chamerka
27.05.07, 19:58
Ostatnio porządkowałem ogród w moim mieszkaniu na Wróblinie w Opolu.
Podsypywałem korę a godzina była chyba 18.00-19.00.
Za ogrodzeniem śmignęły mi jakieś dwie osoby. Nie zwracałem uwagi.
Jakiś chłopak na rowerze chyba z 12-13-14 lat i dziewczyna chyba na swój wiek wyrośnięta jakieś 16 lat.
Coś tam między sobą rozmawiali nagle przycichli.
-Pokazać Ci.Jakieś szmery.
-Mogę dotknąć.
-Tak. Szmery ,szepty.
-Teraz Ty mi pokaż.
-Ojej, ale on nie jest taki jak na filamch.
-itd.itd.itd.
Włączyłem wodę i tym chyba wypłoszyłem dzieci.
Nauczyciele zganiaja wszystko na media, gry komputerowe, że mają wpływ na dzieci. Rzeczywiście mogę się z tym zgodzić.
Pozdrawiam