Dodaj do ulubionych

mam dosyc tabletek

17.01.06, 16:02
chce odstawic, miec normalne libido....ale nie chce byc w
ciazy....prezerwatywy nie wchodza w gre...wiec co>>??jak mam sie zabezpieczyc?
Obserwuj wątek
    • the_kami Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 16:15
      1) czemu nie prezerwatywy?
      2) NPR (www.npr.prolife.pl), globulki/pianki/kremy (same w sobie dość
      zawodne, w połączeniu z prezerwatywami - bardzo pewne), wkładka domaciczna
      (zwykła albo Mirena),...
      Więcej tu: www.amwaw.edu.pl/antykoncepcja/
      No i rozmowa z ginekologiem!
      • anula36 Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 16:23
        nie ma cudow. albo prawie 100% pewnosci na tabletkach albo trzeba kombinowac.
      • gwiazdka1888 Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 17:10
        nie chce prezerwatyw bo od samego poczatku wspolzycia stosuje pigulki,nigdy nie
        uzywalam prezerwatyw, nie wyobrazam sobie ich stosowac, mysle bardziej nad
        naturalnymi sposobami zapobiegania ciazy badz globukami, ale nic o tym nie
        wiem, poradzcie
        • the_kami Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 17:40
          gwiazdka1888 napisała:

          > nie chce prezerwatyw bo od samego poczatku wspolzycia stosuje pigulki,nigdy
          > nie uzywalam prezerwatyw, nie wyobrazam sobie ich stosowac,

          A może warto spróbować?
          To naprawdę pewna metoda, w dodatku nieinwazyjna - jeśli ani Ty ani partner nie
          jesteście uczuleni na lateks. Ja też miałam opory, też wiele lat pigułek, i nie
          miałam ochoty. Ale da się. I to żaden dramat tak w praktyce...

          > mysle bardziej nad naturalnymi sposobami zapobiegania ciazy

          Te wymagają systematyczności i dokładności, nie da się ich stosować 'po
          łebkach'. Trzeba poczytać sporo i obserwować ciało. No i konieczność
          powstrzymywania się od współżycia wtedy, kiedy Twój organizm będzie najbardziej
          naszprycowany hormonami wink

          > badz globukami,

          Same metody chemiczne nie są idealnie skuteczne i w stosowaniu mniej komfortowe
          niż np.: prezerwatywa - taką globulkę/piankę/krem trzeba sobie zaaplikować
          określoną ilość czasu przed stosunkiem, to się pieni dość mocno, nie można tego
          wypłukać (ze względu na plemnikobójcze działanie), i często uczula albo wywołuje
          pieczenie.

          > ale nic o tym nie wiem, poradzcie

          Ja dalej optuję za prezerwatywami.
          Warto, żebyś porozmawiała i z partnerem, i z ginekologiem.
          • agusia_1988 Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 18:30
            ja przerwalam pigulki 27 grudnia i od tej pory uzywalam globulek i prezerwatyw do pewnego faktu ze moj chlopak nie odczuwa przyjemnosci podczas stosowania oby dwoch metod i mu "maleje" i jestem zla gdy musi wychodzic i masturbolwac sie(oczywiscie w gumce).ostatnio uzywam samych prezerwatyw.
            jedna jedyna nam pekla poprzednia sobote(plemnikobojcze bo takie uzywam)i zastosowalam metode yuzpe pigulkamni ktore sie nienadawaly wcale-wzielam 4 pigulki diane 35 ale nastepnej dawki nie wzielam bo wymitowalam.w ta sobote zrobilam test ciazowy i okazal sie negatywny do calego momentu zaprzestania.
          • agusia_1988 Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 18:30
            a dodam ze tez nie zwracalam uwagi na partnera i na seks, a teraz jest super.
            • anula36 Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 20:02
              przede wszystkim nie mozesz stosowac metod naturalnych wczesniej niz 3-6
              miesiecy poodstawieniu tabletek bo tyle orgaznizm dochodzi do naturalnego rytmu.
              Na okres przejsciowy proponuje jednak prezerwatywy- nie sa takie straszne a
              skutecznosc duza.
              • emilia_a Re: mam dosyc tabletek 18.01.06, 14:07
                > przede wszystkim nie mozesz stosowac metod naturalnych wczesniej niz 3-6
                > miesiecy poodstawieniu tabletek bo tyle orgaznizm dochodzi do naturalnego
                rytmu
                > .

                Nieprawda, można zacząć NPR w pierwszym cyklu po odstawieniu pigułek. Tu są
                reguły popigułkowe:

                www.lmm.pl/npr/kurs/18.html
                • the_kami Re: mam dosyc tabletek 18.01.06, 14:13
                  emilia_a napisała:

                  > Nieprawda, można zacząć NPR w pierwszym cyklu po odstawieniu pigułek. Tu są
                  > reguły popigułkowe:

                  O ile reguły są zapewne (?) OK, i można się do nich stosować (chociaż ja jak
                  dotąd zwykle mam normalne, regularne cykle od razu po odstawieniu pigułek), o
                  tyle to jest zwykłym kłamstwem:

                  "Jak długo trzeba czekać, aby zdecydować się na poczęcie dziecka po odstawieniu
                  doustnych środków antykoncepcyjnych?

                  Producenci tych środków zalecają, aby czekać do czasu pojawienia się trzech
                  normalnych cykli, co pozwoli zmiejszyć ryzyko wad wrodzonych u dziecka."

                  Lekarze mówią, że SPOKOJNIE można zachodzić w ciążę od razu po odstawieniu
                  pigułek - i znam kilkoro tak poczętych - zdrowych - dzieci.
                  Producenci też nic takiego nie zalecają, a w każdym razie nie zalecali na żadnej
                  z ulotek pigułek, które brałam, a łykałam ich kilka rodzajów.

                  "Zdaniem jednak niektórych specjalistów pozostałości hormonów po pigułce mogą
                  powodować różne niepożądane skutki - także poronienia samoistne - przez około
                  sześć miesięcy po odstawieniu pigułki. Dlatego lepiej odczekać sześć miesięcy, a
                  nie trzy, jak to jest zalecane na opakowaniach."

                  To też kłamstwo.
                  • emilia_a Re: mam dosyc tabletek 18.01.06, 17:34
                    > Lekarze mówią, że SPOKOJNIE można zachodzić w ciążę od razu po odstawieniu
                    > pigułek

                    Pewnie ilu lekarzy, tyle opinii.

                    "...odwracalny już w następnym cyklu efekt antykoncepcyjny
                    -jednak z uwagi na możliwość wystąpienia mnogich owulacji oraz wadliwych zygot,
                    zgodnie z zaleceniami WHO próby zajścia w ciążę należy podejmować dopiero po
                    wystąpieniu co najmniej jednej własnej miesiączki."

                    www.amwaw.edu.pl/antykoncepcja/pages/tabletka_korzysc.htm

                    > "Zdaniem jednak niektórych specjalistów pozostałości hormonów po pigułce mogą
                    > powodować różne niepożądane skutki - także poronienia samoistne - przez około
                    > sześć miesięcy po odstawieniu pigułki. Dlatego lepiej odczekać sześć
                    miesięcy,
                    > a
                    > nie trzy, jak to jest zalecane na opakowaniach."
                    >
                    > To też kłamstwo.


                    Dlaczego od razu kłamstwo, ja bym powiedziała, że "dmuchanie na zimne".
                    Po odstawieniu pigułek miałam za wysoki poziom prolaktyny, a to z kolei
                    powoduje za niski poziom progesteronu, a to z kolei może powodować problemy z
                    zajściem w ciążę albo poronienie (ale z pewnością nie każda kobieta po
                    odstawieniu pigułek ma takie problemy z hormonami). Pomijając hormony; nie
                    planowałam jeszcze dziecka, ale gdyby tak było, na pewno odczekałabym z
                    planowaniem kilka miesięcy po odstawieniu pigułek, choćby ze względu na to, że
                    włosy wypadały mi garściami, co raczej wskazywało na to, że organizm potrzebuje
                    wzmocnienia.

                    > O ile reguły są zapewne (?) OK,

                    Jeśli to jakieś wątpliwości, to autorzy zajmują się NPR-em a nie planowaniem
                    dziecka po odstawieniu pigułek, więc reguły są OK.
                    • the_kami Re: mam dosyc tabletek 18.01.06, 19:14
                      emilia_a napisała:

                      > Pewnie ilu lekarzy, tyle opinii.

                      Skoro tak, to skąd pewność, że opinia wyrażona na tej stronie jest prawdziwa?


                      > Dlaczego od razu kłamstwo, ja bym powiedziała, że "dmuchanie na zimne".

                      Bo widzisz, ja chyba najbardziej wierzę producentom. Nie dlatego, że tacy są
                      hiper-uczciwi i tak dbają o pacjentki, i olaboga...
                      Ale dlatego, że potrafią liczyć kasę. A szczególnie tę kasę, którą musieliby
                      wydać na odszkodowania. Więc jeśli coś złego może się zdarzyć - wpiszą to w
                      ulotkę jako dupokrytkę. Tak przynajmniej ja uważam.

                      > Po odstawieniu pigułek miałam za wysoki poziom prolaktyny, a to z kolei
                      > powoduje za niski poziom progesteronu, a to z kolei może powodować problemy z
                      > zajściem w ciążę albo poronienie (ale z pewnością nie każda kobieta po
                      > odstawieniu pigułek ma takie problemy z hormonami).

                      A badałaś prolaktynę _przed_ pigułkami?
                      Owszem, one mogą tak działać - ja naprawdę nie jestem fanatyczną fanką piguł -
                      ale wcale niekoniecznie to one tę prolaktynę podnoszą.

                      > Pomijając hormony; nie
                      > planowałam jeszcze dziecka, ale gdyby tak było, na pewno odczekałabym z
                      > planowaniem kilka miesięcy po odstawieniu pigułek, choćby ze względu na to, że
                      > włosy wypadały mi garściami, co raczej wskazywało na to, że organizm
                      > potrzebuje wzmocnienia.

                      E-e. Nie wzmocnienia... to znaczy być może również, ale to działa inaczej -
                      włosy po odstawieniu pigułek wypadają BARDZO często, z tych samych powodów, jak
                      po ciąży/porodzie. Zmienia się poziom hormonów. A włosy są cholernie
                      hormonozależne. Więc lecą jak głupie. Zwróć uwagę, że kobiety w ciąży często
                      mają przepiękne włosy. A potem to różnie. Zresztą wszystkie chyba moje
                      koleżanki-mamusie na to narzekały. Hormony skaczą (chyba w dużej mierze chodzi o
                      spadek estrogenu?), i włosy lecą.
                      >
                      > > O ile reguły są zapewne (?) OK,
                      >
                      > Jeśli to jakieś wątpliwości, to autorzy zajmują się NPR-em a nie planowaniem
                      > dziecka po odstawieniu pigułek, więc reguły są OK.

                      Znak zapytania wziął się stąd, że nie stosuję NPR, nie znam tych metod, nie znam
                      reguł, nie znam specjalistów, więc nie bardzo są dla mnie autorytetami. Co nie
                      znaczy, że piszą głupstwa.
                      • emilia_a Re: mam dosyc tabletek 20.01.06, 13:39
                        > > Pewnie ilu lekarzy, tyle opinii.
                        >
                        > Skoro tak, to skąd pewność, że opinia wyrażona na tej stronie jest prawdziwa?

                        Nie wiem, która jest prawdziwa. To raczej sprawa indywidualna, od kiedy
                        rozpocząć starania o dziecko po odstawieniu pigułek. Skoro nawet 3 miesiące po
                        odstawieniu wyniki badań hormonów mogą być zafałszowane, to chociaż te 3
                        miesiace odczekać...

                        Ale dlatego, że potrafią liczyć kasę.

                        No i mają jej tyle, że stać ich na najlepszych prawników na świecie. Jak w
                        ogóle udowodnić, że się ileś lat temu łykało tabletki?

                        Więc jeśli coś złego może się zdarzyć - wpiszą to w
                        > ulotkę jako dupokrytkę. Tak przynajmniej ja uważam.

                        Ja natomiast zauwazyłam, że piszą tylko o skutkach ubocznych podczas brania
                        tabletek. Nie widziałam, żeby pisali o czyms po odstawieniu, ze okresy mogą nie
                        być regularne, ze miesiączka może sie nie pojawic samoistnie, że prolaktyna,...

                        > A badałaś prolaktynę _przed_ pigułkami?
                        > Owszem, one mogą tak działać - ja naprawdę nie jestem fanatyczną fanką piguł -
                        > ale wcale niekoniecznie to one tę prolaktynę podnoszą.

                        "5. Estrogeny oraz środki antykoncepcyjne podnoszą poziom prolaktyny."
                        www.forumginekologiczne.pl/txt/print,1873,2

                        Badanie prolaktyny nie było zlecone bez powodu. Zaraz po odstawieniu tabletek
                        pojawiły się dwa guzki w piersiach i trwajace tydzień plamienia przed
                        miesiaczką, to było powodem do badania prolaktyny. Na 100% nie miałam guzków w
                        piersiach i plamień przed miesiączką przed pigułkami, więc nie będę się
                        upierać, ze już przed pigułkami miałam podwyższoną prolaktynę, ale jej nie
                        badałam.
                        Czytałam mnóstwo opowieści na innych forach o podwyższonej prolaktynie po
                        tabletkach i poronieniach... ale oczywiście można uznać, że i tak by się
                        pojawiły nagle te plamienia i guzki w piersiach nawet jakbym nie brała
                        tabletek.

                        > E-e. Nie wzmocnienia... to znaczy być może również, ale to działa inaczej -
                        > włosy po odstawieniu pigułek wypadają BARDZO często, z tych samych powodów,
                        jak
                        > po ciąży/porodzie. Zmienia się poziom hormonów. A włosy są cholernie
                        > hormonozależne.

                        Tak oczywiście, o to chodzi. Chciałam tylko powiedzieć, że nie trzeba badać
                        hormonów, zeby stwierdzić, ze organizm nie wrócił do normy przedpigułkowej,
                        wystarczy "diagnoza włosów". Nie wiem jak można spokojnie decydować się na
                        dziecko w takich warunkach.
                        A poza tym nie ufam producentom pigułek ze względu na to, że reklamują pigułki
                        m.in. za pomoca antyreklamy NPR, pisząc nieraz bzdury o NPR. Ale to już prawa
                        reklamy...
                  • emilia_a Re: mam dosyc tabletek 04.03.06, 12:43
                    > Lekarze mówią, że SPOKOJNIE można zachodzić w ciążę od razu po odstawieniu
                    > pigułek

                    Czy po odstawieniu tabletek trzeba odczekać jakiś czas, zanim zacznie się
                    starania o dziecko?

                    Tak. Należy odczekać kilka cykli (zwykle od trzech do sześciu), aby powrócił
                    naturalny rytm przemian hormonalnych - tzw. fizjologiczny stan organizmu.
                    Pamiętajmy, że w cyklach bezowulacyjnych (takie są podczas stosowania tabletek)
                    błona śluzowa macicy nie dorasta do właściwej grubości. Zaraz po odstawieniu
                    pigułek macica może więc nie być jeszcze gotowa na przyjęcie zarodka.

                    kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,57322,2750597.html
    • gwiazdka1888 Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 21:17
      do gumek sie nie przekonam, coz zdam sie na los....jak bedzie dzidzius to
      bedzie...
      • the_kami Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 21:34
        gwiazdka1888 napisała:

        > do gumek sie nie przekonam, coz zdam sie na los....jak bedzie dzidzius to
        > bedzie...

        E no, jeśli możecie sobie z partnerem pozwolić na dziecko w tej chwili to
        zupełnie inna bajka...
        smile
        • gwiazdka1888 Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 21:37
          nie bardzo....bo mloda jestem mam 20 lat ale na sytuacje finansowa nie
          narzkam.poradzilibysmy sobie
          • the_kami Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 21:46
            gwiazdka1888 napisała:

            > nie bardzo....bo mloda jestem mam 20 lat

            Wiesz, Twój wybór, ale jeśli w takim wieku jesteś gotowa zdecydować się na
            dziecko, bo nie przyzwyczaisz się do prezerwatywy, to ja nic nie kumam...
            W Twoim wieku będąc myślałam przede wszystkim o studiach.

            > ale na sytuacje finansowa nie narzkam.

            Oooo.. tu bynajmniej nie tylko o kasę chodzi.

            > poradzilibysmy sobie

            Twój partner jest tego samego zdania? I też jest gotowy na dziecko bardziej, niż
            na prezerwatywę?
            • gwiazdka1888 Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 21:52
              jest gotowy, ja studiuje zaocznie,on tez,razem mieszkamy mamy dom i oboje
              prace,

              oboje nie chcemy abym brala tabletki, jestesmy zdania ze jesli cos ma byc to
              bedzie, dlatego myslalam o naturalnych metodach

              a w sierpniu bierzemy slub
              • the_kami Re: mam dosyc tabletek 17.01.06, 21:58
                gwiazdka1888 napisała:

                > jestesmy zdania ze jesli cos ma byc to bedzie,

                Jesteście pewni, że można tak o nowym człowieku powiedzieć?

                > a w sierpniu bierzemy slub

                No to powodzenia smile
                • draka.mi Re: mam dosyc tabletek 18.01.06, 00:34
                  hmmm gwiazdka prezerwatywom nie ufaj, moze sie udaje, ale do pewnego czasu,
                  bardzo bliska mi osoba wlasnie zmaga sie z ciażą, bo raz nie poskutkowało.
                  dodam ze nie pękła,. Ja tam biore tabletki, chciaz jakoś tez nie mam zaufania,
                  ale to przez to ze schizowiec jestemsmile
                  a to twoje podejscie do "bedzie co ma byc" dla mnie troche dziwne... mało
                  odpowiedzialne i niedojrzałe,na dziecko sie czeka i skoro chcecie sie
                  zabezpieczac to znaczy ze na razie go nie planujecie. pozdro
                  • b.londynka Re: mam dosyc tabletek 18.01.06, 09:56
                    Dokladnie. Jak dlugo bedziesz mowic "bedzie co ma byc"? Az do menopauzy? To
                    tych dzieciaczkow troche juz moze sie narodzicwink Jestem w podobnej sytuacji,
                    tyle ze juz po slubie. Tez mam dosc tabletek...big_grin Postanowilam sie przerzucic
                    na NPR, oczywiscie z prezerwatywami przez pierwsze kilka m-cy. I z tego co
                    wnioskuje (duuuzo rozmawiam z osobami stosujacymi metody naturalne), wcale nie
                    jest to bardzo uporczywe, no i wbrew temu co sadza niektorzy- skuteczne!
                    • gwiazdka1888 Re: mam dosyc tabletek 18.01.06, 11:31
                      dzikuje za rady, z tabletek napewno zrezygnuje, a co do prezerwatyw srobuje sie
                      zastanowic
    • justytka zmien koniecznie!!! 20.01.06, 16:03
      odkad zaczelam brac yasmin libido znacznie wzroslo i jest super, moze tez
      sprobuj? jak nie te to inne. nie poddawaj sie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka