Dodaj do ulubionych

Biały Tygrys

03.01.10, 11:28
chcialam tylko cos dodac, na temat tej ksiazki mimo tego, ze juz
byla omawiana na forum Ksiazka

niedawno rozmawialam ze znajomym Hindusem, ktory przeczytal Białego
Tygrysa i on potwierdzil, ze opisy wpolczesnego spoleczenstwa w tej
ksiazce odzwierciedlaja realia jakie on zna
zarowno wsi indyjskiej ale i miasta tez

ucieszylam sie bo to ksiazka wywarla na mnie duze wrazenie a ta
rozmowa utwierdzila mnie w przekonaniu, ze jednak dobrze odebralam
ta ksiazke i jej przeslanie

nie wiem, jak sie ja czyta po polsku, ale jak czytalam ja w
oryginale, to od razu wlacza mi sie w glowie akcent hindu, tak
dobrze mi znany od lat :-)
Obserwuj wątek
    • a.adas Re: Biały Tygrys 03.01.10, 15:37
      Ha! Z Indiami mnie nic nie łączy poza kilkoma książkami i jeszcze mniejszą
      ilością filmów, więc o jej wiarygodności się nie wypowiem. Mogę tylko założyć,
      że jest spora.

      Ale powieść jest fantastyczna. Świetny debiut, prawie bezbłędny. Literacko
      bardzo zgrabne połączenie egzotycznej ("egzotycznej") tematyki z "europejską"
      techniką.

      Fajnie, ze ta książka żyje własnym życiem. Coś się o niej mówi.
    • broch Re: Biały Tygrys 03.01.10, 17:01
      moim zdaniem "Tygrys" zostanie szybko zapomniany. W Polsce Indie sa odleglym
      krajem stad moze powiesc da sie czytac jak wstep do wiedzy o Indiach ale w wielu
      krajach gdzie mieszka duza spolecznie grupa Hindusow, ksiazka nie zawiera
      absolutnie nic interesujacego o zyciu Hindusow. Szkoda, poniewaz z pewnoscia
      zycie Hindusow w Indiach i np Anglii jest inne.
      Autor stworzyl slaby pretekst do napisania powiesci (listy do premiera Chin?) z
      czego zdaje sobie sprawe poniewaz gdzies w polowie forma listow znika.
      Ksiazka jest napisana gladko ale takich pelno na polkach.

      Moim zdaniem jedna z tych rzeczy ktore jesli przeczyta sie to dobrze, jesli nie,
      to mala strata.
      • izabelski Re: Biały Tygrys 07.01.10, 04:54
        >>ksiazka nie zawiera absolutnie nic interesujacego o zyciu
        Hindusow<<

        czy aby na pewno ja przeczytales/przeczytalas?

        wg mnie pokazuje siwietnie klasowosc tego spoleczenstwa
        cos, o czym mi opowiadoano i czego doswiadczylam majac za znajomych
        wielu Hindusow
        • broch Re: Biały Tygrys 07.01.10, 15:30
          prawie kazda ksiazka o Indiach porusza temat klasowosci. nic nowego, nic
          interesujacego.
          Jesli masz wielu znajimych Hindusow, to wlasciwie moge sie spytac "czy aby na
          pewno ja przeczytales?" jesli znajdujesz cos nowego w powiesci Adigi.

          Chyba ze uznac iz sam fakt pisania o Indiach czyni powiesc "interesujaca".

          • izabelski Re: Biały Tygrys 10.01.10, 03:30
            a czytalas ja w oryginale czy w tlumaczeniu?
            • broch Re: Biały Tygrys 10.01.10, 06:11
              nie mam zbyt wielkiego dostepu do polskich ksiazek. "Tygrysa" czytalem po angielsku.
              • izabelski Re: Biały Tygrys 10.01.10, 15:08
                co mnie urzeklo w tej ksiazce, to ze jest napisane jezykiem angielskim-
                hinduskim
                i jak ja czytalam to od razu wlaczal mi sie w glowie hinduski akcent
                angielski
                i to,ze w zyciu spotkalam osoby z Indii o podobnych rysach charakteru
                dlatego osobiscie ta ksiazka wywarla na mnei duze wrazenie
    • staua Re: Biały Tygrys 05.01.10, 00:06
      Tak zrecenzowalam na szybko ponad rok temu (opinia na koncu). Druga
      ksiazke Adigi mam na polce juz od dawna i jakos nie mam motywacji,
      by sie za nia zabrac...

      "The White Tiger", by the debutante novelist Aravind Adiga, is a
      story of a self-named Indian entrepreneur, Bikram Halwai (a.k.a.
      Munna,, a.k.a. The White Tiger, a.k.a Ashok Sharma), told by the
      protagonist himself in a form of letters to the Prime Minister of
      China, Wen Jiabao. During the seven nights, Bikram, like
      Scheherazade, weaves the story of his life, and how he came "per
      aspera ad astra" (at least, in his own opinion).

      Bikram, born in a small village of Laxmangarh, in the district of
      Gaya in Northern India, is considered an intelligent boy, quickly
      learns to read and write, which is considered a progress in his
      family, where the men work hard for meager money in mundane jobs
      (his father is a rickshaw driver), and then have to hand the money
      to the women to support the extended family. Everyone works only for
      the family and the dream of most (Bikram included) is to become a
      driver of a car. Pulled out of school, Bikram is apprenticed in the
      tea-shop, but he learns to drive and finds a job as a driver in a
      wealthy family in Dhabad, a district town. His ambitions, however,
      only grow, when he sees how the rich live and is introduced to the
      worldly ways of Delhi, where he is sent with his master, Ashok, who
      has to solve some income tax issues with the corrupt government.
      Bikram's aspirations result in the murder of Ashok... (not a spoiler
      - Bikram reveals it at the beginning, admitting this was a beginning
      of his financial independence, and the rest of the novel
      concentrates on the events leading to the killing).

      This fresh and funny novel offers a contemporary perspective of the
      Indian society, something new and different from most of the Indian
      novels, mostly because of the fact that it is told in a voice of a
      member of a lower caste, a "half-baked", uneducated Indian, who
      worms his way into some money, sacrificing his family and name.
      However, the observations are not very deep, somehow schematic and
      not new to most of the people who know anything about India. Adiga,
      as a journalist, manages to tackle the important social issues.

      The author skillfully uses stereotypes, playing with the mix of
      literary influences - one can find here the echoes of many great
      writers, from Francis Scott Fitzgerald (the accident from "Great
      Gatsby" and taking the blame is reproduced with very slight changes)
      to George Orwell (the animal names of the village bosses).
      Unfortunately, these borrowings may display the author's literacy,
      but the novel's originality of concept suffers. This is probably the
      most important shortcoming; other that that, I have no criticism.
      Still, I think that Ghosh's novel deserved the Man Booker Prize
      more, but Adiga's debut shows promise and it is a good read.
      • opty2 Re: Biały Tygrys 05.01.10, 08:57
        taka ksiązka na 4/6 ,
        bardziej mi się podobała Kiran Desai - Brzemię rzeczy utraconych
        • pavvka Re: Biały Tygrys 07.01.10, 15:25
          Całkowicie się zgadzam. Desai o niebo lepsza, podobnie jak kilkoro
          innych Hindusów. 'Biały Tygrys' to nie jest zła książka, ale jednak
          wg mnie mocno prezreklamowana.
    • mallina Re: Biały Tygrys 10.01.10, 23:50
      Podobala mi sie ta ksiazka, dobrze mi sie ja czytalo.
      I tez sprawila, ze o niej myslalam wiele dni po przeczytaniu.

      Nie czytalam za wiele ksiazek dot. Indii, bo az tak sie tym krajem nie interesuje.
      Choc jedna z moich najukochanszych ksiazek jest "Zycie Pi".
    • blue.berry Re: Biały Tygrys 11.01.10, 10:30
      mnie Biały Tygrys też nie porwał. owszem - sprawnie napisana książka, czytało
      się ją naprawdę nieźle (czuć ze autor pracował jako dziennikarz : ). ale nie
      znalazłam w niej nic, bo by mi wytłumaczyło zachwyty nad nią czy otrzymaną
      nagrodę Bookera. ale dla odmiany mój przyjaciel zachwycił się ta pozycja wyjątkowo.
      • hansgrubber Re: Biały Tygrys 30.10.10, 14:16
        Jestem w połowie książki wiec trudno mi coś ostatecznego powiedzieć poza tym, co już powiedziano - że jest napisana lekko, ze swadą, a postać narratora/bohatera jest ciekawa. Adiga ma talent do tworzenia humorystycznych bon-motów. Dlaczego Balram pisze/nagrywa listy do premiera Chin? Bo Biały Tygrys może rozmawiac z każdym? ( nie jest prawda, że autor z tej formy rezygnuje, do konca Balram "mowi" do Chińczyka ) Ciekawa jest też owa "ciemność", którą określane są rejony biedy i beznadziei, ale chyba bardziej odnosi się to do stanu ducha. Zastanawiające jest, że tym określeniem posługuje się też Ashok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka