myszewa 09.06.05, 15:30 Dużo nas tu?:)proszę o wpisywanie się - w grupie raźniej:))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malina_wawa Re: starające się 09.06.05, 23:04 Chyba duzo ..... Ja z całą pewnościa do nich należe. Ciągle czekam na małe serduszko bijące we mnie... Mam nadzieję że z każdym dniem jestem coraz bliżej momentu kiedy ujrzę dwie II. Myszewa super pomysł! Masz rację w grupie raźniej. Też masz to przeklęte PCO? Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link
gugugugu Re: starające się 10.06.05, 10:10 :) Super pomysl..ja tez sie dopisuje, chociaz dopiero zaczynam starania. Witam wszystkich Odpowiedz Link
myszewa Re: starające się 10.06.05, 21:08 Super, widzę, że nas tu sporo - ciekawe która z nas zaciąży jako pierwsza?;)A jeśli wolno spytać -jak długo trwają wasze starania i czy są jakoś wspomagane? My z mężem staramy się od lutego, a o tym, że mam pco dowiedziałam się niedawno- jakieś 2-3 tygodnie temu, obecnie jestem pierwszy cykl na clo, a w poniedziałek pierwsze usg kontrolne... Odpowiedz Link
hebbe Re: starające się 11.06.05, 19:42 my też się staramy, od styczna tego roku, z tym, że w lutym poroniłam :(, więc mieliśmy potem 3 miesiące przerwy na razie niczym się nie faszeruję, mam zacząć monitoring cyklu, bo jak widać czasami owu u mnie można uświadczyć (mam już roczną córkę), a potem się zobaczy mam pcos i insulinooporność Odpowiedz Link
gugugugu Re: starające się 13.06.05, 09:48 Musze obudzic nasz watek:) Widze ze jest miedzy nami ktos komu juz sie udalo ....fajnie bedziemy zameczac hebbe ptaniami..:)) Ja tez sie dowiedzialam dopiero co ale puki co jestem dobrej mysli. Zycze milego dnia wszystkim Odpowiedz Link
malina_wawa Re: starające się 13.06.05, 11:19 O tym że mam PCO wiem juz od dawna, ale dopiero od maja zaczeliśmy z mężem starać sie na poważnie. Cieszę sie że hebbe jest z nami - dzieki temu zaczynam mieć nadzieję że może jednak cud się zdarzy...... Odpowiedz Link
myszewa Re: starające się 13.06.05, 20:57 Byłam dziś na usg, są dwa pęcherzyki jeden 14 a drugi 16 mm, a więc clo u mnie zadziałało :) teraz mam przyjść znowu w środę na kolejne usg - tak chciałabym, żeby się udało... Odpowiedz Link
kaczor82 Re: starające się 13.06.05, 22:30 Nie wiem czy moge sie tu wpisac ale rownież mam PCO tyle tylko ze na razie nie staram sie o dziecko za młoda jeszcze jestem no i nie mam męża :).O chorobie dowiedzialam sie półtora roku temu.na razie lecze sie jedynie tabletkami antykoncepcyjnymi.Nie wiem jak to u mnie bedzie z tym zajściem w ciąże ale wszystkim was dziewczyny życze wszystkiego naj naj,żeby każdej z was sie udało.Jestem z wami.Trzymajcie sie.Pozdrawiam Odpowiedz Link
madzia301 Re: starające się 14.06.05, 08:01 Dziewczyny starające się, róbcie sobie przed staraniami badania na cytomegalię i toksoplazmozę. Najlepiej co jakiś czas, np. co 3 mies. To taka rada, mamy już tyle trudności, że po co nam więcej, prawda? U mnie wyszła cytomegalia, a babki w laboratorium właśnie mi powiedziały, że ostatnio wykrywa się to u b. wielu ludzi, jakaś epidemia, czy co (może jesteśmy mniej odporni). Ja prawdopodobnie będę musiała przez to draństwo poczekać rok aż przejdzie, ale wszystko wyjaśni się po wizycie u specjalisty od tego wirusa, ale będę z Wami, bo przecież cały czas czekam:) Odpowiedz Link
gugugugu Myszewa.... 14.06.05, 09:47 No to chyba za ciebie teraz wszystkie bedziemy trzymac kciuki bo jestes juz najblizej sukcesu.:) Wszystkiego naj i powodzenia Odpowiedz Link
zabcia122 Re: starające się 15.06.05, 11:33 Witam, ja o swoim PCO wiem od 5 lat, a starania zaczęliśmy w lutym...Miałam już jeden cykl na CLO(opisywałam to w wątku clo a ciąża)i na razie nie mam @ i nie bardzo wiem, czy już ją wywoływać,czy poczekać jeszcze....Bardzo bym chciała, żeby wszystkim nam się udało...Jak najszybciej...Życzę powodzenia i tzrymam kciuki, Agata Odpowiedz Link
myszewa Re: starające się 16.06.05, 11:10 wczoraj byłam na usg - pęcherzyk 19X21mm - czyli tuż przed pęknięciem, ale nie dostałam nic na pęknięcie-mamy sprawdzić czy będzie pękał sam...Od wczoraj czekam jakiegoś znaku, kłucia, ale nic. Poza tym jest jeszcze jeden problem - mam dość dużego (3cm)mięśniaka macicy. Lekarze mają dylemat - czy go usunąć, co mogłoby doprowadzić w konsekwencji do powikłań jeszcze bardziej utrudniających mi zajście w ciążę, czy go zostawić, co wiąże się z ryzykiem poronienia i utrudnia zagnieżdżenie się zapłodnionego jajeczka w macicy. Do niedawna sugerowali mi to drugie rozwiązanie, jako mniej ryzykowne, ale wczoraj lekarz powiedział mi, że powinnam sama podjąć decyzję - i jestem między młotem a kowadłem :( cokolwiek bym nie wybrała wiąże się z ryzykiem...nie wiem co mam robić...teraz mam tylko nadzieję, że dojdzie do owulacji i może problem rozwiąże się sam - zajdę w ciążę, którą uda mi się szczęśliwie donosić... Odpowiedz Link
gugugugu hebbe... 17.06.05, 10:29 Dzien dobry wszystkim Mam pytanie do hebbe, czy moze opisywalas swoja historie gdzies? Bo wiem z twoich odpowiedzi do innych osob ze masz dlugie cykle ale bylabym wdzieczna gdybys powiedziala ciut wiecej: napisalas ze czasem masz owulacje ale skad to wiesz (przeciez nawet jak skacze temperatuja to nie jest na 100% ze owulacja byla), i czy badalas progrest na potwierdzenie owulacji??? .....i skad wiedzialas jak sie w nia wtrzelic???:) pozdrawiam Odpowiedz Link
cattleya Też się staram 21.06.05, 15:42 No to i ja się dopisuję do tej listy. Staramy się tak naprawdę od niedawna, a o PCO dowiedziałam się przed miesiącem i był to dla mnie szok. Nie spodziewałam się, że mogę mieć jakie kolwiek problemy. Jak teraz na to patrzę, to były objawy PCO, ale nie wiedziałam o istnieniu takiego draństwa. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i życzę powodzenia w staraniu się i wiele wiary w to, że się uda. Odpowiedz Link
sofia26 Re: starające się 05.07.05, 18:24 Witam, ja zaczynam starania w sierpniu. PCO zdiagnozowane w zeszlym roku, miesniak,nakluwanie jajnikow - laparoskopia. Lekarz wtedy mowil mi ze po laparoskopii mam rok czasu na zajscie(poniewaz PCO jest nieuleczalne)no i ok nawet sie specjalnie nie staralam bo jeszcze nie do konca bylismy zdecydowani na dzidziusia. No i tym sposobem minal rok i sie zrobila duza zmiana na jajniku ktora trzeba bylo usunac tak wiec po raz drugi przezylam laparo(nie jest tak tragicznie) i teraz czekam tylko miesiac i zaczynam ostre starnia(hehe akurat wypada urlop wiec bedzie.....sie dzialo) Oprocz leku na tarczyce nie przyjmuje zadnych lekow i narazie nie zamierzam bo moje jajniki dzialaja super!!!!jest piekna owu, wiec mam nadzieje ze laparoskopia zadzialala dobroczynnie na mnie. Bede informowac was. Sofia Odpowiedz Link
beettinna Re: starające się 24.07.05, 16:50 Dziewczyny czy wy już zaciążyłyście wszystkie że ten wątek znika?:)))))))) ja poroniłam w kwietniu był zabieg a dopiero 2 dni temu lekarz mnie oświecił że mam PCO.Mam brać duphaston od19 do 25dc,no i sobie cykle wyregulować bo po poronieniu oszalały mi cykle miałam już 3a wyglądały-35-29-26dni,no ilekarz kazał mi odzczekać jeszcze ze trzy(tylko teraz na duphastonie) aż się uregulują i dopiero zacząc starania-mam pytanko:dlaczego od razu przy 1szym cykle nie możemy próbować-przecież i tak mi trudno będzie zajść...? i pytanko drugie:czy jak brałabym clo to nie trzeba brać pregnylu?może się okazać że same pękną? pozdrawiam Odpowiedz Link
dagps Re: starające się 25.07.05, 10:59 czesc dziewczyny, ja jeszcze nie ale polecam wam bajbus.pl. powodzenia i obyscie szybko wskoczyly na watek "2krechy" Odpowiedz Link
mabra1 Re: starające się 25.07.05, 20:12 i ja też mam. Chociaż nie planowaliśmy teraz dziecka (myślałam tak za rok), postanowiliśmy się nie zabezpieczać. Nie chemy stracić chociaż najmniejszej szansy, a nuż się uda :) Pozdrawiam Odpowiedz Link
beettinna Re: starające się 25.07.05, 20:38 znaczy że masz pco a jesteś w ciąży?dobrze rozumiem?czy dopiero się starasz? pozdrawiam Odpowiedz Link
myszewa Re: starające się 25.07.05, 21:30 beettinna - przy clo nie zawsze trzeba brać zastrzyki na pęknięcie pęcherzyka, ja nie brałam i pękł. Co do decyzji lekarza o odczekaniu 3 miesięcy nie wiem co prawda dlaczego, ale wiem, że często się to zaleca po poronieniu, więc chyba ma to jakieś uzasadnienie. Dziewczyny piszcie co u Was, jak starania? Jak na razie dwóm z tej listy udało się zafasolkować (tzn. katrem i mi)chyba, że o kimś nie wiem?;) mam nadzieję, że do końca roku wszystkie będziemy szczęśliwymi ciężaróweczkami, pozdrawiam! Odpowiedz Link
goshka Re: starające się 27.07.05, 23:29 Witam:)) Ciesze sie, ze trafilam na to forum. Dopisuje sie do grupy starajacych sie, z tym, ze ja jestem juz "recydywistka", gdyz mam juz 3 letniego synka, a teraz staramy sie o rodzenstwo:))) Pozdrawiam i zycze wszystkim powodzenia:)) Goshka Odpowiedz Link
dagps Re: starające się 29.07.05, 10:44 jeszcze mam cos dla was: www.seksuolog.pl/?type=popularna&kod=1217 Odpowiedz Link
beettinna Re: starające się 29.07.05, 11:10 coś musi w tym być bo już gdzieś słyszałam o tym, jak i o tym że jak się stresujemy to jajniki wykonują jakieś skórcze i nie można zaciążyć... tak więc luzik-luzik..:))))) Odpowiedz Link
beettinna Re: starające się 29.07.05, 13:26 Dziewczyny starające się!czy bierzecie progesteron?a jeśli zajdziecie to co macie brać?co wam gin mówią?podobno z pco jest b.mało progesteronu,czy tylko tabletki czy może jeszcze jakieś zastrzyki? pozdrawiam ps,ja w ciąży którą straciłam w kwietniu brałam duphaston od dnia spodziewanej@@ a mimo to w 3miesiącu poroniłam stąd moje pytanie. Odpowiedz Link
alizet Re: starające się 29.07.05, 22:15 Helloł:) byłam w jednym cyklu na clo i duphastonie i nie zaskoczyłam:(, więc przerwałam starania do października, po ślubie:))) mimo przerwy gdzieś w środku tli się myśl, że może bez stymulacji już teraz się uda.... Odpowiedz Link
dagmara65 Re: starające się 08.08.05, 12:33 WITAM WSZYSTKIE "PRZYSZŁE" MAMY!!! MAM TAKI SAM PROBLEM JAK WY WSZYSTKIE- PCO, PASKUDZTWO?!? MYŚLĘ ŻE WSPÓLNYMI SIŁAMI, UWAGAMI I PORADAMI WIELU Z NAS SIĘ UDA I DAJ BOŻE WSZYSTKIM... MAM PYTANKO... SZUKAM LEKARZA ZE SZCZECINA LUB OKOLIC? JUŻ W KILKU MIESCACH ZADAŁAM TO PYTANIE ALE JAKOŚ NIE MA ODPOWIEDZI? Z GÓRY DZIĘKI. POZDRAWIAM WSZYTKICH Odpowiedz Link
martyna19778 Re: starające się 08.08.05, 21:26 Dr Rafał Kurzawa - przymuje prywatnie w Szczecinie na Wojska Polskiego 223B rejestracja 0*91 486 44 28 lub kom. 691 095 749. Za wizytę 80zł. Niestety nie wiem, gdzie przyjmuje w ramach NFZ, nie mam już zamiaru być królikiem doświadczalnym leczonym jedynie w przypadku, gdy nie wykorzystano limitów:) Konkretny, rzeczowy, nie traktuje ludzi protekcjonalnie, udziela odpowiedzi na pytania, nie zbywa i nie bagatelizuje (co się często zdarza, kiedy się chodzi "państwowo"). Miałam przykre doświadczenia z kilkoma lekarzami, a do niego nie mam na razie żadnych zastrzeżeń. To ginekolog położnik, niestety nie jest endokrynologiem, ale zajmuje się leczeniem niepłodności i PCO nie jest mu obce. Odpowiedz Link
gusinka Re: starające się 09.08.05, 22:39 Witajcie! Ja też mam pco o czym dowiedziałam się w lutym zeszłego roku. Wcześniej staralismy się ponad rok i nic nie wychodziło, . Zmieniłam lekarza, zrobiłam szczegółowe badania i właściwie od razu lekarz stwierdził, że mam prawdopodobnie pco. Dostałam clo i co 3 dni chodziłam na usg, a jak pęcherzyk był odpowiednio duży dostałam zastrzyk Pregnylu i... dzisiaj mam prawie 8 miesięcznego dzidziusia. Dołączam do starających się, bo myślimy już o następnym. I trzymam kciuki za wszystkich starających się. Odpowiedz Link
beettinna Re: starające się 10.08.05, 15:01 Bardzo się cieszę że tu napisałaś - to mnie bardzo podniosło na duchu! napisz jeszcze proszę czy podczas ciąży brałaś jakieś leki lub np.duphaston lub inny progesteron, albo jakieś zastrzyki? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
gusinka Re: starające się 10.08.05, 22:09 Witam. W czasie ciąży brałam luteinę do 16 tygodnia, wcześniej i do końca 3 miesiąca brałam kwas foliowy. Urodziłam dokładnie w terminie (25 grudnia) a poród trwał 2 godzinki. Dzidziuś urodził się zdrowy i śliczny, chociaż sama ciąża przebiegała nie bez problemów, ale nie były one raczej związane z pco. W 16 tygodniu po długiej podróży samochodem zrobił się krwiak i miałam krwawienie, co mnie totalnie przeraziło, ale okazało się niegroźne i skończyło sie na 2 tygodniowym leżeniu w łóżku i braniu fenoterolu. Przeżycie było straszne, ale na szczęście skończyło się dobrze. Oprócz tego czułam się świetnie i im bardziej była zaawansowana ciąża tym ja czułam się lepiej. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link