Dodaj do ulubionych

jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepcji??

03.08.07, 14:25
chętnie posłucham...
Obserwuj wątek
    • dlania Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 03.08.07, 18:42
      Nie ma chętnych? Dziwne...

      dzieciśmieci
      zupełnieinna bajka
      tygodniksanocki.pl
    • misiaczek85 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 03.08.07, 21:16
      nie odezwą się smile

      swoją drogą, ja zaszłam w ciążę po prawie roku prób. już myślałam że nic z
      tego wink
      • doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 04.08.07, 02:07
        mam koleżankę co już dwa lata się stara...druga już trzy, trzecia jeszcze
        dłużej....czyli to nie tak prosto w ciążę zajść...nawet nie stosując NIC i
        bzykając się dzień w dzień...a cóż dopiero biorąc antykoncepty...

        ale poczekam jeszcze trochę na "rewelacyjne" historie......
        • misiaczek85 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 04.08.07, 15:30
          no widzisz, jednak są wyjątki smile
          ja tam nikogo nie krytykuję, ale sama mam ubaw po pachy czasem z tym
          kombinowaniem, przesuwaniem, zapominaniem, etc.

          smile)

          a tak na marginesie - zastanawiam się, jak to bedzie z moim 'zaciążeniem' po
          odstawieniu tabsów. czy znów będzie nam długo szło czy krócej wink
          • doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 10.08.07, 08:36
            a, podbiję sobie ten wateczek... tongue_outPPP
    • turzyca Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 10.08.07, 09:31
      doszlam do wniosku, ze to niewlasciwe forum do tego pytania.
      Proponuje spacer na CiPe. ;]
      • misiaczek85 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 10.08.07, 12:48
        dobry pomysł, biorąc pod uwagę osoby tam przebywające, sonda moze
        okazać się niezwykle ciekawa...

        to ktos zakłada na CiP-ie wąteczek? big_grin
        • doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 10.08.07, 13:44
          na CiPie już dawno mam opinię wrednej, bo też tam tepię głupotę i orty...
          • dlania Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 10.08.07, 14:45
            ja tam nigdy nie bywałam, mogę założyć na ochotnikawink
            • patssi to jestem... 10.08.07, 15:25
              po czterech latach brania Novynette urodziła mi się córa...lekarz powiedział że
              się zdarza..o mówił coś o stężeniu hormonów..zaraz jak się dowiedziałam
              odstawiłam tabletki..a nast.opakowanie sprzedałam..teraz nie stosuję nic i od
              roku nic smile)

              pozdrawiam patssi

              zaraz padną pytanie o regularność, godzinę brania itp itd..przerabiałam
              to...brałam zawsze równo o 22..co śmieszne moja Bulina urodziała się o 22 smile)
              • doral2 Re: to jestem... 11.08.07, 19:44
                i żadnych wymiotów, biegunek, przesuwania okresu (w związku z wczasami, ślubem,
                chrzcinami i innymi równie nicnieznaczącymi pierdołami), ani razu ci się dni nie
                pomyliły, ani razu nie zapomniałaś???? nie wierzę danusiu, po prostu nie wierzę!!!
                • patssi Re: to jestem... 11.08.07, 21:22
                  nie miałam ani ślubu, ani wczasów,ani chrzcin..wymiotów..biegunek
                  itp..itd...przez cztery lata bym się już odwodniła...miałam wtedy
                  mały stresik...ale nie większy niż zazwyczaj...

                  nie wierzysz??
                  a wskaźnik Pearla znasz ?
                  zapytaj gin.czy to nimożliwe >>??
                  • doral2 Re: to jestem... 12.08.07, 01:34
                    nie muszę....DWANAśCIE LAT jechałam na tabsach....nikt mi głupot nie wmówi, bo
                    wiem, że i się zapomina, spóźnia, przyspiesza, wiem....przez DWANAśCIE lat
                    dowiedziałam się DUUUUUUUUżO.....więc po prostu ci nie wierzę......

                    nawet pytałam gina czy to możliwe, żeby wkładka wypadła niepostrzeżenie...trzeba
                    być na zdrowej BANI, żeby TEGO faktu nie zauważyć....i nie mów mi, że na
                    przestrzeni CZTERECH lat NIC ci się z powyższych nie przytrafiło, bo po prostu
                    kłamiesz...

                    nie jest możliwe, żeby na przestrzeni CZTERECH lat nie mieć wymiotów, biegunek,
                    interakcji z innymi lekami, zapomnienia, przesunięcia, i tak dalej...kłamiesz i
                    tyle...mam DWUNASTOLETNIE doświadczenie z tabsami i wiem, że nie ma IDEALNIE
                    BIORąCEJ TABSY KOBIETY.....nie ma i już...
                    • turzyca Re: to jestem... 12.08.07, 13:22
                      doral wyluzuj i nie przeginaj. A przede wszytkim nie oskarzaj zbyt pochopnie o
                      klamstwo.

                      po pierwsze tabletki nie zabezpieczaja w 100% tylko w 99,9%. Statystycznie musza
                      byc osoby, ktore sie w tym 0,1% zmiescily.

                      po drugie sa takie pedantki, ktore kazdy dzien maja jak w zegarku

                      po trzecie ja jestem z tych wrazliwych brzuchowo, ale moja najblizsza
                      przyjaciolka nie wie, co to wymioty. Biegunki tez sie jej nie trafiaja, jelita
                      ze stali albo co.


                      • markac28 Re: to jestem... 12.08.07, 21:52
                        biorę tabsy ponad 12 lat i nigdy nie zapomniałam o tabletce, biorę
                        na noc przed snem,nigdy nie wymiotowałam i nie miałam biegunki w
                        nocysmile))
                        • doral2 Re: to jestem... 13.08.07, 09:53
                          a zaszłaś w ciążę??
                    • cn_tower Re: to jestem... 13.08.07, 10:26
                      uważam za prymitywne po
                      1. oskarżać o kłamstwo kogoś kogo się nie zna
                      2. jak można się tak ograniczać żeby zaprzeczać czemuś na 100%
                      • patssi Re: to jestem... 15.08.07, 23:11
                        śmieszna jesteś....

                        mam Ci przysłać kartę od ginekologa ?? czy jak??

                        Buhahahaha
                        • doral2 Re: to jestem... 16.08.07, 08:28
                          twój ginekolog dzień w dzień sprawdzał czy prawidłowo bierzesz tabletki
                          antykoncepcyjne, nie pominęłaś żadnej, nie wzięłaś ani za wcześnie ani za późno,
                          czy nie bierzesz leków powodujących obniżenie ich skuteczności, czy nie miałaś
                          wymiotów, biegunki i innych atrakcji?? jeżeli to wszystko twój ginekolog
                          poświadczy, do bardzo chętnie zapoznam się z tą kartą...
                          • martwybiskup Re: to jestem... 16.08.07, 15:38
                            Doral2 - co to za nerwy? W jakim celu zalozylaś ten temat skoro
                            zajscie w ciaze mimo tabsow jest takie niemozliwe??? No bo chyba nie
                            chodzilo Ci o to, czy ktoś zaszedl w ciaze bo bral nieregularnie itp.
                        • cn_tower Re: to jestem... 16.08.07, 08:50
                          rozumiem że to nie było do mnie?
    • zosiaczek25 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 16.08.07, 16:02
      Mi sie nie zdarzylo. Ale tak sobie tylko mysle, co z tymi, ktore maja zle
      dobrane pigulki? Nie jestem lekarzem, ale sa przeciez pigulki z mniejsza dawka
      hormonow. Co jezeli ta dawka dla kogos okaze sie za mala? Moze sie chyba wowczas
      zdarzyc, ze wpadnie pomimo? Generalnie jestem sceptyczka i trudno mi uwierzyc w
      historie o wpadce pomimo brania pigulek. Sama bralam (od jakiegos czasu nie
      biore) pigulki odkad skonczylam 21 lat i jakos nie wpadlam. Pozatym znam kilka
      dziewczyn, ktore plakaly, ze zawiodly je pigulki a po jakims czasie sie
      wygadaly, ze albo celowo nie wziely, albo mialy problemy z tolerancja (wymioty
      itp.). Dlatego podobnych historii slucham z przymruzeniem oka. Ale z drugiej
      strony, tak stoi przeciez w kazdej ulotce, o lekturze ktorej zawsze tu
      przypominamy, ze zadna pigulka (ani tez inna metoda antykoncecji- poza szklanka
      wody) nie daje 100% pewnosci. Zawsze jest wiec te 0,01 procent, ze pigulka czy
      kondom "zawiedzie". I ja filozofujac, jesli juz mialabym to jakos wytlumaczyc,
      stawialabym wlasnie na zle dobrana dawke hormonow. Ale oczywiscie specem nie jestem.
      • turzyca Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 16.08.07, 18:19
        madry post.
        A ja oprocz tego bede przypominac, ze skoro tabletki maja skutecznosc 99,9% to
        znaczy ze co roku 1 na 1000 kobiet wpada. Czyli tysiac na milion kobiet. Polek
        jest 20 milionow, z czego mniej wiecej polowa w wieku rozordczym. Zalozmy ze
        jedna piata uzywa pigulek to w efekcie mamy 2000 kobiet, ktore co roku zajda w
        ciaze mimo prawidlowego brania prawidlowo dobranych pigulek. I tyle.
        A do tego 120000, ktore zajda, bo braly zle. Matematyka jest piekna nauka. wink
        • martishia7 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 20.08.07, 21:34
          no i pamiętać trzeba,że jest na prawdę masa substancji które mogą obniżyć
          skuteczność- wyciąg ze skrzypu, sok z grejpfruta. I może jeszcze wiele innych
          których nie zbadano. I można brać regularnie, nie wymiotować nie biegunkować,
          nie antybiotykować i i tak zajść.
          • doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 21.08.07, 09:56
            sok z grejfruta?? a to ciekawe, bo przez dwanascie lat opijałam się nim
            nieprzytomnie i jakoś nic....
            • nglka Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 21.08.07, 11:16
              Sok z grapefruita zmienia metabolizm niektórych wchłanianych leków - niestety
              również tabletek antykoncepcyjnych - i jest to fakt medyczny. Kto chce, ten wie.
              Nie można zakładać, że coś nie istnieje tylko dlatego, że tego nie widać.
              "Ja nie zaszłam - to nikt nie zaszedł". Ty nie zaszłaś opijając się sokiem -
              inna zaszła. Picie owego soku jak tabletka jeszcze się nie wchłonęła - zmniejsza
              działanie antykoncepcyjne ale na Boga - nie do zera! Co znaczy, że 100 kobiet
              nie wpadnie - a jedna wpadnie.
    • lidka_li Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 21.08.07, 21:30
      doral co ty taka zadymiara jesteś? nudzi ci się kobieto? może załóż forum- kogo
      dziś zaj...? może ci wtedy ulży?
      • gocha791 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 21.08.07, 23:08
        doral! a może Ty po prostu nie możesz zajść i dlatego nie wpadłaś przy tabletkach
        • doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 09:13
          mam bliźniaki, dwujajowe...
          no to chyba rzeczywiście objaw bezpłodności...
          • jamajka79 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 10:13
            hehe ja biore tabsy jakies 12 lat, 6 lat temu urodziłam córeczkę po świadomym
            odstawieniu tabletek na okres 1 roku
            • rasgeea Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 10:29
              rany julek, pozabijacuie się zaraz...

              uważam, że dziewczyny mają rację! doral - nie wolno sie tak
              ograniczac tylklo do siebie. nigdy na nic nie masz 100% pewności.
              Nie można zakładać klapek na oczy i mysleć że się ma rację a każdy
              kto myśli i mówi inaczej to kłamie. Zastanów się nad tym, bo
              przeginasz. Ja sama znam dziewczynę, która również zaszła w ciązę
              mimo brania tabletek a dziewczyna ta jest jak już któraś napisała
              totalną pedantką.
              Nie mów że to jest całkkiem niemozliwe bo taka opinia świadczy o
              tym, że mimo iż bierzesz tabletki 12 lat to mało wiesz!
              • jamajka79 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 10:54
                powiem szczerze, że pomimo tylu lat praktyki z tabletkami to ja im nie ufam w
                100%, ale właśnie w tych 99,9% bo ryzyko zawsze jest w tym 0,1%
              • doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 10:55
                rasgeea napisała:

                "..nie wolno sie tak ograniczac tylko do siebie..."

                a dlaczego mnie nie wolno??

                ja tylko twierdzę, że nie jest możliwe przez 12 lat ANI RAZU nie zapomnieć, nie
                pomylić się, nie mieć wymiotów czy biegunek.....
                bo to jest po prostu nierealne....jak również nie wierzę w superpedantyczne,
                nigdysięniemylące koleżanki...

                mam do tego prawo??
                • rasgeea Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 11:04
                  tak, masz prawo. Źle się wyraziłam, ale nie masz racji. oskarzanie
                  kogoś o kłamstwo jest przegięcviem. i nie mów nieralne. to, ze Ty
                  wymiotujesz, masz biegunki i jesteś zapominalska nie znaczy że inni
                  tacy są bo coś Ci napiszę, wyobraź sobie, że ostatni raz
                  wymiotowałam w podstawówce czyli jakieś 9 lat temu, biegunki nie
                  miewam wcale.. no ale oczywiście na 100% kłamię!! bo dla Ciebie jest
                  to niemożkliwe. Jeśli uważasz, że takie rzeczy są nierealne i przy
                  tym oskarżasz kogoś o kłamstwo to Twój problem.
                  • patssi Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 22.08.07, 13:59
                    a ja tam się ciesżę,że moja córcia jest zdrowa mimo tych kilku tabletek branych
                    już w ciąży...pewnie gdyby mi się nie "przydarzyło"...po tych 6 latach bycia
                    razem smile))długo nie zdecydowałabym się na ciąże...i dziecko...mam gdzieś to,że
                    ktoś tam sobie nie wierzy...,moim zdaniem świadczy to tylko o jego
                    niewiedzy...ostatnią biegunkę miałam jak zdawałam maturę...a wymioty nawet
                    trudno mi sobie przypomnieć...tabletkę brałam codziennie o 22 i....mimo tego
                    zaszłam w ciążę....

                    teraz nie wiem...czy to ja jestem głupia...czy mój ginekolog...brałam Novynette....

                    wskaźniki Pearla znam..i zawsze wiedziałam że biorąc tabletki nie jestem
                    zabezpieczona przed ciążą w 100%

                    pozdrawiam niedowiarków, a często mam z nimi do czynienia smile)

                    patssi
                    • kropkaw Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 23.08.07, 15:33
                      no to ja sie zapytam Patss...
                      co prawda juz zadalam to pytanie, ale chetnie dowiem sie od osoby ktora
                      zaciazyla sie pomimo brania antykonceptow.
                      Nie planuje ciazy - dlatego biore tabletki, ale interesuje mnie jedna rzecz. Jak
                      w pore zorientowac sie ze nalezy odstawic tabletki , bo jestem w ciazy. Byc moze
                      wynika to z mojej otepiałosci hehe , zapomnialam o to zapytac lekarza, wiec
                      licze na Ciebie, na Was.
                      Wg mojej wiedzy, okres w przypadku brania tabletek , wywolywany jest
                      odstawieniem tychze tabletek. Czyli teoretycznie rzecz ujmujac, moge byc w
                      ciazy, ale jak biore tabletki to i tak to krwawienie bede miec.
                      Czy sa jakies objawy ciazy /poza krwawieniem/ podczas brania tabletek? Boje sie
                      , ze gdybym ewentualnie sie zaciazyla i miala dalej krwawienia z odstawienia,
                      nie zorientuje sie w pore i hormony zaszkodza malenstwu.
                      Czy przy braniu hormonow, gdzie zmienia nam sie cala gospodarka hormonalna,
                      objawy ciazy sa takie jak u kobiet ktore staraja sie o dziecko? Tzn.. poranne
                      nudnosci / ktore notabene i tak zaczynaja sie kolo 3 miesiaca - wiec zanim sie
                      zaczna wezme przynajmniej dwa opakowania tabletek/ , czeste sikanie, zaparcia,
                      bol piersi... nie wiem co tam ejszcze bo nie bylam nigdy w ciazy smile
                      Patssi - jak to bylo u Ciebie? Kiedys sie zorientowałas? Po prostu nie dostalas
                      miesiaczki, czy zrobilas test.
                      Zdezorientowana prosze o odpowiedz, obawiajac sie jednak wysmiania hehe bo
                      zastanawiam sie teraz czy nie napisalam glupiego i pustego postu.. Ale po prostu
                      meczy mnie to i pragne poznac odpowiedz.
                      Pozdrawiam

                      • zosiaczek25 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 23.08.07, 16:43
                        W ciazy nie bylam, wiec Ci nie odpowiem. Interesuje mnie tylko ta ciekawa teza,
                        ze mozna zaszkodzic plodowi hormonami. Przeciez hormony, ktore zawarte sa w
                        pigulkach to normalne hormony, ktore i tak nasz organizm wytwarza, tyle ze w
                        takiej dawce, jak w stanie ciazy (stad mdlosci, puchniecie piersi, wahania
                        nastroju itp). Czyli gdyby szkodzily plodowi, to sama ciaza takze powinna mu
                        szkodzic. Czyz nie tak?
                        • doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 23.08.07, 17:51
                          oo, ja też chętnie posłucham kiedy i po czym koleżanka zorientowała się, że jest
                          w ciąży pomimo brania tabletek...
                          z czystej i pustej ciekawości chciałabym to wiedzieć...
                          • patssi Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 23.08.07, 19:18
                            1.pierszy raz nie miałam krwawienia między opakowaniami ale zdarza się
                            więc..zbagatelizowałam...zaczęłam brać nast.opakowanie..
                            2.zaczęły mnie boleć,rwać piersi...jak nigdy...(kiedyś bolały mnie piersi-przy
                            pierwszym opakowaniu tabletek..potem już nigdy...)...
                            nie miałam zadnych mdłości...itp itd...myślałam że to jakieś przesilenie...ale
                            piersi w pewnym momencie "wychodziły" mi z biustonosza , więc zaczęłam
                            podejrzewać że coś jest nie tak...wiedziałam że tabletki nie chronią przed ciąża
                            w 100% więc dla świętego spokoju po namowach siostry zrobiłam test..i mało nie
                            padałam na twarz...byłam już po 9 tabletkach z nast.opakowania...
                            w tym samym dniu byłam u gin.to był już 8 tc.i lekarz też mało nie spadł z
                            krzesła...pytał o stres...regularność brania...czas...

                            wiem że nie wierzycie...,ale dlaczego miałbym Was okłamywać?
                            nie rozumiem...
                            tak się stało i już...brałam regularnie...na stres nie mam wpływu...

                            pozdrawiam
                            patssi

                            jeśli zajdziesz w ciążę w czasie brania tabletek (najczęściej jest to wynikiem
                            niewłaściwego stosowania, w przypadku prawidłowego zażywania ryzyko ciąży jest
                            minimalne - 0,1-0,2 %), wtedy w twoim organizmie działają hormony odpowiedzialne
                            za podtrzymanie ciąży i krwawienie w czasie przerwy nie wystąpi. Jeśli do
                            zapłodnienia doszłoby na kilka dni przed zrobieniem 7-dniowej przerwy może się
                            zdarzyć, że krwawienie wystąpi, bo poziom hormonów w organizmie nie zdążył
                            jeszcze osiągnąć odpowiedniego poziomu.

                            Jeśli kobieta bierze pigułki prawidłowo, brak krwawienia nie musi oznaczać
                            ciąży, ale można na wszelki wypadek zrobić test ciążowy. Jeśli drugie z kolei
                            krwawienie się nie pojawi trzeba koniecznie iść do lekarza i nie zaczynać
                            kolejnego opakowania dopóki lekarz nie wykluczy ciąży.

                            • doral2 Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 24.08.07, 09:21
                              patssi napisała:

                              "...w tym samym dniu byłam u gin.to był już 8 tc.i lekarz też mało nie spadł z
                              krzesła...pytał o stres...regularność brania...czas...""

                              a widzisz!! lekarz tak samo niedowierzał...a cóż dopiero ja...

                              a pytał o inne leki, które mogły wejśc w interakcję??
                              • leszczka trudno mi uwierzyć 27.08.07, 16:31
                                Witam
                                Biorę tabsy od 7 lat. Przez pierwsze sześć lat nieregularnie - i
                                nic. Tyle kombinacji i zaniedbań ile wyczyniałam przez ostatni rok
                                nie mieści się w głowie (przerabiane pierwszy raz w życiu ztaką
                                frekwencją : zapominanie, połykanie dwóch w jeden dzień z
                                roztargnienia,wymioty, biegunka, antybiotyki itp.), a jdnak - też
                                nic.
                                Rozmazwiałam jakiś czas temu z ginekologiem (z karju, jak to się
                                ładnie nazywa, "wyżej rozwinietego") i przyznał, że tabletki anty
                                mają dość dużą tolerancję błędu, a większość przypadków "obniżenia
                                skuteczności" opisanych w ulotkach to obrona producentów w razie
                                próby wywalczenia odszkodowania. Co do wskaznika Pearl'a - opiera
                                się na ankietach wypełnianych przez badane - ile z nich po prostu
                                nie przyznało się że popełniły błąd?
                                • leszczka Re: trudno mi uwierzyć 27.08.07, 16:32
                                  przez pierwsze 6 lat REGULARNIE - przepraszam, pomyliłam się wink
                                  Pozdrawiam
                        • nglka Re: jest tu ktoś, kto zaciążył pomimo antykoncepc 24.08.07, 01:38
                          Nie stwierdzono negatywnego wpływu hormonów na rozwijający się płód - należy
                          jednak pamiętać, że tabletki jednoskładnikowe dwufazowe (te najbardziej
                          popularne) sztucznie naśladują fazy cyklu - może się więc zdarzyć
                          mikroporonienie w dniach z przerwą (nagle odstawiamy hormony). Czyli można by
                          było założyć możliwość zwiększenia prawdopodobieństwa poronienia (aczkolwiek nie
                          piszę tego na podstawie znalezionych badań - gdybam) - ale nie spowoduje
                          patologii w rozwoju płodu, jeśli ciąża się utrzyma. Skoro tabletki sztucznie
                          naśladują cykl i nie ma w składzie hormonów innych, niż produkuje nasz organizm
                          - nie ma podstaw by sądzić, że tabletki mogłyby uszkodzić dziecko.
                          • nglka Poprawka 24.08.07, 01:39
                            Oczywiście miałam na myśli dwuskładnikowe jednofazowe (nie odwrotnie, jak
                            napisałam).
                            • rasgeea Re: Poprawka 24.08.07, 08:58
                              Patssi, ja cię rozumiem i Ci wierzę, bo jak wspomniałam moja
                              koleżanka również zaszła w ciąże pomimo brania tabletek. Nie mam
                              klapek na oczach i nie mówie "nigdy" bo życie bardzo łatwo i szybko
                              potrafi nas weryfikować. Jeśli coś mi sie nie przytafi w zyciu to
                              nie mówie i nie twerdzę, ze jak komus si eto zdarzyło a mnie nie to
                              ten ktoś kłamiesmile Także patssi nie przejmuj sie. Nie udawadniaj nic
                              nikomu, jeśli ktoś Ci nie wierzy i twerdzi że kłamiesz to ten ktoś
                              ma problem a nie Ty. a jeżeli ktoś jest na tyle ograniczony, ze nie
                              dopuszcza do siebie nic ponad swoje dośiwadczenia to można takiemu
                              komuś tylko współczućsmile))
                              Zresztą nie ma sensu się spierać. nie ma sensu nic nikomu
                              udowadniać. smile)
    • pszczola99 Witaj Doral :) 29.08.07, 13:24
      No proszę, wchodzi człowiek poczytać o plastrach a tu forumowa
      znajoma smile Na dodatek z taakim postem.
      Czuję się wywołana do tablicy. Mniejsza powinna mieć na drugie
      Microgynon. U mnie wystarczył długotrwały stres, żeby zmniejszyć
      wchłanianie hormonów i zrobić mi niespodziewankę w postaci drugiego
      dziecka. Uprzedzam od razu pytanie o prawidłowe stosowanie. Nie
      zmieniałam długości cyklu, żarłam tabsy o stałej porze
      (przypomnienie w tel. i opakowanie tabletek zawsze przy sobie). W
      razie sensacji żoładkowych dodatkowa antykoncepcja. Podczas cyklu, w
      którym zaciążyłam nie brałam żadnych innych leków.
      • doral2 cze Pszczółko :))) 29.08.07, 14:41
        ani nie piłaś soku grejfrutowego, ani dziurawca, ani innych tym podobnych
        rzeczy, które obniżają działanie tabletek (na przykład - alkoholu??) ?? jesteś w
        100% pewna?? bo ja tam za siebie bym tak nie ręczyła smile

        a tu linka do microgynonu www.leki.med.pl/lek.phtml?id=341&idnlek=2658&menu=4

        a propos - cały czas myślałam o tobie i czekałam, kiedy się tu pojawisz smile)

        btw, odradzam plastry, mają dużo większą dawkę hormonów niż tabletki, odklejają
        się (zwłaszcza w upały i jak się człowiek spoci, odpada basen i sauna), skóra
        się pod nimi odparza i śmierdzi, przyklejają się do nich wszelkie kłaki i
        wyglada to ohydnie, są dość drogie (około 50 zeta za opakowanie) i generalnie są
        upierdliwe w stosowaniu, bo też i nie w każde miejsce można je przykleić...
        • pszczola99 Re: cze Pszczółko :))) 29.08.07, 15:10
          Hehehehe, na odradzanie plastrów nieco już za późno, trzeci dzień
          mam toto przyklejone. Na razie jest OK. A to i tak tylko przejsciowa
          metoda, bo zaczęłam przygotowania do Mireny.
          • doral2 Re: cze Pszczółko :))) 29.08.07, 20:52
            a to gratuluję!! mirenę z całego serca polecam smile)
            • han-a34 Re: cze Pszczółko :))) 07.09.07, 21:28
              czy znacie kogoś, kto stosował antykoncepcję np. 25 lat? jaki to ma
              wpływ na organizm? Ciekawe czy ktoś przeprowadził badania na ten
              temat?
              • dlania Re: cze Pszczółko :))) 08.09.07, 09:30
                Moja teściowa stosowała ponad 15 lat, ale to były pigułki starej generacji,
                takie z lat.70 i 80.
                bardzo szybko weszła o okres menopauzy - tuż po czterdziestce. Ale w sumie sobie
                to chwali, bo po tej menopauzie urosły jej piersiwink
                O innych skutkach ubocznych nic nie mówiła.
                • nglka Re: cze Pszczółko :))) 08.09.07, 13:44
                  To, że weszła w okres menopauzy nie znaczy, że winą były tabletki. Podobnie
                  piszą dziewczyny, które nie mogą zajść w ciążę - zganiają na tabletki. A jaką
                  mają gwarancję, że były w 100% płodne przed stosowaniem tabletek? Nawet, jeśli
                  mają jedno dziecko nie znaczy od razu, że są bardzo płodni. Mógł to być tzw
                  szczęśliwy traf. wiele par mających 1 dziecko - bezskutecznie stara się latami o
                  drugie.
                  Moja matka nigdy tabletek nie stosowała a w okres menopauzy zaczęła wchodzić,
                  gdy skończyła 35 lat.
                  To nie jest żaden dowód na powikłania potabletkowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka