termari
17.05.10, 17:14
Łatam moje życie, jak stary wysłużony sweter
gdzieniegdzie rozciągnięty nadmiarem emocji,
tu i ówdzie sfilcowany zbyt częstym praniem mózgu.
Widoczne dziury zasłaniam barwnymi aplikacjami,
a gdy zabraknie kolorowej włóczki,
zaszywam szarą nitką na tak zwaną okrętkę.
Moje ciągłe zabiegi przynoszą widoczny efekt,
bo mimo bezlitosnego upływu czasu
wciąż nadaje się do (u)życia.