Dodaj do ulubionych

Nie lubię ebooków ani audiobooków

24.09.11, 09:52
Nie potrafię, nie lubię czytać ebooków. Czy jestem wyjątkiem? Mam jeden pełen przenośny dysk z ebookami i audiobookami (wszystkie pościągane z internetu, nie zapłaciłabym za nie złamanego grosza - już wolę trochę dołożyć i mieć książkę z papieru), tylko że nie jestem w stanie czytać ebokka dłużej niż kilka stron na raz.
Audiobooki podobnie, nie mogę się skoncentrować sluchając ich. Chyba że kładę się na kanapie specjalnie w celu odsłuchania, ale wtedy wolę już wziąć do ręki książkę papierową. Czasami próbuję odłuchiwać audiobook sprzątając mieszkanie lub wykonując inne czynności, ale nie umiem się skoncentrować. Slucham chwilę i za moment myśli gdzieś zaczynają błądzić.
Czy tylko ja mam taki problem? Czy jest tu ktoś kto w ogóle lubi ebooki i audiobooki?
Czy ma to związek z tym, że może jestem wzrokowcem lub coś w tym stylu?
Obserwuj wątek
    • mol1987 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 09:55
      Ostatnie zdanie odnosiło się do książek audio.
    • qw994 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 10:14
      Ja ostatnio przez ramię podglądałam pana z e-bookiem, miał strasznie wielką czcionkę i mało tekstu na jednej stronie. Nie wiem, czy sobie to tak ustawił celowo, czy nie. Mnie by w każdym razie to przeszkadzało w czytaniu.
      • amused.to.death Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 10:46
        > Ja ostatnio przez ramię podglądałam pana z e-bookiem, miał strasznie wielką czc
        > ionkę i mało tekstu na jednej stronie. Nie wiem, czy sobie to tak ustawił celow
        > o, czy nie. Mnie by w każdym razie to przeszkadzało w czytaniu.

        Nie wiem, co dla ciebie znaczy 'strasznie wielka czcionka':)
        Może ten pan miał problemy ze wzrokiem?

        Ja po jakimś czasie na czytniku zaczęłam ustawiać większą czcionkę, (ale nie jakąś 'wielką') bo okazało się, że szybciej w ten sposób czytam.
        • qw994 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 10:52
          Czcionka na oko wyglądała na 14-16 :)
          Mnie by przeszkadzała aż tak duża, bo w przypadku mniejszych liter ogarniam jednorazowo więcej tekstu i szybciej czytam, w tempie dopasowanym do siebie, więc się nie męczę.
    • amused.to.death Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 10:45
      Audiobooków też nie lubię - niedawno w innym wątku napisałam dlaczego: czytam szybciej i mnie denerwuje, że aż tyle czasu trzeba, żeby się 'przedostać' przez kolejne strony.

      Czy ebooki czytasz na dobrym czytniku?
      Bo jeśli czytasz na komputerze/laptopie/ipadzie/komórce... to ja to rozumiem.
      Ja przez kilka lat przeczytałam na laptopie 2 ebooki - i strasznie mnie to zmęczyło.
      Ale... od w tym roku kupiłam kindla, przeczytałam już dziesiątki ebooków. Myślałam, że to będzie dla mnie alternatywą książki i będę czytać wymiennie, ale okazało się, że zdecydowaną większość czytam na czytniku.
      • qw994 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 10:54
        > Audiobooków też nie lubię - niedawno w innym wątku napisałam dlaczego: czytam s
        > zybciej i mnie denerwuje, że aż tyle czasu trzeba, żeby się 'przedostać' przez
        > kolejne strony.

        Wbrew pozorom to mnie zachęciło :) Nigdy nie miałam do czynienia z audiobookiem.
        • marzeka1 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 14:26
          Gdy ebooki próbowałam czytać na ekranie kompa, też nie lubiłam, męczyły mi się oczy. Od kiedy (czyli prawie 6 miesięcy) mam czytnik e-booków z opcją e-papier- uwielbiam takie czytanie.
    • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 14:35
      > Nie potrafię, nie lubię czytać ebooków.

      Tak jak mówili poprzednicy - jeśli czytasz z laptopa albo innego urzadzenia z wyświetlaczem, to nie dziwne. Jakbyś spróbowała czytać w technologii e-ink, to po prostu między czytaniem papieru a ebooka nie ma żadnej różnicy.
      • kubissimo Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 15:15
        serio? czy kindle ma fukcje "zapach papieru"? :)
        • marzeka1 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 15:21
          Tyle że "funkcja zapach" papieru nie jest mi do czytania mojego Onyxbooxa potrzebna. Owszem, zapach książek jest świetny, ale nie niezbędny.
        • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 17:26

          > serio? czy kindle ma fukcje "zapach papieru"? :)

          Nie, ma natomiast taką zaletę, że jest lżejszy i wygodniejszy w trzymaniu niż książka - nie obciąża nadgarstków, nie zamyka się w najmniej odpowiednim momencie, można przy przedsennym czytaniu oprzeć go sobie o dłoń i nie męczyć kciuków przytrzymywaniem ciężkiej połowy książki :-)
          • kubissimo Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 19:52
            chyba jednak jestem bardzo wysportowany, bo jak na razie nigdy nie mialem problemow z utrzymaniu w reku ksiazki ;)
            • marzeka1 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 20:16
              E, tam, dla mnie przyjemnością były tegoroczne wakacje, zamiast siatki książek, wrzuciłam do torebki czytnik ważący 300 gram, a w nim 300 książek. Bajka :)
            • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 25.09.11, 01:41

              > chyba jednak jestem bardzo wysportowany, bo jak na razie nigdy nie mialem probl
              > emow z utrzymaniu w reku ksiazki ;)


              Ja też nie zauważałam niewygód przy czytaniu papierowych książek, dopóki się nie przesiadłam na kindle'a ;-P
              • amused.to.death Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 25.09.11, 12:22
                > > chyba jednak jestem bardzo wysportowany, bo jak na razie nigdy nie mialem
                > probl
                > > emow z utrzymaniu w reku ksiazki ;)

                a ja tam miałam, bo nie lubię przytrzymywać stron, które się zamykają. Lubie czytać książki, które LEŻĄ same i nie trzeba ich trzymać za bardzo.
                A jak mocno przyciskałam, rozprostowywałam to cudowne książki klejone ksiązki tego nie wytrzymywały.
                Z kindlem mi wygodnie.
                A sport uprawiam poza fotelem/kanapą:)
                • kubissimo Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 26.09.11, 00:00
                  juz od lat mi sie zadna ksiazka nie rozkleila. trzeba miec delikatne palce pianisty ;)
              • kubissimo Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 25.09.11, 23:58
                wole zyc w nieswiadomosci :) a nawet swiadomej nieswiadomosci ;)

                tak jak z komputerami. chociaz trafiaja do mnie wszelkie argumenty na rzecz laptopow czy ipadow, to i tak komputer to dla mnie stacjonarny pecet, a nie jakies cudo grubosci zeszytu, z ktorym moge sie polozyc w lozku ;)
                tak samo ksiazka to ksiazka :)
                • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 26.09.11, 00:03
                  Ależ z ciebie konserwatysta, Kubi ;-)
                • Gość: mmena Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 30.09.11, 15:50
                  kubissimo napisał:
                  > wole zyc w nieswiadomosci :) a nawet swiadomej nieswiadomosci ;)
                  > tak jak z komputerami.
                  Moja tesciowa tez tak ma. Komputer moze nie istniec, nie ma to jak maszyna do pisania. :-)

                  eeela napisała:
                  > Kindle ma jedną podstawową wadę dla polskich czytelników: nie czyta DRM-ów,
                  Ksiazki zabezpieczone DRMem mozesz czytac i na Kindle. Wystarczy zrobic konwersje w Calibre.

                  Czytam ebooki na Kindle. Wlasiciwie od kiedy mam Kindle czytam tylko ebooki.
                  Rowniez myslalam, ze nigdy nie odejde od zwyklego papieru.
                  Real zweryfikowal bardzo szybko moje poglady.
                  Sciagam czasopisma, ksiazki i czytam w ilosciach, o ktorych do tej pory moglam jedynie pomarzyc. Bez problemu moge to zabrac na wakacje i siedzac na plazy nie musze sobie dawkowac czytania "bo za chwile zabraknie".
                  • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 30.09.11, 16:13

                    > Ksiazki zabezpieczone DRMem mozesz czytac i na Kindle. Wystarczy zrobic konwers
                    > je w Calibre.

                    Nie mogę, przynajmniej nie te z empiku. W ramach eksperymentu zakupiłam ebook w empiku, ale zabezpieczenie polega na tym, że nie dostaje się pliku z książką "na własność", tylko dostaje się plik dostępowy do książki - a pliku dostępowego nie da się konwertować, bo to NIE JEST książka.
                    • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 04.10.11, 02:01
                      Poświęciłam właśnie godzinę na dokładny wgląd w komputer oraz wczytywanie się w instrukcje zdejmowania DRM-u z plików. Wynik: znalazłam lokalizację, w której załadowują się zabezpieczone pliki, ściągnęłam dwie wtyczki do Calibre (do zdejmowania DRM-ów z plików w formacie pdf i epub), uruchomiłam zabezpieczony plik za pomocą wtyczki, zadziałała jak trzeba i udało mi się wreszcie konwertować plik na mobi. Sukces! Mogę wreszcie czytać empikowe książki na kindle'u :-)
                      • Gość: zainteresowana Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 19:45
                        eeela napisała:

                        > Poświęciłam właśnie godzinę na dokładny wgląd w komputer oraz wczytywanie się w
                        > instrukcje zdejmowania DRM-u z plików. Wynik: znalazłam lokalizację, w której
                        > załadowują się zabezpieczone pliki, ściągnęłam dwie wtyczki do Calibre (do zdej
                        > mowania DRM-ów z plików w formacie pdf i epub), uruchomiłam zabezpieczony plik
                        > za pomocą wtyczki, zadziałała jak trzeba i udało mi się wreszcie konwertować pl
                        > ik na mobi. Sukces! Mogę wreszcie czytać empikowe książki na kindle'u :-)
                        >
                        >EEELU czu możesz rozwinąć nieco temat, co to za wtyczki ?
                        • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 20.10.11, 14:10
                          Wpisz sobie w gugla "ineptepub plugin calibre" oraz "ineptpdf plugin calibre" - powinnaś znaleźć :-)
    • hawa.etc Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 17:12
      Nie, nie jesteś dziwna. Większość ludzi, których znam - w realu i z forów - odżegnuje się od książek elektronicznych i książek do słuchania, twierdząc, że się męczą, nie mogą skoncentrować itd.

      To ja czuję się dziwnie, bo jestem wielbicielką audiobooków - koncentruję się świetnie, czytam przy wszystkich monotonnych czynnościach domowych i urodowych, a z lektury wynoszę tyle samo, lub więcej, niż przy tradycyjnej formie odbioru.

      Ebooki czyta mi się dużo szybciej, niż normalne ksiązki, ale staram się tego unikać, bo jestem zmusozna używać laptopa, a to trochę niezdrowy nawyk - i tak zbyt dużo siedze przy komputerze. Wkrótce sprezentuję sobie czytnik i w miarę możliwości będę kupowała tylko książki elektroniczne. Czytam dużo i dość szybko, a nie lubię nosićze sobą składanej biblioteki. Książki dużo ważą, a ja nie mam siły ich dźwigać.

      Przy czym jestem osoba bardzo mało sentymentalną. Szelest przewracanych kartek i zapach papieru nie mają dla mnie żadnego znaczenia, nieszczególnie wierzę też w domniemaną duszę książek papierowych.
    • gazeta_mi_placi Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 21:41
      Ja też nie.
      Muszę mieć papier w garści.
      • iwu Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 24.09.11, 21:56
        A ja bym sobie chętnie sprawiła czytnik, tylko nie wiem jaki. Ten Kindle jakis kultowy jest? Bo zame zachwyty czytam.
        • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 25.09.11, 01:46
          Kindle ma jedną podstawową wadę dla polskich czytelników: nie czyta DRM-ów, a z tym zabezpieczeniem polskojęzyczne ebooki są najczęściej sprzedawane. Dla mnie kindle jest idealny, ale ja czytam głównie po angielsku. Mam trochę polskich książek pościąganych (legalnie i nie ;-P) z netu, konwertuję je sobie i czytam na kindle'u elegancko, ale książek z polskich księgarni internetowych czytać nie mogę.
          • Gość: wyobraźnia Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków IP: *.static.korbank.pl 25.09.11, 02:30
            Mam taką pracę, że godzinami siedzę i dłubię. Oczy zajęte, ręce zajęte, uszy wolne.Odkąd słucham, pełnia szczęścia ;-) Problemem są jedynie lektorzy. Dobrze przeczytany tekst wciąga, źle, meczy niewyobrażalnie. Np. lektorzy telewizyjni są beznadziejni, a trafiałam już i na automat. Nazwiska dwuczłonowe czytał "Kowalska myślnik Pipścińska"a wszystko monotonnie i mechanicznie.
        • marzeka1 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 25.09.11, 09:04
          Ja mam Onyx Booxa 60- wybrałam go, bo w teście "Komputer świata"(testowali 7 czytników) zajął 1 miejsce, m.in. za wielość formatów, jakie czyta, łatwość obsługi. Działa jak mp3- kopij- wklej. Czyta pdfy, txt, epuby, htm. I jest bardzo ładny na dodatek :)
    • ofelia1982 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 25.09.11, 10:53
      Przyznam, ze jestem zaciekawiona tymi czytnikami...
      Tu jest prezentacja Kindlea, a tu Onyx Boox 60.
      • pleschanka Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 25.09.11, 13:36
        > Przyznam, ze jestem zaciekawiona tymi czytnikami...
        > [url=https://www.youtube.com/watch?v=GAf4vxGEOAo]Tu jest prezentacja Kindle'a[/u
        > rl],

        To stara wersja kindla, już jej nie sprzedają. Teraz rządzi Kindle 3.
        • shiva772 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 25.09.11, 17:30
          E-booki to nie dla mnie. Audiobooki - słucham w samochodzie, przyznam, że też sie często rozpraszam ale gdy mam coś mega ciekawego to się oczywiście wciągam. Teraz słucham Wrońca, J. Dukaja, czyta Peszek ...niestety nie podoba mi się za bardzo i błądzę myślami gdzie indziej.
      • brms Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 30.09.11, 09:51
        Kindle nie zmienia czcionki w jpg, Onyx tak. Nie pierwszy raz o tym piszę, bo z obserwacji wokół widzę, jak sprawa dość prosta potrafi utrudnić życie.
    • marghe_72 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 25.09.11, 20:10
      Ja tam nie wiem czy lubię. Nigdy nie próbowałam i na razie nie mam zamiaru próbować.
      Za bardzo kocham papier, szelest i zapach:)
    • nobullshit Teoretycznie bym lubiła 26.09.11, 00:16
      Audiobooki na długich trasach samochodowych, zwłaszcza kiedy radio przestaje odbierać jakiekolwiek sensowne stacje.
      I czytnik e-booków w podróży jeszcze dalszej, żebym się nie musiała zastanawiać, ile książek i konkretnie które włożyć do plecaka na dwa tygodnie, żeby nie zabrakło mi lektury w kraju, w którym wszystko drukują robaczkami, ale też nie dostała przepukliny.

      Ale są dwa kłopoty. Pierwszy - musiałabym nabyć sprzęt i nauczyć się cholerstwo obsługiwać, a na wiedzę techniczną jestem wyjątkowo odporna. I drugi - ja nie chcę jakichkolwiek audio i e-booków. Chcę wreszcie przeczytać książki ze swojej wypchanej po brzegi tzw. półki nowości (niektóre "nowości" mają kilka lat), których to książek, w 90%, jako audio i/lub
      e-booków nie dostanę. Nowe media nie załatwiłyby więc sprawy. Przeciwnie - pogłębiłyby moją frustrację, że "nie zdanżam" , bo miałabym lepszy dostęp do większej liczby tytułów.
      • eeela Re: Teoretycznie bym lubiła 26.09.11, 00:22

        > Ale są dwa kłopoty. Pierwszy - musiałabym nabyć sprzęt i nauczyć się cholerstwo
        > obsługiwać, a na wiedzę techniczną jestem wyjątkowo odporna.

        Myślę, że twój pierwszy kłopot jest całkowicie bezpodstawny, bo obsługa jest prosta jak konstrukcja cepa i całkowicie intuicyjna (piszę o kindle'u, bo innych nie próbowałam). Ale twój drugi problem całkowicie rozumiem - też mam sporo papierowych rzeczy na półkach, wciąż oczekujących na odpowiedni nastrój, a dostęp do książek elektronicznych znacząco poszerzył moją listę do czytania. Ale mnie to nie frustruje, wciąż mam kawał życia przed sobą ;-)
      • yanga Re: Teoretycznie bym lubiła 26.09.11, 11:24
        Skoro nawet ja się nauczyłam... A przecież masz nade mną przewagę, Ty przynajmniej prowadzisz samochód. No i wiesz chyba, że pomoc techniczną masz zapewnioną. Co do drugiego problemu, to niestety znam go jak zły szeląg, ale na to już nie ma rady.
      • brms Re: Teoretycznie bym lubiła 30.09.11, 09:57
        w 90%, jako audio i/lub
        e-booków nie dostanę


        O audio się nie wypowiem, natomiast jestem sama zdziwiona, jak łatwo jest znaleźć książki w postaci elektronicznej. Do tej pory (a jestem już weteranką e-booka) nie mogłam znaleźć tylko jednej książki: pewnej polskiej powieści w przekładzie na nieco niepopularny język obcy, powieści zresztą napisanej przed ok. 30 laty. Poza tym, wszystko jest ;)
    • autumna Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 26.09.11, 09:10
      Audiobooka nie jestem w stanie przyswoić, jeśli nie słucham go "całą sobą" - nie potrafię robić jednocześnie czegoś innego. Muszę zarezerwować czas i uwalić się ze słuchawkami na tapczanie. Fajne, ale ostatnio u mnie niewykonalne.

      Natomiast czytanie ebooków na stacjonarnym PC/laptopie to owszem, beznadzieja. Też tego nie znoszę. Niestety te doświadczenia zniechęciły sporo osób do wersji elektronicznych - a niesłusznie. Ebook na czytniku to jest zupełnie inna bajka.

      Trochę z tego powodu rynek ebooków mamy, jaki mamy - wydawcy nie są zainteresowani tą formą, bo ponoć na nie mały popyt.
      • foxie777 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 30.09.11, 00:22
        Jak tak jak Eeela,od czasu jak mam Kindel,jestem zachwycona.Ustawilam sobie
        czcionki odpowiednio i mam radoche.
        Wygoda fenomenalna,i nie zajmuje miejsca,a to jest problem.W dalszym ciagu kupuje
        ksiazki w jezyku polskim,i wlasnie nie rozpracowalam dlaczego nie moge zamawiac
        ksiazek w jezyku polskim.Audio mi tez nie lezy.
        pozdr
    • Gość: grażka Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków IP: *.ip.netia.com.pl 30.09.11, 16:50
      Ok, audiobooki i e-booki niby są udogodnieniem - z tym się zgodzę, bo wreszcie osoby słabo widzące albo po prostu niewidome mają możliwość "czytania" książek, które je interesują (oczywiście w przypadku audiobooków).

      Ale nie wiem jak można słuchać tak z przyjemności? Dziecku załatwiłam audiobooka "Władcy pierścieni", bo strasznie chciał syn, który ma dwie lewe ręce do czytania, a sama sięgnęłam audiobooka "Imię Róży", bo stwierdziłam, że z chęcią poznam tą książkę z innej strony. I tak jak w przypadku "Władcy pierścieni" decyzja była słuszna, przynajmniej według mojego dziecka, tak w przypadku Umberto to była jakaś tragedia. Żałuję, że nie sprawdziłam kim był lektor, bo chyba bym go znalazła i udusiła... Nie sądziłam, że można tak zniszczyć urok książki, ale pan który czytał udowodnił, że jednak można. Dlatego powiedziałam sobie nigdy więcej! Tradycyjna książka to tradycyjna książka. Nic jej nie zastąpi - takie jest moje skromne zdanie.

      Co do ebooków to też średnio jestem przekonana, ale jeżeli jest to cena jaką trzeba zapłacić, by ludzie sięgali po książki to jestem za.
      • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 30.09.11, 19:16

        > Co do ebooków to też średnio jestem przekonana, ale jeżeli jest to cena jaką tr
        > zeba zapłacić, by ludzie sięgali po książki to jestem za.

        Ja jednak odnoszę wrażenie, że po ebooki sięgają głównie ci, którzy i tak już dużo czytali. Ci, którzy w czytaniu nie znajdują przyjemności, nie są gotowi wydawać ciężkich pieniędzy na czytniki :-)
        • Gość: grażka Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków IP: *.ip.netia.com.pl 30.09.11, 20:54
          No dobrze, ale nie każdy lubi siedzieć przed komputerem tudzież czytnikiem i czytać "w ten sposób". Niby oszczędność papieru i drzew i może nawet i finansów, ale jakoś nie potrafię się przestawić. Lubię czytać, ale jakoś nie mam potrzeby od razu kupowania czytnika i ebookow :)
          • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 30.09.11, 21:02
            > No dobrze, ale nie każdy lubi siedzieć przed komputerem tudzież czytnikiem i cz
            > ytać "w ten sposób".

            Nie oczekuję, że każdy będzie lubił, jednakże muszę sprostować, że przed czytnikiem się nie siedzi, czytnik się trzyma w ręku jak książkę (tylko wygodniej) :-)
            • Gość: grażka Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków IP: *.ip.netia.com.pl 30.09.11, 21:45
              To już czepianie się szczegółów z Twojej strony :] Bądź co bądź czytnik jest pewnego rodzaju tabletem, który działa podobnie jak monitor - urządzenie obrazujące, a wszelka elektronika mimo wielu zabezpieczeń i tak niszczy wzrok :P Chociaż może nie bardziej niż książka...

              Ale gdzie ta przyjemność przewracania 7-setnej strony powieści? Przewijanie to nie to samo. Jak Ci się czytnik rozładuje i nie masz możliwości podładowania to lipa, a książkę zawsze możesz wyciągnąć. Jedziesz sobie pociągiem i czytasz takiego Ludluma, Dostojewskiego, Christie czy ostatnio głośnego Eco i jesteś szczęśliwa, a nie rozpaczasz że zapomniałaś ładowarki i nie możesz podładować czytnika by przeczytać ulubiony kryminał czy cokolwiek innego.

              Mnie by szlag trafił, gdyby tak mi się czytnik rozładował pod sam koniec, gdzie dowiaduję się kto stoi za całą intrygą itp :)
              • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 30.09.11, 21:56
                Bądź co bądź czytnik jest pe
                > wnego rodzaju tabletem, który działa podobnie jak monitor - urządzenie obrazują
                > ce, a wszelka elektronika mimo wielu zabezpieczeń i tak niszczy wzrok :P

                Nie, to nie jest czepianie się szczegółów. To jest próba wytłumaczenia ci, że czytnik ebooków jest czymś zupełnie innym, niż sobie wyobrażasz. Czytnik NIE jest tabletem, nie ma wyświetlacza elektronicznego, i tekst w czytniku wygląda DOKŁADNIE TAK SAMO jak w książce. Nie jest podświetlony, wygląda po prostu jak czarny druk na białej kartce.

                > Ale gdzie ta przyjemność przewracania 7-setnej strony powieści? Przewijanie to
                > nie to samo.

                Masz przycisk do przełączania stron, niczego nie musisz przewijać. W moim odczuciu przełączanie stron w leciutkim czytniku jest o wiele przyjemniejsze i wygodniejsze niż trzymanie w rękach ciężkich tomiszczy.

                Jak Ci się czytnik rozładuje i nie masz możliwości podładowania to
                > lipa, a książkę zawsze możesz wyciągnąć. Jedziesz sobie pociągiem i czytasz ta
                > kiego Ludluma, Dostojewskiego, Christie czy ostatnio głośnego Eco i jesteś szcz
                > ęśliwa, a nie rozpaczasz że zapomniałaś ładowarki i nie możesz podładować czytn
                > ika by przeczytać ulubiony kryminał czy cokolwiek innego.

                Na półgodzinną jazdę pociągiem papierowa książka jeszcze ujdzie. Na wyjazd na wakacje już nie wytrzymuje konkurencji :-) A równie dobrze jak ładowarki można zapomnieć wciąć papierowej książki :P Poza tym czytniki z e-inkiem (bez wyświetlacza) mają o wiele dłuższe działanie baterii. Ja swój czytnik ładuję najwyżej raz na tydzień, a czytam dużo. I zanim się rozładuje, dostaje się ostrzeżenia, że bateria się wyczerpuje, i nawet po pierwszym ostrzeżeniu można jeszcze spokojnie czytać parę godzin.
                • marzeka1 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 01.10.11, 14:27
                  " Czytnik NIE jest tabletem, nie ma wyświetlacza elektronicznego, i tekst w czytniku wygląda DOKŁADNIE TAK SAMO jak w książce. Nie jest podświetlony, wygląda po prostu jak czarny druk na białej kartce. "

                  - jest dokładnie tak,jak napisała eeela. Dopóki sama nie zobaczyłam, jak to działa, wydawało mi się, ze to taki tablet, tyle że poręczniejszy. A tu zaskok: czyta się tak samo jak książkę, nie świeci, nie męczy oczu, no nie ma zapachu- to tyle różnicy.
                  • Gość: grażka Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków IP: *.ip.netia.com.pl 01.10.11, 21:01
                    Hmm... A to mnie zaciekawiłaś. Miałam zupełnie inne wyobrażenie czytników, ale może jestem już za stara na "nowinki" technologiczne albo po prostu jeszcze jestem spod starej daty, bo tradycyjna książka papierowa to tradycyjna książka. Trudno, niech przecierpię - będę woziła te 700 stron albo niekiedy i więcej, ale z takiej formy pewnie nie zrezygnuję. Chociażby z tego względu, że ciężko byłoby mi się przestawić.
                    • marzeka1 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 01.10.11, 21:22
                      Mnie tam "przestawienie" zajęło dwa dni może, no i ty wolisz wieźć 700 stron, ja wrzucam do torebki czytnik - ok. 300 gr- a w nim 300 książek- czytam to, na co mam akurat nastrój.Poszeregowałam sobie czytnikową bibliotekę działami: poezja, humor, fantastyka, czytadła, polscy pisarze itp....
                    • yanga Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 02.10.11, 11:35
                      Ja też jestem starej daty (70+), a od razu wiedziałam, że czytnik to coś dla mnie - trudno mi już utrzymać w ręku opasłe tomisko, które po odłożeniu natychmiast się zamyka. Skoro korzystasz z komputera, to naprawdę nie widzę problemu z przestawianiem. W porównaniu z takim iTunesem (długo to trwało, ale jednak zmogłam - alternatywą było pozbycie się drogiego iPoda), opanowanie Kindle'a to pikuś!
              • pankojot Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 30.09.11, 22:49
                Przesadzasz. Audiobooki są fajne. Jak mogę to korzystam.
                • foxie777 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 01.10.11, 23:26
                  Eeela,nie doczytalam,dlaczego nie mozemy sprowadzac polskich ksiazek na Kindle?.
                  To wtedy juz bym miala pelny raj.
                  pozd
                  • scoutek Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 02.10.11, 09:21
                    czemu nie możemy? możemy, mnie się udaje normalnie, bez cudów
                  • yanga Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 02.10.11, 11:41
                    Z powodu zabezpieczeń DRM na plikach EPUB, stosowanych w większości polskich e-booków, zwłaszcza tych wydawanych przez empik. To jest do pokonania, strona Świat Czytników podaje nawet przepis, ale akurat dla mnie to zbyt skomplikowane. Można natomiast czytać wszystko w plikach pdf - skonwertowanie jest bardzo proste.
                    • eeela Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 02.10.11, 16:34
                      Muszę się wobec tego wczytać w ten przepis :-)

                      A pliki pdf (a także word, rtf, html, txt i parę innych formatów) lepiej jest konwertować na mobi (format plików sprzedawanych w amazonie) w programie Calibre - program jest prosty w obsłudze, a komfort czytania o wiele większy, bo zwykłe pdfy niewygodnie się czyta na kindle.
    • qw994 Tak was czytam i czytam... 02.10.11, 09:53
      I zaczynam się na serio zastanawiać nad kupnem czytnika. Tylko jakiego? O czytnikach i formatach nie mam zielonego pojęcia. Czy ktoś może w skrócie wytłumaczyć temat laikowi? Czytam tylko książki po polsku. Czy Kindle 3 to dobra opcja? Czy czytanie na nim zeskanowanej książki w formacie pdf jest komfortowe?
      W czytnikach najbardziej przemawia do mnie wizja niepakowania do walizki siedmiu książek na wyjazd i brak ryzyka, że tych mi książek zabraknie :)
      • chiara76 Re: Tak was czytam i czytam... 02.10.11, 10:45
        ja ostatnio czytałam u znajomej na FB zachwyt nad Kindle i właśnie autentycznie mnie skusiło , żeby poważnie rozważyć tę opcję...
      • eeela Re: Tak was czytam i czytam... 02.10.11, 16:36
        C
        > zy czytanie na nim zeskanowanej książki w formacie pdf jest komfortowe?

        Nie, bo trzeba przewijać ekran. Ale większość książek w pdf można konwertować na format mobi w programie Calibre. Program jest darmowy i prosty w obsłudze.
        • foxie777 Re: Tak was czytam i czytam... 02.10.11, 17:47
          Polecam kindle 3G,swietny,natomiast co do ksiazek po polsku dzieki za podpowiedzi,ale do tego to juz musze miec pomoc "fachowa".
          pozdr
          • anula_a w temacie e-booka 02.10.11, 20:24
            foxie777 napisała:

            > Polecam kindle 3G,swietny,natomiast co do ksiazek po polsku dzieki za podpowied
            > zi,ale do tego to juz musze miec pomoc "fachowa".
            > pozdr

            kod ponad pół roku korzystam z kindle 3 (keybord) i jestem bardzo zadwolona, czyta sie szybko i wygodnie,
            ekran czytnika (technologia e-ink, e-papier) nie świeci, nie odbija światła, nie ma więc problemu z czytaniem w pełnym słońcu,
            rozmiar liter jest regulowany, więc można dopasować rozmiar trzcionki do potrzeb czytelnika, dostępna jest też opcja rotacji ekranu,
            niezabezpieczone pdf-y można bez problemu przekonwertować za pomocą calibre (do pobrania za free z internetu) na format mobi, kóry czyta kindle, albo doc lub rtf - plik tym formacie wysyła się na swój adres free w amazonie i po dwóch minutach wraca przekonwertowany plik - jako załącznik a mailu, a w przypadku wifi od razu na cztynik,
            ksiązki można katalogować wg własnego uznania,
            poza tym kindle w wersji 3G umożliwia dostęp do internetu praktycznie w każdym miejscu, nie tylko w obrębie sieci wifi,
            kilka dni temu odbyła się premiera kindla touch, w kilku wersjach (na razie nie każda jest dostępna w Polsce), a więc w wersji dla tych którym w czytnikach brakuje opcji przewracania kartek,
            http://www.amazon.com/Kindle-eReader-eBook-Reader-e-Reader-Special-Offers/dp/B0051QVESA/ref=amb_link_357575542_1?pf_rd_m=ATVPDKIKX0DER&pf_rd_s=gateway-center-column&pf_rd_r=13VG494G8HY7QJ5BTWKY&pf_rd_t=101&pf_rd_p=1321696362&pf_rd_i=507846


    • sz.a.m Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 03.10.11, 16:13
      pewnie to dla wielu będzie świętokradztwo ale ja czytam książki na telefonie. Dla mnie to idealne rozwiązanie. Odkąd zaczęłam czytać w tej formie nadrobiłam zaległości czytelnicze. Mogę teraz wykorzystać na czytanie każdą wolną chwile - usypiając dzieci, w poczekalni, na spacerze czy choćby w kolejce:-).
      książkę mam zawsze w kieszeni.
      Uwielbiam szelest papieru i wygodny fotel przy czytaniu ale coraz trudniej mi znaleźć czas na stworzenie takiej scenerii do czytania. Mimo tego nie chce pozbawiać się książki.
      Dyskusja co do nośnika - papier czy wyświetlacz to jak dyskusja co lepsze - wanna czy prysznic:-)
      moim zdaniem w obu przypadkach kwestia gustu i możliwości a finalnie - liczy się efekt.
      pozdrawiam.
      • qw994 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 03.10.11, 18:50
        > pewnie to dla wielu będzie świętokradztwo ale ja czytam książki na telefonie.

        Matko, a jakiej wielkości masz wyświetlacz? :)
        • sz.a.m Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 03.10.11, 20:30
          standard-nie wiecej jak trzy cale. Zresztą to nieistotne, znaczenie ma jakość oprogramowania w tym np. możliwość ustawienia odpowiedniego kontrastu itd. Nie mam zresztą zamiaru nikogo do tego przekonywać. Ja czytam tak już trzy lata i mi pasuje komuś innemu nie. Najważniejsze co sie czyta a nie jak.

          ---------------------
          wszystko będzie w końcu dobrze. Jeśli nie jest dobrze to znaczy jedynie, że to jeszcze nie koniec.
          • qw994 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 03.10.11, 20:38
            Jasne, tylko jestem zdziwiona, że można lubić czytanie z tak małego wyświetlacza :) Mnie to by chyba męczyło :)
            • foxie777 Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 03.10.11, 21:00
              Tu sie zgadzam,bo czytalam ksiazke na kindlu,a potem w pracy mialam chwilke
              dokonczyc i czytalam na IPhone bo mam polaczone.Oczywiscie,ze ekranik nie duzy,ale bardzo wyrazny i czytalam bez problemowo.
              Dalej nie jestem pewna jak zamawiac ksiazki po polsku.
              pozdr
              • sz.a.m Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 04.10.11, 08:15
                Jeśli komuś przeszkadza mały format wyświetlacza tel. polecam nawigacje:-) mój znajomy z powodzeniem czyta przy pomocy takiego sprzętu (chyba w tym przypadku to blow) i nie ma problemów z formatem bo czytnik potrzebuje zwykłych plików .txt zapisanych w unicode. Nie prześledziłam całego wątku i nie wiem w jakim formacie poszukujesz książek ale na dyskach internetowych (np. chomik) miłośnicy czytania chętnie dzielą się swoimi zbiorami i można tam znaleźć niemal wszystko (może poza zupełnymi nowościami).


                ---------------------
                wszystko będzie w końcu dobrze. Jeśli nie jest dobrze to znaczy jedynie, że to jeszcze nie koniec.
                • jesionjednakkobieta Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 07.10.11, 12:57
                  też czytam na nawigacji. myślę, że nie ma co przesadzać ze sprzętem bo może dojść do przerostu formy nad treścią:-)
                  • amused.to.death Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 07.10.11, 22:36
                    a czy ekran od nawigacji nie jest właśnie błyszczący i 'komputerowy' - tak jak laptop czy komputer?

                    Ja kupiłam czytnik właśnie dlatego, że to NIE jest komputer i że przez e-ink JEST taki jak książka.
                    Dla mnie czytanie na ekranie - czy komputera czy telefonu jest tak samo nie wygodne, bo nie chodzi mi o rozmiar, ale o jakość tekstu.
                    • Gość: f Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków IP: *.183.255.239.dsl.dynamic.t-mobile.pl 25.10.11, 20:36
                      Zgadzam się. Ergonomia (ale pojęta szerzej niż tylko wyświetlanie tekstu w sposób przyjazny dla oczu) jest tu najważniejsza. Dodałbym do tego jeszcze rozmiar wyświetlacza, łatwość i wygodę posługiwania się urządzeniem, możliwość używania większości popularnych formatów danych przekładającą się na liczbę dostępnych publikacji i pewnie coś tam jeszcze. Poza tym uważam, że formuła czytnika e-book'ów to sztuczne zawężenie funkcjonalności urządzenia.
                      Do niedawna byłem nastawiony bardzo sceptycznie do takich nowości, ale ostatnio zrobiłem małe rozeznanie w temacie i trochę "naginam się" ku tym e-coś-tam. Wiem na pewno, że nie kupię kindle'a, za to rozglądam się za tabletem graficznym z dużym (8-10 cali) dotykowym ekranem zrealizowanym w technologii analogicznej do e-ink, posiadającym poza czytnikiem inne przydatne dla mnie funkcjonalności. Oczywiście zapłacę więcej, ale też będę miał coś więcej niż tylko czytnik. Nie jestem zwolennikiem supergadżetów - kombajnów, jednak dobrze dobrany zestaw użytecznych funkcji przemawia do mnie dość skutecznie. Przemawia też bardziej, niż znana marka potentata.
                      Wracając do samej czynności czytania, jestem zwolennikiem książek papierowych. Czytuję pozycje wydane 10, 20, 30 lat temu i te w większości znajduję w bibliotekach. Mam natomiast kłopot z dostępem do literatury fachowej i edukacyjnej i tu (w moim przypadku) widzę miejsce dla e-book'ów.
                      • sz.a.m Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków 26.10.11, 09:11
                        Nawigacja ma przyzwoitej jakości wyświetlacz ponieważ z założenia używana jest pod różnym kontem i w różnym świetle. Poza tym w tego typu urządzeniach pojawiają się konkretne programy dedykowane do czytania e-booków. Na przykład odtwarzacz mp4 pentagram eon ma programik do czytania e book-ów, pozwala on na ustawienie koloru czcionki ,wielkości jasności wyświetlacza. Jasne że są również minusy takiego sprzętu ale mnie przekonuje wielofunkcyjność i poręczność. Gdy mam czas i warunki wtedy zawsze wybiorę papier nawet przed super jakości czytnikiem. Gdy czytam w poczekalni, w autobusie itd stawiam na nośnik który mogę mieć zawsze w kieszeni lub torebce.
                        ---------------------
                        wszystko będzie w końcu dobrze. Jeśli nie jest dobrze to znaczy jedynie, że to jeszcze nie koniec.
                        • Gość: ... Re: Nie lubię ebooków ani audiobooków IP: *.toya.net.pl 26.10.11, 12:35
                          Przepraszm, że będę pouczać, ale usprawiedliwiam się tym, że to forum o ksiażkach. Noblesse oblige. Ad rem: nie mówi się (i nie pisze), że jakies urządzenie czy program jest dedykowane czemuś, vide "program jest dedykowany do czytania e - booków". To jest chyba jakaś kalka z angielskiego. W jęz. polskim słowa "dedykować" używa się w innym kontekście. sjp.pwn.pl/slownik/2554346/dedykowa%C4%87
                          Ostatnio ten błąd sie okropnie rozplenił.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka