Mam problem z Cilestem, biorę go od kilku lat i nie było żadnego problemu do
tej pory. Miałam przerwę i po niej zaczęłam brać Novynette (jak dla mnie
totalna porażka, maiałam krwawienia co 2 tygodnie). Powrociłam ostatecznie do
Cilestu i jest problem: suchość w pochwie (nigdy wcześniej tak nie było) oraz
prawie zerowe libido. Męczy mnie to i zamierzam zwrócić się jak najszybciej
do lekarza. Chciałabym wiedzieć czy ktoraś z Was ma podobne problemy. Nie
chcę też stać się krolikiem doświadczalnym i próbować kilkunastu różnych
środków żeby w końcu trafic na swoj...

Chcę żeby wszystko wrociło do
normy, chcę mieć radość z seksu, a jednocześnie pewne zabezpieczenie.Naprawdę
chciałabym unikać kremów nawilżających pochwę....Problem jest totalnie
deprymujący dla mnie i mojego faceta, jesteśmy naprawdę fajną parą.