Gość: marek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.06.04, 22:27
Najważniejsza powieść ... może, ilu czytelników gazeta czytało to dzieło?
Proszę o wpisy.
A'propos, pamiętam, jak w PRL-u U. w tłumaczeniu (?) Joe Alex'a został
wydany: szał zakupów, a potem ... odstawiony na półki w meblościankach, koło
kieliszków, miał świadczyć o "intelektualiźmie" (może o europejskości, modne
teraz) właściciela, który nie przeczytał więcej niż, będę hojny, dwadzieścia
stron.