Dodaj do ulubionych

endometrium echogenne....

09.02.12, 21:39
miałam robione usg i wyszło echogenne endometrium powyżej 13mm... mam bardzo długie krwawienia...ostatnie trwało 19 dni sad
powiedzcie mi, czy to jest coś poważnego...czytałam w necie,ze to najprawdopodoniej rak trzonu macicy.... czy któraś z Was miała lub ma cos podobnego?
Obserwuj wątek
    • olikkk Re: endometrium echogenne.... 09.02.12, 22:25
      m2300 witaj smile
      Z moim doświadczeniem niestety nie odpowiem, ale może któraś z naszych pań będzie mogła powiedzieć coś więcej, więc zaglądaj do nas smile
      To pytanie musisz zadać lekarzowi, ale i ten pewnie bez dodatkowych badań nie będzie miał pewności. Czeka Cię najprawdopodobniej kolejne badanie, a do tego czasu proponuję żebyś pobyła z nami, żeby łyknąć porcję optymizmu smile
      Pozdrawiam cieplutko kiss
    • karmagula Re: endometrium echogenne.... 09.02.12, 23:02
      Cześć m2300 smile
      Nie miałam problemów z endometrium,ale z tego co zdążyłam się zorientować ,to przerost tegoż nie od razu świadczy o raku...może masz endometriozę i stąd problemy z krwawieniami.Poza tym takie problemy mogą być spowodowane wahaniami hormonalnymi.Są jeszcze inne powody ,ale bez rozmowy z lekarzem ...nikt nie jest w stanie na podstawie tego badania stwierdzić co jest faktycznie przyczyną Twojego problemu.Musisz pogadać ze swoim lekarzem i myślę ,że on rozwieje Twoje obawysmile Powodzenia.
      • m2300 Re: endometrium echogenne.... 16.02.12, 16:33
        Jestem....smile
        miałam zrobione badanie usg oraz ginekologiczne...według P.doktor wszystko jest w jak najlepszym porządku...po takim zabiegu można krwawić do 10 dni, bóle mogę odczuwać, bo każda kobieta inaczej reaguje na taki zabieg...dostałam Cyclonamine na zmniejszenie krwawienia...Lekarka stwierdziła, że nie wiedzą dlaczego krwawiłam przed zabiegiem, więc tak naprawdę teraz też jest jej trudno powiedzieć dlaczego krwawienie wystąpiło na drugą dobę po zabiegu, badanie histopatologiczne ma dać odpowiedź...
        No cóż pozostaje czekać i mieć nadzieję, że w końcu przestanę krwawić...
              • karmagula Re: endometrium echogenne.... 16.02.12, 16:51
                Hmm, tylko pisałaś ,że w kolejce do ginekologa czeka się u Was m-c sad Może poczujesz się lepiej do poniedziałku? Jeśli pracujesz umysłowo,to nie byłoby wielkiego problemu,ale jeśli fizycznie,to już trudniejsza sprawa...Jeśli lekarz rodzinny jest spoko ,to może wystawić dalsze zwolnienie,ale z nimi różnie bywa...
              • olikkk Re: endometrium echogenne.... 16.02.12, 16:55
                M to będziesz szturmować przychodnię ginekologiczną z uporem. Co innego wizyta umawiana, a co innego jak jest krwawienie, a kończy się chorobowe. To są sytuacje wyjątkowe i nie możesz odpuścić. Dzwoń tam jutro i nie daj się zbyć smile Do mojego lekarza czeka się nawet do 3 miesięcy, ale w takich sytuacjach przyjmuje choć rejestratorki są nieugięte. Masz już zapewne wypis ze szpitala, więc jest podkładka i nie poddawaj się smile Powodzenia kiss
                • m2300 Re: endometrium echogenne.... 16.02.12, 17:08
                  Kochane moje, ja juz dzisiaj dzwoniłam do przychodni i powiedziałam co jest grane..kazała mi pani rejestratorka przyjść i prosić lekarza - oby sie udało (w ostateczności pojdę jednorazowo prywatnie)..pracę niestety mam fizyczną co prawda nie dzwigam, ale naprawdę duużo chodzę (wykluczone, żebym dała radę w poniedziałek tak szaleć)...do lekarza rodzinnego nawet nie mam co startować, gdyż tam chodzę może raz do roku, więc raczej nie mam co liczyć na "łaskawość" (mam lekarza w pracy, ale ona tym bardziej nie da-dziwna kobieta:/)...
            • m2300 Re: endometrium echogenne.... 16.02.12, 17:19
              W tej sytuacji będę twarda...bede starała sie, żeby przyjął...najwyżej posiedzę kilka godzin...a mylę, że jak juz przyjmie to zwolnienie powinien dać, bo wyglądam jak ściana..morfologia tez jakaś "wypasiona" nie jest....
                  • m2300 Re: endometrium echogenne.... 17.02.12, 12:31
                    Nie mam najlepszych wieści dla Wassad
                    byłam, przyjął bez problemu, ale zwolnienia nie dał...jak stwierdził powinnam zgłosić się do szpitala, bo tam zaczeli to i tam powinni skończyć; zbadał mnie i stwierdził, że wszystko jest w porządku, jeśli do pon.bede krwawiła powinnam zgłosić się na izbę przyjęć, bzdurą jest to, że po takim zabiegu się krwawi...w końcu łaskawie przepisał mi lek, który całkowicie ma wstrzymać krwawienie (a obecny który mam mogę sobie brać dalej, bo on i tak nie pomaga)...kazał zrobić sobie prywatnie morfologię i jeśli będę brała ten lek to mam zgłosić się do niego w pon.po 12 i dostanę tyle zwolnienia ile będe chciała...
                    jestem załamana rozmową z nim..zastanawiam się teraz co to za lek, od którego zależy moje zwolnieniesad
                    • iola88 Re: endometrium echogenne.... 17.02.12, 12:36
                      ???? nie wiem co to za lekarz, za bardzo to nie rozumiem nic, ale jakby co to masz alternatywę, żeby w poniedzialek iść do niego i przedłuzyc zwolnienie, jak bedziesz sie źle czuła. Nie wiem az co powiedzieć.
                    • karmagula Re: endometrium echogenne.... 17.02.12, 12:38
                      M ,a co to za lek?Matko jedyna ...co to za lekarz? Nie potrafię tego zrozumieć,bo z takimi nie miałam do czynienia( oby tak dalej)...Czy jest bardzo drogi?Kazał brać dalej lek ,który nie pomaga?Przepraszam ,ale nie potrafię się odnieść do tej sytuacji...
                      • karmagula Re: endometrium echogenne.... 17.02.12, 12:46
                        M przepraszam,że zarzucam Cię szczątkowymi zapytaniami,ale jestem w lekkim szoku po przeczytaniu tego co napisałaś...Nie rozumiem...lekarz najpierw każe zgłosić się do szpitala w celu dalszego prowadzenia,ale potem stwierdza ,że jeśli będziesz brała lek przepisany przez niego ,to zwolnienie dostaniesz...nic nie rozumiem...
                              • beaplus Re: endometrium echogenne.... 17.02.12, 13:03
                                Dziewczyny trochę naświetlę Wam sprawę z racji tego ,ze pracuję w szpitalu. Co do diagnozy lekarza w przychodni nie dyskutuję, bo tez wydaje mi się dziwne, że raz mówi, że wszystko w porządku a raz ,że nie powinno się krwawić. Ale zgodnie z zarządzeniem NFZ L-4 powinien wypisać lekarz, który udziela porady obojętnie czy w szpitalu czy w przychodni. W tym wypadku więc szpital. Lekarze z przychodni bronią się rękami i nogami, żeby wypisywać L-4 pacjentom przysyłanym ze szpitala. Taka niepisana wojna między nimi. A z kolei szpital często odsyła pacjentów po L-4 do rejonu. Stąd pewnie ta złość lekarza z przychodni. Mój mąż też kiedyś ze zwichniętym barkiem chodził od szpitala do przychodni i nikt nie chciał mu wypisać L-4.
                                • m2300 Re: endometrium echogenne.... 17.02.12, 13:07
                                  Hm...szkoda, że my pacjenci musimy "płacić" za wojnę między szpitalem a przychodniąsad
                                  wczoraj na izbie przyjęć wyraznie mi powiedziała, że tylko ginekolog może przedłużyc zwolnienie(lekarz 1 kontaktu niekoniecznie może chcieć)