Dodaj do ulubionych

Sonata Beethovena As-dur

26.02.04, 20:09
dedykacja dla mojej mamy, Heleny Szulakiewicz, Jan.22/2003 --

[ Sonata Beethovena As-dur ]

------------------------------------------------------------------------------
--

Spod zwinnych palcow
nuty wyskoczyly,
andantem, wariacjami
z brawura sie wzbily,

cudna pela, perlami
opadly z klawiszy,
na chwle umilkly
w zadumie i ciszy.

A potem znow z wdziekiem
piescily moj sluch,
lecz zakradl sie z jekiem
akordu zly duch,

i splynely rzesistym
scherzo zlotym,
jak kondor opada
w swe gniazdo z lopotem,

i zcichly...drgajace
srebrem ozdobnym,
az w koncu zagrzmialy
marszem zalobnym,

pelnym dumy,powagi
i pelnym zalosci,
pelnym majestatu
w mistycznej boskosci.
Obserwuj wątek
    • fnoll Sonata Betona i Dur 28.02.04, 04:01
      Spod winnych parowek
      smuty wyprysly,
      arterio, obumarciami
      z brawura sie wbily,

      cudny zgorzel, perli
      opadlymi z kurwiszy,
      na chewt zzolkly
      w dumie zniczy.

      A potem ow z kwekiem
      piescil moj brzuch,
      lecz zakradl sie z jekiem
      ascezy zly duch,

      i splynely rzesistym
      potokiem zlotym,
      jak kondor oklapa
      w swe siersci z klapotem,

      i zcichly...drzace
      zylki zakrzepem,
      az w koncu zagrzmialy
      marazmem zalobnym,

      pelnym trumy, wagi
      i pelnym zlosci,
      pelnym obrusu
      w milosnej bliskosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka