dlania Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 03.08.07, 18:42 Nie ma chętnych? Dziwne... dzieciśmieci zupełnieinna bajka tygodniksanocki.pl Odpowiedz Link
misiaczek85 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 03.08.07, 21:16 nie odezwą się swoją drogą, ja zaszłam w ciążę po prawie roku prób. już myślałam że nic z tego Odpowiedz Link
doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 04.08.07, 02:07 mam koleżankę co już dwa lata się stara...druga już trzy, trzecia jeszcze dłużej....czyli to nie tak prosto w ciążę zajść...nawet nie stosując NIC i bzykając się dzień w dzień...a cóż dopiero biorąc antykoncepty... ale poczekam jeszcze trochę na "rewelacyjne" historie...... Odpowiedz Link
misiaczek85 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 04.08.07, 15:30 no widzisz, jednak są wyjątki ja tam nikogo nie krytykuję, ale sama mam ubaw po pachy czasem z tym kombinowaniem, przesuwaniem, zapominaniem, etc. ) a tak na marginesie - zastanawiam się, jak to bedzie z moim 'zaciążeniem' po odstawieniu tabsów. czy znów będzie nam długo szło czy krócej Odpowiedz Link
doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 10.08.07, 08:36 a, podbiję sobie ten wateczek... PPP Odpowiedz Link
turzyca Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 10.08.07, 09:31 doszlam do wniosku, ze to niewlasciwe forum do tego pytania. Proponuje spacer na CiPe. ;] Odpowiedz Link
misiaczek85 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 10.08.07, 12:48 dobry pomysł, biorąc pod uwagę osoby tam przebywające, sonda moze okazać się niezwykle ciekawa... to ktos zakłada na CiP-ie wąteczek? Odpowiedz Link
doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 10.08.07, 13:44 na CiPie już dawno mam opinię wrednej, bo też tam tepię głupotę i orty... Odpowiedz Link
dlania Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 10.08.07, 14:45 ja tam nigdy nie bywałam, mogę założyć na ochotnika Odpowiedz Link
patssi to jestem... 10.08.07, 15:25 po czterech latach brania Novynette urodziła mi się córa...lekarz powiedział że się zdarza..o mówił coś o stężeniu hormonów..zaraz jak się dowiedziałam odstawiłam tabletki..a nast.opakowanie sprzedałam..teraz nie stosuję nic i od roku nic ) pozdrawiam patssi zaraz padną pytanie o regularność, godzinę brania itp itd..przerabiałam to...brałam zawsze równo o 22..co śmieszne moja Bulina urodziała się o 22 ) Odpowiedz Link
doral2 Re: to jestem... 11.08.07, 19:44 i żadnych wymiotów, biegunek, przesuwania okresu (w związku z wczasami, ślubem, chrzcinami i innymi równie nicnieznaczącymi pierdołami), ani razu ci się dni nie pomyliły, ani razu nie zapomniałaś???? nie wierzę danusiu, po prostu nie wierzę!!! Odpowiedz Link
patssi Re: to jestem... 11.08.07, 21:22 nie miałam ani ślubu, ani wczasów,ani chrzcin..wymiotów..biegunek itp..itd...przez cztery lata bym się już odwodniła...miałam wtedy mały stresik...ale nie większy niż zazwyczaj... nie wierzysz?? a wskaźnik Pearla znasz ? zapytaj gin.czy to nimożliwe >>?? Odpowiedz Link
doral2 Re: to jestem... 12.08.07, 01:34 nie muszę....DWANAśCIE LAT jechałam na tabsach....nikt mi głupot nie wmówi, bo wiem, że i się zapomina, spóźnia, przyspiesza, wiem....przez DWANAśCIE lat dowiedziałam się DUUUUUUUUżO.....więc po prostu ci nie wierzę...... nawet pytałam gina czy to możliwe, żeby wkładka wypadła niepostrzeżenie...trzeba być na zdrowej BANI, żeby TEGO faktu nie zauważyć....i nie mów mi, że na przestrzeni CZTERECH lat NIC ci się z powyższych nie przytrafiło, bo po prostu kłamiesz... nie jest możliwe, żeby na przestrzeni CZTERECH lat nie mieć wymiotów, biegunek, interakcji z innymi lekami, zapomnienia, przesunięcia, i tak dalej...kłamiesz i tyle...mam DWUNASTOLETNIE doświadczenie z tabsami i wiem, że nie ma IDEALNIE BIORąCEJ TABSY KOBIETY.....nie ma i już... Odpowiedz Link
turzyca Re: to jestem... 12.08.07, 13:22 doral wyluzuj i nie przeginaj. A przede wszytkim nie oskarzaj zbyt pochopnie o klamstwo. po pierwsze tabletki nie zabezpieczaja w 100% tylko w 99,9%. Statystycznie musza byc osoby, ktore sie w tym 0,1% zmiescily. po drugie sa takie pedantki, ktore kazdy dzien maja jak w zegarku po trzecie ja jestem z tych wrazliwych brzuchowo, ale moja najblizsza przyjaciolka nie wie, co to wymioty. Biegunki tez sie jej nie trafiaja, jelita ze stali albo co. Odpowiedz Link
markac28 Re: to jestem... 12.08.07, 21:52 biorę tabsy ponad 12 lat i nigdy nie zapomniałam o tabletce, biorę na noc przed snem,nigdy nie wymiotowałam i nie miałam biegunki w nocy)) Odpowiedz Link
cn_tower Re: to jestem... 13.08.07, 10:26 uważam za prymitywne po 1. oskarżać o kłamstwo kogoś kogo się nie zna 2. jak można się tak ograniczać żeby zaprzeczać czemuś na 100% Odpowiedz Link
patssi Re: to jestem... 15.08.07, 23:11 śmieszna jesteś.... mam Ci przysłać kartę od ginekologa ?? czy jak?? Buhahahaha Odpowiedz Link
doral2 Re: to jestem... 16.08.07, 08:28 twój ginekolog dzień w dzień sprawdzał czy prawidłowo bierzesz tabletki antykoncepcyjne, nie pominęłaś żadnej, nie wzięłaś ani za wcześnie ani za późno, czy nie bierzesz leków powodujących obniżenie ich skuteczności, czy nie miałaś wymiotów, biegunki i innych atrakcji?? jeżeli to wszystko twój ginekolog poświadczy, do bardzo chętnie zapoznam się z tą kartą... Odpowiedz Link
martwybiskup Re: to jestem... 16.08.07, 15:38 Doral2 - co to za nerwy? W jakim celu zalozylaś ten temat skoro zajscie w ciaze mimo tabsow jest takie niemozliwe??? No bo chyba nie chodzilo Ci o to, czy ktoś zaszedl w ciaze bo bral nieregularnie itp. Odpowiedz Link
zosiaczek25 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 16.08.07, 16:02 Mi sie nie zdarzylo. Ale tak sobie tylko mysle, co z tymi, ktore maja zle dobrane pigulki? Nie jestem lekarzem, ale sa przeciez pigulki z mniejsza dawka hormonow. Co jezeli ta dawka dla kogos okaze sie za mala? Moze sie chyba wowczas zdarzyc, ze wpadnie pomimo? Generalnie jestem sceptyczka i trudno mi uwierzyc w historie o wpadce pomimo brania pigulek. Sama bralam (od jakiegos czasu nie biore) pigulki odkad skonczylam 21 lat i jakos nie wpadlam. Pozatym znam kilka dziewczyn, ktore plakaly, ze zawiodly je pigulki a po jakims czasie sie wygadaly, ze albo celowo nie wziely, albo mialy problemy z tolerancja (wymioty itp.). Dlatego podobnych historii slucham z przymruzeniem oka. Ale z drugiej strony, tak stoi przeciez w kazdej ulotce, o lekturze ktorej zawsze tu przypominamy, ze zadna pigulka (ani tez inna metoda antykoncecji- poza szklanka wody) nie daje 100% pewnosci. Zawsze jest wiec te 0,01 procent, ze pigulka czy kondom "zawiedzie". I ja filozofujac, jesli juz mialabym to jakos wytlumaczyc, stawialabym wlasnie na zle dobrana dawke hormonow. Ale oczywiscie specem nie jestem. Odpowiedz Link
turzyca Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 16.08.07, 18:19 madry post. A ja oprocz tego bede przypominac, ze skoro tabletki maja skutecznosc 99,9% to znaczy ze co roku 1 na 1000 kobiet wpada. Czyli tysiac na milion kobiet. Polek jest 20 milionow, z czego mniej wiecej polowa w wieku rozordczym. Zalozmy ze jedna piata uzywa pigulek to w efekcie mamy 2000 kobiet, ktore co roku zajda w ciaze mimo prawidlowego brania prawidlowo dobranych pigulek. I tyle. A do tego 120000, ktore zajda, bo braly zle. Matematyka jest piekna nauka. Odpowiedz Link
martishia7 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 20.08.07, 21:34 no i pamiętać trzeba,że jest na prawdę masa substancji które mogą obniżyć skuteczność- wyciąg ze skrzypu, sok z grejpfruta. I może jeszcze wiele innych których nie zbadano. I można brać regularnie, nie wymiotować nie biegunkować, nie antybiotykować i i tak zajść. Odpowiedz Link
doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 21.08.07, 09:56 sok z grejfruta?? a to ciekawe, bo przez dwanascie lat opijałam się nim nieprzytomnie i jakoś nic.... Odpowiedz Link
nglka Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 21.08.07, 11:16 Sok z grapefruita zmienia metabolizm niektórych wchłanianych leków - niestety również tabletek antykoncepcyjnych - i jest to fakt medyczny. Kto chce, ten wie. Nie można zakładać, że coś nie istnieje tylko dlatego, że tego nie widać. "Ja nie zaszłam - to nikt nie zaszedł". Ty nie zaszłaś opijając się sokiem - inna zaszła. Picie owego soku jak tabletka jeszcze się nie wchłonęła - zmniejsza działanie antykoncepcyjne ale na Boga - nie do zera! Co znaczy, że 100 kobiet nie wpadnie - a jedna wpadnie. Odpowiedz Link
lidka_li Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 21.08.07, 21:30 doral co ty taka zadymiara jesteś? nudzi ci się kobieto? może załóż forum- kogo dziś zaj...? może ci wtedy ulży? Odpowiedz Link
gocha791 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 21.08.07, 23:08 doral! a może Ty po prostu nie możesz zajść i dlatego nie wpadłaś przy tabletkach Odpowiedz Link
doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 09:13 mam bliźniaki, dwujajowe... no to chyba rzeczywiście objaw bezpłodności... Odpowiedz Link
jamajka79 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 10:13 hehe ja biore tabsy jakies 12 lat, 6 lat temu urodziłam córeczkę po świadomym odstawieniu tabletek na okres 1 roku Odpowiedz Link
rasgeea Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 10:29 rany julek, pozabijacuie się zaraz... uważam, że dziewczyny mają rację! doral - nie wolno sie tak ograniczac tylklo do siebie. nigdy na nic nie masz 100% pewności. Nie można zakładać klapek na oczy i mysleć że się ma rację a każdy kto myśli i mówi inaczej to kłamie. Zastanów się nad tym, bo przeginasz. Ja sama znam dziewczynę, która również zaszła w ciązę mimo brania tabletek a dziewczyna ta jest jak już któraś napisała totalną pedantką. Nie mów że to jest całkkiem niemozliwe bo taka opinia świadczy o tym, że mimo iż bierzesz tabletki 12 lat to mało wiesz! Odpowiedz Link
jamajka79 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 10:54 powiem szczerze, że pomimo tylu lat praktyki z tabletkami to ja im nie ufam w 100%, ale właśnie w tych 99,9% bo ryzyko zawsze jest w tym 0,1% Odpowiedz Link
doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 10:55 rasgeea napisała: "..nie wolno sie tak ograniczac tylko do siebie..." a dlaczego mnie nie wolno?? ja tylko twierdzę, że nie jest możliwe przez 12 lat ANI RAZU nie zapomnieć, nie pomylić się, nie mieć wymiotów czy biegunek..... bo to jest po prostu nierealne....jak również nie wierzę w superpedantyczne, nigdysięniemylące koleżanki... mam do tego prawo?? Odpowiedz Link
rasgeea Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 11:04 tak, masz prawo. Źle się wyraziłam, ale nie masz racji. oskarzanie kogoś o kłamstwo jest przegięcviem. i nie mów nieralne. to, ze Ty wymiotujesz, masz biegunki i jesteś zapominalska nie znaczy że inni tacy są bo coś Ci napiszę, wyobraź sobie, że ostatni raz wymiotowałam w podstawówce czyli jakieś 9 lat temu, biegunki nie miewam wcale.. no ale oczywiście na 100% kłamię!! bo dla Ciebie jest to niemożkliwe. Jeśli uważasz, że takie rzeczy są nierealne i przy tym oskarżasz kogoś o kłamstwo to Twój problem. Odpowiedz Link
patssi Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 13:59 a ja tam się ciesżę,że moja córcia jest zdrowa mimo tych kilku tabletek branych już w ciąży...pewnie gdyby mi się nie "przydarzyło"...po tych 6 latach bycia razem ))długo nie zdecydowałabym się na ciąże...i dziecko...mam gdzieś to,że ktoś tam sobie nie wierzy...,moim zdaniem świadczy to tylko o jego niewiedzy...ostatnią biegunkę miałam jak zdawałam maturę...a wymioty nawet trudno mi sobie przypomnieć...tabletkę brałam codziennie o 22 i....mimo tego zaszłam w ciążę.... teraz nie wiem...czy to ja jestem głupia...czy mój ginekolog...brałam Novynette.... wskaźniki Pearla znam..i zawsze wiedziałam że biorąc tabletki nie jestem zabezpieczona przed ciążą w 100% pozdrawiam niedowiarków, a często mam z nimi do czynienia ) patssi Odpowiedz Link
kropkaw Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 23.08.07, 15:33 no to ja sie zapytam Patss... co prawda juz zadalam to pytanie, ale chetnie dowiem sie od osoby ktora zaciazyla sie pomimo brania antykonceptow. Nie planuje ciazy - dlatego biore tabletki, ale interesuje mnie jedna rzecz. Jak w pore zorientowac sie ze nalezy odstawic tabletki , bo jestem w ciazy. Byc moze wynika to z mojej otepiałosci hehe , zapomnialam o to zapytac lekarza, wiec licze na Ciebie, na Was. Wg mojej wiedzy, okres w przypadku brania tabletek , wywolywany jest odstawieniem tychze tabletek. Czyli teoretycznie rzecz ujmujac, moge byc w ciazy, ale jak biore tabletki to i tak to krwawienie bede miec. Czy sa jakies objawy ciazy /poza krwawieniem/ podczas brania tabletek? Boje sie , ze gdybym ewentualnie sie zaciazyla i miala dalej krwawienia z odstawienia, nie zorientuje sie w pore i hormony zaszkodza malenstwu. Czy przy braniu hormonow, gdzie zmienia nam sie cala gospodarka hormonalna, objawy ciazy sa takie jak u kobiet ktore staraja sie o dziecko? Tzn.. poranne nudnosci / ktore notabene i tak zaczynaja sie kolo 3 miesiaca - wiec zanim sie zaczna wezme przynajmniej dwa opakowania tabletek/ , czeste sikanie, zaparcia, bol piersi... nie wiem co tam ejszcze bo nie bylam nigdy w ciazy Patssi - jak to bylo u Ciebie? Kiedys sie zorientowałas? Po prostu nie dostalas miesiaczki, czy zrobilas test. Zdezorientowana prosze o odpowiedz, obawiajac sie jednak wysmiania hehe bo zastanawiam sie teraz czy nie napisalam glupiego i pustego postu.. Ale po prostu meczy mnie to i pragne poznac odpowiedz. Pozdrawiam Odpowiedz Link
zosiaczek25 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 23.08.07, 16:43 W ciazy nie bylam, wiec Ci nie odpowiem. Interesuje mnie tylko ta ciekawa teza, ze mozna zaszkodzic plodowi hormonami. Przeciez hormony, ktore zawarte sa w pigulkach to normalne hormony, ktore i tak nasz organizm wytwarza, tyle ze w takiej dawce, jak w stanie ciazy (stad mdlosci, puchniecie piersi, wahania nastroju itp). Czyli gdyby szkodzily plodowi, to sama ciaza takze powinna mu szkodzic. Czyz nie tak? Odpowiedz Link
doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 23.08.07, 17:51 oo, ja też chętnie posłucham kiedy i po czym koleżanka zorientowała się, że jest w ciąży pomimo brania tabletek... z czystej i pustej ciekawości chciałabym to wiedzieć... Odpowiedz Link
patssi Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 23.08.07, 19:18 1.pierszy raz nie miałam krwawienia między opakowaniami ale zdarza się więc..zbagatelizowałam...zaczęłam brać nast.opakowanie.. 2.zaczęły mnie boleć,rwać piersi...jak nigdy...(kiedyś bolały mnie piersi-przy pierwszym opakowaniu tabletek..potem już nigdy...)... nie miałam zadnych mdłości...itp itd...myślałam że to jakieś przesilenie...ale piersi w pewnym momencie "wychodziły" mi z biustonosza , więc zaczęłam podejrzewać że coś jest nie tak...wiedziałam że tabletki nie chronią przed ciąża w 100% więc dla świętego spokoju po namowach siostry zrobiłam test..i mało nie padałam na twarz...byłam już po 9 tabletkach z nast.opakowania... w tym samym dniu byłam u gin.to był już 8 tc.i lekarz też mało nie spadł z krzesła...pytał o stres...regularność brania...czas... wiem że nie wierzycie...,ale dlaczego miałbym Was okłamywać? nie rozumiem... tak się stało i już...brałam regularnie...na stres nie mam wpływu... pozdrawiam patssi jeśli zajdziesz w ciążę w czasie brania tabletek (najczęściej jest to wynikiem niewłaściwego stosowania, w przypadku prawidłowego zażywania ryzyko ciąży jest minimalne - 0,1-0,2 %), wtedy w twoim organizmie działają hormony odpowiedzialne za podtrzymanie ciąży i krwawienie w czasie przerwy nie wystąpi. Jeśli do zapłodnienia doszłoby na kilka dni przed zrobieniem 7-dniowej przerwy może się zdarzyć, że krwawienie wystąpi, bo poziom hormonów w organizmie nie zdążył jeszcze osiągnąć odpowiedniego poziomu. Jeśli kobieta bierze pigułki prawidłowo, brak krwawienia nie musi oznaczać ciąży, ale można na wszelki wypadek zrobić test ciążowy. Jeśli drugie z kolei krwawienie się nie pojawi trzeba koniecznie iść do lekarza i nie zaczynać kolejnego opakowania dopóki lekarz nie wykluczy ciąży. Odpowiedz Link
doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 24.08.07, 09:21 patssi napisała: "...w tym samym dniu byłam u gin.to był już 8 tc.i lekarz też mało nie spadł z krzesła...pytał o stres...regularność brania...czas..."" a widzisz!! lekarz tak samo niedowierzał...a cóż dopiero ja... a pytał o inne leki, które mogły wejśc w interakcję?? Odpowiedz Link
leszczka trudno mi uwierzyć 27.08.07, 16:31 Witam Biorę tabsy od 7 lat. Przez pierwsze sześć lat nieregularnie - i nic. Tyle kombinacji i zaniedbań ile wyczyniałam przez ostatni rok nie mieści się w głowie (przerabiane pierwszy raz w życiu ztaką frekwencją : zapominanie, połykanie dwóch w jeden dzień z roztargnienia,wymioty, biegunka, antybiotyki itp.), a jdnak - też nic. Rozmazwiałam jakiś czas temu z ginekologiem (z karju, jak to się ładnie nazywa, "wyżej rozwinietego") i przyznał, że tabletki anty mają dość dużą tolerancję błędu, a większość przypadków "obniżenia skuteczności" opisanych w ulotkach to obrona producentów w razie próby wywalczenia odszkodowania. Co do wskaznika Pearl'a - opiera się na ankietach wypełnianych przez badane - ile z nich po prostu nie przyznało się że popełniły błąd? Odpowiedz Link
leszczka Re: trudno mi uwierzyć 27.08.07, 16:32 przez pierwsze 6 lat REGULARNIE - przepraszam, pomyliłam się Pozdrawiam Odpowiedz Link
nglka Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 24.08.07, 01:38 Nie stwierdzono negatywnego wpływu hormonów na rozwijający się płód - należy jednak pamiętać, że tabletki jednoskładnikowe dwufazowe (te najbardziej popularne) sztucznie naśladują fazy cyklu - może się więc zdarzyć mikroporonienie w dniach z przerwą (nagle odstawiamy hormony). Czyli można by było założyć możliwość zwiększenia prawdopodobieństwa poronienia (aczkolwiek nie piszę tego na podstawie znalezionych badań - gdybam) - ale nie spowoduje patologii w rozwoju płodu, jeśli ciąża się utrzyma. Skoro tabletki sztucznie naśladują cykl i nie ma w składzie hormonów innych, niż produkuje nasz organizm - nie ma podstaw by sądzić, że tabletki mogłyby uszkodzić dziecko. Odpowiedz Link
nglka Poprawka 24.08.07, 01:39 Oczywiście miałam na myśli dwuskładnikowe jednofazowe (nie odwrotnie, jak napisałam). Odpowiedz Link
rasgeea Re: Poprawka 24.08.07, 08:58 Patssi, ja cię rozumiem i Ci wierzę, bo jak wspomniałam moja koleżanka również zaszła w ciąże pomimo brania tabletek. Nie mam klapek na oczach i nie mówie "nigdy" bo życie bardzo łatwo i szybko potrafi nas weryfikować. Jeśli coś mi sie nie przytafi w zyciu to nie mówie i nie twerdzę, ze jak komus si eto zdarzyło a mnie nie to ten ktoś kłamie Także patssi nie przejmuj sie. Nie udawadniaj nic nikomu, jeśli ktoś Ci nie wierzy i twerdzi że kłamiesz to ten ktoś ma problem a nie Ty. a jeżeli ktoś jest na tyle ograniczony, ze nie dopuszcza do siebie nic ponad swoje dośiwadczenia to można takiemu komuś tylko współczuć)) Zresztą nie ma sensu się spierać. nie ma sensu nic nikomu udowadniać. ) Odpowiedz Link
pszczola99 Witaj Doral :) 29.08.07, 13:24 No proszę, wchodzi człowiek poczytać o plastrach a tu forumowa znajoma Na dodatek z taakim postem. Czuję się wywołana do tablicy. Mniejsza powinna mieć na drugie Microgynon. U mnie wystarczył długotrwały stres, żeby zmniejszyć wchłanianie hormonów i zrobić mi niespodziewankę w postaci drugiego dziecka. Uprzedzam od razu pytanie o prawidłowe stosowanie. Nie zmieniałam długości cyklu, żarłam tabsy o stałej porze (przypomnienie w tel. i opakowanie tabletek zawsze przy sobie). W razie sensacji żoładkowych dodatkowa antykoncepcja. Podczas cyklu, w którym zaciążyłam nie brałam żadnych innych leków. Odpowiedz Link
doral2 cze Pszczółko :))) 29.08.07, 14:41 ani nie piłaś soku grejfrutowego, ani dziurawca, ani innych tym podobnych rzeczy, które obniżają działanie tabletek (na przykład - alkoholu??) ?? jesteś w 100% pewna?? bo ja tam za siebie bym tak nie ręczyła a tu linka do microgynonu www.leki.med.pl/lek.phtml?id=341&idnlek=2658&menu=4 a propos - cały czas myślałam o tobie i czekałam, kiedy się tu pojawisz ) btw, odradzam plastry, mają dużo większą dawkę hormonów niż tabletki, odklejają się (zwłaszcza w upały i jak się człowiek spoci, odpada basen i sauna), skóra się pod nimi odparza i śmierdzi, przyklejają się do nich wszelkie kłaki i wyglada to ohydnie, są dość drogie (około 50 zeta za opakowanie) i generalnie są upierdliwe w stosowaniu, bo też i nie w każde miejsce można je przykleić... Odpowiedz Link
pszczola99 Re: cze Pszczółko :))) 29.08.07, 15:10 Hehehehe, na odradzanie plastrów nieco już za późno, trzeci dzień mam toto przyklejone. Na razie jest OK. A to i tak tylko przejsciowa metoda, bo zaczęłam przygotowania do Mireny. Odpowiedz Link
doral2 Re: cze Pszczółko :))) 29.08.07, 20:52 a to gratuluję!! mirenę z całego serca polecam ) Odpowiedz Link
han-a34 Re: cze Pszczółko :))) 07.09.07, 21:28 czy znacie kogoś, kto stosował antykoncepcję np. 25 lat? jaki to ma wpływ na organizm? Ciekawe czy ktoś przeprowadził badania na ten temat? Odpowiedz Link
dlania Re: cze Pszczółko :))) 08.09.07, 09:30 Moja teściowa stosowała ponad 15 lat, ale to były pigułki starej generacji, takie z lat.70 i 80. bardzo szybko weszła o okres menopauzy - tuż po czterdziestce. Ale w sumie sobie to chwali, bo po tej menopauzie urosły jej piersi O innych skutkach ubocznych nic nie mówiła. Odpowiedz Link
nglka Re: cze Pszczółko :))) 08.09.07, 13:44 To, że weszła w okres menopauzy nie znaczy, że winą były tabletki. Podobnie piszą dziewczyny, które nie mogą zajść w ciążę - zganiają na tabletki. A jaką mają gwarancję, że były w 100% płodne przed stosowaniem tabletek? Nawet, jeśli mają jedno dziecko nie znaczy od razu, że są bardzo płodni. Mógł to być tzw szczęśliwy traf. wiele par mających 1 dziecko - bezskutecznie stara się latami o drugie. Moja matka nigdy tabletek nie stosowała a w okres menopauzy zaczęła wchodzić, gdy skończyła 35 lat. To nie jest żaden dowód na powikłania potabletkowe. Odpowiedz Link