znowu te nieszczesne tabletki

(((Wrocilam do pigulek,Harmonetu, po 3-letniej przerwie.Wlasnie koncze pierwsze opakowanie, a moja ochota naseks niknie z kazda pigulka

kiedys, gdy je bralam mialam niesamowita ochote na seks, doslownie wszedzie!!!Myslalam, ze skoro kiedys juz je bralam, to nie bedzie
zadnego spadku libido, tylko tak jak bylo, tymbardziej ze czuje sie po nich dobrze

no i sie przeliczylam, i tak sobie mysle, czy nei zmienic ich na inne juz po pierwszym opakowaniu, bo jesli juz libido spadlo to chyba nei ma co liczyc na cud,ze pojawi sie przy nastepnych opakowaniach?

Jednoczesnie nei chce rezygnowac z pigulek,prezerwatywa to dla mnei za duzy stres, nie odczuwalam zadnej przyjemnosci, bo po glowie chodzily mi przerozne mysli zw. z zajsciem w ciaze:/tyle, ze jak biore pigulki,to nei mam ochoty i takie bledne kolo

A jesli zaczac brac jakies ziolowe,naturalne "wspomagacze"zwiekszajace ochote?Obilo mi sie kiedys o uszy cos o wiesiolku..

Z gory zdiekuje za wszelki odzew i pozdrawiam cieplutko