hej, prosze, nie smiejcie sie z tego, co przeczytacie, bo lekka panika
odbiera mi zdolność racjonalnego myślenia i właśnie dlatego potrzebuję kogoś,
kto na sprawę spojrzy spokojniej:
najpierw po 7-miodniowej przerwie zaczęłam nowe opakowanie Cilest, z tym, że
drugiego dnia o tabletce przypomnialam sobie z 45-minutowym opóźnieniem.
Kilkanascie godzin po wzięciu czwartej tabletki wymiotowałam (ale któraś z
dziewczyna na forum miała taki sam problem i napisałyście, że to za późno,
żeby wymioty miały wpływ na wchłanianie tabletki). Po wzięciu trzeciej,
czwartej i piątek tabletki kochałam się z moim facetem.
Czy mimo wszystko istnieje jakieś ryzyko, że zostanę mamą?

((