yola.d
11.11.07, 12:18
Zaczne od tego , ze przez kilka lat bralam tabletki
antykoncepcyjne , po ktorych czulam sie fatalnie ; libido spadlo do
zera , a na dodatek czulam sie prawie na okraglo potwornie zmeczona
i rozdrazniona . Z tabletek zrezygnowalam kilka miesiecy temu i moje
samopoczucie powoli wraca do normy . W kwestii antykoncepcji
przerzucilismy sie na prezerwatywy , no i kilka dni temu
prezerwatywa zawiodla , wiec zastosowalam tabletke "po" . Nie byl to
postinor ... Nazwy nie pamietam, ale mysle , ze one maja podobny
sklad . No i tu moje pytanie : czuje sie ja "choragiewka na
wietrze" : humor zmienia mi sie skrajnie , wrzeszcze na meza i
dziecko z byle powodu , potem placze , potem znow przez jakis czas
jestem spokojna i radosna ... Przypomina mi to "wypisz, wymaluj"
moje humorki podczas brania tabletek . Czy jest to wiec
skutek "postinoru" ? Czy ma ktos takie doswiadczenia ? Jesli tak ,
po jakim czasi ma to szanse sie unormowac ?