Dodaj do ulubionych

Kopenhaga - dzień 1

17.05.04, 08:58
Witam, długo mnie tu nie bylo.. przez ten czas objadalam się, że hej! I teraz
jest mnie 3 kg więcej... przyjmiecie mnie z powrotem??? ;)
Dzisiaj pierwszy dzień kopenhagi w celu powrotu do poprzedniej wagi :)).
Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • _waterfall_ Re: Kopenhaga - dzień 1 17.05.04, 23:44
      hejjjjjjjjj!Kochana moja!Ja jestem od piatku na udziwnionej wersji Kopenhagi
      (jem ryby i inne warzywka) i wiesz troche dziala-z tym,ze ja zjadlam trche
      lasagni wiec:(od nowa musze chyba zaczac!nie?
      Bardzo prosze o rade:)
      No i oczywiscie Ciebie znowu przyjmiemy!
      • blodymarry Re: Kopenhaga - dzień 1 18.05.04, 10:37
        Nooooooooo! Kope lat!!!!! ;)) Witam cieplutko... hmmm to zależy jak bardzo jest
        udziwniona ta dieta :), jeżeli rybami zastępujesz mięsko, to ja bmy zaczęla od
        nowa, ale... z drugiej strony sprobuj dalej trzymać ją scisle do konca i potem
        jako bazową stosuj kopenhagę tylko doloz warzywek, owocow, nabialu i miesko tez
        musisz jesc :)... ale oczywiscie wybor nalezy do ciebie :)
        Ja dzisiaj drugi dzien kopenhagi i jestem glodna jak fiks!!! ale o 12 lunch ;),
        wytrzymam, a powiem , ze od wczoraj chodzą za mna ciastka i to doslownie!!
        Mama miala wczoraj urodzinki i mnie namawiala pol dnia, dzisiaj rano kolezanka
        przyniosla mi ciasto do kawy, a potem jeszcze taka pani czaestowala ciastek bo
        dziecko mialo komunie..... oj ciezko bylo ,ale nic nie tknelam :))))))

        Buziaczki :)
        • schaetzchen Re: Kopenhaga - dzień 1 18.05.04, 18:37
          Witaj znowu!
          Jak to jest na kopenhaskiej? Dieta nie dla mnie, ale pytam z ciekawości :) Sama
          chyba bym umarła, gdybym miała wyjść z domu bez śniadania, za to napiwszy się
          kawy... No i to mięso...
          Trzymam za Ciebie kciuki, pisz jak Ci idzie!
          • blodymarry Re: Kopenhaga - dzień 1 18.05.04, 22:25
            Dziekuję za miłe powitanie :).
            Z kopenhaską to już moja nie pierwsza przygoda. Ja szczerze mówiąc lubię tą
            dietę i stosuje ją zawsze wtedy kiedy nie umiem przestać się objadać slodyczami
            i rzeczami kalorycznymi, czasem tak mam, że tracę kontrolę. Wtedy robię sobie
            kopenhaską, ą potem już zdrowo się odżywiam. Ja też jestem przyzwyczajona do
            śniadań,więc było mi ciężko, ale nie tragicznie :). Czuję się dobrze i tak
            jakby lżejsza :)). Z mięsem nie jest najgorzej, bo mało kto wie, że można jeść
            miesko np. z grila, ja zamiast oliwy do zielonej salaty, smaruje nią cieniutko
            piers z kurczaka i pyk na grila ;) i jest naprawde smaczne :). Mam nadzieje, że
            uda mi się zrzucic to co nadrobilam :-/
            Pozdrawiam cieplutko :)
            • _waterfall_ jak dieta?n/txt!!!!!! 20.05.04, 13:38
              • blodymarry Re: jak dieta?n/txt!!!!!! 20.05.04, 20:09
                Codziennie jestem wystawiana na próbe ;). Dzisiaj przyszlam po pracy glodna
                straszliwie, a tu cieplutkie kluseczki na parze... i jak ja nie mialam wygladac
                jak kluseczka ;)... no ale trzymam sie dzielnie a ubytki na wadze motywują do
                dalszej walki, jestem zadowolona, ale wyniki podam Wam po pierwszym
                tygodniu :). Pozdrowionka :)
                • _waterfall_ Re: jak dieta?n/txt!!!!!! 21.05.04, 01:18
                  u mnie na razie waga stanel ale sobie to lumacze,ze tak zawsze jest!
                  • blodymarry Re: jak dieta?n/txt!!!!!! 21.05.04, 06:15
                    Nie ma co się przejmować :), u mnie też nie ma zatrważających wyników, ale
                    najważniejsze, że brniemy do przodu :). Zyczę powodzenia :)
                    • _waterfall_ Re: jak dieta?n/txt!!!!!! 21.05.04, 17:56
                      waga nadal stoi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • isia10 Re: Kopenhaga - dzień 1 23.08.04, 08:43
      czy można pić zieloną i czerwoną herbatę?
    • renee4 Re: Kopenhaga - dzień 1 28.11.04, 23:22
      Witam
      Właśnie tydzień temu skończyłam tą drakońską dietkę.Katowaliśmy się razem z
      mężem.On chciał zgubić pare kilo a dla mnie to dopiero początek.Mogę
      poweidzieć,że najgorsze są 3 pierwsze dni potem jest dużo łatwiej.Ja nie
      trzymałam się jej super rygrystycznie piłam owocowe herbatki,do sałaty
      dodawałam sobie sosiki knora tylko z 1 łyżką oliwy,zastępowałam szpinak różnymi
      innymi warzywkami,pierś kurczaka jadłam z przyprawkami na grilla.Obydwoje
      schudliśmy podobnie około 7 kilo każde.Mój mąż co prawda był tym dziwnym
      przypadkiem,który przez pierwsze 6 dni prawie stał na wadze ale potem ruszył
      galopem.Teraz czuję się świetnie jem dużo mniej bo mi się nie chce i oczywiście
      nic po 18-tej.
      Powodzenia dla wszystkich,którzy są na początku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka