 18.04.05, 14:38
      Hej...
      ja też już jestem na II i na razie bez większych zmian. Chleba jeszcze nie
      jadłam bo jakoś zupełnie nie mam na niego ochoty, za to produkowałam ciasteczka
      owsiane. Wyszły trochę za mokre ( zawilgotniały przez noc w kuchni z otwartym
      oknem ) mało słodkie ale smakowo naprawdę całkiem całkiem. Nie poddaję się i
      mam nadzieję , żer następne będa lepsze - w konsystencji oczywiście bo w smaku
      sa ok.

      Inne "pyszności" jak np jogurt owocowy mnie odrzucają bo jakoś teraz zrobiły
      się dla mnie za słodkie i niejadalne sad Teraz mieszam z naturalnym i jest
      lepiej...
      Zjadłam jeszcze 2 cząstki pomarańczy ale ta za to była okrutnie kwaśna ...

      echhhh smaki mi się chyba pozmieniały....
    • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 18.04.05, 22:19
      No nareszcie sie odezwałyscie. Myslałam,już, że pogadam do siebie he
      he,żartowałam....
      Dobe dokładnie miałam kiedys to samo po cukiereczkach czekoladowych, dało
      popalić. tego chlebka zjadłam dosłownie jedną kromkę a grahamki pół. Widocznie
      tak reaguje na pieczywo, muszę wypróbować cos innego. Onatka, powiedziałaś coś
      co mnie męczyło już dość długo i Ty wyjaśniłaś mi wreszcie. Masz racje smaki
      sie pomieszały tzn pozmieniały. Jogurty tę mnie nie krecą, zwłaszcza jak sie
      doczytałam, że te light mają w sobie aspartam, na owoce nie bardzo mam ochotę,
      ewentualnie jakieś truskawki albo maliny, porzeczki, ale na nie trzeba
      poczekać. Warzywka i owszem, zwłaszcza pomidory i rzodkiewka. Tak samo jak Ty
      Dobe czekam aż "zaleją" rynek , bo teraz z umiarem ze względu na ceny,
      zwłaszcza , że w domu wszyscy sie za nimi steskniliśmy i np. rzodkiewki na
      sobote i niedzielę kupuje 4 pęczki, a ceny rózne i jakość jeszcze teżsad(
      Ale nic to, też sie nie poddaję, tylko trochę mi się chce makaronu, a nie
      trafiłam jeszcze na ten tzw dozwolony. A własnie, czy z mąki żytniej jakbym
      zrobiła to będzie dobrze?
      Trzymajcie sie do jutra!
      Całusy pasmile))
      • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 18.04.05, 22:56
        Witajcie moje drogie plażowiczki!
        Cos widze ze zapał słabnie, z tygodnia na tydzień nasz watek kurczy sie
        strasznie. Wiosna w pełni więc nie poddawajmy sie musi byc dobrze!- prosze sie
        zaktywizować !!!!
        Co do tego rozroju waszych zoladków to czy nie zauwazyłyscie nigdy na
        opakowaniach niektórych produkrów light informacji że spozycie duzej ilości
        takiego produktu może spowodować wlasnie takie dolegliwosci jak wasze. Ja
        widziałam taką notke juz na kilku produktach min. wafelkach a nawet są chyba na
        Alpenliebe bez cukru... Pobiegłam sprawdzic i na Alpen jest napisane Spozycie w
        nadmiernej ilości moze mieć efekt przeczyszczajacy. A ja sie dziwiłam ze mi
        ciagle cos w brzuchu hałasuje i miewam rozstroje (niewielkie) żoładkowe. Ale
        swoja droga to dziwne ze jak przeczytałam o waszych problemach to od razu
        skojarzyłam od czego to moze byc a swoich dolegliwosci jakoś nie mogłam tak
        łatwo uzasadnic.
        Sikra! Ja nie wiem na co Ty jeszcze czekasz zawijaj rekawki i do robienia
        makaronu z maki razowej sie bierz a pózniej pochwal sie nam czy było zjadliwe.
        Ja kiedyś kupiłam taki makaron ale był okropny poza tym wygladał jak ten dla
        zwierzat, ale jak Tobie wyjdzie dobry to ja chyba tez spróbuje. Podobno
        najlepsza do takich wyrobów jest maka orkiszowa ale jeszcze nie próbowałam
        (chociaz mąke takową posiadam). Narazie zrobiłam tylko naleśniczki razowe z
        nadzieniem z kurczaczka i warzyw - poprostu nieeeebo w gebie (jak te z KFC) -
        polecam . Ale co ja z tym jedzeniem znowu zaczynam?? ---chyba czas spac.
        Pozdrawiam was bardzo gorąco i do jutra
          • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 19.04.05, 11:09
            No to podziele sie pomysłem na te naleśniczki ale uprzedzam że są takie pyszne
            ze trudno przestac je jeśc, u mnie lubi je cala rodzinka nawet te dostosowane
            do naszej diety i czesto sie o nie upominają. Ostatnio przewaznie protestuje bo
            sa dla mnie zbyt wielką pokusą, ale czasem sie skusze i robie. Do rzeczy: cycka
            kurzego kroje w kostke obsypuje przyprawami curry, papryka ,sól, troche czosnku
            itp., maką razowa i smaze na niewielkiej ilosci oliwy z oliwek. W czasie
            smazenia sie kury przygotowuje salatke, ktorej podstawą jest kapusta pekinska a
            reszta zalezy od posiadanych produktow i fantazji ostatnio było odrobina
            rzodkiewki i ogorka - mieszam to z majonezem i jogurtem naturalnym. No i
            zawijam w nalesniczki troche kurczaczka i troche sałatki.
            Mam jescze prosbe do dziewczyn - posiadaczek ksiazki, czy mogly byscie w wolnej
            chwili sprawdzic co pisza na temat maki kukurydzianej bo ona świetnie sie
            nadaje do tych naleśniczków ale narazie jej nie używam bo nie wiem czy wolno!
            Pozdrawiam i zycze smacznego umiaru.
        • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 19.04.05, 08:20
          Witajcie moje drogiesmile
          Kurcze nigdy nie wpadłabym na to, że te produkty light moga miec takie
          działanie. Co prawda najczęsciejjem tylko serki light ale nie doczytałam sie
          tam takich informacji. Dzieki Seurasaari, trzeba zwrócić uwagę i na to.
          Wiesz mam stracha przed zrobieniem tego makaronu. Jak pisałam już zrobiłam z
          tej mąki ciasto nalesnikowe, takie bardziej geste, miały być to chrupiace
          kawałki kurczaka smażone na głębokim oleju. Ale całe prawie ciasto spadało
          ismażyło sie oddzielnie. Boje sie, że jak zrobie makaron to po wrzuceniu do
          wrzątku zrobi się z tego taka maziacrying( ale spróbuję zobaczymy co z tego
          wyjdzie. Kolor będzie na mur ciemnobrazowy. Ta mąka jest taka,jakby pozamiatał
          chodniczek,jest w niej wszystko, nawet całe ziarenka czegoś tam. Dlatego
          pytałam, czy żytnia ( bo taką też mam ) biała i czysta, się dla nas nadaje.
          Wolałabym z niej makaron, przynajmniej byłby jasny. Ale przyznaje, nie wiem.
          Może cos podpowiecie?
          Buziak i miłego dniasmile)
          • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 19.04.05, 12:02
            Ojej, moje drogie dziewczynki, nie było mnie pare dni, a czuje sie jskby minal
            conajmniej tydzien.
            Wczoraj zaczal mi sie w domu generalny remont - rycie sufitow w calym, wielkim
            mieszkaniu! jesienia odpadlo polowe sufitu nad lozeczkiem mojego synka, cud, ze
            bylam z nim wtedy na spacerze i to nie stalo sie w nocy! Od paru miesiecy
            walczylam ze spoldzielnai i PZU o odszkodowanie i w koncu udalo sie rozpoczac
            remont.
            Pomine fakt, ze m.in takie stresowe sytuacje wplywaja bardzo niekorzystnie na
            moja silna wole i cos ostatnio nie moge sobie dac rady z dieta!
            Waga stoi w miejscu (dobrze, ze chociaz nie rosnie) i od prau dni czuje sie tak
            jakos baaardzo ciezko! Wiem, ze to wplyw cholernego, nerwowego podjadania!
            Az czytajac watki nowych forumowiczek zazdroszcze im silnego zapalu, jaki i ja
            mialam kiedys na poczatku.
            Cos nie tak, kochane, cos nie moge sie pozbierac do kupy...
    • gosipiet Re: Hej plażowiczki 6! 19.04.05, 08:30
      Hej kobiałki
      Ja tez juz jestem na II fazie po 4 tygodniach wyrzeczen smile. Sprobowalam w
      niedziele ziemniaka i mnie odrzucil - dziwny smak, potem chleba - z kolei 1
      kromka mnie tak zapchala , ze nie miala miejsca juz na nic innego. Mnie sie
      chyba tez smaki pozmienialy smile. posiedze na II fazie jeszcze tydzien by wrocic
      do I - na 2 tygodnie ( bo bede sama w domu bez rodziny i nie trzeba bedzie sie
      wysilac z jedzeniem)
      Podjadam ciasteczka bezcukrowe do kawy w ilosci 5 szt dziennie - sa duuuzo
      mniej slodsze i nawet mi smakują. Wiecej sie ruszam - na swierzym powietrzu.
      A wogóle - to czuje sie okropnie, jestem zmeczona i chce isc na urlop - a nie
      moge. sad
      Gosia sad
      • martaant Re: Hej plażowiczki 6! 19.04.05, 08:38
        A ja dzis do pracy!~! ;-( ale jak trzeba to trzeba! ja jestem od poniedziałku w
        II fazie ale praktycznie zjadłam tylko jogurt brzoskwiniowy (niedozwolone) ale
        był taki słodki że do tej pory mnie mdli! Dzis chcę zjeść jabłko! zobaczymy co
        z tego bedzie. pzdr
    • piaget11 Re: Hej plażowiczki 6! 19.04.05, 10:02
      witam i ja,

      ja jestem już drugi raz na SB, i za pierwszym razem poszło mi o wiele łatwiej.
      Ale pewnie dlatego, że po 1. był sierpień - ciepło, słońce i wszystkie świeże
      warzywka, o jakich można zamarzyć, po 2. nie pracowałam - o wiele łatwiej coś
      przyrządzić w domu, niż targać do pracy, po 3. i chyba najbardziej istotne,
      tarfiły mi się "te dni", więc z dietą jestem raczej na bakier... Ale nic to,
      czuję się lżejsza i brzuch mi się spłaszczył, a do tego zmobilizowałam się
      wreszcie na ćwiczonka. Więc może nie będzie tak źle. I chyba coś w tym jest,
      żeby nie tarktować SB jako dietę, ale jako styl życia. A co do makaronu, trzeba
      szukać w małych sklepikach, nie w marketach (tam jest masówka). Sprawdzę u
      siebie, jakiej jest firmy ten makaron razowy (nawet mój mąż nie zauważył
      różnicy w smaku i pozwolił smile taki kupować) i dam znać. Trzymajmy się smile
    • tolazopola Re: Hej plażowiczki 6! 19.04.05, 13:22
      to i ja sie pochwale... trzy tygodnie, kilka grzechow po drodze i szesc kilo
      mniej. pociagne jeszcze do konca miesiaca, a potem hop - do II fazy.
      Tak mi teraz latwo idzie, ze sama sobie sie dziwie. Zima robilam wiele podejsc
      zeby wrocic na plaze (pierwsze skuteczne odchudzanie zaliczylam w
      pazdzierniku), ale nie dalo rady. ciagle mi sie chcialo slodkiego. po
      wielkanocy czulam sie, jakby ktos mnie napompowal.
      a teraz lekko mi, ze hej! i jestem z siebie niezmiernie dumna, ze tak daje
      rade. mimo mojego zamilowania do ciast, ciastek, cukierkow, wafelkow, lodow...
      • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 19.04.05, 14:42
        Tolazopola! Takich wiadomości trzeba mi było!!! Bo mi jeszcze niewiele brakuje,
        naprawde!Straciłam już 2,5 kg i byłabym bardzo szczęśliwa, gdyby jeszcze poszło
        precz jakieć 3 kg.
        Dziewczynki!!! Więcej takich wiadomości! One naprawde motywuja!!
        Przypomniałam sobie teraz jak jakis czas temu pisalam swiezej plazowczce, ze
        najgorsze sa pierwsze dwa-trzy dni! A teraz sama sie z tym borykam!!
        I musze Wam coć powiedzieć: zauważyłam, ze przestałam myśleć o moim sposobie
        odzywiania, jak o diecie. Po prostu wiem co powinnam jesc, a czego nie. Nie
        zastanawiam sie nad iloscia i moze to mnie troche ostatnio zgubilo, ale teraz
        mam zamiar troche sie ograniczyc.

        najgorsze sa dla mnie wieczory!!!!!!!!
        • tolazopola Re: Hej plażowiczki 6! 19.04.05, 15:20
          z wieczorami jakos sobie poradzilam, choc na poczatku faktycznie bylo ciezko.
          tak sie wytresowalam, ze jem najpozniej o 19 (zreszta, co to za jedzenie -
          kabanos albo plastrek wedliny, do tego kilka rzodkiewek lub trojkacik serka
          topionego). ale co robic teraz??? siedze w pracy, zoladek jeczy z glodu, a
          stole herbatniki... skubnelam ze cztery, bo juz nie moglam wytrzymac. zreszta,
          wieczorem aerobic. dalej burczy ale udaje, ze nic nie widze wink i jak juz
          pisalam wczesniej, dziwie sie, jak latwo mi to przychodzi. jak to mowia,
          trening czyni mistrza.
          • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 19.04.05, 23:07
            Hei plazowiczki1
            Zapełnie trochę ten nasz watek bo taki pusty jakis.
            Nie wiem czy odwiedzałyście już watek pt. belly button? Jeśli nie to polecam.
            Jest tam link do strony na której mozna dokonac pomiaru tkanki tłuszczowej. Ja
            tego pomiaru dokonalam wlasnie ale nie wiem czy dobrze zrobiłam i nie wiem czy
            dobrze ze to polecam. Wyszło mi że mam 32% tluszczu a moja sucha masa to tylko
            44 kg a waze 64. Z tego co tam wyczytalam wynika że procent tluszczu nie
            powinien przekraczać kilkunastu procent wiec powinnam chyba zrzucić jeszcze z
            10 kg. Ale na tyle sie już nie zdecyduję (nie ten wiek i byla bym chyba jedna
            wielką zmarszczka). Jednak chyba anuluję to polecam jesli chcecie sie
            denerwowac to na wlasne żądanie a nie z mojego polecenia!!
            Dzisiaj byłam z siebie dumna byłam u kolezanki na kawce a do kawki koleżanka
            zaserwowała jakies apetycznie wygładajace ciasto a ja kawki wypilam nawet dwie
            (małe) a ciasta nawet nie .. powąchałam. Na szczescie koleżanka jest w porzadu
            dziewcze i za bardzo nie nalegała.
            To tyle narazie nie bede dłużej nadwyrezac waszego wzroku
            Pozdrawiam bardzo cieplutko
            • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 12:09
              Hei Dziewczeta!!! co sie z Wami dzieje! Sama chyba tu zostanę wczoraj musiałam
              tu pozamykac i dzisiaj otwieram jak klucznik jakiś. Moje drogie co sie z Wami
              stało?? Wroccie do mnie bo mi bez was smutno i żle!!!
                • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 14:01
                  Wiesz Dobe, mam podobne odczucie, tylko szczerze mowiac, nie wiedzialam, jak to
                  delikatnie ujac (oczywiscie nie chodzi mi o NASZ WIELKI WATEK! sic!!, który
                  nadal jest dla mnie: odskocznia i wsparciem).
                  Ja calkowiecie zatracilam sie w remoncie, o czym juz Wam pisalam i tez dzieki
                  temu - i odrobienie silnej woli - udalo mi sie po raz pierwszy od niepamietnych
                  czasow - nie jesc wczoraj nic wieczorem!!! To dla mnie naprawde wielki sukces,
                  bo ostatnio te wieczory byly dla mnie naprawde zgubne. Powiedzialam sobie - jem
                  do 19.00 i basta.
                  Wczoraj zwazylam sie i nadal jest 3-3,5 kg mniej, ale czuje sie jakos lzej.
                  Rano spodnie duzo luzniejsze (i to po praniu!!), wiec chyba cos z ta moja waga
                  jest nie tak, pomimo, ze elektoniczna. Chyba zaczne sie mierzyc...
                  No i jeszcze jedno - kupilam zestaw Erisu pomaranczowy na Celulit i JESTEM
                  ZACHWYCONA. Juz po paru dniach skora sie zmienila. Polecam wam moje drogie!

                  caluszki
                  • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 14:14
                    To samo poczułam ale ciagle tu wracam jak do jakiejś oazy. Tylko po niedzieli
                    pomyślałam, co ja zrobie jak zostane tu sama?
                    Wczoraj po prostu nie miałam czasu ajak już miałam to była 23:30 i dylemat czy
                    stukać nad głową śpiacej młodzieży w postaci mojej córci, u której w pokoju
                    stoi komputer. Spasowałam "a serce sie rwało"wink))Czytałyście propozycje Gosi w
                    wątku o nowym forum? Co Wy na to?
                    Buziaki gorące!!Do wieczorkasmile)
                • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 14:11
                  Ja tez mam dokładnie te same odczucia a i nie tylko ja bo z tego co czytam to
                  jest wiecej dziewczyn zdenerwowanych na smietnik ktory sie tu zrobił. Moze to i
                  dobrze ze zanosi sie na jakis remont.
                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 14:33
                    Dziewczynki, za Wami pojde nawet w ogien. Nie wypowiadam sie na watku Gosi, bo
                    doszlam do wniosku, ze kolejna opinia niczego kreatywnego nie wniesie, a nie
                    znam sie na tyle, by zaproponowac, jakies sensowne rozwiazanie.
                    Mam tylko do Was prosbe - badzmy tu nadal, do czasu, az nie powastanie nic
                    nowego.
                    Wtedy mysle, ze moglybysmy sie przeniesc, ale tylko pod warunkiem, ze nasz
                    watek bedzie prawdziwa i zywa kontynuacj atego, co narodzilo sie tutajsmile
                    • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 14:41
                      własnie tego sie obawiam ze nie damy rady na nowym forum nadal ciagnac naszego
                      watku, tak poprostu gadac sobie o wszystkim i o niczym.meldnowac sie jedna po
                      drugie i zdawac relacje jaki mamy dzis dzien.
                      cos mnie sie wydaje ze dziewczyny na nowym forum chce konkretnych porad,
                      przepisow itd bez "dupereli", a moze tylko tak mi sie wydaje ??
                      a my tak sobie poprostu tutaj gadamy, ze nam zle czy dobrze, ze mamy okres i
                      brzucho nas boli, ze mamy remont w domu wink) czy kupe pracy na dzis.i to jest
                      najfajniesze,ze mozemy przczytac dobre slowo, albo nawet sie skarcic za
                      jedzenie niedozwolonych rzeczy wink
                      • onatka Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 14:49
                        ja jestem za zrobieniem porządku. Moim skromnym zdaniem podział tematyczny może
                        ułatwić nam życie a jednocześnie nie widzę powodów do jakiegoś takiego
                        drakońskiego moderowania... Poprostu może być dział na przepisy - i wiadomo, że
                        tam ich trzeba szukać .... Dział podstawowych informacji - coby 100 razy nie
                        powtarzało sie pytanie o cukier... Reszta dyskusji powinna być taka jak teraz
                        tylko adrest strony byłby inny :-l
                        • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 15:04
                          Posluchaj Dobe - ja tu zostaje na razie i mam nadzieje, ze nadal bedziecie mi
                          towarzyszyc. Jezeli powstanie cos nowego, moze i sie poudzielam, ale jestem z
                          Wami emocjonalnie naprawde bardzo zwiazana i nie wyobrazam sobie na dzien
                          dzisiejszy kontynuowania mojej diety bez Was - pierwszych Plażowiczek
                          xxx
                          • sonia25 Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 15:22
                            czesc dziewczyny
                            ja tu jestem nowa, no moze niezupelnie bo juz kiedys prowadzilam DSb i tez sie
                            bardzo aktywnie udzielalam na forum, teraz porpostu dietuje ale czytam was
                            codziennie bo strasznie mi pomaga o ja wlasnie lubie czytac o takich
                            duperelach... o diecie w zasadzie wiem sporo wiec z forum korzystam jako z
                            formy wsparcia i zawsze uwazalam ze powinna byc wolnosc wypowiedzi.. oczywiscie
                            rozumiem ze kogos moze denerwowac jak ktos sie pyta czy mozna cukier ? ale bez
                            przesady ... nie rozumiem po co od razu krtykowac innych za to - nie interesuje
                            cie temat watku nie wchodz na niego... ogolnie mam wrazenia ze stworzyla sie
                            grupa "tych wazniejszych" forumowiczek i tych mniej waznych i mysle ze to moze
                            byc dosc zniechecajace dla nowych, ktore by sie chcialy przylaczyc i mniec np
                            swoj watek ze swoim menu, albo porprostu obwiescic ze dzis zaczelam... nie wiem
                            moze tyo tylko moje wrazenia ale mysle ze zaczyna sie tu robic troche
                            nieprzyjemnie.
                      • tolazopola Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 15:06
                        a dlaczego na nowym forum nie mialybysmy gadac o duperelach??? mnie bardziej
                        od, np. z czym jesc ciecierzyce (bo nie jem w ogole hehe, zreszta kucharka ze
                        mnie generalnie rzadka) bardziej interesuje, jak Wy sobie radzicie z
                        odchudzaniem. i z tego czerpie inspiracje smile w chwilach zwatpienia mowie sobie
                        ze nie tylko ja sie tak mecze. i dzieki temu forum z ludzka twarza wytzrymuje
                        juz trzeci tydzien.
                        chodzi raczej o to zeby nie zakladac 15 watkow na ten sam temat, bo wtedy do
                        tych naszych pogaduszek nigdy sie nie dokopiemy. nie pisze tu tak czesto jak
                        niektore z Was ale zamierzam byc czestym gosciem i denerwowac sie, ze nie moge
                        nic znalezc, bo co chwile w nowym watku ktos prosi o poradnik.
    • ptysia_13 Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 16:31
      Dopra nie bijmy sięsmile ja tez jestem tu od niedawna przeczytałam wszystkie
      poradniki książki już 2 tydzień jestem na dsb i fajnie jest!!
      A racje macie zróbmy osobne posty dla chcących plotkować bo bardzo uwielbiam
      czytać pierdoły jak tam komu leci w życiu, i na te dla niedouczonych lub nie
      mających gdzie sie udać po pomoc coby mogły sie wszystkiego dowiedzieć!
      proponuje wybrać kogoś na adminasmile niech sie zajmie tymi wAtkami ja sama nie
      smiem sie zgłaszać jako prowadząca czuje ze powinny to zrobić te plotkujące od
      dawien dawnasmile)) caluje pozdrwaiam co myslicie??
    • stella29 Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 16:52
      witam moje drogie smile póki co na tym forum, odzywam się po przerwie z powodu
      wyjazdu na szkolenie i odcięciem od sieci, i troche pogadam Wam o tym, co się
      zdarzyło ostatnio, ot tak smile wyjazd bardzo fajny, ale.... jak nas tam karmiono,
      to koniec... jestem od niecałego tygodnia w II fazie, i dobrze, że nie
      przedłużyłam I, bo byłoby bez szans... śniadanie w hotelu-ok, wybór wszystkiego
      ogromny, więc spokojnie można było wybrac dozwolone produkty, ale obiady.......
      zapiekane ziemniaki z serem, marchewka, mięso w panierece itd. jak wyglądał mój
      talerz po tym, jak wydłubałam mięso z panierki, i obskrobałam bułke z
      kalafiora, to nie będe opisywac, sama się setnie ubawiłam smile nie było koniec
      końców źle. nie przytyłam, a wręcz przeciwnie, 1 kg w doł. tak mnie to
      zaskoczyło (pozytywnie rzecz jasna), ze musze sie tym z wami podzielic smile i
      już chyba wiem, gdzie wcześniej popełniłam błąd: ilości...... wiec tym razem,
      jedząc to co wolno, zacznę jeszcze do tego aspektu przywiązywac nieco wagi, i
      powinno być ok smile
      mi jest tak generalnie bardzo fajnie w II fazie. tak jak piszecie: nie ejst to
      dieta, ale sposób jedzenia i zdrowego odżywiania się, gdzie jest i miejsce
      na "grzeszki" byleby mieć kontrolę jakąś smile
      naleśników nie robiłam, ale zrobiłam ostatnio racuchy z selara i jabłka i były
      suuuuuuuuuuuuuuuuuuper- polecam !
      a z tym wypukłością brzuszka po pieczywie, to normalna reakcja, o ile pamiętam,
      podręcznik mówi że to możliwe, bo cos tam się zmienia w pracy jelit, ale to
      całkowicie usprawidliwione. przyczytałam gdzieś że kobiecy brzuszek jest bardzo
      na topie, więc chyba nie trzeba się tak tym przejmować wink
      pozdrawiam was cieplutko smile
      • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 23:00
        Witajcie kochane buziaczki. Muszę Wam to powiedzieć, jeśli
        jakaś "przeprowadzka" to tylko razem z Wami. Myślę, że dzielenie się
        doświadczeniami, przepisami i innymi uwagami jest tu bardzo cenne, ale pamiętam
        po co właściwie tutaj zapukałam i co było i jest dla mnie najważniejsze.
        Wsparcie psychiczne, tego najbardziej poszukiwałam i tutaj wsród Was je
        znalazłam. Nie wiem jak to dokładnie nazwać, może - nadawanie na tych samych
        falach? Tak jak sobie teraz przypominam, do napisania pierwszego postu
        zbierałam sie dwa dni. Pamietam jak mi ręce zadrżały, potem już poszło,
        Czekanie na odpowiedź (zerwałam się w sobotę o 6 rano , żeby zerknąć czy ktoś
        mi odpowiedział)to była Dobe, a potem radość z każdej nowej plażowiczki.
        Wszystko było spontaniczne, szczere i takie dobre. Tak jest do tej pory, choć
        przez chwilę pomyślałam, że coś sie dzieje niedobrego tylko nie umiałam tego
        wytłumaczyć sobie. Ale po dzisiejszym dniu wiem, że ciągle jesteśmy razem i nic
        tego nie zmieni.Razem raźniej w codziennej walce nie tyle z kilogramami co ze
        sobą. Bez Was nic mi wyjdzie z tego plażowania.
        Na tym koniec mądrowania sięsmile))

        A tak wogóle coś mi się zdaje, że zgubiłam jeden kilosek w II fazie. Ale
        jeszcze muszę się upewnić, no bo wiecie tak mi pokazała waga (elektroniczna)
        ale czy to jest prawda muszę sie przekonać jeśli pokaże to przez trzy dni pod
        rząd. Taka ufna to znowu nie jestem he he.
        Spokojnych snów na naszej plażysmile))
        • martaant Re: Hej plażowiczki 6! 20.04.05, 23:12
          Ja to muszę sobie kupic jakąs porządną wage bo w moim domu jest taka stara i ma
          chyba ze 20 lat i ciagle jej się zmienia! Wychodzi na to ze od pon przytyłam 1
          kg!!! ale to napewno wina wagi! Tak to sobie tłumaczę...
            • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 21.04.05, 10:28
              Moje drogie, ja to mam taki problem z tym wazeniem, ze nigdy nie mam mozliwosci
              wazyc sie na czczo. A kiedy czasem wpadam do rodzicow, i waze sie, jestem po
              obiedzie - czasem kolacji, ogromnej ilosci wody i prawie zawsze pokazuje to
              samosmile
              Ale przestałam się tym przejmowaćsmile
              Ostatnio wyznacznikiem stały sie dla mnie świeżo wyprane jeansy. Jak nie muszę
              się kłaść na łóżku, żeby je zapiąć, jest OKsmile
              Wczoraj zrobiłam sobie taka pyszna wieczorną uczte: po pracy poszłam na plac,
              kupiilam sałate lodowa (uwielbiam!!), pomidory, ogorki i zrobiłam na kolacje
              ogromna michę tejze sałaty z pomidoram, ogorkiem, feta i czarnymi oliwkami.
              Wszystko zaprawilam bazylia, tymiankiem, ziolami prowansalskimi, oliwa z oliwek
              i ctem winnym i bylo NIEBO W GLEBIE! naprawde!! Poczulam wtedy jak bardzo
              brakuje mi swiezych warzyw!

              caluszki
              • tolazopola Re: Hej plażowiczki 6! 21.04.05, 10:55
                te wagi chyba specjalnie tak produkuja, zeby nam krwi napsuc. waze sie
                codzienie rano. wczoraj plus kilogram w porownaniu z wtorkiem, a dzis o ten
                kilogram mniej. zglupiec mozna. trzeba wiec chyba, jak pisze pannamaga, jako
                punkt odniesienia wziac jakis ciasny ciuch. ja przedwczoraj przywiozlam od
                kolezanki kilka par spodni, ktore jej przez biodra przelatuja (dzieki DSB) a na
                mnie sa akurat, wiec mam miare jak zloto. cholipa, brzuch spada, ale uda i pupa
                duzo wolniej.
                • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 22.04.05, 14:05
                  Dziewczyny, gdzie jesteście!!!!!!
                  Jestem w potrzebie, potrzebuje wsparcia a tu cicho jakby makiem.
                  Ide na impreze i nie jestem taka pewna czy będzie coś plażowego do zjedzenia,
                  bo to taka sobie knajpka.
                  Trzymajcie za mnie kciuki, a tak wogóle co to, koniec tego wątku???? Nie chce
                  mi sie wierzyć.
                  Buziakismile)) Odpoczywajcie bo przecież dzisiaj piąteczeksmile)))
                  • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 22.04.05, 14:48
                    Ja jestem, nie zapominam o Was! bez plażowiczek chyba by mi sie nie udało nic
                    zdzialac w kwestii zrzutu kg.
                    Sikra! Ja tez mam duuuuża dwudniową impreze na Mazurach (jutro wyjeżdzam) i tez
                    mam podobne obawy do Twoich. Pocieszam sie tylko tym że moj zolądek już nie
                    przyjmuje tak dużych ilosci jak kiedys ale napewno bedzie ciezko nie zgrzeszyc1
                    Moze do wieczora zdażymy ustalic jakąs wspólną strategie przetrwania!!
                    Poważnie się zastanawiam czy od poniedzialku nie przejsć znowu do I fazy (ja
                    przeciez byłam w I tylko przepisowe 2 tygodnie!!!) czas mnie nagli i chyba I
                    faza dobrze by mi zrobila. Chyba podepne sie pod jakaś nowicjuszke i jakos
                    wytzymam znow te I faze. Zobaczymy do poniedzialku jest jeszcze troche czasu!!
                    Teraz biegne do Rezultatow pochwalic sie małym sukcesikie bo dzisiaj mija 6
                    tygodni mojego plazowania.
                    Pozdrawiam Was waszystkie cieplutko!!
                    • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 22.04.05, 22:32
                      Kochana nie wiem czy jakies strategie maja tu racje bytu, zwłaszcza na duzych
                      imprezach. Ale muszę Ci powiedziec, że czytałam Twoje wpisy zawsze z podziwem,
                      bo ja na początku z założenia wiedziałam, że nie moge przejść do II fazy zaraz
                      po dwóch tygodniach, bo jestem za słaba. Nie dlatego, że obżartuch ale no jakoś
                      tak. Własnie tak jak dzisiaj. Jak zobaczyłam, że waga pokazuje 8 kg mniej, to
                      po prostu pofolgowałam. Kurcze tak mało brakuje, aby z przodu była 5. Tylko,że
                      musze jeszcze coś zrobić ze swoim ciałkiem. Zaczyna "zwisac". Nie jestem
                      leniem, wysiłku sie nie boję ale to za mało. Niwe lubie takiej "galarety"Jutro
                      nie , bo jestem dzisiaj po imprezie,którą muszę odespać ale w niedziele 7 rano
                      biegi!!!!
                      Seurasaari, no wiesz co trzeba Ci nowicjuszek, żeby przejść do I fazy? Ej nie
                      wierzysz w nas?
                      ZAWSZE NA POPSTERUNKU!!! Jak chcesz to ja też ide do I big_grin
                      • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 22.04.05, 22:44
                        Sikro!!! Jestes bardz bardzo .. kochana że gotowa byłabys mi towarzyszyć w I
                        fazie ale ani mi sie waz! Byłaś w niej wystarczajaco dluuuuugo i należy Ci sie
                        odrobina odpoczynku w II. Ja sie byczyłam na dwojce kiedy wy sie jeszcze mocno
                        zmagałyscie wiec teraz moja kolej.
                        Masz racje z ta strategia nic nie pomoze oprocz zdrowego rozsadku! Trzeba
                        powoli uczyc się zyc na diecie, bo przeciez ma ona juz na stałe w nim zagoscić.
                        Jescze raz dziekuje za bycie na posterunku!
                        Pozdrawiam goraco bardzo i do poniedziałku!!
                        • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 23.04.05, 13:10
                          Mam nadzieję, że będziesz miała więcej rozsadku niż ja ( no oczywiście bez
                          przesady, w końcu to imprezasmile)) ) Ja dzisiaj bałam się na wage spojrzeć, ale
                          sie przemogłam i zrobiłam to za kare. Oczywiście 1,5 kg więcej. Ale dobrze
                          wiem, że nikt nie tyje w jeden wieczór aż tyle. Wszystko razem sie uzbierało na
                          to, zmęczenie również. Ale nie zaszkodzi oczyścić "duszyczkę", więc dzisiaj
                          będzie jakś herbatka wspomagająca. Jedzonko czuję jeszcze do dziś, na obiadek
                          zaplanowałam tylko warzywka, chyba,że dostanę dobrą świeżą rybkę. No widzisz
                          już zmieniam plany, taka ze mnie twardzielka, a miało być "postnie". Eh
                          życie....
                          Dobrze Seurasaari, posłusznie zostaje w II fazie. Mam nadzieję przez dłuższy
                          czas będzie spokojnie. Ale w maju znowu mam dwie imprezy( komunie). Mam
                          nadzieję, że do tej pory trochę powalczę ze swoją słabą wolą i już większych
                          wpadek nie będzie. Życzę Ci wspaniałej zabawy i d poniedziałku smile)))
                          • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 11:00
                            Halo Kochane gdzie jestescie!!!??
                            wiecie co..czytam watki powyzej i wlos mi sie jezy, jak tu niemilo zrobilosad
                            albo mi sie tylko tak wydaje..?nie wiem ale nie podoba mi sie jak to stale
                            (choc wcale tak dlugo tutaj nie sa) nieprzyjemnie odpowiadaja poczatkujacym,
                            jakby same zapominaly ze tez zadawaly glupiutkie pytania. zapewne nie dotyczy
                            to wszystkich,ale cos mi sie zdaje ze najglosniej krzycza te ktore same po trzy
                            razy pytaly o to samo np. jogurt.
                            nowe farum wyglada slicznie i jest poki co czytelne, ale czy bedzie tam mila i
                            prtzyjazna atmosfera dla poczatkujacych ...?
                            wrrrr jakos malo plazowo i milo, tak wiec krzycze do Was glosno wracajcie
                            Kochane do naszego watku bo zle sie dzieje wink!!!
                            a co do grzeszkow!!ojć to weekendy sa straszne i 1 kg wiecej!!!
                            Sikra, Seurasaari ja tez chce jeszcze raz I faze!!!ale musza nowalijki staniec,
                            moze od przyszlego tygodnia?ktoras do mnie dolaczy?
                            Sikra 8 kg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Boszsze ale jestem z Ciebie dumna!!ja to ciagle
                            marne 4,5 i nic wiecej sad chyba za bardzo i za czesto sobie folguję i
                            odpuszczam!
                            blagam wspierajcie mnie zeby znowu mi sie udalo zacisnac pasa i przestrzegac
                            dokladnie zasad!
                            moze i nie tyje toi fakt ale tez nie chudne juz wiecej, a przeciez cwicze 2-3
                            razy w tygodniu, to chyba nie tak malo.
                            Kochane odzywajcie sie!!!!zebysmy nie stracily tego co zbudowalysmy razem!!oj
                            potrzebuje Was bardz bardzo!!wink)
                            buziaki na mily poczatek tygodnia!
                            • tolazopola Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 11:28
                              nie wiem jak dlugo istnieje to forum (ja zagladam na nie do miesiaca) ale z
                              duyzm prawdopodobienstwem zalozyc mozna, ze wszystko juz tu bylo. owszem, mnie
                              tez wkurzaja coraz to nowe watki z prosba o poradnik (jakby nie mozna bylo
                              dopisac sie do juz istniejacego). ale nie popadajmy w paranoje - za chwile sie
                              okaze, ze nie bedzie mozna zadac zadnego pytania. popatrzcie, w jakich
                              kierunkach niektore watki pozeglowaly... ktos kiedys powiedzial, ze nie ma
                              glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi. mysle ze pytac powinnysmy siebie
                              nawzajem o wszystko. dzieki temu, ze soba ROZMAWIAMY, dajemy rade. w kazdym
                              arzie ja daje rade wink) bez tego forum za chinskiego Boga nie schudlabym 7,5 kg
                              w (prawie) 4 tygodnie.
                              czego i Wam zycze.
                              • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 12:10
                                Gratulacje za osiągnięciasmile)Świetnie Ci idzie a co do forum masz rację po to
                                jest by pytac a rozmawia sie z tymi z którymi sie chce rozmawiać, kazdy ma do
                                tego prawo i nic nikomu do tego.
                                No nie lada chwila wpadne zaraz w taki sam ton. Koniec.
                                Ciesze sie, że jesteście, że jestem tutaj z Wami i już.
                                Miłego dzionka Buźkismile)))
                            • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 11:46
                              Jestem!!! Melduję sie, chociaż podczas pracy nie mam zbyt duzo możliwosci. Mam
                              to samo odczucie co Ty Dobe, więc po prostu szukam tylko naszych wątków i tam
                              wchodzę. Czasem jak mnie jakiś inny zainteresuje to zagladam, ale do głowy by
                              mi nie przyszło nieprzyjemnie odpowiadac innym, bo po co wogóle wtedy
                              odpowiadać? Dlatego dziwi mnie bardzo fakt braku życzliwości, a przecież po to
                              tu sie wchodzi na to forum, że by otrzymać wsparcie, życzliwe zresztąsmile))
                              Na nowym forum jeszcze nie byłam, jeśli Tobie sie podoba to mnie chyba również
                              bedzie odpowiadało. Zobaczymy jak sie rozwinie. Rozumiem, że narazie tutaj się
                              spotykamy?
                              Tak kochaniutka doszłam do 8 kg, też bardzo sie cieszę. Zaczynając zakładałam,
                              że chcę zgubic 10. Może sie uda.Lada chwila miną dwa miesiace diety i myślę, że
                              stosowac diete już potrafię ale gorzej z silna wola w przypadku imprez, ale
                              może i to przyjdzie z czasem? Jak czytałaś Seurasaari chce wrócic do If ale
                              mnie nie pozwoliła. Pewnie ma rację, ale kto wie czy sie nie skuszę za tydzien
                              lub dwa. Dlaczego? Zauważyłam, że odkąd wprowadziłam węglowodany do diety,
                              częsciej chodzę głodna, rano wstaje głodna i z trudem doczekuje śniadania a
                              jadam je zazwyczaj między 9 a 10.WiecZorami co chwila zaglądam do lodówki i
                              pogryzam jakieś serki. Nie wiem, może to tak musi być. Czekam wiec też na
                              tansze nowalijki i może wtedy I faza na tydzien albo dwa, nie wiecej.Zobaczę co
                              będzie po tym tygodniu w II fazie, czy cos jeszcze sie ruszy. Jesli tak to w
                              niej zostanę.
                              Dobe, po ostatnim piatku wiem, że wahania wagi mogą być baaardzo duże,
                              zwłaszcza jeśli w krótkim czasie zje sie bardzo dużo, a ponadtotak jak ja
                              jeszcze sie poprawi tym czy owym po powrocie do domu. Makabra. Zachowałam sie
                              jak żarłok jakiś, ale już doprowadziłam się do porządku mam nadzieję. Ale wynik
                              jest taki, że jestem teraz juz po drugim sniadaniu ( w tym dwie kromki chleba
                              chrupkiego). Boje sie, że przesadzam. No nic to trzeba poczekać.Jeśli więc u
                              Ciebie też tak jest to po prostu potrwa to tylko dłużej.Pomyśl, jeszcze
                              niedawno ważyłaś o prawie 5 kg wiecej!!! Wyobrażasz sobie? No to głowa do góry!
                              A tak wogóle to gdzie byłas jak Cie nie było? Bardzo długo zresztąsad(((
                              Całuskismile)))
                              • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 15:28
                                Melduje sie po weekendzie fatalnym jesli chodzi o obzarstwo ale cudnym pod
                                względem świetnej zabawy!! W języku AA można by powiedzieć że zupełnie
                                popłynęlam.... brrr... nawet nie potrafie wymienić wszystkiego co w siebie
                                wrzuciłam tyle tego było ale ratowalo mnie wlasnie to na co najbardziej
                                liczylam czyli ograniczona pojemność zoladka. Wszystko byloby inaczej gdybym na
                                poczatku imprezy nie skusila sie na piwo (skusilam sie na nie ze względu na
                                zimno a nie na slabosć do piwa bo wcale za nim nie przepadam) i zrobiłam się
                                tak glodna po tym piwsku że pózniej już poooooszloooo.
                                Ale dziś staram sie nie rozdrapywac starych ran tylko wziąć sie ostro do roboty
                                i ..I faza w toku!!
                                Nie mialam śmialosci wejsc na wagę .. po co sie niepotrzebnie stresowac zważe
                                sie przepisowo jak zwykle w piątek!!
                                Pozdrawiam was jak zwykle cieplutko i ciesze że nie zapominacie o naszym
                                wspolnym plażowaniu. Mam podobne obserwacje na temat tego co sie tu porobilo
                                nie chce już tego włkować ale jest nieco bardziej obco nizbyło kiedy tu sie
                                pojawilam coz...Ja tylko staram sie unikać jak ognia nastolatek ktore na siłe
                                szukają usterk w swojej figurze i robią z igły..... chociaż czasami mam ogromną
                                ochote napisac im jakas cieta odpowiedz (wredna natura)Jedną nastolatke mam w
                                domu i to mi w zupełnosci wystarczy!!
                                Pa Pa
                                • tolazopola Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 15:35
                                  jak to dobrze ze wy tez grzeszycie... od razu mi lepiej i mowie sobie, ze
                                  odstepstwa sa chyba wpisane w te diete. ja tak poszalalam ponad tydzien temu,
                                  na firmowej imprezie. zaczelo sie od pysznego makaronu, potem byla tarta z
                                  budyniem i truskawkami, ktora do dzis wspominam z rozrzewnieniem... wink)
                                  szczesliwie, niczego nie popsulam, a powrot na plaze przebiegl bezpolesnie.
                                  bo problem polega na tym ze nie chce sie afiszowac z ta swoja dieta. i przez to
                                  nie odmowilam wtedy - bo glupio byloby siedziec caly wieczor przy szklance
                                  wody, podali wszystko czego mi nie wolno jesc. wiec zeby nie cudowac i nie
                                  wzbudzac zbytniej sensacji dalam czadu. ale jak to teraz fajnie wspomina... wink
                                • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 15:58
                                  seurasaari, jestes od dzis na I fazie??ooo to j dolacze do ciebie albo od
                                  soboty albo za tydzien w poniedzialek wink)
                                  bo tez czuje ze puchne sad( musze sie zebrac do kupy, zacisnac pasa i sie
                                  przypilnowac bo czas ucieka wink)
                                  bedziemy sie wspierac? mam nadziejewink
                                  • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 22:19
                                    Zapraszam Dobe do pokoju pierwszofazowego jeśli masz ochote sie znow troche
                                    pokatować, mam nadzieje ze uda mi sie wytrzymac w tej jedynce ale chyba nie
                                    będzie latwo. I nie ukrywam ze bardzo równiez licze na to nasze wspieranie sie
                                    napewno bedzie nam niezbedne
                                    Pozdrawiam!!
                                • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 23:08
                                  No to mi ulżyło, bo myślałam, że ja tak nagrzeszyłamsmile Ale co tam, masz rację
                                  nie bedziemy rozdrapywac ran. Było fajnie pogrzeszyć a teraz porzadeczek (aż do
                                  nastepnej imprezy)Wiadomo co życie przyniesie he he.
                                  ale na nastepnej.... no nie, ta będzie u mojego brata, wiec mu tego nie zrobie,
                                  bede dyskretna i po cichu będę wybierac co mi wolno, ale ta kolejna impreza to
                                  juz bedzie tak, że na pokaz będe zdejmowc wszystkie panierki i "grzebac w
                                  sałatkach (cholewcia nie wiedziałam, że jestem taka złośliwa, bo co niektórzy
                                  tam obecni zawsze twierdzili, że trzeba wszystko zjadać co jest na talerzu, a
                                  jak ktoś nalega to trzeba dokładać, dokładać, dokładać i jeść, jeść duzo i
                                  tłusto. No to sobie pofolguję.No dobra zastanowię się, może bedę grzeczna ( ale
                                  mam taką ochote im troche dołożyć, moge?
                                  Chciałam tylko Seurasaari Ci powiedzieć, że Cię posłuchałamsmile)) Tkwie w II
                                  fazie. Pochwal mnie, bo uciekne he he!
                                  Powodzenia i buziaki!
                                  • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 13:15
                                    Kochana Sikro!!
                                    Nalezy Ci sie medal za subordynacje!! ...I wlaśnie Ci go wręczam..Bardzo
                                    grzeczna dziewczyna. Ciebie zamiast do I fazy zapraszam do lozy ekspertów abys
                                    nas strofowała, dopingowała, radziła nam i poprostu pilnowała!!
                                    Buziaczki
                                    • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 27.04.05, 22:15
                                      Buziakibig_grin
                                      Muszę Ci powiedzieć, że ja bardzo rzadko bywam posłuszna, mama zawsze
                                      powtarzała, że żaden facet ze mną nie wytrzyma. Mojego nie pytam, a reszta
                                      jakoś sobie radzi ( oczywiście mówię o kolegach z pracy, bo pracuję z samymi
                                      teraz facetami). Co innego posłuchać koleżanki, która na dodatek ma świetą
                                      rację smile)))
                                      A wtej loży to nie wiem, czy dam radę, kurde słaba ze mnie ekspertka, która co
                                      chwila ma jakieś wpadki ( co prawda znowu nie tak czesto ale...)
                                      Podejmuję sie zadania.
                                      Zawsze z Wamismile Całuski!!!!
                              • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 15:56
                                Sikra, wiesz ja mowie ze tamto forum jest ładne i czytelne, ale wcale nie mam
                                zamiaru sie nigdzie ruszac, ja ti zostaje z wami!!mi tu calkiem dobrze, pewnie
                                dlatego ze nauczylam sie omijac powtarzajace sie watki, i najczesciej zagladam
                                tylko do naszego wink)
                                Wiesz ja sobie chyba zrobie od 1 maja znowu I faze, tak szczerze musze poczekac
                                do wyplaty zeby zrobic wielgachne zakupy i byc dobrze przygotowana na cale dwa
                                tygodnie.i sobie zaczne bo przeciez mialam schudnac 10 kg do czerwca na slub
                                mojej przyjaciolki, a tu dopieor 4,5 kg i co dlaje..?
                                tak wiec bede wam sie spowiadac, pilnujecie mnie i krzyczcie na mnie jak bede
                                miec chwile slabosci wink
                                musze odstawic chleb, bo po pierwsze nie koncze na 1 kromce (ale na 2-3) a po
                                drugie wypucha mi brzucho i wlacza mi sie zarlok-nic dobrego z tego nie ma :<<
                                no a gdzie bylam jak mnie nie bylo?nooo hmmm bylam ale jakos nie udzielalam sie
                                w pisaniu, nie mialam za bardzo czasu ani tez motywacji bo nie mialam czym sie
                                pochwalic i musialambym pisac tylko jak to ja rozrabiam, ale jak widac nie
                                umiem bez was byc na DSB nawet jak grzesze i nie chudne to jestescie mi
                                potrzebne!!
                                buuuziak
                                  • gosipiet Re: ja też zostaję 25.04.05, 21:25
                                    Forum tworzą ludzie, ci którzy tu są - znają się od dawna (mozna powiedzieć).
                                    Nic dziwnego, ze atmosfera jest bardzo przyjazna smile - jezeli nowe forum nie
                                    chwyci - nie bede rozdzierała szat, wszak podjelam sie tematu dla
                                    przyjemnosci smile. Nie zawsze w zyciu jest tak - jakby sie chcialo.
                                    • sikra nowe forum 25.04.05, 22:45
                                      Muszę powiedziec, że mnie zadziwiłaś. Nowe forum jest takie jakie chciałaś
                                      stworzyć jesli dobrze pamietam o co Ci chodziło i chyba takie jak sobie to
                                      wyobrażałam. Co prawda miałam tylko chwile, żeby tam zajrzeć ale muszę ci
                                      pogratulować. Również pracuje przy komputerach i czasem muszę sobie rózne
                                      rzeczy tworzyć ale czegoś takiego nie próbowałam i nie znam się na tym . Jak to
                                      mówią wszystkiego można sie nauczyć ale jak naraziebęde podziwiać. Życzę Ci
                                      powodzenia w dalszym plażowaniu i niech to forum sie rozrasta. Myślę, że bedzie
                                      spora kopalnia o naszej diecie, Fajniesmile)))
                                • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 25.04.05, 22:56
                                  Nie ma sprawy, masz załatwione, będziemy Cie pilnować he he i za słabostki
                                  nakrzyczymy ( hm... najpierw na siebiebig_grin)
                                  Luki w pisaniu masz wybaczone, tylko juz nie znikaj na tak długowink
                                  Ok, bedziecie z Seurasaari w I fazie a ja bede sie przyglądac, ale jak juz nie
                                  wytrzymam to mogę dołączyć?
                                  Do czerwca jest jeszcze dużo czasu wiec do roboty. Wiesz co zauwazyłam, że jak
                                  nie jadam orzeszków lepiej mi idzie. Może coś w tym jest? Bardzo mi za to
                                  dopisuje apetyt na czerwona fasolę. Zaznaczam, nie jestem w ciąży ale jakies
                                  dziwne te rzuty smakowe. Chyba się sobię przyjrzę w koncusmile)))
                                  Dobranocki i do jutra!
                                  • tolazopola Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 10:02
                                    ja w sprawie tych orzeszkow... tym razem tez ich nie jem i ide jak burza wink
                                    poprzednio pojadalam w przepisowych ilosciach i choc nie bylo zle, to nie ma
                                    porownania z wiosenna edycja DSB. smile pozdrawiam
                                    • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 11:00
                                      Ot i potwierdzenie dla mnie. Czasami jescze kupuje paczuszke malutka ( no tak
                                      raz na tydzień albo dwa jak mi sie przypomni i akurat nie mam juz nic innego do
                                      jedzenia ( najczęściej w pracy).Czyli coś w tym jest, chudnę wtedy
                                      wolniej.Przedtem była to moja stała przekąska i to był chyba ten haczyk w
                                      diecie.
                                      Pozdrowionkasmile))
                                      • tolazopola Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 11:12
                                        te orzechy stanowily dla mnie najwieksza zagadke - z tylu rzeczy trzeba
                                        zrezygnowac, a z nich nie? to sobie chrupalam te 20 sztuk dziennie codziennie.
                                        a teraz nie, od poczatku diety nie zjadlam nawet pol. no a skoro u Ciebie tez
                                        psuly efekty to znaczy, ze... musimy napisac od pana autora diety smile)
                                        • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 14:37
                                          One maja te dobre tłuszcze, no chyba że źle zrozumiałam i dlatego można je
                                          jeść. Pewnie pan dr nas nie wysłucha. A może my jesteśmy takimi wyjatkami wiesz
                                          co potwierdzają regułę he he hesmile))
                                          Fajnie być wyjatkiem (nie mylić z wyrzutkiembig_grin )
                                          Buziaki!
    • ask.a Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 10:36
      Witam Plażowiczki!
      Jestem tu zupełnie nowa. Dietę stosuję od 7 dni... Zanim zaczęłam przeczytalam
      większośc wątków na forum - ale nie ukrywam szukając raczej tych "naukowych" -
      czyli podających co można jeść itp. A wczoraj odkyłam wasz wątek! Jest
      rewelacyjny! I dlatego liczę na Waszą pomoc. Nie schudłam ani dekagrama!!!! Ani
      wagowo ani w ciuchach nie czuje ani milimetra luzu. Wczoraj mnie to załamało i
      zjadłam ciasteczko a po nim jeszcze o dużo za dużo jedzenia - ale wszystkie
      produktu dozwolone, bo poza tym zakamuflowanym ciasteczkiem w domu mam juz
      tylko dozwolone. Tym niemniej dziś zaczynam od nowa! Może powiecie mi co robię
      żle albo w ogóle dodacie jakoś siły??? Poza stosowaniem diety ćwicze trzy razy
      w tygodniu po 1 i 1/2 godziny w siłowni (stepery, orbitki, brzuszki itp.)
      Zaczęłam ćwiczyć jakis tydzień przed rozpoczęciem diety (więc brak spadku wagi
      nie może miec zwiazku z wiekszą wagą mięści - bo ich jeszcze nie wypracowałam).
      Nie wiem czy opowiedzieć jescze o tym co i jak jem???? Odezwiecie sie do mnie??
      Błagam!!
      • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 10:57
        Posluchaj, nie stresuj sie tak bardzo bo wiele z nas chudla bardzo powoli.ja
        tez tak mialam.i pamietaj ze nie wolno szybko chudnac bo bedzie efekt jojo!to
        nie jest drastyczna dieta cud ale sposob na zdrowe odzywianie wink, wiec
        powolutku.
        nie wiem jak i co jesz ale skoro jestes pewna ze tylko dozwolone to poprostu
        musisz byc cierpliwsza.
        moze jestes przed okresem? moze twoj organizm potrzebje wiecej czasu.
        nie wolno ci sie poddawac bo szkoda by bylo juz tych dobrych zmian ktore zaszly
        w twoim metabolizmie. nie zmarnuj tego wink) moze troszke zmniejsz posilki, moze
        to efekt da? ale nie za bardzo, tylko troszeczke.
        moze pisz co jesz, moze cos sie poradzi wink)
        buuuziak i trzymaj sie i pisz do nas !!
      • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 11:08
        Hej, milutko Cie witamysmile No własnie, nie możesz sie poddawać to troszeczke
        musi potrwać. Pamietaj, że kazda z nas jest inna i inaczej reagują nasze
        organizmy. Napewno Ci sie uda. Co Ci moge podpowiedziec.... widzisz dopiero
        niedawno (dwa miesiace na diecie)stwierdziłam, że orzeszki, które moga być
        przekąska w diecie u mnie akurat spowalniają utrate wagi, czy jadłam wedle
        wskazań czy nie. Musisz sie bacznie obserwować,to pomaga. To tyle z takich
        wniosków narazie. Trzymaj sie zobaczysz, że niedługo pochwalisz sie swoim
        pierwszym sukcesemsmile))
        Powodzenia na plazy!
        • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 11:20
          kochane,
          mozecie mnie zganic, ze tak dlugo sie do Was nie odzywalam, ale z powodu
          remontu mieszkania, nie bylo mnie w pracy. W domu warunki mam takie, ze od
          niedzieli nie mam nawet jak zrobic herbaty. Wszystko odlaczone, kuchnia w
          rozsypce, brak mozliwosci przygotowywania cieplych posilkow. chce mi sie
          plakac! dziecko odstawilam w sobote do dziadkow, bo nawet nie mam go gdzie
          polozyc, a poza tym chyba sami juz jestesmy troche przytruci farbami i
          pylami... mowie Wam, koszmar.
          posilki jem od przypadku do przypadku - wiec musze powiedziec, ze dieta ich
          raczej nazwac nie moge. ostatnio moim cieplym daniem byly - w sobote - brokuly
          i kurczak w ikea.
          od niedzieli lece na serkach, wedlinach etc i tak naprawde wcale nie chce mi
          sie jesc.
          ale nie cieszy mnie to, bo na twarzy wygladam jak cien czlowieka.
          mam nadzieje, ze po dlugim weekendzie znow wkrocze w normalna druga faze - a
          moze na tydzien wskocze do I?
          Te decyzje podejme, jak moje zycie troche sie ustabilizuje (przynajmniej w
          formie posilkow)

          caluszki
          • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 11:28
            pannamaga!!jak dobrze cie widziecwink)))
            moja droga jak chcesz po dlugim weekendzie do I fazy to bedziemy razem i
            Seurasaari tez bedzie, albo juz jest (???) wiec bedziemy sie dobingowac po za
            kolejnym razem jest o wiele trudniej niz za pierwszymuncertain
            musimy sie trzymac dzielnie, Sikra jako ta co zostanie w II bedzie nas ciagnac
            i dopingowac wink)zbysmy ucziwie do niej dolaczyly! (buuziak dla Sikry!)
            • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 11:36
              O tak, zdecydowanie bedziemy potzrebowac dopingu - zwlaszcza tych WIELKICH
              WYGRANYCH, lzejszych o 8 kg!!!!!GRATULACJEbig_grin
              Tak, chyba tak zrobie - od poniedzialku I faza z Wami, bo moje jedzenie teraz
              przypomina raczej suchy prowiant ze Szkolnej wycieczki!
              No i jeszce w kwestrii formalnej: ja tu zostajebig_grin

              ciao
              • akna74 Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 15:12
                No to i ja was witam ponowniewink))
                Wracam do I fazy bo z mojej II fazy zrobiło sie normalne jedzenie..;-( z
                ziemniakami i wogole... brr no i znowu przybyła, chociaz nie tyle i nadal
                jestem na minusie od stanu wyjsciowego (porzynajmniej w centymetrach w udach;-
                ))) bo z ciuchów L przeszłam do Mwink)
                No dobra po 1 maja a własciwie po długim wekendize tzn po 3 maja wracam do I
                fazy! z sałatą, rzodkiewkami ogorkami mniammniam...
                Wiec bedziemy trzymac sie dzielnie!!!wink
                A nowe forum jest fajne bo mozna tam znalesc poukładane przepisy i wogolewink
                wiec tu sobie pogadajmy a tam mamy poradnikwink fajniewink
                Pozdrawiam
                Ania
                • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 27.04.05, 22:31
                  Witaj znowusmile)
                  Dobrze, że to napisałaś, bo ja sie własnie obawiam, że i z mojej II fazy zrobi
                  sie normalne jedzenie. Wystrzegam się jak moge ale własnie ostatnio skusiłam
                  sie na ziemniaczka, ale tylko raz. Co prawda nie był taki smaczny ale co będzie
                  jak będą młode? Ale myślę, że jednega raz nadługi czas to chyba można.
                  Cóż najwyżej dołącze do dziewczyn, tylko,że mogą już wtedy przejść do drugiej
                  i będziemy się tak mijac. Ale co tam,o byle co mi chodzi. Ważne, że razem.
                  Życzę powodzenia smile))
              • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 27.04.05, 22:21
                Dzięki, dziękismile)
                Mam nadzieję, że choć tyle uda mi sie utrzymać na bardzo długo. Cieszę się, że
                wreszcie masz troche czasu dla nas i dla siebie smile Wiem, co to wielkie remonty,
                Swego czasu podczas takiej "bitwy" jedynym azylem było moje łóżeczko, a jadło
                sie własciwie coś tam byle zjeść. Życzę szybkiego końca remontu i powrotu na
                plaże do nas. Ale ale, czy Ty masz jeszcze z czego chudnąć?
                Buziakismile))
            • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 27.04.05, 22:56
              Tak kochanaiutkie, bede trzymać Was dopingować, pilnować i co tam jeszcze,
              wiesz Dobe myślę, że będzie łatwiej niż Ci sie wydaje, może tylko czas sie
              bedzie dłużył. Za to wiecej nowalijek, widzisz i już jest sie z czego cieszyć.
              Nie to co zimą, mrożonki i drożyzna.
              Czekam na Was ( może sobie poradzę)
              Pozdrowionka. Pa!!!
    • dobe1 lianeczka!!! 26.04.05, 12:02
      jeszcze jedna kolezanka nam sie nie zameldowala juz od dlugiego czasu!
      ciekawe co z nia sie dzieje? pewnie pochlonely ja calkiem przygotowania do
      slubu.
      moze wroci do naswink
      • seurasaari Re: lianeczka!!! 26.04.05, 12:59
        Tak TAk ja już zaczęlam I fazę od wczoraj. decyzja była dośc spontaniczna bo to
        dwa tygodnie pomiędzy wielkimi obżarstwami. Jedno było w miniony weekend a
        nastepne to komunia mojego syna - w domu!! A wiecie jak to jest zostać po
        imprezce z furą zarcia ktore szkoda wyrzucić itd. Wiec post teraz jak
        najbardziej wskazany> Chce jeszcze Was uspokoić ze chyba jednak drugi raz jest
        łatwiejszy, przynajmniej u siebie zauwazam znacznie mniej problemow i pokus niż
        za pierwszym razem, chociaz balam sie znacznie bardziej i myślałam że nie
        wytrzymam nawet do południa pierwszego dnia. Ale jak na razie jest super
        (byleby za wczesnie nie przechwalić)
    • ask.a Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 15:21
      To znowu ja. Przepraszam, ale nie moge zbyt regulaniepisać, obiecuję jednak
      pokazywac sie jak najczęściej! Dzięki za wsparcie! Nadal jestem zrozpaczona, bo
      lato tuż tuż, a ja czuje sie fatalnie, zas moje nadzieje na rychłe schudnięcie
      diabli wzięli. Postanowiłam jednak być taka dzielna jak Wy! Dzisiejszy dzien
      tarktuję więc jako pierwszy dzień diety. Zaczne zapisywac wszystkei posiłki i
      zajakies trzy dninapisze znowu i poprosze o ewentualne (akurat - na pewno
      niezbędne smile!) korekty! Mogę???? Buziaki.
        • ask.a Re: Hej plażowiczki 6! 26.04.05, 15:40
          Nie będe jadła orzechów - zgodnie z poradą wyżej - moze na mnie to też
          podziała... A chyba na pierwszej plaży przeczytałam, że nie jadacie sniadań
          skoro świt - to była moja zmora! Rano posiłek po prostu "rośnie mi w buzi"
          Wstaje ok. 6.30 o 7.20 wychodzę do pracy i starałam sie jeść właśnie w tym
          czasie - koszmar. A dzis sniadanko w pracy o 9.30! To jest super!
          • akna74 Re: Hej plażowiczki 6! 27.04.05, 10:13
            hej kochanewink
            Po wczorajszym grilowaniu i balowaniu z kumpelą stwierdziłam z jednak juz
            dzisiaj zaczynam sie plazowac!wink Dopisze sie do watku nasze menue ale musze
            skoczyc do sklepu po cos pierwszofazowegowink Dzisiaj zaczełam od
            pomidorka+ogórek+szyneczka na sniadanko i kawa. Teraz woda, duuuzo wody.wink
            Ania
            • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 27.04.05, 21:20
              Znow tu cicho i pusto - moje drogie co z Wami sie dzieje? Wiatr tu hula na tej
              plazy!
              Wczoraj tak sie cieszylam ze tak pięknie mi idzie a tu zaczyna robić sie pod
              gore. Brak słodkości zaczyna mi coraz bardziej dokuczać. Na sama myśl o
              deserkach z jogurtu, slodzika i zapachu rzuca mnie we wszystkie strony, narazie
              ratuje się tylko Alpenkami. W mojej lodóweczce stoja dwa sloiki dzemu bez cukru
              i to nie daje mi spokoju, marze o nich dniem i nocą. Dzis zaczelam juz
              kombinowac ze moze by skrocić pierwsza faze tylko do tygodnia bo perspektywa
              jeszcze 10 dni bez dżemiku wydaje mi sie nie do zniesienia. Zobaczę jaki wynik
              wagowy bedzie w poniedziałek i w zaleznosci od niego podejme decyzje.
              Dziwna sprawa z tymi slodyczami, to chyba naprawde uzaleznienie. Od dwoch dni
              jestem przeziebiona i własciwie nie czuje żadnych smakow ale i tak mnie ciągnie
              do tych tfu.. słodkości. Dzieci moje urzadzily sobie dzisiaj ucztę ciaseczkowa
              i ja oczywiście musialam im skubnąć po okruszku tych pyszności ale poza tym że
              bylo to potwornie slodkie to zadnego innego smaku nie mialo. A grzech jest!!
              Zgroza!!
              No przestaje już biadolić bo wszystkie pouciekacie od takich biadoleń. A może
              jesteście juz po przeprowadzce na nowa plaże? Zaraz tam zajrze i sprawdze.
              Tak sie cieszylam że na nowym forum będzie czat a tu okazuje się że u mnie na
              kompie żaden czat "nie chodzi", załamka. Nie bede mogla z wami poczatowac! Bede
              musiała poradzic sie kogoś madrego w tych sprawach moze cos poradzi.
              Pozdrawiam Was cieplusienko 3majcie sie ( bo 3 maj blisko)
              • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 27.04.05, 22:51
                Wcale nie pusto, ja tu jestem i czuwam. Co to za niedorzeczności z tymi
                słodkościami. To tylko 10 dni a dżemik proszę schować ( kurrrcze nie wiem
                gdzie?smile głęboko do szafki z rzeczami mało uzywanymi. Alpenki dozwolone a
                jogurcik proszę zamienić na serek figura i dodać orzeszki ( prażone beztłuszczu
                i soli) zmielone , nie dodawać żadnego olejku i nie narzekać. Jak I faza to
                pirwsza i żadnych skrótów. Dwa tygodnie.
                No chciałyście żandarma to macie smile)))
                Aaaa i dzieciom sie nie odmawia, choćby trzeba było zjeść i całe ciastko. Wtedy
                sie nie liczy, to nie grzech.
                ( i co jak wypadłam? )
                Seurasaari kochana, trzymam kciuki nie możesz się poddać. Ty trzymaj za mnie,
                tylko kto mnie bedzie pilnował?
                Buziaki mocnesmile))
              • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 28.04.05, 09:38
                seurasaari!!!nie poddawaj sie, trzymaj sie dzielne, dzemiki sa fe!
                nie jemy!
                ja dolacze od srody!wiec prosze wytrzymaj, blagam,bede ci dopingowac wink
                jak bedziesz miec juz kryzys przy koncowce I fazy to ja bede miec jeszcze zapal
                i bede ci pilnowac wink))
                moze lizaki jedz to na dluzej starcza wink
                i serek figura jest lepszy niz resztawink)
                buuuziak i pamietaj ze tu jestesmy!!!dla ciebie
                • akna74 Re: Hej plażowiczki 6! 28.04.05, 09:50
                  Holender wiecie ze faktycznie cos w tym jest ze drugim razem jakos tak sie to
                  gorzej przechodzi..;-( głodna jakas taka chodze... chłopy w pracy sie smieją ze
                  okres mam, a ja mowie ze dieta to gorsze niz okreswink hihi
                  Dzisiaj od rana głowa mnie boli;-( nie pamietam czy za pierwszym razem tez mnie
                  bolała?;-(
                  Ale trzymam sie czerwiec juz tuz tuz a ja mam i slub i wczasy w stroju
                  kompielowym w czerwcu... buu jak ja sie pokaze w stroju..;-(
                  Ania
                • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 28.04.05, 12:57
                  DZIĘKI DZIEKI I JESZCZE RAZ DZIĘKI. Nie macie pojęcia ile dla mnie znaczą te
                  Wasze pościki. Teraz choćby miało mnie pokręcić to sie nie poddam i o skrótach
                  I fazy zapominam o! już zapomniałam! Wczoraj mialam chwile załamania ale dzis
                  dodałyście mi skrzydeł 1000 razy jeszcze Wam dziekuję!
                  Pozdrawiam i za Was tez trzymam kciuki!!
                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 29.04.05, 10:38
                    Seurasaari, wiesz, zawsze kiedy patrzylam na twoje menu, bylas dla mnie
                    przykladem silnej woli, wiec teraz nie mozesz zlamac tego wizerunkusmile
                    Ciesze sie, ze sobie radzisz (radzicie).

                    U mnie lawinowo waga ruszyla w dol. W ciagu tygodnia na pewno ze 2 kg stracilam
                    (czuje po spodniach). Z powodu remontu i innych wydarzen. Maz wyladowal w
                    szpitalu, bylo z nim ciezko i mialam wrazenie, ze swiat mi runal. Ale juz jest
                    lepiej. Dlatego tez pewnie stres zrobil swoje.
                    Dzis w koncu sie wyspalam i rano urzadzilam w pracy urodzinowe sniadanko:
                    zadnych ciastek - tylko pieczywo chrupkie (dla dziewczynek podplomyk z
                    czarnuszka), przerozne sery, pomidory, ogorki, salaty, oliwa z oliwek,
                    truskawki. Bylo przepyszne.
                    Doskonale smakowaly "golabki" - zawijaski - na duzym lisciu salaty lodowej
                    kladziemy pokrojone: pomidor, ogorek, mozarella, ser zolty, polewamy delikatnie
                    oliwa z oliwek, troche ziol, zwijamy jak golabka i ... palce lizac!! Zajdlam
                    dzis takie 4 golabki + 2 kromki chlebka chrupkiego pełnoziarnistego na
                    sniadanko i czuje sie lekko i syto!!!

                    Zycze wszystkim milego dniasmile
                    • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 29.04.05, 21:42
                      Oj Pannamaga to miałas niezłą przeprawę. Cieszę się, że jest już lepiej, Jak
                      sie domyslam, to Twoje urodzinki dzisiaj?
                      Jesli tak to duuuuuuża buźka i życzenia, by nie nawiedzały Cie wiecej
                      zmartwieniasmile))

                      Gołąbki wyglądaja smakowicie, muszę wypróbować na śniadanko niedzielne.
                      Powodzenia i samych dobrych dni!
                    • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 29.04.05, 23:49
                      Ja też się ciesze że już jest lepiej! I życze szybkiego powrotu do zdrowia dla
                      szanownego malżonka!! A słowami o mojej silnej woli czuje sie naprawdę
                      onieśmielona!! Ale obiecuję nie zawiodę!!
                  • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 29.04.05, 21:44
                    O widzisz to już inaczej brzmismile)
                    Idę zaraz zobaczyć jak przetarłaś nam szlak na nowym forum. Może sie tam
                    spotkamy? Ciekawe czy u mnie czat będzie działał.
                    Buziaki!
                    • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 29.04.05, 23:58
                      Wlaśnie wrociłam z pierwszego tegorocznego grillowania. Był kurczaczek i jakieś
                      inne mięska. Sałatek na wszelki wypadek nie dotykałam! Mam nadzieję ze moja
                      pierwsza faza nie ucierpiała od tego grillowania. Poza tym mam naprawde
                      zwiekszony wydatek energetyczny bo zaczełam juz robić generalne porządki w domu
                      wiec mam nadzieję że bilans wyjdzie na zero!
                      Pozdawiam słonecznie
                      • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 30.04.05, 17:23
                        Wyobrażam sobie jak musiało pieknie pachniećsmile) Nie ma to jak mięsko z grila.
                        Ja dzisiajodpoczywam od II fazy bo wczoraj pozwoliłam sobie na zwykłego
                        naleśnika, no dobra dwa...Ale muszę Ci uroczyście napisać, że sikra (leniwa do
                        tej pory strasznie) zaczęła dzisiaj sezon biegania.Łatwiej mi było ponieważ
                        reszta mojej rodzinki też, nawet zabrałyśmy łyżworolki i było tak: trzy
                        okrążenia po 400 meterków i jazda na rolkach. Cieszę się, że wreszcie sie
                        ruszyłam bo owszem schudłam ale conieco jak pisałam zaczeło zwisać np biust, z
                        pełnego C zrobiło sie obwisłe B. Okropieństwo. Czas najwyższy coś z tym zrobić.
                        Muszę odgruzować hantelki i do roboty.
                        Mam nadzieje, że pogoda już teraz bedzie dopisywać i te dwa razy w tygodniu
                        popomacham sobie i nogami i całą resztą. Tak właściwie też powinnam zrobić
                        generalne porządki, zwłaszcz w szafach z ubraniami (co niektóre za duże he he)
                        Miłego wypoczynku! Buźka!!!
                        • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 04.05.05, 10:49
                          Halo! Halo!
                          Informuje Was ze weekend sie juz skończył, więc wracać mi tu i do roboty!
                          U mnie nie obyło sie oczywiscie bez nagrzeszenia było winko,grile i tym podobne
                          przewinienia ale biorę się jeszcze ostro do roboty do końca I fazy wszakże już
                          blisko! Na nowym forum znalazłam bardzo ciekawego poscika na temat lodow, że to
                          najlepsza słodkosć dla odchudziakow. Bardzo mi ulżyło bo skusilam sie wczoraj
                          na mała porcyjke i gryzło mnie sumienie potwornie!
                          Dobe gdzie jestes ze swoja I faza. Czekam na Twój entuzjazm!
                          Pozdrawiam !!
                          • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 04.05.05, 11:53
                            Weekend sie skonczyl i leje!!1 Czy u Was tez? Wczorajszy dzien niezle nas
                            rozpiescil z pogoda, a tu dzis taki klops!
                            No wiec tak: jak mowilysmy - dzisiaj niektore z nas mialy rozpoczac pierwsza
                            faze. Czy jest tu ktos taki? Bo ja to chyba pozostane przy umiarkowanej II.
                            Przez te ostatnie dni bardzo malutko jadlam: jakies sniadanko z ciemnym
                            chlebkiem, potem salata z pomidorami, troche mieska, kilka malych grzeszkow w
                            postaci odrobiny lodow, 2 male mlode zimniaczki, kilka kostek ciemnej
                            czekolady, i czuje sie tak slabo, ze chyba nie dalabym rady pociagnac I fazy.
                            Dlatego pozostawiam pieczywo chrupkie i jablka.

                            no i witam wszystkich po weekendziesmile

                            p.s. remont sie skonczyl i w koncu mieszkamy NORMALNIE!!!
                            • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 04.05.05, 22:30
                              To może wreszcie normalnie bedziesz dietować smile)
                              Słabość Cię dopadła pewnie z wyczerpania, z Twoich opisów to był pooooważny
                              remont. Czas zregenerowac siły,bo nam tu padniesz.
                              U mnie też leje od samego rana, nie ma końca i pewnie bedzie tak przez całą noc
                              i jutro też. Czekamy na słoneczkosmile
                              Trzymaj się teraz jest Twój czas. Powodzeniasmile))
                          • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 04.05.05, 22:38
                            No tak wiedziałam, że nie upilnuję, ale tak to jest jak sie znika na dwa dnismile)
                            Całe szczescie, że nie brak samozaparcia. O tych lodach też czytałam, myslę, że
                            mała porcyjka od czasu do czasu może być, ale jak wszystko pewnie i one w
                            nadmiarze mogą "szkodzić". Ale co tam jeśli tylko poprawią np humorek to dam
                            sie skusić.
                            Własnie poniedziałek minął a Dobe milczy, jak tam u Ciebie, pilnowłaś się beze
                            mnie???????
                            Buziaki wszystkim. Dobrej nocki!!!
                            • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 05.05.05, 07:54
                              hallo Sikra, jestem!
                              a już się bałam ze juz tak całkiem przeniosłyście się na ten nowy wątek...ale
                              nieee chyba tak skaczecie jak ja wink)

                              och dobrze ze ten dlugi weekend za mna bo i obzarstwo tez za mna! ufff
                              we wtorek pochlanelam na sniadanie dwie male kromki bialego pieczywa!!!!auuuuu
                              potem wciagnelam dwie kielbaski z ogniska i znowu biala buła!
                              potem szarlotka,jeszcze gdzie po drodze ze 3 michalki byly i jakies piwko z
                              sokiem
                              o zgrozo to był dramat, ale juz za mna!juz tego nie pamietam!juz jestem znowu w
                              I fazie!!!i tak mam trzymac!
                              Tak więc witam plażowo i cieplutko mimo paskudnego deszczu!!

                              pees:
                              chciałam w weekend zrobić sobie foliowanie, ale nie udało mi sie kupić
                              olejków,ale też nie udało mi się zostać samej w domu sad((
                              a głupio by tak ganiać jak mumia przed wspólokatorami, a i narzyczonego na
                              takie widoki nie chciałabym narazacsmile hihihi by się chłopak załamał,
                              wystraszył i uciekł
                              więc może w ten weekend uda mi sie ze dwie godzinki wygospodarować małej
                              samotności dla siebie.
                              A może któras z Was już sobie to robiła?jakies rady?
                              • akna74 Re: Hej plażowiczki 6! 05.05.05, 10:04
                                A ja odpadłam;-( kurcze ale ciezko znowu wstrzelic sie w I faze.
                                Jakos za pierwszym razem było łatwiej. Wiec teraz postanawiam znowu ze zaczynam
                                od nastepnego poniedziałku.
                                Całuski Ania
                          • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 05.05.05, 07:44
                            Witajcie moje Plażowe Słoneczka!!
                            Jestem! jestem!
                            w I fazie, dziś drugi dzień!
                            wczoraj nie jadłam prawidlowo,bo malo w lodowce bylo po dlugim weekendzie, ale
                            jadlam tylko dozwolone produkty pierwszofazowe, tylko ze tak byle jak(za mało
                            mięska, nic na deser itd)
                            a teraz drugi dzien zaczelam od serka piatnica i herbatki-staram sie kawe
                            odstawic wink
                            entuzjazmu troszke niestety mam malo ale to przez pogode zapewne,bo drugi dzien
                            paskudnie leje.
                            Seurasaari!!!ile masz do konca?ile ze mna jeszcze poplazujesz w I fazie?
                            kurcze chcialabym zrzucic jakies 5 kg jeszcze, a malo czasu mi zostalo do 18
                            czerwca, wtedy mam byc swiadkowa na slubie mojej przyjacioły i fajnie by bylo
                            nie popsuc zdjecia slubnego wink)
                            widze ze trudno jest nie grzeszyc?jak drugi raz przechodzi sie I faze?kurcze
                            wlasnie tego sie boje, najbardziej tych weekendowych winek,zawsze ta jedna dwie
                            lampki wina jakos sie zdarzauncertain
                            pewnie poźniej jeszcze cos napisze, bo musze sie teraz dobudzic bo nie za
                            czesto mi sie zdarza na 7 rano chodzic do pracy(tak jak dzis), a bez kawy moze
                            byc ciezko sad
                            to buuuziaki na mily,mimo ze deszczowy, dzien
                            • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 05.05.05, 11:41
                              No witaj nareszcie Dobe!!
                              Ja pierwszofazuje do soboty bo w niedziela komunia mojego dziecka więc nie da
                              rady zupelnie niczego nie tknac. Ale najbardziej się boje tego co po niedzieli
                              zostanie w domu bo jak tu pózniej plazowac z lodówka pełna nie plazowego
                              jedzenia no i te ciasta !! Jezeli goscie nie pozjadaja tego co przygotowane dla
                              nich to bede im wtykac paczki żywnosciowe na wynos do domku! Prawda ze mądrze
                              wymysliłam?!
                              Wiesz, dla mnie ta druga I faza jest łatwiejsza niz za pierwszym razem,
                              przynajmniej poczatek był łatwiejszy. Później już różnie bywało i bywa, jest
                              wiele pokus, poza tym ja wybrałam sobie nie najlepszy czas na tę
                              pierwszofazowkę byłam przed miesiaczka, a wtedy zawsze apetycik mi dopisuje, no
                              i jeszcze długi weekend - wiadomo okazji do grzeszenia mnostwo!! Nie spodziewam
                              sie wiec zadnych rewelacyjnych rezultatów..... ale dobre by było i 1 kg
                              zrzucić. Zobaczymy jutro ważenie i mierzenie to wszystko się wyjasni!!
                              Pozdrawiam goraco i słonecznie. Trzymam kciuki za cudne zdjecia !!
                              • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 05.05.05, 14:41
                                Witajcie kochane,
                                Wiecie co zauważylam: odkad zaczelam jesc chleb (od czasu II fazy) i odkad
                                towarzyszy mi swiadmosc, ze moge go jesc, caly czas mam na niego ochote.
                                W I faze, kiedy nie jadalm chleba, dluzej utrzymywalo sie uczucie sytosci.
                                chyba jednak go odstawie.
                                • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 05.05.05, 20:56
                                  Witajcie moje drogiesmile)))
                                  Jest bardzo deszczowo, ale staram się znaleźć i w tym cos przyjemnego, np
                                  wisnie pod moim oknem bielą się swoimi kwiatuszkami i soczysta zielenią
                                  błyszczy kasztanowiec. Jest dobrze....
                                  Miałam okropne ostatnie dwa tygodnie, uciązliwi urzędnicy i bezduszni ludzie.
                                  ale już sobie poradziłam, ale spotykając takich człowiek może dostać lekko
                                  mówiąc poteznej czkawki. Czuję sie wypompowana. Dobrze, że jesteście smile))
                                  Wracając do naszej dietki, tez zauwazyłam, że chlebek tak na mnie działa. Chyba
                                  również zrezygnuję ( no chyba, że znowu kupię nieziemsko świeżutki i pachnący
                                  wspomnieniami z dzieciństwa, wtedy nie ma mocnych....)Próbowałam chrupkiego ale
                                  to nie to, a za razowym i innymi tego typu nigdy nie przepadałam. Na razie nie
                                  jem i nie bardzo nawet tęsknię. Cos mi sie wydaje, że moja II faza to własciwie
                                  jest I faza + maleńkie dodatki, w postaci np : garstki makaronu, dzemu bez
                                  cukru, jakiegoś serka żółtego niekoniecznie niskotłuszczowego, a i raz zjadłam
                                  jednego ziemniaka. Zapomniałabym, robiłam serniki na zimno z jagodami i
                                  poziomkami- pyyysznesmile Czy to możliwe, że już sie odzwyczaiłam od tych
                                  niedozwolonych jedzonek, ciekawe....Nawet owoce mnie nie nęcą, w piatek
                                  kupiłamciemne winogrono i zjadłam z pięć owoców. Były bardzo słodkie. Czekam na
                                  truskawki, jeszcze troszeczke i będą. Dopiero bedzie pyszny sernik. Czekam na
                                  efekty II fazy ale jakoś nic i tym sie martwię. Co Wy na to, jak myslicie ile
                                  to może trwać, aż waga troche spadnie?
                                  Buziaki słodkie!!!
                                  • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 00:12
                                    Ufffff! Na twarzysko juz padam od tych porzadkow i przygotowań. Niech juz
                                    bedzie po wszystkim! Ze tez ja zawsze musze tak wszystko przezywac. To chore
                                    jakieś jest chyba!?
                                    Wczoraj nakupowałam jeszcze kwiatuszków do ogródka i cudem dzisiaj udalo mi się
                                    wyczaic godzinke bez deszczu zeby je nareszcie posadzic!
                                    Mam nadzieje ze za ten moj wysiłek wlożony w porzadki itp dostane przynajmniej
                                    nagrodę w postaci ubytku wagi- zobaczymy jutro!
                                    Droga moja kolezanko Sikro! Wiecej cierpliwości proszę! To normalne ze waga
                                    nie caly czas leci jak lawinka, takie przerwy zdarzaja sie co jakiś czas. Ja
                                    tez marze cały czas o tej piatce z przodu, ale coz trzeba uzbroić sie w
                                    cierpliwość, ktorej Tobie i sobie życze!! To co ile dajemy sobie czasu na
                                    osiągniecie piatki (he he)
                                    do końca czerwaca moze byc??
                                    Sciskam mocno i dobrej nocki!!
                                    • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 12:27
                                      Kurde umknęła mi Twoja odpowiedź, nie przypuszczałam, że ktos może później
                                      siedzieć niz ja na forum, a dzisiaj po prostu jej nie widziałam!!
                                      Jesli chodzi o przygotowania, to owszem to jest chore, ale chyba tak juz mamy,
                                      wiec nic nie zmienisz. Trzeba przetrwać, trzymam kciuki.
                                      Musze Ci uwierzyc na słowo, że jest to mała przerwa w tym spadku wagi, nie mam
                                      wyboru i uzbrajam sie w cierpliwośc. Zgoda na ten czerwiec, matko jak będę
                                      ważyć 59 kg, to chyba sama w to nie uwierzę. Nie ma co umiesz człowieka
                                      zmotywować. Wielkie gratulacje za nastepne 2 kilo preczsmile) i życzę Ci spokoju
                                      ducha w niedzielę, bo teraz masz tę uroczystość tak? Mam nadzieje, że nikt Ci
                                      do rosołu ( chociaż nie wiem czy akurat przygotowujesz go na przyjecie) nie
                                      dorzuci cynamonu tak jak to miało miejsce, kiedy moja córka miała komunię.
                                      Kuzynka bardzo mi chciała pomóc, i tak go własnie doprawiła. Co to sie działo,
                                      ciotki i tesciowa rwały włosy z głowy, tesciowa cedziła wszystko przez gazę a
                                      rosół i tak miał "wschodnioindyjski " smak. Nie ma to jak rodzinka. Jest wesoło.
                                      To trzymaj sie, a i tego drożdżowca to tylko jeden kawałek!!!!!!!Poza tortem
                                      oczywiście he he.
                                      Całusysmile))
                                      • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 07.05.05, 00:00
                                        Aniele mój - jak Ty tego drozdżowca "wyniuchałas", no tak nic sie przed Aniołem
                                        przeciez nie ukryje!
                                        Przyjecie rzeczywiscie już za dwa dni więc panika coraz wieksza. Ale numer z
                                        cynamonem the best - wschodnioindyjski smak - ja bym na to nie wpadła! Chyba na
                                        wszelki wypadek schowam gdzies cynamon.( he he)
                                        Dziś to dopiero jestem z siebie dumna: mam w domu dwa moje ulubione ciasta
                                        (chociaz chyba wszystkie ciasta sa moje ulubione) serniczek z makiem i wuzetkę
                                        i nawet ich nie dotknełam, nic nawet okruszka, a pachna z daaaaaleka!! Jednak 9
                                        tygodni ćwiczenia silnej woli nie poszły na marne!
                                        Pozdrowka i dobra noc!
      • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 09:02
        Prosze bardzosmile)
        Jeden jogurt bez cukru 0,5 litra (ja uzywam zott)
        Jeden serek figura - duzy nie pamietam pojemnosci ale tez ok 0,5 l
        3 łyzeczki żelatyny rozpuszczone w połowie szklanki wody, do wody dodac słodzik
        wg uznania. Wymieszać dokładnie jak zelatyna juz przestygnie. Dodac dowolne
        owoce w całosci lub zmiksowane. Na spód daje podsmazone płatki migdałowe, albo
        wiórki, albo potrzaskane smile orzechy. Smacznegosmile))
        • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 11:13
          Plazowiczki kochane! Widziałyście co sie stało? Spadlysmy już na drugie miejsce
          pod wzgledem aktywności!! Jak tak dalej pojdzie to wyladujemy na ostatnim,
          takie puchy tu sie zaczynają robić!!
          Ja dziś świętuje, szkoda tylko że sama, bo zapodziały mi sie nastepne dwa
          kilogramy. Opłacało sie więc pocierpiec znowu na I fazie. Mam zamiar teraz juz
          na drugiej fazie ( po niedzieli) nie wlaczac pieczywka pod zadną postacia,
          nawet tego chrupkiego, bo strasznie uzalezniam sie od niego. Beda wiec oprócz
          pierwszofazowych produktow tylko owoce i dzemik. Mam nadzieję ze dam rade
          spełnić marzenie o 5.
          Pozdrawiam plazowo!!
          • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 11:43
            Seurasaari nawet nie wiesz jaka jestem z Ciebie dumna!!!ale fajowsko az 9 kg!!!
            kurcze jesteś niesamowita!!
            ale mnie zdopingoiwałaś!dzieki!
            jak troszke juz w tej I fazie narozrabialam a to dopiero 3 dzień,napiszę Wam
            żebyście mogły na mnie nakrzyczeć, dobra?:
            1 dzień środa
            w pracy jadłam niedobrą sałatkę tzn. na winie(czyli z tego co mi się nawinęło w
            lodowce pod rękę czyli same resztki po długim weekendzie) były tam trzy
            jaja,feta,serek light plastry ze dwa,rzodkiewka,papryka,pomidor,szczypiorek-
            było bleeee
            a w domu zrobiłam sobie zupkę (ciut cycka gotowanego na kostce
            rosołowej:/,kalafior,brokuły,pieczarki,troszke serka topionego do zabielenia) i
            tak zjadłam dwie miseczki i troszke cycka kurzego
            2 dzień czwartek(generalnie poszalałam):
            serek wiejski piatnica,75g nerkowców(ale cholera koleżanka mi kupiła i nie
            wiedziała, że są prażone i solone),mało mi brzucho się poźniej nie przekręcił
            sad
            poźniej w domu znowu talerz zupki tej z wczoraj, chyba 10 winogron,z 5
            truskaweksad(, troszke cycka kurzego z pieczarkami, 4 sucharki bez cukru(ale co
            z tego jak i tak nie wolno)
            ale żeby nie było to o 22 sobie poszałam suchą kromeczka białego pieczywka bo
            taki był mięciutkisad(
            boszszsze totalna tragedia!
            a dziś rano myślałam, że mnie skreci i wypiłam kefir 0% ale niestety był
            truskawkowy sad((
            cholera to wszystko przez to że nie jestem wystarczająco przygotowana (z
            zakupami) do I fazy i jem poźniej co mi się nawinie

            ale teraz Seurasaaria mnie zmotywowała!!!biorę się w garść!

            wiem wiem to co napisałam powinno być w innym naszym wątku, ale tak po pierwsze
            z rozpędu mi wyszło a po drugie tutaj na bank to przeczytacie i nakrzyczycie na
            mnie!!!
            • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 12:19
              Dobe!,
              Nie jest tak zle, jak myslisz. Po prostu dopadl Cie wczoraj kryzysik i juz.
              Dzis jest nowy dzien i zacznij od poczatku ; a kefirkiem sie nie przejmuj, 0%
              tluszczu + slodziksmile
              Ja nadal utzrymuje swoje - 4kg, ktore spadly mi od poczatku mojego dietowania,
              ale przyznaje szczerze, ze nie katuje sie strasznie i cos ostatnio zaczelam
              podjadac. Tak jakby świadomość, że jestem na diecie gdzies sie poluzowala. Brak
              mi sil przede wszystkim, by sie sprezyc.
              moze jak zrobi sie cieplej...
              Wczoraj w pracy zjadlam po poludniu 2 kromki pumpernikla (ok 16.00, tylko o
              sniadaniu, zaczelam przymierac glodem, a nie bylo jak wyjsc na salatki) i
              powiem Wam, ze tak strasznie spuchl mi brzuch, ze wieczorem kiedy ogladalm sie
              w lustrze w profilu, przypomnial mi sie 5-6 miesiac ciazysmile

              Dzis rano zjadlam 1 jajko, 1 kromke chlebka chrupkiego z ogorkiem, pół jabuszka
              i za dwie godzinki planuje kupic sałatki w Chimerze.

              • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 12:36
                No i własnie dlatego nie jem tego pumpernikla ani innych piorunskich razowców.
                Pannamaga a jak po chrupkim, nie ma "ciąży"? to dobrze. Zazdroszczę Ci tych
                fajnych sałatek, staram się robić coś takiego sama ale zawsze czytam co Ty tam
                w nich masz.Muszą byc baaardzo smaczne.
                Dobe, kochana czy to I czy II faza? Co tam robiło winogronko i jakieś
                truskawki????? ( no ktos musi nakrzyczeć, wziełam to na swoje barki). Ten
                chlebek wybaczam bo czasem stawia na nogi jak trzeba. Trzymaj sie a ja trzymam
                kciuki, za Was za nassmile)))
                Buziaczki!!!!
                • margarete_2005 Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 13:16
                  hej,dzielne plażowiczki, poczytalam sobie wasz wątek i podjęłam decyzję o
                  powrocie do DSB! spróbowałam jej jesienią,ale przerwałam,kiedy I m-c nie
                  przyniósł ZADNYCH efektów i skonczyły sie smaczne i tanie warzywka. W
                  miedzyczasie przeszlam terapie sterydowa,wiec teraz mam do zrzucenia jakies
                  7kg ;-( mam nadzieje,ze przy waszej pomocy dam sobie rade.
                  Pozdrawiam, M.
                  PS dla uczestniczek II/III fazy - jak chcecie podam przepis na pyszny chleb
                  domowej roboty pelen błonnika.U mnie bardzo wspomaga trawienie!
                  • margarete_2005 Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 14:18
                    aha, i jeszcze pytanie: co robic, jak sie za bardzo nie przepada za mięskiem?
                    ta dieta,przynajmniej na poczatku, wyglada na oparta na kurczakach przede
                    wszystkim, a mnie taki codzienny widok troche oslabial po 2-3 tyg, o ile
                    pamietam moje jesienne doswiadczenia.
                    • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 15:31
                      Witaj Margarethe,
                      no to drugie podejscie musi byc juz udanesmile! My tu mamy u nas prawdziwa
                      rekordzistke,ktora w ponad 2 mce stracila 9 kg!!! Wiec wszystko jest mozliwe.
                      Powiem Ci, ze ja rowniez nie lubie miesa. Czasem, podczas moich 2 mcy diety
                      moze ze 2-3 razy zjadlam pieczona na grilu w domu piers z kurczaka i to
                      wszystko. no moze jeszcze ze 2 razy u mamy indyka faszerowanego czosnkiem. a
                      tak to bazowałam na jajkach i rybach. Kupowalam tunczyka w puszce lub filety i
                      robilam je na grilu lub na oliwie z oliwek.
                      Tak, ze mieso jadlam moze raz w tygodniu. No i jadlam duzo warzyw straczkowych
                      tzn wszystkie fasolki, soje, soczewice, cieciorke.
                      naprawde mozna i wcale nie czulam sie glodna.
                      Jedyne co, to kupilam sobie witaminki, coby mi paznokcie i wlosy nie zaczely
                      sie sypacsmile

                      powodzenia i witamy w klubiesmile
                  • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 17:21
                    Witaj witajsmile)
                    Jasne, podaj ten przepisik, jestem bardzo ciekawa, czy bardzo pracochłonny. Bo
                    ja to mam takie napady, sa chwile, kiedy robię wszystko naraz i potem z
                    przerażeniem zamykam lodówkę z myslą: kto to wszystko zje? Ale rodzinka zawsze
                    stoi na wysokości zadania. Ostatnio mam ten gorszy okres i stad to pytanie.
                    Moja mama kiedys piekła chleb, ponieważ kiedyś nam brakło w trakcie świąt, ale
                    on był z m ąki pszennej i troche żytniej. Ale też był pyszny.
                    Zobaczysz, teraz bedzie łatwiej, zawsze za drugim razem można coś tam poprawić,
                    a poza tym jestt coraz wiecej warzywek i to coraz tańszych.
                    Powodzenia, fajnie, że dołączyłaś do nas smile)))
            • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 06.05.05, 23:41
              Witaj Dobe!
              Nareszcie jestes! Bo juz sie martwiłam! Nie bedę krzyczeć i Tobie radze nie
              martwic sie zbytnio tym co było mnie tez sie zdarzył niezly kryzys na poczatku
              I wiec rozumiem Cie doskonale. A teraz zapominamy o tej wpadce i patrzymy tylko
              w przyszłosć - tę rózową i szczuplusią.
              Pamietaj Dobe wytrzymasz! Ja w Ciebie wierze i nie mozesz mnie zawieśc!!! Czas
              szybko mija i bedziemy mogły niedługo poluzowac nieco na dwójce!!
              trzymaj się!
              Pees Dzieki za mile słowa
              • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 07.05.05, 17:22
                No to ładnie wychodzi na to, że ze mnie straszna megiera. Koniec, nie będe już
                nawoływac do porządków. Nie chce być taką małpą od krzyczenia. Koniec. Niech
                kto inny to robi.
                JEST MI SMUTNO!!!!!
                • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 07.05.05, 18:03
                  Sikro kochana jeśli to przez moje glupie pisanie jest Ci smutno to ja Cie
                  strasznie bardzo przepraszam. Krzycz kochana jak najwiecej nam wszystkim to
                  jest bardzo potrzebna zeby nam przywrocic pion. Bardzo Cię prosze nie gniewaj
                  sie i krzycz krzycz krzycz!!
                  • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 09.05.05, 08:33
                    Nie gniewam sie, jak mogłabym sie gniewac na Ciebie na Was, eeeeeeee i wcale
                    głupio nie pisałaś, tylko mnie sie głupio zrobiło, bo pocieszacie się jak
                    mozecie a ja sie wymadrzam, jakos mi sie zrobiło nijako.
                    Dobra, wracac mi do II fazy bo samej mi tu źle. Jak Uroczystość? Mam nadzieję,
                    że piękniesmile)) Tylko mi tam nie wyjadać za dużo z lodówki!!!!!!!!
                    Kochane nie wiem kiedy sie odezwę, mam nadzieje, że szybko, ponieważ Chrupka
                    (królik mojej córki) upodobała sobie kabelki przy komputerze i net nam nie
                    działa. Skutecznie nas odciąłbig_grin. Z pracy nie zawsze mogę. U mnie na razie ok,
                    II faza nadal, ale przede mna dwie komunie, mam nadzieję, że dam radę pokusom.
                    Całuję mocno!!!!
                    • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 09.05.05, 11:50
                      UFFFFFFF ale mi ulżyło jak zobaczyłam tem post od Ciebie!! Tak sie bałam ze sie
                      gniewasz!! Ciesze się ze jestes!!
                      Komunia i przyjęcie wyszlo zupełnie niezle. tylko pogoda niestety zawiodla.
                      Druga czesć imprezy miala być w ogrodzie z grilem itp. no ale z powodu pogody
                      trzeba było zmieniac plany! Dobrze ze to juz za mna!
                      Nawet sie za bardzo nie objadłam chyba z powodu stresu nie miałam zupełnie na
                      nic ochoty, skusilam sie na kawałek tortu ale to nie byl tort z tlustym kremem
                      tylko z musem owocowym wiec mam nadzieję ze nie był bardzo kaloryczny! Teraz
                      tylko trzeba uwazac na lodowke i wszystko bedzie dobrze! Na szczescie az tak
                      duzo słodkosci nie zostało moje dzieci sobie szybko z nimi poradza!!
                      Pozdrawiam cieplutko
                      gg 7789586
                      • margarete_2005 Re: Hej plażowiczki 6! 09.05.05, 18:51
                        Hej, jeszcze diety na dobre nie zaczęłam,ale to zrobię po najbliższej wizycie
                        na targu. Tymczasem załączam przepis na ciemny chleb:

                        składniki:
                        1. 1 kg mąki pszennej
                        2. 100g drożdży
                        3. 1 l mleka tłustego lub więcej CIEPŁEGO
                        4. 250 g otrębów pszennych (to tu jest błonnik!)
                        5. 1 łyżka soli
                        6. ew. 1 łyżka cukru
                        7. 100g ziaren słonecznika
                        8. 4 łyżki siemienia lnianego
                        9. dodatki: 1 łyżka kminku (na trawienie) lub 50 g rodzynek lub inne wg uznania
                        10. 1-2 łyżki oleju przy mleku kupnym (tj 3,2%)

                        W sporej misce mieszamy 1+4+5+7+8+9. Robimy rozczyn z drożdży, 1/2 szklanki
                        mleka ciepłego i ew. cukru. Gdy podwoi swą objętość, wlewamy w zagłębienie w
                        mące. Dodajemy olej i mleko - mnie mleka wchodzi troche więcej niż litr,
                        musicie wypróbować. Wyrabiamy rączkami krótko. Konsystencja ma być nie za
                        twarda, nie za lejąca. Pod ściereczką odstawamy w cieple do wyrośnięcia.

                        Ta proporcja starcza mi na +- 3 średnie keksówki. Smarujemy formy tłuszczem (np
                        olejem), posypujemy bułką tartą. Wyrośnięte ciasto wykładamy do nich ręką
                        usmarowaną olejem - ciasto się lepi trochę. Znów odstawiamy do wyrośnięcia.

                        Tuż przed wstawieniem chlebków do piekarnika nakłuwam ciasto patyczkiem w kilku
                        miejscach - inaczej mogą powstać pęcherze powietrza pod skórką. Pieczemy w 200
                        C ok. 70min.

                        Powodzenia smile chlebek jest pyszny. Cała zabawa trwa ok. 2,5h, ale samego
                        paprania jest jakieś 15min, reszta to czekanie.

                        Pozdrawiam,
                        gg 1313187
                        • pannamaga Re: Hej plażowiczki 6! 10.05.05, 10:01
                          Witajcie,
                          Margarete - wielkie dzieki za przepis. Ja na pewno z niego nie skorzystam, bo -
                          jak pisalam w watku menu - moj organizm sie rozbestwil odkad wprowadzilam
                          pieczywo.
                          Nie wiem, jak Wy, ale ostatnie dni z powodu zimna panujacego na zewnatrz sa dla
                          mnie bardzo trudne. znow zaczelam myslec o jedzeniu. Ciagle organizm sie czegos
                          domaga, jakiejs nowej dawki energii - bo ZIMNO!!!!
                          Chyba znow zaczne gotowac zupysmile

                          Zimny kraj, zimny maj... ech, panowie, szkoda gadać...
                          • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 11.05.05, 13:36
                            Moje Kochane, wstyd mi pisać bo nie moge coś zacząć tej I fazy!!
                            co już mam Wam wpisać pieknie moj jadlospis to wieczorem narozrabiam w domu :<<
                            w pracy jem jak trzeba a potem trach!znowu w rzuce w siebie cos niedozwolonego
                            tak jak wczoraj dwa suche naleśniki mi podstawili pod nos i wszamałam je:<
                            i tak codziennie rano postanowienie ze zaczne od poczatku i ....nie udaje sie
                            tzn i tak to nie jest takie objadanie sie jak kiedys, przed DSB,bo chyba juz
                            zmienily mi sie mimo wszystko przyzwyczajenia zywieniowe
                            waga tez nie idzie w gore (ufff o tyle dobrze), no ale przeciez jeszcze zejsc
                            cale 5 kg, a jakos zmobilizowac sie nie moge
                            a wlasnie, dzis, teraz w pracy zjadlam trzy czekoladki "merci" jakos tak mna
                            targnelo na slodkie i akurat czestowali
                            tak wiec nie myslcie ze o Was nie pamietam, ze nie zaglądam bo jestem tu non
                            stop tylko ze nie pisze bo mi wstyd sad za moja słabą wolę.
                            Słonko świeci może bedzie mi łatwiej....
                            sciskam Was Moje Plażowiczki
                            • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 12.05.05, 18:24
                              Witajcie moje drogie Plazowiczki!
                              Udało mi sie nareszcie wpasc na plaże na chwilkę po krótkiej przerwie. Od
                              poniedziałku obiecuje sobie ze bedę już tu bywac regularnie i jak dawniej
                              spowiadac sie ze wszystkiego i motywowac do wytezonej walki z tluszczyskiem. W
                              tym tygodniu (białym he he) moje żelazne zasady zrobiły się jakies takie
                              papierowe i boje sie ze jezeli w porę się za nie nie wezme to całkiem znikną i
                              moj trud pójdzie na marne!
                              Wracajcie na plaże bo bez Was tak tu smutno!
                              Sikro! kochana udało sie juz połaczyc kabelki z powrotem? jeśli nie to łacz
                              szybciutko bo tęsknię!! Dobe Ty też sie odzywaj koniecznie nawet jak jest
                              kryzysowo!!
                              Pozdrawiam goraco!!
                              • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 13.05.05, 14:40
                                Witam na plazy 13 w piątek! Jestescie przesądne czy co ze tu tak dzisiaj
                                puściutko? Obawiam się że niedługo bede tu mogła porozmawiać sama ze sobą tylko!
                                buuuuuuuuuu Wracajcie na kocyki szybciutko !!prosze !!!!!
                                Sikra pewnie jeszcze kabelków nie połaczyła ale co z reszta towarzystwa?!
                                Dzis mi stukeło 10 tygodni plażowania ale waga nie pokazała ani grama mniej niż
                                przed tygodniem, no coż data feralna to i wynik wagowy też! Nie moge narzekac
                                bo ten tydzień był bardzo grzeszny więc i tak cud ze nie było wiekszego wyniku!!
                                Pozdrawiam gorąco!!
                                  • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 15.05.05, 23:32
                                    Ja też nareszcie jestem!!!!! Królik pod kontrolą;. Mam nadzieje, że wiecej razy
                                    kabelków mi nie poszarpie. Nie macie pojecia jak mi było Was brak. Wiedziałam,
                                    że macie, zwłaszcza Ty Seurasaari zajęć po pachy i mało czasu na gadanie tutaj
                                    ale już chyba sie to zmieni co? Dobe, żeby mi sie to wiecej nie powtórzyło. Jak
                                    to,bywasz tu i nie chcesz do nas pisać? W nosie tam wstyd, jaki wstyd, że co,
                                    że coś tam nie wychodzi?. Przecież każdemu możę sie tak poukładać. Jesteśmy z
                                    Tobą, calusieńki czas, od lutego wiesz? Ten wstyd to w kąt rzuć i bądź tu z
                                    nami. Co Ci kochaniutka nie wychodzi?
                                    Powiem Wam szczerze, że miałam chwilę załamania. Chyba przez ten brak kontaktu
                                    z Wami. Jakoś mnie tak naszło, że chyba ta dieta mi sie znudziła. Mimo, że
                                    coraz więcej świeżych warzywek i wogóle poczułam jakieś zmęczenie. Ale chyba
                                    już nie ma odwrotu. Nie mogę w tej II fazie zbyt wiele nowości wprowadzać
                                    naraz, bo źle się czuję. Zbyt dużo węglowodanów zwłaszcza z pieczywa źle na
                                    mnie działa. W sobotę odkryłam sklep w moim mieście gdzie zobaczyłam makaron
                                    razowy. Poszłyśmy tam z córką po olejki do "babrania", wiecie o co chodzi a
                                    okazało się, że tam cały asortyment dla diabetyków i dietowiczów,wszystko,
                                    wszystko.Nawet kawa. Nie pamietam, ale chyba Seurasaari o niej wspominała. Mąki
                                    razowe różnego rodzaju, dżemiki bez cukru w przystępnej cenie. Bardzo się z
                                    tego cieszę. Zaraz w tygodnu będzie makaron z pomidorami mniamsmile))
                                    Ale również muszę się sie zarazem pochwalić i poskarżyć na siebie. Dzisiaj moja
                                    waga pokazała 61 kg. Zaczynałam od 70. Fajnie co? Bardzo się cieszę i nie
                                    myslałam, że uda mi się tyle zrzucić. Bardzo dobrze się z tym czuję. No to tyle
                                    pochwał. Dzisiaj byłabym tutaj już wcześniej ale bylismy na komunii u mojej
                                    bratanicy. Był rosołek z łyżką makaronu i jeden ziemniak (malutki) z mięskiem.
                                    Ale oczywiście pofolgowałam sobie na słodko. Dwa kawałki sernika, kawałek
                                    torcika i jeszcze jakiegoś ciasta. Ale powiem Wam, nie myślę wcale, że dieta
                                    legła w gruzach,albo, że zaprzepaściłam moje osiągnięcia wagowe. Chyba było mi
                                    to potrzebne, nasyciłam swoje zachcianki i znudzenie dietą przeszło. Narazie he
                                    hesmile)) Mam nadzieję przynajmniej utrzymać te wagę, a jeśli to wszystko prawda
                                    to może jeszcze coś odpadnie? Przez ten czas II fazy doszłam do wniosku, że nie
                                    moge przesadzać z wprowadzaniem wiekszej ilości węglowodanów, bo czuje się
                                    ociężała i specjalnie nie dodaje mi to wigoru, Nie wiem jeszcze jak bedzie z
                                    owocami, bo tak naprawde to jeszcze własciwie ich nie jadam. W slepie nie umiem
                                    zadecydować na co miałabym ochote i zostaję przy pomidorachsmile))))Może jak
                                    pokażąsie świeże to sie to wszystko zmieni.
                                    Ale sie rozpisałam, chyba już wszystko na dziś. Dobrej nocki Wam życzę i duża
                                    buźka!!!!!
                                    • dobe1 Re: Hej plażowiczki 6! 16.05.05, 16:55
                                      Jestem jestem!!!tylko pracy mam dzis straaasznie duzo i dopiero teraz, tak
                                      pozno tu zagladam.
                                      Wiesz Sikra ja mam dokladniusienie takie same odczucia,jakby znudzenie
                                      dieta,tak wiec poszalalam w weekend,ale uuuufff waga w gore nie skoczyla.
                                      Zjadlam buły z białego pieczywa,lody, nawet ziemniaki ze dwa.totalnioe
                                      szalenstwo i mialam uczucie jakby sobie tylko a złość robilauncertain
                                      aaaaach zapomnialabym o wizycie u "chińczyka"i to nawet dwa razy w ciągu
                                      weekendu
                                      także koszmar, ale co tam dziś jest poniedziałek i ruszam dalej.lepiej raz za
                                      czas mieć napady żarłoka (mniej wiecej raz w miesiacu przed okresem) nić tak
                                      się objadać non stop.a przecież przed dietą to było u mnie normalne jedzenie i
                                      jeszcze dorzucałam jakiegoś batonika. a teraz.....mimo czasami nie
                                      przestrzegania żelaznych zasad, mimo że nie moge się zdecydować która to faza
                                      to i tak nie jest źle!prawda!jednak mamy chyba już inne nawyki żywieniowe i to
                                      się liczy!
                                      Dobra dziś wypiłam kefir 0% truskawkowy i to jedyny poki co grzech, to może ze
                                      mną nie jest tak źle.
                                      Teraz trudno mi się zmobilizować do I fazy bo masz bardzo nerwowy czas z
                                      pisaniem mojej magisterki,ale przecież już 18 czerwca mam ślub przyjaciółki,
                                      więc conajmnien dwa tygodnie przed zastosuję uczciową 2 tygodniową pierwszą fazę
                                      Dobra wracam do pracy bo jeszcze duuuuzo mi tego zostalo:<
                                      aaaa i jeszcze jedno,to że poczułam znudzenie dietą to nie znaczy że nudzi mnie
                                      forum czy dietowe plażowiczkiwink)))) Was nigdy nie jest za mało wink))
                                      buuuuziaki dla Was
                          • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 15.05.05, 23:44
                            Ja chyba wykorzystam ten przepis, może w sobotę. Jak tylko to zrobie to
                            zamelduję.
                            Co prawda na chlebek reaguje podobnie jak Ty Pannamaga, więc go wycofałam z
                            mojego menu prawie całkowicie ( po prostu czasem uszczknę kawałaeczek jak
                            szykuję rodzince kanapki na drugie śniadanko) ale tego przepisu jestem ciekawa.
                            Zobaczymy co wyjdzie z tego mojego pieczenia.
                            A jakie zupki będziesz gotować? Może coś skopiuję smile)))
                            Buziaki!!! w ten zimny majsmile))
                              • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 16.05.05, 20:11
                                No nareszcie robi sie tu przytulnie i ciepło!
                                Mnie równiez ostatnio dopadl kryzys, nie wiem co sie dzieje z moimi tak ciezko
                                wypracowanymi zasadami. Pozwoliłam sobie nagrzeszyc i teraz jest mi coraz
                                cięzej zapanowac nad swoim apetytem. Ostatnio pozerałam rzeczy, ktore na plazy
                                za nic na swiecie nie powinny się pojawic: czekoladki (dziecko dostało chyba z
                                15 bombonierek!!), ciasteczka, ziemniaczki itp. A najgorsze jest to że narazie
                                nie moge obiecać poprawy bo jutro mam urodziny i znów wyzerka, torcik juz
                                przygotowany i innych pokus tez mnóstwo.
                                Ciesze sie bardzo ze jestescie i mam nadzieje ze razem uda nam sie pokonac te
                                nasze kryzysy!! Trzymajmy sie razem!!
                                • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 17.05.05, 08:03
                                  Sto lat, sto lat...... Wszystkiego naj naj Seurasaarismile**** z całego serca
                                  zwykłego ludzkiego szczęścia na codzień Kochana i tej 5 z przodusmile))).

                                  Dzieki,że sie odezwałyscie, Dobe wiem napewno, że dasz rade do tego ślubu
                                  jeszcze sporo zrzucic i bardzo Ci tego życzę.

                                  Zmykam, bo mam sporo pracy odezwe sie z domu, choc tam zimna atmosfera, mały (
                                  no nie taki mały ) kryzys małżenski i jest mi cholernie cięzko. Dobrze, że WY
                                  jesteście.
                                  Całusysmile
                                  • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 17.05.05, 12:23
                                    Wielkie wielkie dzięki za cudne życzenia! Bardzo mi miło z ich powodu choć
                                    okazja dość smutna ale co tam niech sobie licznik bije i tak nie zwracam na
                                    niego uwagi.
                                    Z tym kryzysem to wiem, roumiem i wspólczuję ale zobaczysz za chwilę wszystko
                                    się poukłada na miejsce i będzie jak być powinno - tego Wam życzę!!
                                    Pozdrawiam i całuję
                                    • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 17.05.05, 23:38
                                      Dzięki za otuchę, wiem, musi sie poukładać, tylko kurcze mam juz dość roli
                                      mediatora, negocjatora i co tam jeszcze. No cóż taka rola ale bardzo męczy.
                                      Dzięki za wspólczucie i wsparcie, nawet nie wiesz jak było mi lżej od razu.
                                      Jest już lepiej, ale takie sytuacje mnie wykańczają, chodze potem ze dwa dni
                                      jak przepuszczona przez wyżymaczkę. No, to mam te dwa dni przed sobą. Musicie
                                      znieść moje marudzeniewink)
                                      Seurasaari, co Ty mówisz, jaka smutna okazja. Torcik i cała reszta, mam
                                      nadzieje, że spedziłas piekny dzień i wieczór i wogóle. Czekoladkami sie nie
                                      przejmuj, miną uroczystosci i pędem wracaj na plaże. Czerwiec zbliża sie
                                      wielkimi krokamismile))A tak poza tym to Ci powiem, że jestem starsza od Ciebie i
                                      to chyba sporo a dzisiaj usłyszałam od swojego szefa ( pracujemy ze soba jak
                                      tylko skończyłam szkoły czyli ok 20 lat) "dla mnie zawsze bedziesz
                                      dzieciakiem". Ja tez jestem majowa dziewczyna. Czyli jesteś BYK? Byczki są
                                      super. Znam niejedną "Byczkę"? he he he i nigdy nie żałowałam tych znajomości.
                                      a i jeszcze jedno ja też nie zwracam uwagi na licznik smile))
                                      Jeszcze raz urodzinowe całusy i dobrej nocysmile)
                                      Do jutra!!!
                                      • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 18.05.05, 00:23
                                        Jeszcze raz mówie: wiem, rozumiem!! Mówiłam że wszystko się ułoży!! I mam
                                        nadziję że tak bdzie !! Napisz koniecznie z którego dnia byczka jesteś! Nie
                                        pomyślała bym nigdy że spotkam tutaj byczki!!
                                        Dzionek i wieczór byly bardzo miłe ale to co mi się aktualnie przytrafia to
                                        jest nie kryzys ale jakaś totalna porażka! Naprawdę [otrzebuję pomocy bo od 11
                                        tygodni nie przytrafiła mi się taka wielka wpadka!!
                                        Wygląda to tak że brzuch mam pełny a głowa domaga się jedzenia more and more
                                        tragedy!!
                                        Bardzo proszę ochrzańcie mnie i to mocno bo inaczej cały mój trud pójdzie na
                                        marne!!
                                        Pozdrawiam gorąco!1
                                        • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 18.05.05, 08:05
                                          Ok sama chciałaśwink
                                          Sama przeciez wiesz, że te podstepne węgle tak działaja zwłaszcza te z
                                          czekoladek, ciasteczek i tym podobne. Zaraz po zjedzeniu robisz sie żarłoczna i
                                          to najlepiej jakby w pobliżu były nastepne czekoladki. Jakby poprzeplatac to
                                          konkretnym jedzonkiem to na mur beton możesz od razu wyciagnąć pochowane
                                          duuuuuże ubranka. Spodziewaj sie oponki i to niemałej na brzuchu, obwisłych
                                          dodatków na pleckach, "pieknego celulitu" na udach i nie tylko. Nie włożysz
                                          swoich ukochanych spodni, żadnej fajnej kiecki a poza tym wszystkim to
                                          postanowiłas z koleżanką, że w czerwcu bedzie 5 z przodu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                          No i co wyobraziłaś to sobie. Mam nadzieje, że takie monstum odstraszy Cie od
                                          tych wszystkich słodkości. Od dzisiaj pozwalam jedną czekoladkę na dwa
                                          tygodnie, nie będę znowu takim tyranem. Może powiesz, że jestem masochistką ale
                                          u mnie to jest tak, na ławie leżą biszkopty, już chyba z tydzień (pewnie
                                          zeschły na beton)nawet nie wiesz ile razy reka sie do nich wyciągała, ale szłam
                                          wtedy do kuchni i parzyłam sobie jakąś herbatke i zapominałam. Teraz patrze na
                                          nie ale już bez tak ogromnej ochoty zjedzenia. Jeśli nie dasz rady tak to po
                                          prostu pochowaj. Dzieciaki pewnie nie zjedzą na raz, ale by Cie nie kusiło
                                          niech nie lezy na widoku. A tak na koniec to za dużo już osiagnęłaś by to teraz
                                          tak po prostu pstryknąć i stracić. Weź sie w garść, przecież ta dietka nie jest
                                          taka zła. Trzymam kciuki.Mocnosmile))
                                          Wracając do byczków to ja jestem z 6 maja i jako "byk"zabraniam Ci zaprzepaścić
                                          Twoich osiągnięć. Koniec tego dobrego, od dzisiaj przeglądam Twoje menu. Będę
                                          strasznie krzyczeć!!!!!!!!!jesli będzi coś nie tak.(ciekawe jak ja to zrobie he
                                          he)
                                          Buziakismile))
                                          • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 18.05.05, 12:04
                                            Dzięki przeogromne! Szczególnie za wizję przyszłości z oponą i celulitem to
                                            rzeczywiście działa!! Szkoda tych lużnych ubranek i tej ciężkiej pracy by było!
                                            Węgle są okropne, to wszystko zaczęło się w zeszłym tygodniu od.. jednej pyzy
                                            na obiadek! skończyło się chyba na czterech czy pięciu i tak to jakoś dalej
                                            poszło. A wydawało mi się że już jestem nawrócona na nową drogę! W każdym razie
                                            gdyby nie Ty moja droga plażowa koleżanko - szlak by trafił całe moje
                                            odchudzanie! Ale nie mogę przecież dopuścić do tego żebyś sama dobiegła do
                                            piątki, muszę być z Tobą!!
                                            Ale co tam moje obżarstwo napisz koniecznie jak Twoje serduszko? czy jeszcze
                                            płacze? Mam nadzieję że juz wszystko dobrze!
                                            całuski takze z okazji 6 maja! czemu się nie pochwaliłaś wcześniej!
                                            • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 18.05.05, 22:37
                                              He he już sobie wyobrażam jak sobie wyobraziłaś ( nieco pokręcone zdanie ale
                                              tam....)te oponki. Mam nadzieję, że skuteczna wizja. Wiesz co sama nie
                                              myślałam, zapomniałam już (otłuszczenie trwało trzy, cztery lata), że można
                                              się sobie samej podobać o innych nie mówię. Nie ma to jak komplementy. No cóż
                                              jak w domu ich brak to sypią się gdzie indziej jak z worka ( broń Boże to nie
                                              zarozumialstwo)Fajniej jest jeszcze jak to własnie kobitki bez zawiści
                                              spostrzegą zmiany i powiedzą coś miłego. Dzisiaj mnie to spotkało i było mi
                                              bardzo miło. Ty przecież też osiągnęłaś imponujący wynik wagowy, więc napewno
                                              też sie dobrze ze sobą poczułaś. A poza tym nie chce sama mieć tej piątki z
                                              przodu. Wiesz przypomniało mi się jak wazyłam 59kg własnie 4 lata temu i
                                              bylismy na pieknym urlopie. Pooglądałam zdjięcia no i nie popuszczę. Taką fajną
                                              kieckę mam i od 4 lat jej nie załozyłam. Czteroletnia tragediasad((( No to
                                              brakuje mi tylko 2 kg. Tobie też pewnie niewiele, bo chyba mniej ode mnie
                                              wazyłaś jak sobie dobrze przypominam. Zobacz tak mało zostało.
                                              W domciu już dobrze, no prawie, bo tak jak przewidywałam płace za to
                                              samopoczuciem fatalnym, mimo, że na pełnych obrotach to ledwo ledwo chodzę. U
                                              mnie szybko tak się dzieje. Psychika siada, zwłaszcza jak na kimś mi zależy. To
                                              otłuszczenie czteroletnie to też był skutek nazwijmy to depresji po poróżnieniu
                                              się powaznym z najlepszą przyjaciółka, jeszcze z lat podstawówki. Teraz też
                                              musiałam sie pilnować by smutku nie utopić w czekoladkach i ciasteczkach. Udało
                                              sie, a nawiasem mówiąc przyjaciółka właśnie przyjechała do Polski i chyba po 4
                                              latach wreszcie się spotkamy. Jeszcze raz dzieki za otuchę, czasami człowiek
                                              myśli, że już nic sie nie poukłada i dobrze jak ktoś przemówi do rozumusmile))
                                              Dzięki. A o tym 6 maja to poprostu tak jakoś nie pomyślałam co by tutaj o tym
                                              pisać a szkoda. Wczesniej bym miała od Ciebie te całuskismile))) Ale nic to,
                                              Byczku do roboty tzn do diety marsz. Walczymy z resztkami balastu. Zwycięstwo
                                              bliskosmile))))
                                              Buziaki duże!!!!
                                          • seurasaari Re: Hej plażowiczki 6! 18.05.05, 22:38
                                            Witaj ponownie Sikro kochana!
                                            W ciągu dnia nie mogłam dokończyć posta bo byla mała wpadka. Teraz już na
                                            spokojnie mogę się rozpisać. Najpierw dokończę składanie życzeń, zaległych,
                                            wszystkiego co najlepsze i najcenniejsze w życiu, samych pogodnych dni w życiu
                                            rodzinnym, spełnienia marzeń także tych o 5 i wszystkich innych! szczerze życzę!
                                            Twoj post podzialał szczęsliwie się opamiętałam i mimo że nie obeszło się
                                            całkiem bez grzechów bo miałam jeszcze gości to skończyłam z chorym obżeraniem
                                            się! Więc jeszcze raz gorąco Ci dziękuję! Nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła! A
                                            raczej wiem poplynęla bym w morzu żarcia! Szczęście że jesteś!!!!!!!
                                            Zawsze podziwiałam Cię za silną wolę i teraz także mam zamiar brać z Ciebie
                                            przykład! postaram się być silniejsza i przestać biadolić!!
                                            Wiesz tak przyszło mi do głowy, może umowimy się ktoregoś wieczoru na nowo-
                                            forumowym czacie - co Ty na to??
                                            Pozdrawiam gorąco!! Daj znać jak tam Twoje sprawy!!
                                            • sikra Re: Hej plażowiczki 6! 18.05.05, 23:06
                                              Widze, że prawie jednoczesnie pisałysmy. Ciesze sie, że poradziłaś sobie
                                              dziasiaj dzięki wizjom hi hi hi.Z tą silną wolą to troche przesada ale juz
                                              jestem taka "skrzywiona" jak coś robie to czasami wbrew sobie aby było
                                              poprawnie. Tak, że nie wiem czy naprawde chcesz ze mną gadać ( żartowałamsmile)))
                                              Z tym czatem niezły pomyśł ale jeszcz e zprzyczyn technicznych nie ściągnęłam
                                              uzupełnienia do programu i narazie jest nieczynny u mnie ale za to gdzie
                                              indziej Cie wyszukałamsmile))))).
                                              Teraz to już mi naprawde lepiej. Dzieki za pomoc!!!
                                              Buźkasmile