monikate
09.10.11, 17:50
Wiadomo, nie samym Szekspirem człowiek żyje :) Często chce się przeczytać coś z definicji na jeden wieczór, do czego niekoniecznie się wróci. Ale żeby nie obrażała inteligencji czytelnika, jak robią to, bardziej lub mniej świadomie, liczne książki należące najczęściej do segmentu "literatury kobiecej". Osobiście drażni mnie maniera pisania a la Szwaja choćby, infantylny, niby to wesoły bełkocik, zwroty do czytelnika "wiecie? rozumiecie". Taka sztuczna raźność i rześkość. Że o nieporadności językowej nie wspomnę.
Parę dni temu przeczytałam dobrą powieść, właśnie inteligentne czytadło. "Lalki" Karoliny Święcickiej. Połączenie powieści obyczajowej z thrillerem psychologicznym, który ma coś z ducha "Dziecka Rosemary". Chyba nawet wrócę do niej.
Inny pozytywny przykład to powieść Pawła Pollaka pt. "Niepełni".
Jakieś jeszcze i dlaczego? :)