Odstawiłam tabletki anty po 3 latach brania-najpierw Mercilon,potem
Minisiston.Krwawienie jeszcze po tabletkach rozpoczęło mi się 4 stycznia i od
tego czasu okresu ani widu ani słychu.Mam taki okres w życiu,że dzidziuś
jeszcze nie teraz.Robiłam test,bo jestem panikarą

wynik był negatywny,
gin powiedział,że ciąży nie widzi i przepisał mi luteinę.Zastanawiam się czy
ją zacząć brać(z jednych hormonów w drugie)czy spokojnie (raczej
niespokojnie) czekac na okres-ile 50,60 dni.Proszę pomóżcie,bo nie wiem co
robić.Jakie znacie sposoby na przyspieszenie okresu poza ciepłymi kąpielami?
POZDRAWIAM CIEPLUTKO!Kaśka.