Dodaj do ulubionych

kiazki, do ktorych wracamy

IP: *.tucson1.az.home.com 10.08.01, 18:10
Ciekawe, czy ktos tak jak ja jest w stanie wracac kilkakrotnie do tej samej
ksiaki...("Szklany klosz", "Quo vadis ?", "Zly" i "Dzinnik 1954 " )
Obserwuj wątek
    • Gość: luego Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 10.20.33.* 10.08.01, 19:56
      moge czytac milion razy:
      Sto lat samotnosci
      Mistrza i Malgorzate
      Proces
      Gre w klasy
      Nieznosna lekkosc bytu
      i Trzech panow w lodce nie liczac psa... :)))))
      • Gość: n Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.czeladz.msk.pl 19.02.02, 16:51
        luego: czytając twój post zastanawiałam się czy przypadkiem ja go nie napisałam
    • Gość: hania Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.lebork.sdi.tpnet.pl 12.08.01, 16:10
      Mam pod reka,obok lozka, niezmiennie L.M.Montgomery .
      Kiedy zmeczenie mnie dopada lub nastroje gorsze-
      siegam po ktoras czesc "Ani z zielonego ...".
      I juz sie usmiecham !:-))))


    • Gość: Jerzol Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 157.25.119.* 13.08.01, 10:51
      Ja mogę bez końca czytać Mistrza i Małgorzatę, Trylogię(i Sienkiewicza i
      Tolkiena), Old Surehanda(najlepsza powieść Maya), Egipcjanina Sinuhe (Mika
      Valtari)
    • Gość: ewcia Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 62.88.128.* 14.08.01, 11:14
      ania z zielonego wzgorza, noce i dnie, ksiazki biograficzne.
      • Gość: keel Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 23:28
        nawet nie piec tylko sto ( nie przesadzam razy)
        moge wracac do ksiaxzki jesli tylko mi sie naprawde podoba - to jako odpowiedz
        na twoje pytanie a co do reszty to musze powiedziec ze strasznie intelektualne
        sa te odpowiedzi....
        czy nikt nie lubi jakiejs lzejszej lektury?
        ja lubie agate christie, a poza tym ksiazki histroyczno naukowe - i muminki....
    • Gość: natalii Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 16.08.01, 09:08
      a dla mnie nie ma jak ''mala ksiezniczka'' i ''tajemniczy ogrod'' i ksiazki
      stephena kinga :)
      • Gość: Ynga Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.in-tra.com.pl 24.08.01, 08:58
        ksiazki Stephena Kinga to rowniez moja lektura bumerangowa ;))
        Oczywiscie nie wszystkie, ale wiekszosc...
    • Gość: Esther Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.datamonitor.com 16.08.01, 09:48
      Zawsze i wszedzie LM Montgomery, Krystyna corka Lavransa, Sto lat samotnosci,
      Noce i dnie, Jane Eyre, ksiazki Astrid Lindgren, Diuna... i wiele innych..
    • Gość: karol Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.chello.pl 21.08.01, 16:51
      wiele razy wracam do "Lalki" B. Prusa
      • Gość: alka Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 10.10.10.* / *.mr.com.pl 22.08.01, 11:22
        Jak bylm mlodsza , ciagle czytalam "O dwoch takich co ukradli ksiezyc"/dzis nie
        wiem dlaczego/.
        Obecnie ,ku rozrywce, wracam niezmiennie do Joanny Chmielewskiej.To nieliczna
        literatura przy czytaniu ktorej glosno sie smieje.
        A przy " Lesiu" i "Dzikim bialku" to po prostu brzuch boli.
        Troche podobny efekt wystepuje przy Helen Fielding.
        Z literatury powazniejszej lubie "Krystyne, corka Lawransa" Sigrid Undset.
    • gepe Re: kiazki, do ktorych wracamy 22.08.01, 18:45
      Może to trochę niepoważne, ale ja ciągle, co jakiś czas wracam do ''Tajemniczej Wyspy''
      Verne`a... Cały czas jest tajemnicza... czytałem milion razy :)
      Lubię wracać do ''Znaczy Kapitana'' K.O.Borchardta....
      No i ciągle przerzucam strony Asterixa!

      Pozdrawiam - gepe
    • Gość: miss s Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.pl 22.08.01, 21:05
      W depresji "Przeminęło z wiatrem", bez depresji "Ania" i seria "Tomków"
      Szklarskeigo, i jeszcze "Pan Samochodzik", "Zły" i cały Konwicki... Zabójcza
      mieszanka.
      pzdr
      miss s
    • Gość: Raoul Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 194.23.88.* 23.08.01, 15:22
      Moja ksiazka "na kazda chwile" jest "Przewodnik autostopowicza po Galaktyce"
      Douglas Adams. Niestety zmarl pare tygodni temu.
      • Gość: Emilka Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 195.216.97.* 23.08.01, 16:48
        moje hity:
        "Mistrz i Małgorzta"
        "Między ustami a brzegiem pucharu" ( czy ktoś czyta jeszcze stare romanse?)
        komiks z serii Thorgal
        pzdr
        Em.
    • Gość: von Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 193.227.223.* 29.08.01, 12:00
      Moje rekordy w czytaniu tego samego to zdecydowanie S.Mrożek - Ucieczka na
      południe. (PRL pełną gębą)
      Niziurski - Niesamowite przypadki Cymeona Maksymalnego (ale to w dzieciństwie)
      Goscinny - Mikołajek
      • Gość: imbir Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 193.227.223.* 03.10.01, 15:21
        Nareszcie spotkalem na forum fana "Ucieczki na południe"
        Czytałem z 50 razy a opis wesela nauczylem się na pamięć
        Pozdrawiam
    • Gość: Martin Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.01, 18:23
      Jest mnóstwo książek do których wracam (sam się dziwię, że tak dużo). Są to m.
      in. "Fundacja" Asimova, wszystkie książki Chmielewskiej, "Autostopem przez
      Galaktykę" Adamsa, "Rok 1984", Niziurski, wszystko Toma Sharpe''a, czasami
      MacLean, Ludlum, "Bolesne dojrzewanie Adriana Mole''a" i wiele innych, o których
      w tej chwili nie pamiętam...
    • Gość: bukowski wracam do: IP: *.katowice.pik-net.pl 03.10.01, 13:58
      miłosci w czasach zarazy marqueza... mistrza i małgorzaty bułhakowa...
      paragrafu 22 hellera... jądra ciemnosci conrada... czarodziejska góra manna...
      co prawda ta ostatnia przeczytałem tylko raz na razie... ale wiem, ze bede do
      niej wracał zycie całe...
      • ada Re: wracam do: 08.10.01, 07:55
        Do 'Czarodziejskiej góry' T. Manna; do 'Doktora Faustusa' tego
        samego autora, ksiazki, z ktora sie bolesnie zmagam od paru lat :-)
        Do 'Rozmyslan' Marka Aureliusza.
        Do Dostojewskiego ostatnio.....
        I do wielu innych....
    • Gość: Piotr B. Re: Nie wracam... IP: *.unitel.com.pl 04.10.01, 11:35
      Rzadko czytam książkę dwa razy. W tym samym czasie wolę przeczytać inną, taką
      której jeszcze nieczytałem. Naprawdę szkoda czasu nawet na 10 minut przed snem.
      • Gość: Xena Re: Nie wracam... IP: *.acn.waw.pl 04.10.01, 18:51
        Szkoda, Piotrze. Wszystkich wartościowych lektur i tak nie przeczytasz, a nigdy
        nie zaszkodzi wrócić do tych, które się już polubiło. Nie mnie to oceniać, rzecz
        jasna, ale ja uwielbiam wracać do książek, które już znam, bo za każdym razem
        odkrywam w nich coś nowego. To brzmi strasznie banalnie, ale to prawda, że w
        różnych kontekstach i sytuacjach życiowych ta sama książka zupełnie inaczej
        smakuje. Moja ulubiona, którą prawie że mogę recytować z pamięci, to "Upadek"
        Camusa. Przeczytałam ją w bardzo trudnym momencie mojego życia, dzięki niej
        wyszłam z, hmm, swego rodzaju egzystencjalno-tożsamościowego kryzysu, wracam do
        niej bardzo często - przeczytałam ją już chyba ze dwadzieścia razy, i za każdym
        razem przynosi mi psychiczną ulgą, swoiste katharsis.
        Naprawdę gorąco polecam.

        Gość portalu: Piotr B. napisał(a):

        > Rzadko czytam książkę dwa razy. W tym samym czasie wolę przeczytać inną, taką
        > której jeszcze nieczytałem. Naprawdę szkoda czasu nawet na 10 minut przed snem.
        >

    • Gość: kay Re: ksiazki, do ktorych wracamy IP: *.brzezno.gda.pl 05.10.01, 22:24
      Przynajmniej raz na sześć miesięcy wracam do "Dumy i uprzedzenia" Jane Austen.
      Ta książka przywraca mi odrobinę optymizmu. A tak w ogóle uwielbiam czytać
      książki po kilka razy- często wracam do powieści i opowiadań Jonathana
      Carrolla, do "Domu duchów" Isabel Allende, "Modlitwy za Owena", "Jednorocznej
      wdowy" i "Regulaminu tłoczni win" Johna Irvinga. Czasem patrzę na swoje półki z
      książkami i dziękuję, że mam dokąd uciec od rzeczywistości.
    • Gość: kay Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.brzezno.gda.pl 05.10.01, 22:35
      Oj! Co za plama! Zapomniałam o Margaret Atwood: "Pani Wyrocznia" i "Opowieść
      podręcznej".
      • Gość: Anna26 Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.215.152.67.Dial1.Washington1.Level3.net 06.10.01, 03:07
        Kay, ja tez kocham 'PANIA WYROCZNIE' i 'KOBIETE DO ZJEDZENIA' - Atwood
        Ostatnio jednak sporo siegam do CAFE EUROPA Slavenki Drakulic.
        • Gość: dina Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 195.116.167.* 07.10.01, 19:48
          " Miłość wczasach zarazy Marqeza, "Dwór" Singera , Jeżycjada,"Chłopi" Reymonta
          ( nie śmiejcie się)
          • Gość: Lilka Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.csioz.gov.pl 09.10.01, 08:50
            Nie ma się z czego śmiać-też uwielbiam "Chłopów", chciaż niektórzy twierdzą, że
            to zboczenie ;)) A ja to mogę czytać na okrągło. Otwieram na dowolnej stronie i
            zapominam o całym świecie...
    • Gość: Kwiku Re: książki, do których wracamy IP: 10.2.1.* / 193.41.231.* 16.10.01, 11:40
      Ja lubię czasami wrócić do "Pięknych dwudziestoletnich" Marka Hłaski i do
      wszystkiego co napisał Bruno Schulz !
    • Gość: J. Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 62.233.138.* 16.10.01, 13:58
      Łuk Triumfalny
      Ulisses
      Mały Książę
      Imię róży
      Słownik chazarski
      Valis
      Wilk stepowy
      i jeszcze parę
    • Gość: fnoll "W poszukiwaniu straconego czasu" IP: *.ds.uj.edu.pl 02.11.01, 05:23
      za każdym razem mam nadzieję, że go w końcu odnajdę ;-)
      ale nie - gubię go jeszcze bardziej,
      a tomy wybieram sobie na chybił-trafił

      lubię też wracać do "W drodze" i "Włóczęgów Dharmy" Kerouaca - bo te książki mnie energetyzują

      ale naaajczęściej to wracam do katalogu firm ;-)

      pzdr molom!

      fnoll
    • .sonia. Re: kiazki, do ktorych wracamy 06.11.01, 22:05
      Nędznicy; Śluby panieńskie; Kubuś Puchatek
    • Gość: K2 Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.stacje.agora.pl 19.11.01, 15:54
      Zgadzam sie ze lepiej przeczytac nowa ksiazke - tym bardziej ze z dnia na dzien po prostu puchnie mi notes od
      takich zapiskow, co trzeba koniecznie przeczytac. Jka bylam mala to polowe dnia spedzalam w bibliotece, snulam
      sie miedzy regalami - wszystko dziecinne przeczytane, panie emerytki sie ze mna solidaryzowaly, mowily ze tez
      juz nie moga nic wybrac. W takich momentach bralam Wakacje z duchami Bahdaja. Cudowna!!! Inne ksiązki
      Bahdaja, nawet z tymi bohaterami to nie bylo to. I te rysunki Butenki zapowiadające wszystkie postaci w książce!!!
    • Gość: Indris Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.ibspan.waw.pl 19.11.01, 16:43
      1. Wszystkie rzeczy Janusza Zajdela
      2. Niektóre rzeczy Lema
      3. "Bolesław Chrobry" Antoniego Gołubiewa
      4. "Porwanie w Tiutiurlistanie" w. Żukrowskiego (mimo ześwinienia się autora w
      stanie wojennym)
    • Gość: Kalina Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 212.87.3.* 20.11.01, 19:16
      Najczęsciej wracam do najlepszej moim zdaniem polskiej powiesci - "Lalki" Bolesława Prusa - głównie ze względu
      na niezwykle ineresujący i złożony portret psychologiczny głównego bohatera. Ciekawe, ile w nim jest fikcji
      literackiej a ile samego autora książki. Zawsze identyfikowałam się w znacznym stopniu z Wokulskim i postać ta
      jest mi szczególnie bliska - wielowymiarowa, o niebanalnej osobowosci, tak pozornie jednorodna a jednoczesnie
      pełna wewnętrznych sprzecznosci. To subtelna opowiesć o człowieku, który odnosi porażkę, bo zabrakło mu
      możliwosci i odwagi aby zrealizowac swoje najważniejsze marzenia. Inne niezłe ksiązki, do których wracam albo
      na pewno wrócę to: "Imię róży" U.Eco, "Jednorożec" i "Dzwon" I.Murdoch, "Magiczny sklep z zabawkami"
      A.Carter, "Kolekcjoner" J.Fowlesa, "Jednoroczna wdowa" i "Regulamin tłoczni win" J.Irvinga, "Lata z Laurą Diaz"
      C.Fuentesa, "Baltazar i Blimunda" J.Saramago, "Przemyslny ból" A.Millera,"Tulipanowa gorączka" Moggach "Oskar
      i Lucynda" P.Careya. Ale i tak na pierwszym miejscu u mnie zawsze pozostanie "Lalka".
      • Gość: Gość Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: 192.168.1.* 23.11.01, 14:09
        Nie warto czytać książki, do której nie mam zamiaru wracać i to wiele razy. Do wymienionych tytułów
        dodam JÓZEFA MACKIEWICZA w całości. A w szczególności:
        Droga do nikąd
        Nie wolno głośno mówić
        Lewa wolna
        Kontra
        Sprawa pułkownika Miasojedowa i inne.
        Tego zdania jest również moja ośmioletnia córa, która Dzieci z Bulerbyn A.Lindgren przeczytała już z
        dziesięć razy. Nie znaczy to, że nie czyta innych książek.
    • Gość: agatka Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 24.11.01, 15:48
      U mnie stanowczo wygrywa Chmielewska.Jakos zapominam co się dokładnie dzieje i
      czerpie niewymowną przyjemnosć z przypominania sobie tych wszystkich
      tekstów.Inzawsze znajdę coś na co wczesniej nie zwróciłam uwagi
      • Gość: Sol Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 13:08
        wiele książek czytałam dwukrotnie (na pewno te, które mam w domu). Z reguły nie wracam do książek bardzo
        lekkich, słuzących mi do czytania ich w metrze, autobusie, pociągu - najczesciej są to poprawnie napisane
        powiesci s-f i fantasy; poprawnie ale nic wiecej. Z książek rozweselających wracam po X razy do
        Chmielewskiej (gdzie jest moj "lesio"??? Kto ma mojego "lesia"? natychmiast oddawać pana Kubajka!). Czesto
        wracam do książek z dzieciństwa: "Kubusia Puchatka", "Karolci", "Mary poppins" i oczywiscie do "Małego
        Ksiecia" i "Alicji".
        X razy czytalam mojego ulubionego Hemingwaya (choc jedne pozycje czesciej inne rzadziej), Osiecką, Hłaskę,
        Marqueza, Remarquea, Manna, Grzesiuka, Exuperego...Tylu jest pisarzy, ktorzy wiele dla mnie znacza.
        No i poezja (Pawlikowska-Jasnorzewska, Cummings, Grochowiak, Poswiatowska...).
        Lubie czytac ksiazki po kilka razy. Czasami dlatego, ze w zaleznosci od danego nastroju siegam po pozycje, ktora
        znam, po ktorej wiem czego mam sie spodziewac i wiem w jaki nastroj mnie wprowadzi. Ale niezwykle cenie
        sobie to, ze za kazdym razem odkrywam w ksiazce cos innego, cos, czego wczesniej nie dostrzeglam-albo
        dostrzeglam ale teraz odczytuje to inaczej.
        Czesto wracam do komiksow-Thorgala, Lobo, Yansa, Funky Kovala, Rorka, szninkla,Kajka i Kokosza, Asterixa,
        Jonka Jonki i Kleksa, rysunkow Larsona, garfielda (och, to lepsze od chmielewskiej czasem : ))
        • Gość: kupiec Re: kiazki, do ktorych wracamy IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.02, 14:42
          Chętnie odkupię stare PRLowskie kryminały ale tylko te, których
          akcja dzieje się w Polsce, typu:"porucznik zajechał czerwonym
          taunusem pod Jędrusia w Zakopanem". Oprócz tego poszukuję ruskiej
          (po polsku) książki dwutomowej o której pisał kiedyś Rudnicki z
          Hamburga (wcześniej Kędzierzyn) - że była to jego najulubieńsza
          a mianowicie o ruskim chłopcu (Dubinin) z Krymu (Kiercz) na krót-
          ko przed i podczas II wojny) - o jego hobby "struganiu prototypów
          na gumce wypuszczanych samolotów" oraz jego bohaterskiej walce w
          podziemiach Krymu z niemieckim okupantem. Wydane gdzieś 1956-58.
          Proszę o propozycje - wtedy podam mój adres. Z góry dziękuję!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka