Dodaj do ulubionych

Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B.

IP: *.zapora / 212.160.172.* 20.05.04, 13:13
Powieść jest rewelacyjna. Momentami zabawna, przechodzi nagle w opowieść tak
smutną i przerażającą, że całe otoczenie przestaje być ważne. Książka
wstrząsająca. Pełna poetyki i realizmu, wszystko umiejętnie wplecione w
całość. Moja książka roku, obok "Ulicy Marzycieli" McLiama Wilsona.
Obserwuj wątek
    • apollo1966 Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. 20.05.04, 15:26
      dobra książka!
    • Gość: nov Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.pasztet / *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 15:28
      wszyscy kochamy wojtka kuczoka
      • Gość: klik Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.chello.pl 20.05.04, 16:53
        Ja tam nie kocham, ale nominacja się należy.
        P.S. PAmiętacie ten ten soczysty opis chacharskich plwocin? Perełka!
    • Gość: kati8 Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.04, 16:56
      przejmująco, konsekwentnie napisana aż do ostatniego zdania książka z serii
      zachwycająco-niepokojących - mój typ na Nike
    • braineater Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. 20.05.04, 20:34
      Podobałaby mi się bardziej gdyby nie była aż tak podobna do "Skurwysyna" J.P.
      Donleavy'ego - nie zamierzam broń boże zarzucać plagiatu, ale niektóre sceny
      charakterystyczne - kamienica tonąc w gównie, bohater i kilka innych rzeczy,
      spowodowały, że miałem potworne wrażenie deja vu...
      A jeśli z Nikowych nominacji miałbym coś wybrać, to pewnie jednak Odija....

      Pozdrowienia:)

      PS. dla zainteresowanych - inne tłumaczenie Donlleavy'ego zostało wydane w
      latach 90 pod tytułem "Rudzielec"
      • Gość: sztokholmianin Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.cm-upc.chello.se 15.11.04, 22:11
        "Gnoj" to znakomita ksiazka. Mam tylko zastrzezenia do tytulu.Ale moze nie ma
        racji. Temat straszliwy i ogolnoludzki. Jezyk powiesci wspanialy. Od dawna nie
        czytalem w tak dobrej polskiej powiesci. Troche mi przypomina Eliasza
        Canettiego. Pozdrowienia Sztokholmianin.
    • Gość: atomextra Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 15:42
      extra ksiażka
    • kukurukuku Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. 11.06.04, 19:47
      ładne do czytania, szybko się czyta i nie ma się wrażenia straconego czasu.
      ktoś jakoś coś napisał, że jego typ to odija jeśli chodzi o nike, o nie, jeśli
      on to ja się z tego kraju wypisuję.przepraszam, panie odija, ale tak jest.
      • Gość: pan ferdynand Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.ust.vectranet.pl / 212.160.158.* 11.06.04, 20:30
        jeśli
        on to ja się z tego kraju wypisuję.przepraszam, panie odija, ale tak jest.

        a dlaczegóż to, jeśli wolno?
        jak czegoś nie widać, to tego nie ma?
      • Gość: coomassie9 Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.if-pan.krakow.pl 10.08.04, 14:31
        kukuruku
        bardzo Cie prosze, wypisz sie.
        Proooosze!
      • Gość: Lula Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 21:49
        Dobra książka,z zaskakującym finałem.Trauma dzieciństwa jest straszna dla
        dziecka,ciągnie sie potem jak kula u nogi.
        Najgorsze jest to,że znam gorsze gnoje i bagna,te pokazane w "Gnoju"i "Pręgach"
        to przy nich "mały pikuś".
        I to jest straszne.
        Do Znajomej babo!,to że ojciec nosił na rękach i dawał jeść to ma być cała
        miłość rodzicielska?
    • karodzaj Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. 12.06.04, 12:52
      świetna książka. Pewniak do NIKE -moim zdaniem.
    • Gość: Znajoma Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 21.07.04, 13:23
      A mnie jednak jest smutno , moze podoba sie innym ksiazka opisujaca rodzine w ten przykry sposob , a mnie jednak jest smutno... Nienawisc doroslego juz czlowieka do rodziny jest straszna. Stary K. moze i popelnia bledy , ale to Twoj ojciec , to on nosil Cie na rekach gdy byles maly , to on Cie karmil ... Czcij ojca i matke ... Smutno mi gdy mijam Cie na ulicy , smutno mi gdy mijam Twoj dom , Twoich bliskich Wojciechu Kuczok. Smutno mi , bo wiem ze wrosles w ta rodzine bardziej niz o tym sadzisz , jestes czescia tej rodziny .
      • Gość: stefan smutno? wlasne brudy we wlasnym domu? IP: *.wirt.pl / *.sopot.wirt.pl 14.08.04, 20:22
        moim zdaniem jest tak - jak sie zostalo osranym w dziedzinstwie to mozna albo
        oddac albo powielic.
        ksiazka naprawde dobra, wiecej takich!
      • Gość: zuza Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 01:49
        Ale z ciebie idealistka! Masz pojęcie o ludziach jak małe dziecko, które
        zostało wychowane pod kloszem i nie spotkało na swojej drodze złych ludzi. Już
        widzę, jak Stary K. nosi syna na rękach i go karmi.
        A zresztą gdyby nawet tak było, to i tak wyrządził małemu tyle krzywd, że nie
        dziwię się, iż ten nienawidzi zarówno ojca, jak i całej tej nienormalnej
        rodziny. A niby za co ma ich kochać, czy nawet tylko lubić? Za zmarnowane
        dzieciństwo? Samo bycie ojcem czy matką nie daje prawa do wszechmocnej władzy i
        poniżania dziecka (czyli istoty słabszej). Nie jest również powodem do
        automatycznego szacunku i miłości ze strony dziecka. Na to trzeba sobie
        niestety zasłużyć. Uważam zresztą, że w relacjach między ludźmi więzy krwi nie
        mają większego znaczenia. Często w życiu jest tak, że oparcie znajduje się w
        przyjaciołach, czyli ludziach obcych, a nie w rodzinie.
    • Gość: Kryske Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.telia.com 14.08.04, 20:44
      Wyglada na to, ze musze gnoj przeczytac. Kupilam zaraz jak tylko sie ukazala,
      przeczytalam kilka stron i zrezygnowalam. Przygnebiajaca.
      • Gość: stefan przygnebiajaca? IP: *.wirt.pl / *.sopot.wirt.pl 15.08.04, 12:32
        uswiadomienie sobie gnoju, jest zapewne przygnebiajace, ale zeby sie z niego
        wyzwolic trzeba przejsc przez uswiadomiony sobie w zwiazku z nim smutek i zal.
        Bo te uczucia, gdy sa nieuswiadomione, sa jak kotwice - nie pozwalaja na
        zmiane. Dla mnie ta ksiazka jest jak wezwanie do sprzatania, do zmiany - to
        ozywia o dodaje energii
    • Gość: orfeo1966 Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.tvn.pl 02.09.04, 13:17
      bardzo dobra książka
    • diableska Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. 14.09.04, 11:49
      Chcemy czy nie, ta książka to część rzeczywistości w jakiej żyliśmy lub żyjemy.
      Przeczytałam w jedno popołudnie. Literatura faktu - niezaprzeczalnie. Wianuszki
      ze śliny, sanatoria - więzienia, hierarchia majętności. Kuczok pokazał,że
      dziecko na prawdę wiele pamięta, a dzieciństwo to nie tylko pojedyncze obrazy
      ale piętno, które determinuje. Stereotyp? Tylko dla tych, którzy nie próbowali
      wyciągać innych z gnoju...
    • Gość: tomek Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.04, 11:08
      Nie znam tego autora, ale liczę że zwycięży, skoro sam Jerzy Pilch wyraził się
      przychylnie o jego prozie.
      • Gość: PILCH Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.sokolowice.sdi.tpnet.pl 05.10.04, 12:20
        skoro mistrz pilch sie dobrze wyrazil to faktiko ,czapki z glow.
        ej ludzie ludzie. a kto to znowu ten pilch taki?
        wielki recenzent jest?
    • infi Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. 03.10.04, 11:14
      W Kuczoku najbardziej lubie jego blyskotliwe ciagi skojarzeniowe i
      slowotworcze. I ta bliskosc i swojskosc - kazdy Slazak ja chyba w Kuczoku
      odczuwa gleboko - ktora bawi i wzrusza. Polecam inne pozycje z dorobku tego
      autora - czesto bardzo rozne.
    • Gość: shark01 Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 17:13
      co to się porobiło, żeby za gnój dostawać nagrody ;-)
    • Gość: Ech!! Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: 82.160.63.* 17.10.04, 21:16
      Genialna!!! Myślałam, że to będzie przygnębiająca historia, przytwierdzjąca do
      ziemi..a ona mnie nisie :) Nie w tym sensie,że mi daje nadzieje ale poprostu..
      jakbym skrzydła miała, oczy szerzej otwarte, głębsze, głębsze powietrze.. No i
      wiem jak to się czuje- dobra książka :D
      • Gość: ritti Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: 195.94.210.* 25.10.04, 15:20
        Nie czytałem jeszcze...Czy to jest autobiografia?
    • Gość: Łysy Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 09:22
      supere tytuł.skąt to gościu wziołeś?
    • Gość: Kamiś Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 09:26
      Zaczeła mi się podobać ta książka.Jesteś zajebisty kolo.
    • Gość: nakone Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.crowley.pl 28.10.04, 18:25
      Fakt, dobra książka, szybko i lekko się ją czyta. Z pewnością należy do
      książek, które dłudo się pamięta, daje do myślenia, ale czy napewno "najlepsza"?
    • Gość: Irmina Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 19:15
      Gnój" Kuczoka to wyszykane studium ludzkiego bólu. Twardym, ostrym pędzlem
      maluje autor kondycję powojennego śląskiego domu rodzinnego z jego
      drobnomieszczańskimi manierami. Aby odżegnać się od spekulacji nt. uwikłań
      autobiograficznych, Kuczok dopisuje w podtytule "autobigrafia". Nie poprzestaje
      jednak na tym zabiegu, dlatego też kartkę dalej - dedykację - kreśli, a raczej
      odkreśla się grubą linią od wszelkich podobieństw nachalnych, przypadkowych,
      niepotrzebnych.
      I tu mimowolnie wkraczamy w sferę języka i powiązań z innymi stylami książek.
      Na pierwszy rzut oka przychodzi czytelnikowi (np. Irminie :) na myśl, iż
      antybohater (ojciec, stary K.) to subtelna reminiscencja starego Franza K. i
      jego Józefa K.
      K. jak Kuczok i K. jak Kafka. Do tego rosnąca z wiekiem nienawiść do ojca.
      Jednak na tym powiązaniu się nie kończy. W żyłach starego-młodego Kuczoka
      płynie krew gombrowiczowska. Stylem narasta, pęcznieje, wybucha (jak wypada na
      punkt kulminacji) w sercu książki. Opis zbliżenia brata starego K. z
      przypadkową kobietą kobiecą to wypisz wymaluj scena oglądana i zapamiętana
      gombrowiczowskimi oczyma. Również scena powrotu ze szkoły zaplutej, zepsutej.
      Inwersja w częściach zdania (mnogość przymiotników po rzeczowniku) oraz
      stawianie czasownika na końcu zdania - to przecież ulubiony zabieg samego
      Gombrowicza.
      Prosta treść wkomponowana w ciekawą, aczkolwiek starą formę sprawia, iż książkę
      czyta się dobrze. Bohaterowi (synusiowi) przyszło żyć w rodzinie o zachwianym
      morale. Prosta rodzina = prostacki język i takiż sposób życia, pojmowania
      świata etc.
      Stary K. (nierozpoznany pisarz-malarz-poeta) jest człowiekiem, który jak
      spróchaniałe drzewo chyli się ku upadkowi. Syn nie zgadza się na takie życie,
      na takiego ojca. W myślach więc zabija swego rodziciela tysiącem rodzajów
      śmierci. Ostatecznie usamodzielnia się i wybywa z domu. W tym czasie
      spróchniałe drzewo łamie się, umiera. Gnój (symboliczne odchody jego życia)
      zalewa tworzony z przekleństw, plwocin i batów pojmowany przez niego dom.
      Dom, a może sumienie? Sumienie, czyli kręgosłup moralny człowieka. Łamie się, a
      może jest strawione - wyżarte przez kwas złego życia? Te pytania autor
      pozostawia do rozstrzygnięcia. Daje jednak odpowiedź głowiącym się latami
      psychologom: behawioryzm i geny niekoniecznie uwarunkowują, determinują
      człowieka. Bohater z nimi wygrywa, separuje się, odchodzi. Odchodzi w
      poszukiwaniu lepszego....
      Pozdrawiam świątecznie życząc lepszego ;)
      • kotmaurycy Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. 22.12.04, 19:27
        Podoba mi się, że czytasz z przejęciem. Czytanie na zimno to już nie to samo.
        Też pozdrawiam.
    • Gość: Anna Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 21:43
      Mnie ta książka nie zachwyciła. Zdania budowane podobnie jak u Pilcha,
      momentami miałam wrażenie, że to coś jego czytam. No i cóż to za temat - nic
      porywającego, postać ojca płaska, nieprzekonywująca i wręcz niewiarygodna. Nic
      ciekawego, powtarzam. W każdej chwili mogłam ją odłożyć i już do niej nie
      wracać.
      • Gość: jo Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: 80.51.235.* 23.12.04, 15:35
        Z tym Pilchem to masz rację - też uderzyło mnie podobieństwo. Przy czym to
        nawet nie Pilch, nie on był pierwszy, wcześniej pisal tak np Hrabal. Książka
        niezła, technicznie, językowo - gładka, poprawna, wypieszczona przez autora.
        Trzcionka duuża, wyraźna :-) Czekam na kolejne - liczę, że lepsze.

    • labedy a dzisiaj się w markecie się zastanawiałem nad 23.12.04, 15:53
      kupnem tejże książki w ramach sprawienia sobie prezentu gwiazdkowego.Niestety
      nie doszło do w/w czynu.Ale może następnym razem.Pozdrawiam.
      • majkau2 kuczok GNÓJ 23.12.04, 20:18
        kurczę, musze powiedzieć rodzicom, zeby dopisali mi prezent do listy jeszcze
        jeden w postaci wlasnie tego tytulu. zacheciliscie mnie- dziekuje
        • zosia84 Re: kuczok GNÓJ 24.12.04, 00:51
          A ja muszę przyznac,że "Gnój" mnie nieco rozczarował.Może to wina obejrzanych
          wcześniej "Pręg"(które też nie zachwyciły,szczególnie druga przerysowana i nie
          pozostawiająca odrobiny inwencji własnej część "dorosła" filmu), a może byłam
          tak zachwycona połkniętym wręcz "Widmokręgiem",że spodziewałam się Bóg wie
          czego:)Świetny język,ale sam język nie wystarczy.MOże druga lektura pomoże,bo
          mam zamiar przeczytać to jeszcze raz i skupić się na innych motywach, nie tylko
          na przemocy w rodzinie.Np na motywie domu,bardzo interesującym...Pozdrawiam
          wszystkich fanów Kuczoka!
          • Gość: hiii Re: kuczok GNÓJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 22:12
            duże rozczarowanie, książka niestety średnia - a i to eufemizm. spodziewałam
            się odkrycia w polskiej literaturze - a tu taki zawód...
            język "jakby znajomy" - pisano tu już przede mną o podobieństwie stylu Kuczoka
            z pisarstwem Hrabala, Pilcha. ja momentami znajdywałam też Gombrowicza. w tym
            wypadu nie jest to jednak zaleta, czuje się bowiem wtórność.
    • Gość: :PPPPP Re: Wojciech Kuczok "Gnój", W.A.B. IP: *.nwn.pl / *.nwn.pl 09.01.05, 09:01
      Ksiazka jest swietna!
      Ale ta pierwsza czesc jest dla mnie zbyt monotonna...dlatego tak ja tylko
      przejrzalam a pozniej w drugiej czesci juz sie czytalo szybciutko! Polecam
      wszytskim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka