21.04.07, 11:49
ja już jestem po niezłej lekturze tego forum... bo zamierzam zacząć brać
tabletki od następnej mojej miesiączki (czyli na początku maja) i tak śmieszy
mnie lekko te forum. najbardziej to laski które nie umieją czytać ulotek - i
boja sie uprawiac sex nawet przez kilka miesięcy od rozpoczęcia brania
tabletek. Przecież jest wyraźnie napisane w każdej ulotce- że od pierwszego
dnia brania jest się zabezpieczonym. (a przeciez jak sie zaczyna, to własnie
jest okres, czyli nici z sexu) i moje pytanie wlasnie dotyczy może nie
antykoncepcji -ale wlasnie sexu podczas miesiaczki -czy to praktykujecie? bo
ja nigdy nie probowałam - a ochote zwykle mam nieziemska...
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: heheee 21.04.07, 15:20
      ten się śmieje, kto się śmieje ostatni...
      • turzyca Re: heheee 22.04.07, 00:19
        W sumie zawsze osoby nieczytajace ulotek zbieraja po uszach. A tu sie trafila
        jedna, ktora czyta, wiec przynajmniej nie bedzie zadawac podstawowych durnych
        pytan. Jakis zysk dla aktywistek. wink
        • doral2 Re: heheee 22.04.07, 03:38
          a bo jak ktoś bierze tabsy od tygodnia, to mu się wydaje że wszystkie rozumy
          pozjadał .... uncertain
          • aleksss Re: heheee 22.04.07, 10:18
            Tu nie chodzi o zjedzone rozumy, ale o podstawową wiedzę na temat cyklu kobiety
            i tabsów... a te pytania po prostu tu się mnożą jak grzyby po deszczu i są
            monotonne
          • turzyca Re: heheee 22.04.07, 10:18
            To sie kazdemu wydaje... Ale dzieki czytaniu ulotki za 15 dni nie bedzie watku
            "czy moge sie kochac w trakcie przerwy". I ja mam zamiar to bardzo docenic. Mile
            przestrzeganie regulaminu. wink
    • salma75 Re: heheee 23.04.07, 01:03
      Tak zasadniczo to Twoje pytanie o praktykowanie seksu podczas okresu chyba nie
      jest tematem na to forum. Tu o antykoncepcji piszemy.

      Życzę Ci, żebyś zawsze była taka pewna siebie i nigdy nie musiała targana
      wątpliwościami na to forum (co Cię tak śmieszy) zaglądać...
      • aleksss Re: heheee 23.04.07, 17:10
        wiesz- wątpliwości się zdarzają... dlatego tu jestem...ale to jest żmudne jak
        już setny raz z kolei czytasz ciagle to samo -czy pierwszego dnia stosowania
        tabletek jestem zabezpieczona, zaraz kolejny wątek już jest zapytaniem o drugi
        dzień stosowania tabletek - a kolejny o trzeci - dochodzimy do tygodnia.. i tak
        w kółko... raczej takie oczywiste wątki mnie nie interesują i tylko
        niepotrzebnie zabierają mój czas... (a często są wplątane w interesujący mnie
        temat o konkretnej tabletce i chcąc niechąc natrafiam na niego)
    • sarna38 98% 10.05.07, 23:09
      takie daje nam zabezpieczenie pigułka.
      Tak powiedziała moja gin.100% daje jedynie wstrzemiężliwość.
      Znam dokładnie działanie antykoncepcyjne pigułki,ale te brkujące
      2% daje mi czasami do myślenia.Mam już dzieci i nieplanuję więcej
      i dlatego się boję.A zależy mi też na szczęśliwym pożyciu małżeńskim
      bo bardzo się kochamy.Biorę Harmonet.Pozdrawiam.

      • dlania Re: 98% 19.05.07, 11:29
        Ja bym taka mądra nie była na Twoim miejscu. Kazda metoda antykoncepcyjna jest
        zawodna, tabletki tez (choc trzeba miec wyjątkowego pecha/ szczęście).
        Co do nieczytających ulotek: czy szanowne panie czytające ulotki zdaja sobie
        sprawę, jak wielkie problemy z czytaniem ze zrozumieniem ma nasze społeczeństwo???
        Co wychodzi na jaw nawet przy maturze, a wszak żeby stosować antykoncepcje
        matury miec nie trzeba.
        Tekst ulotki jest troche bardziej skomplikowanym językiem napisany niz artykuł w
        "Fakcie" i wiele osób mimo najlepszych chęci go nie zrozumie.
        I nadal bedzie w panice pytać: to jestem w ciązy czy nie???
        Problemy z czytaniem ze zrozumieniem + emocje + pospiech = naiwne pytania.
        Trochę wyrozumiałości.
        Jak sie denerwujecie za bardzo, to spoko, ja mogę sie podjąć dyżurnego na nie
        odpowiadaniawink
        • aleksss Re: 98% 19.05.07, 23:18
          Ja rozumiem, że można wpaść w panikę, bojąc się czy jest się w ciąży ... Ale
          czytając po raz 100-tny ciągle to samo robi się żmudne... Ja zaczynając właśnie
          antykoncepcje hormonalną, weszłam w konkretny wątek - czyli nazwę tego leku,
          który został mi przepisany - i połowa postów była właśnie z zapytaniem "czy ja
          przypadkiem nie jestem w ciąży, bo...." A mi bardziej zależało na opiniach, czy
          ta dana pigułka jest dobra, jakie ma skutki uboczne w praktyce (bo w teorii to
          może byc różnie), jakie plusy, minusy... itp... i szczerze - mało wyniosłam z
          tego wątku... Bardziej chyba skupie sie na swojej własnej praktyce... A jeżeli
          chodzi o antykoncepcje- to wiadomo, że żadna metoda nie jest w 100% skuteczna,
          jestem tego świadoma i te 98% mi w zupełności wystarczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka