Dodaj do ulubionych

Ulisses Joyce'a

IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 02.06.04, 17:35
Jestem wlasnie po lekturze Dubliners Joyce'a- zupelnie oczarowany i zamierzam
czytac Ulissesa. Chcialbym, zebyscie podzielili sie wrazeniami z lektury tej
ksiazki. Szczegolnie interesuje mnie to, czy tlumaczenie polskie jest dobre.
Czy warto czytac po polsku (czy moze koniecznie w orginale). Slyszalem, ze sa
jakies roznice miedzy wersja polska i angielska. Czy jest moze ktos, kto
czytal 2 wersje? Jesli czytal ktos Ulissesa jedynie po angielsku to rownie
chetnie uslysze wrazenia z lektury.
Obserwuj wątek
    • Gość: Uszczypnij_muzo Re: Ulisses Joyce'a IP: *.toya.net.pl 02.06.04, 19:39
      Dublińczyków czytałem pobieżnie i nawet mi się podobali. Natomiast Ulisses jest
      moim skromnym zdaniem nie do przetrawienia - dwudziestostronowe ciągi myślowe,
      w których po pierwszej stronie gubisz sens pokonały mnie. Nie przeszedłem
      strony setnej i postanowilem do pana Joyce'a nie wrócić więcej. Aczkolwiek -
      ile ludzi, tyle gustów o- Tobie może się "Ulisses" spodobać.
    • Gość: robert Re: Ulisses Joyce'a IP: *.net.autocom.pl 02.06.04, 20:59
      Jak najbardziej zachęcam do lektury "Ulissesa". Dopiero po przeczytaniu tej
      powieści (antypowieści?) powinieneś zostać oczarowany do reszty. Chociaż
      najpierw wypadałoby przeczytać "Odyseję" Homera, ale nie jest to obowiązkowe.
      Co do tłumaczenia; powszechnie uważa się przekład Macieja Słomczyńskiego za
      najwierniejszy oryginałowi i dobrze oddający klimat powieści. Jednak i pod
      adresem tego wybitnego tłumacza dzieł Szekspira kierowano liczne uwagi
      odnoszące się do jego pracy translatorskiej. Jeżeli więc dobrze znasz język i
      czytanie po angielsku nie sprawia Ci żadnych problemów to wybór jest prosty -
      czytaj w oryginale. Po lekturze "Ulissesa" zostanie Ci ostatni i najtrudniejszy
      stopień wtajemniczenia jeśli chodzi o twórczość Joyce'a: "Finnegans Wake".
      Życzę powodzenia i pozdrawiam.
      • Gość: itek Re: Ulisses Joyce'a IP: *.pomorzany.v.pl 02.06.04, 21:10
        Dziekuje za opinie. Dubliners przeczytalem w orginale. Ulyssesa jednak troche
        boje sie czytac w orginale. Pozdrawiam.
    • guniak Re: Ulisses Joyce'a 03.06.04, 00:59
      Człowieku! Czego ty się boisz!
      Ja niestety angielskiego nie znam na tyle by przeczytać chociażby Kubusia
      Puchatka a co dopiero Joyce'a. Jesli potrafisz przeczytać Dublińczyków siadaj
      mi zaraz do Ulissesa i nie chrzań o strachu.
      Ja o swojej nieznajomości angielskiego mówię zawsze,że są dwa powody dla
      których powinienem się go nauczyć:
      1.Ulisses
      2.Frank Zappa

      Ulisses jest jedną z kilku zaledwie książek do której wracam regularnie,mniej
      więcej raz na dwa lata. Książka jest cudowna i tyle. O Finnegan's Wake nawet
      nie marzę. Nawet jeśli negatywne opinie o przekładzie pana Słomczyńskiego mają
      potwierdzenie w rzeczywistości i tak jestem szczęsliwy że możliwość
      przeczytania została udostępniona takiemu lingwistycznemu opornikowi jak ja.
      Pozdrawiam
      • Gość: robert Re: Ulisses Joyce'a IP: *.net.autocom.pl 03.06.04, 07:42
        Najlepsza data do rozpoczęcia czytania "Ulissesa" to 16 czerwca, zwłaszcza tego
        roku. A to już niedługo...
        • ktul.shystalker Mam nadzieję, że nie spamuję... 03.06.04, 08:06
          ...z planu Bloomsday(s) w Krakowie odpisując, że:
          16 VI będą czytać U. po polsku (pod wieżą Ratuszową, 8.00-20.00)
          17 VI będą czytać U. po angielsku (księgawiarnia, Felicjanek 4/2, od 19.00)

          Po angielsku będą czytac dużo szybciej?
          • Gość: jagna borynowa Re: Mam nadzieję, że nie spamuję... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 08:35
            Lepiej czytaj w oryginale, a nie w "orginale", bo nie wiadomo, co z tego wyjdzie...
            • Gość: pindolek duli duli Re: Mam nadzieję, że nie spamuję... IP: *.torun.pl 03.06.04, 11:39
              a jakies ekranizacje byly joyce'a? pamietam chyba dublinczykow- houstona-fajny
              klimat, byl tez taki film o joysie z fragmentami Ulissesa- fajny ale nie
              pamietam tytulu...lecial nawet w polskiej tv gdzies na poczatku lat 90-tych...
              a wogole Ulisses byl zekranizowany?
              • tiresias Re: Mam nadzieję, że nie spamuję... 03.06.04, 13:24
                John Houston reż - The Dead (był w polskiej tv)
                Josheph Strick reż - Ulysses - 1967
                Shaun Walsh reż - Bloom - 2003
                także film 'Nora' sprzed kilku lat - niepamiętam reżysera - fabularyzowana
                biografia żony Joyce'a. bardzo ciekawy.
                • Gość: pindolek duli duli Re: Mam nadzieję, że nie spamuję... IP: *.torun.pl 03.06.04, 13:34
                  dzieki bardzo za informacje i pozdrawiam
                  • tiresias Re: Mam nadzieję, że nie spamuję... 03.06.04, 14:07

                    jeszcze jedno zapomniałem, taki jestem zarobiony dziś:
                    Portrait of the Artist as a Young Man, A (1977)
                    reż.
                    Joseph Strick
    • martolka Re: Ulisses Joyce'a 03.06.04, 12:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=1748740&v=2&s=0
      • Gość: itek Re: Ulisses Joyce'a IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 03.06.04, 14:27
        Prosze o wrazenia z lektury Ulyssesa w wersji polskiej i/lub angielskiej.
        • Gość: Marek Do itka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 15:28
          No więc tak, zaczynałem czytać Ulissesa chyba 4 czy 5 razy i najdalej zaszedłem
          do ok. 100 strony, po jakimś czasie dowiedziałem się że jest książka
          Nabokova "Wykłady o literaturze" gdzie jeden z rozdziałów poświęcony jest
          analizie rozdział po rozdziale Ulissesa i..... poszło gładko!!
          W tej chwili przeczytałem ok. 60 % książki. Jest ona znacznie bardziej
          zrozumiała i dająca się podporządkować czytelnikowi jeśli wcześniej czytasz
          Nabokova który wyjaśnia pewne sprawy.
          Radzę ci kupić Nabokova bo bez niego nie daję ci dużych szans na przezcytanie Z
          PRZYJEMNOŚCIĄ tej książki.
          A ha i jeszcze jedno, Słomczyński w posłowiu napisał, że Dublińczycy do pięt
          nie dorastają Ulissesowi i to pod każdym względem.
          • Gość: itek Re: Do itka IP: *.pomorzany.v.pl 03.06.04, 18:08
            Rozumiem, ze czytales po polsku.Nie chcialbym czytac Nabokova, bo go nie
            znosze.Slowa tlumacza, ktore przytoczyles sa wg mnie bez sensu.
            • Gość: Marek Re: Do itka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 16:21
              Rozumiem, ze czytales po polsku.Nie chcialbym czytac Nabokova, bo go nie
              > znosze.
              No cóż to twój wybór, w każdym razie ostrzegałem....
              >Slowa tlumacza, ktore przytoczyles sa wg mnie bez sensu.
              Słomczyński napisał dokładnie że : między tymi książkami jest przepaść (na
              korzyść Ulissesa). Jako że Słomczyński był jednym z największych znawców
              twórczości Joyca nie tylko w Polsce ale i na świecie, myślę że można mu wierzyć
              na słowo.
    • Gość: czapski Re: Ulisses Joyce'a IP: *.utp.pl 03.06.04, 14:56
      Ja nie wiem ile jest osob w Polsce ktore powinny czytac Joyce'a po angielsku,
      bo co innego znac język a co nnego przeczytac taka ksiazke i nie uronic
      wiekszosci jej sensu..
      • scoutek Re: Ulisses Joyce'a 03.06.04, 15:02
        Gość portalu: czapski napisał(a):

        > Ja nie wiem ile jest osob w Polsce ktore powinny czytac Joyce'a po angielsku,
        > bo co innego znac język a co nnego przeczytac taka ksiazke i nie uronic
        > wiekszosci jej sensu..

        dokladnie
        jak pomysle, ze tlumaczenie zajelo Slomczynskiemu 10 lat to mi sie slabo
        robi...
        • jasmina_tdi Re: Ulisses Joyce'a 03.06.04, 17:59
          Rok temu, po raz drugi poleglam na 100 ktorejs stronie... Chyba z latami mam
          coraz mniej zaciecia do doszukiwania sie glebi w steku przydlugich, ale za to
          niezwykle dyskusyjnych zdan. Tak szczerze mowiac, to jakbym sie nie starala i
          udawala nie wiem jak madrej, to ksiazka wydaje mi sie nudna jak flaki z
          olejem... Moze jak kiedys nie bede miala nic lepszego do czytania... na razie
          mam (zaluje ze nie wzielam sie za Ulissesa w podstawowce, wtedy jeszcze
          przejmowalam sie tym, ze cos "wypada" znac i z madra mina udawalabym
          dzis "konesera"!!)
    • guniak Re: Ulisses Joyce'a 03.06.04, 18:18
      Joyce pisał U. 7lat a Słomczyńskiemu tłumaczenie zajęło lat 14 - jak sam mówił
      przetłumaczyłby w góra 1,5 do 2 lat jednak nie mógł poświęcić na to
      dostatecznie dużo czasu bo musiał z czegoś żyć, czyli pisać swoje kryminały.
      A do posta powyżej: książka ma sprawiać przyjemność - zdecydowanie nie może być
      ozdobą zaliczonej obowiązkowo kolekcji.Ulisses obowiązkowy nie jest czego
      dowiodła ostatnio nasza Gazeta Wyborcza wykluczając ją ze swej kolekcji
      najwazniejszych książek XX wieku,co jest co najmniej dziwne,ale zrozumiałe w
      sensie przeciętnego adresata. Taka Lolita,mimo że nie jest ksiązką łatwą
      (notabene Nabokov wyraźnie zdradza w niej swoją fascynację Joycem) przynajmniej
      powierzchniową warstwę ma czytelną .
      Jesli chodzi o ułatwienie lektury Ulissesa polecam Egona
      Naganowskiego "Telemach w labiryncie świata" - o ile dobrze zapamiętałem tytuł.
      Gdy pojmie się szkielet opowieści cała reszta staje się czystą rozkoszą.
      Pozdrawiam
    • braineater Re: Ulisses Joyce'a 03.06.04, 18:31
      Wrażenia po lekturze polskiej - rewelacja, pomimo, że całośc pokonnana dopiero
      za 4 podejściem (ale za to potem już wciąga totalnie) Pierwszych 50 stron jest
      zwodnicze i dlatego należy jak najszybciej pokonać cała resztę a gwarantuję, że
      pewne fragmenty zapadną ci w pamięć na zawsze - jak cociażby rozważania na
      temat nereczek czy końcowe 40 stron w wykonaniu Molly Bloom. Dla ułatwienia
      polecam sięgnąć po tekst E. Naganoskiego "Telemach w labiryncie" gdyż jest to
      ksiązeczka podsuwająca czytelnikom Ulissesa wiele tropów stylistycznych i
      kontekstowych, natomiast w odróżnieniu od wspomnianego nabokowa kompletnie nie
      narzucająca sposobu lektury
      Podsumowując - po prostu warto i to nie dla tego, żeby być oczytanym w
      stylu "trendy" a dlatego, że joyce jest obok Sterna, ojcem całej nowoczesnej
      literatury i człowiek powinien kojarzyć podstawy:)
      Kawał dobrej lektury
      Pozdrowienia:)
      • Gość: itek Re: Ulisses Joyce'a IP: *.pomorzany.v.pl 03.06.04, 18:52
        Dzieki za konkrety (nieliczne na razie w tym watku).Uwielbiam Tristrama :)
        Pozdrawiam
    • Gość: frieda Re: Ulisses Joyce'a IP: *.chello.pl 06.06.04, 00:46
      mnie przeczytanie ulissesa zajelo pol roku ale za to milam niecale 15 lat. w
      kazdym razie rozdzial ostatni byl najprzyjemniejszy....
    • Gość: ameise Re: Ulisses Joyce'a IP: 156.17.79.* 07.06.04, 15:21
      Hmm, Ulisses powinien być czytany raczej jako przedostatnie dzieło Joyce'a,
      przed Finnegans Wake.
      Piszę to z doświadczenia, gdyż ja zaczynałam od U i uważam, że nie było to
      słuszne, ponieważ gdy później zapoznałam się z tekstami, które podam za moment
      i zdałam sobie sprawę, jak mało z U zrozumiałam.
      Otóż:
      Na 'dzień dobry' polecam esej Carla Ernesta Junga "Ulisses", zamieszczony jest
      w książce "Archetypy i symbole".
      Później proponuję biografię Joyce'a pióra Richarda Ellmana, jest rewelacyjna.
      Następnie: "Stefan bohater" i "Pamiętnik artysty z czasów młodości".
      Mając 'urobiony' umysł, tzn. zaznajomiony z osobowością Jimiego, można z
      rozkoszą oddać się intelektualnym peregrynacjom w U.
      Pamiętam, że moja pierwsza lektura U była niczym podchodzenie psa do jeża, za
      nic nie mogłam tej knigi ugryźć, irytowała mnie.
      Teraz natomiast czytanie jest prawdziwą przyjemnością, tym bardziej, iż mam w
      domu pierwsze polskie wydanie, moja perełka z antykwariatu. :)
      A propos tłumacza, to Maciej Słomczyński dał z siebie bardzo wiele, pracował
      nad ksiażką 12 lat, specjalnie w tym celu wyjeżdżał z Polski (stypendia?).
      Jeżeli ktoś jest zainteresowany twórczością Joyce'a i recepcją w Polsce w
      latach 1982-2003, to czekam na maila, gdyż ostatnio opracowałam takową
      bibliografię i chętnie ją udostępnię.

      magdalena@dilutism.com

      Pozdrawiam, m.
      • Gość: Marek Re: Ulisses Joyce'a IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 11:51
        A propos Finnegans Wake to Nabokov o niej napisał m.in. że jest to "jedna z
        najwiekszych porażek w historii literatury" ;-)))
        Naprawdę jest taka zła?
      • itosamo Re: Ulisses Joyce'a 08.06.04, 13:31
        Mam pytanie: z którego roku pochodzi owo pierwsze polskie wydanie i kto był wydawcą?
        • Gość: ameise Re: Ulisses Joyce'a IP: *.provider.pl / *.provider.pl 08.06.04, 21:40
          Hmm, podam moje źródło: Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1969.
    • Gość: KIRA Re: Ulisses Joyce'a IP: *.crowley.pl 08.06.04, 15:28
      Jestem w trakcie i jak dla mnie to naprawdę rewelacja, swoistego rodzaju
      odciągnięcie sie od tego co otacza mnie wokół, chwila skupienia i wejscie do
      innego swiata tak to odbieram
      • tiresias Re: Ulisses Joyce'a 13.06.04, 07:05

        Nora - film biograficzny o żonie Joyce'a i nim samym (Ewan McGregor) w
        poniedziałek, ok 23.00 w TVP1.
        • Gość: KIRA Re: Ulisses Joyce'a IP: *.crowley.pl 15.06.04, 10:22
          Oglądałam, mogli dac jeszcze później:(:(
    • klymenystra Re: Ulisses Joyce'a 13.06.04, 10:01
      ja czytalam ale po polsku- w tlumaczeniu slomczynskiego oczywiscie, wiec nie
      widze wad. chcoiaz na pewno sie rozni.
      ksiazka mnie zafascynowala- pod wzgeldem formy przede wszystkim- mam manie na
      punkcie formy :). kazda tresc podana w ten sposob jest interesujaca. ..
      moze bluznie, ale traktuje ulissesa jak biblie- dlatego, ze jest tamw szystko,
      co wiaze sie z zyciem czlowieka i dlatego, ze jest tak roznorodny wlasnie. do
      pelwnego zrozumienia trzeba miec ogromna wiedze- mi sie nie udalo wylapac
      wszystkiego- ale co za radosc jednak odkryc ze wiemy o czym autor mowi...
      polecam goraco i szczerze

      pozdrawiam
    • Gość: molly Re: Ulisses Joyce'a IP: 62.121.129.* 15.06.04, 10:47
      16 czerwca swieto Blooma! W Krakowie bedzie sie duzo dzialo. Knferencja
      naukowa, wystawa, spotkania z tlumaczami Joyce'a. Na plycie rynku happening:
      glosne czytanie Ulissesa pod ratuszem. Kazdy moze przyjsc i poczytac od 8.00 do
      20.00.No i jest nowe wydanie Ulissesa, specjalnie na Bloomsday :)
      • Gość: robert Re: Ulisses Joyce'a IP: *.net.autocom.pl 15.06.04, 10:57
        Tak, ale w miękkiej oprawie :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka