Dodaj do ulubionych

Diane 35 nie pomaga mi na cerę :(((

11.06.08, 15:19
Mam okropny trądzik. Wypróbowałam już wszystkie możliwe antybiotyki
w tabletkach i maściach, różne ziółka, kremy, emulsje. Nic nie
pomogło. Na forach dziewczyny wciąż zachwalają Diane twierdząc, że
bardzo pomogły im na cerę. Niestety ja nie zauważyłam choćby
najmniejszej poprawy. Wzięłam już 1, 5 opakowania. Myślicie, że jest
jakaś szansa, że po wzięciu trzech opakowań coś zacznie się
polepszać? Czekam i czekam, a tu nic...
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: Diane 35 nie pomaga mi na cerę :((( 11.06.08, 15:37
      Ja tradzik leczylam dobrych kilka lat, walke za zwycieska uznalysmy z lekarka
      chyba po 8 latach od rozpoczecia leczenia, ale i tak zostalam pod kontrola
      lekarska, zarowno srodki do codziennej pielegnacji jak i powtarzane co pewien
      czas kuracje dobiera mi wciaz lekarz. Nie dam hydrze podniesc lba, a stara sie
      bardzo. wink
      Diane w sumie bralam przez trzy lata, rownolegle stosujac srodki czynne
      miejscowo. Leczenie tradziku jest dlugofalowe i meczace. Ale da sie, wiekszosc
      osob nie podejrzewa, ze kiedys mialam ostry tradzik. smile

      Poszukaj dobrego dermatologa - wiem, ze to trudne, ale warto.
      • vivi-anne Re: Diane 35 nie pomaga mi na cerę :((( 11.06.08, 18:38
        Niestety nie trafiłam dotąd na dobrego dermatologasad Mieszkam w
        małej miejscowości, gdzie nie ma zbyt wielu specjalistów. Jezdziłam
        też do innych miejscowości, ale tam też nikt mi nie pomógł.
        Najbardziej zdenerwowała mnie lekarka, która próbował mi wcisnąć, że
        moja cera się poprawiła. Przecież bym to zauważyła. Zastanawiam się
        czy po Dianie będzie lepiej, ale skoro do tej pory nic nie
        zadziałało, to chyba nie będę katować się więcej niż 3 miesiące
        tabletkami.
        • turzyca Re: Diane 35 nie pomaga mi na cerę :((( 12.06.08, 00:43
          Ja sie "katowalam" trzy lata, poprawa zaczela sie po wiecej niz pol roku. Taki
          urok leczenia dermatologicznego, ze trzeba sie uzbroic w cierpliwosc. Kremow,
          masci itp tez to dotyczy.
          A co do lekarki - ona mogla widziec poprawe innych parametrow skory niz te, na
          ktore Ty zwracasz uwage. Co nie oznacza ze tak bylo, ale mnie czasem wrozby
          mojej lekarki zaskakiwaly, gdy wydawalo mi sie, ze jest coraz gorzej, a ona np
          mowila ze mam sie nie przejmowac studniowka. Faktycznie nie musialam sie
          przejmowac. smile
        • keltoi Nie widzisz zmian, bo są stopniowe. ;) 12.06.08, 11:43
          A Ty je widzisz codziennie, więc dla Ciebie to przejście płynne. Lekarz widzi Cię co jakiś czas, więc ma przeskok, widzi zmiany ewidentnie.
          Ja tak miałam z chudnięciem - dietetyk mnie zbadał, dał ustalenia i do zobaczenia za dwa miechy. Nie ważyłam się za bardzo, ale w ogóle nie widziałam po co, bo nie chudłam, nie widziałam tego. Po tych umówionych miesiącach poszłam się spotkać i zważyć u dietetyka. i zobaczyłam fotkę, którą mi strzelił, w porównaniu z tą, którą zrobiliśmy w trakcie poprzedniej wizyty. Widać było różnicę smile
          • nvvk Re: Nie widzisz zmian, bo są stopniowe. ;) 12.06.08, 19:12
            też biorę pigułki na skórę - Cyprest i zawsze tak jest ze po dwoch pierwszych
            opakowaniach następuje pogorszenie, ale po jakiś 3 juz jest coraz lepiej. Mialam
            tak samo, musisz poprostu to przetrzymać. Ja juz biorę pigulki jakies 9msc i mam
            buźkę idealną smile
            • jez-ynka Re: Nie widzisz zmian, bo są stopniowe. ;) 14.06.08, 18:19
              dziewczyny! mi Diane-35 nie pomoglo, za to pomogly mi antybiotyki przepisane
              przez dermatologa ( byly dosc drogie i kuracja trwala chyba dluzej niz pol roku
              ale z efaktow jestem bardzo zadowolona). nie ma sensu sie faszerowac hormonami
              jesli nie widzisz poprawy!
              • doral2 Re: Nie widzisz zmian, bo są stopniowe. ;) 14.06.08, 21:52
                a w jakim jesteś wieku?? bo to też ma znaczenie w leczeniu trądziku....
                przy tym 1,5 opakowania to nieco jakby przykrótko, imho....
              • turzyca Re: Nie widzisz zmian, bo są stopniowe. ;) 14.06.08, 22:51
                jez-ynka mnie przerazalo faszerowanie sie przez pol roku antybiotykami, ja sie
                nawet od kuracji antybiotykowych normalnie migam jak tylko sie da (sulfonamidy
                np tez bywaja pomocne), wiec perspektywa antybiotykow przez pol roku dla mnie
                osobiscie jest straszna. Przeciez lykane antybiotyki wplywaja takze na inne
                bakterie, nie tylko te ktore chce sie zabic.
                Ale na szczescie w moim przypadku w ogole o nich mowy nie bylo, bo i tak by nic
                nie daly - po prostu tradzik ma rozne przyczyny, u niektorych trzeba raczej
                uregulowac produkcje loju, u innych flore bakteryjna.

                Podstawa jest znalezienie dobrego dermatologa, ktory ustali przyczyny tradziku i
                ustawi leczenie, oraz poklady cierpliwosci, zeby to leczenie do konca doprowadzic.
    • sybilla777 Na poprawę trzeba poczekać 16.06.08, 13:46
      U mnie na początku, gdy zaczęłam brać Diane35 cera się pogorszyła, a zdecydowana
      poprawa była po ok.pół roku regularnego przyjmowania tabletek. Już trwa to 3
      lata. Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z trądzikiemsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka