Dodaj do ulubionych

Sapkowski i Lem

13.07.04, 21:58
Co sądzicie o Sapkowskim i Lemie?? Moim zdaniem są to dwaj najlepsi polscy
pisarze i jedni z lepszych na świecie. A jakie jest wasze zdanie??
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Re: Sapkowski i Lem 13.07.04, 22:16
      Uwielbiam Lema.
    • Gość: wqrwiony Re: Sapkowski i Lem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 22:55
      Tylko należy dodać, że Sapkowski w kategorii "Najlepszy harlequin lub inne czytadło"
      • Gość: Kazek Re: Sapkowski i Lem IP: *.p-s-inter.net 14.07.04, 19:34
        Jeśli uznamy, że stworzenie dobrego czytadła jest milion razy większą sztuką
        niż kreowanie pseudointelektualnych bzdur, to masz rację. Sapkowski jest
        wielki. Lem też. Wielu snobów to drażni, inni nie mogą znieść popularności
        pisarza w sytuacji, gdy ich własnych książek nie kupuje już nawet najbliższa
        rodzina.
      • nefil Re: Sapkowski i Lem 14.07.04, 22:54
        Gość portalu: wqrwiony napisał(a):

        > Tylko należy dodać, że Sapkowski w kategorii "Najlepszy harlequin lub inne
        czyt
        > adło"
        A czytales cos Sapka w ogole?
    • urtiko Re: Sapkowski i Lem 14.07.04, 00:36
      fifithebest napisał:

      > Co sądzicie o Sapkowskim i Lemie?? Moim zdaniem są to dwaj najlepsi polscy
      > pisarze i jedni z lepszych na świecie. A jakie jest wasze zdanie??

      Sapkowski? Na fali popularności nagle stał się idolem tłumów... ale czytałem dużo lepszą fantasy niż ta w wykonaniu Sapkowskiego. Facet starał się "postarzyć" język, ale oprócz powstawiania kilkunastu staropolskich słówek, pasujących jak pięść do nosa do pozostałej części tekstu, to na dobre książkom nie wyszło. Poza tym czytając jego książki nie było w nich _nic_ nowego, czegoś co nie pojawiło się w innych fantasy.

      Lem - w porządku, chociaż samego SF nie lubię.
      • kaprysia Re: Sapkowski i Lem 14.07.04, 12:15
        Lem oczywiście. Ale Sapkowski???? To chyba jakiś żart??
    • slotna Re: Sapkowski i Lem 14.07.04, 17:25
      Uwielbiam trzy pierwsze powiesci o Geralcie, i opowiadania o nim. Reszty
      tworczosci Sapkowskiego nie trawie.

      Lema nie znosze w ogole.

      Najlepszym polskim pisarzem nie nazwalabym zadnego z nich na pewno. Tyle, ze
      Sapkowski ma jeszcze czas.
    • Gość: Ania Re: Sapkowski i Lem IP: 195.150.115.* 14.07.04, 20:16
      Sapkowskiego nie czytałam.

      ale Lema tak... próbowałam... i musze powiedzieć, że go nie znoszę!!!!!
    • Gość: czapski Re: Sapkowski i Lem IP: *.utp.pl 14.07.04, 21:12
      ech no nie przyrownuj tych dwoch pisarzy- Lem to intelektualista i wybitny
      pisarz, a Sapkowski to tworca literatury rozrywkowej
      • Gość: Al Re: Sapkowski i Lem IP: 212.87.240.* 14.07.04, 22:45
        Lem,to straszny nudziarz. Cóż z tego, że jest takim wielkim intelektualistą,
        skoro tych jego książek przeczytać się nie da.Nie sztuką jest pisać mądrze i
        niezrozumiale. Sztuką jest pisać mądrze i zrozumiałym językiem(jak ktoś
        wcześniej napisał).Poza tym jego wizja przyszłości jest zbyt pesymistyczna,
        wolę A.C.Clarke`a.
        • ihopeyouwilllikeme Re: Sapkowski i Lem 15.07.04, 12:45
          Gość portalu: Al napisał(a):

          > Nie sztuką jest pisać mądrze i niezrozumiale.

          Czytam Lema od dziecka, i nigdy nie miałem najmniejszych problemów ze
          zrozumieniem jego książek ( SF ).

          > Poza tym jego wizja przyszłości jest zbyt pesymistyczna, wolę A.C.Clarke`a.

          Hehe, z niego rzeczywiście intelektualista jest :D:D Co nie znaczy że go nie
          lubie, i nie czytam :D
      • Gość: Kazek Re: Sapkowski i Lem IP: *.p-s-inter.net 14.07.04, 23:23
        nie ma literatury rozrywkowej i intelektualnej. Jest tylko dobra i zła, nudna i
        ciekawa, napisana sprawnie lub nieudolnie. czesto ta druga stroi sie w rózne
        piórka.
        • Gość: czapski Re: Sapkowski i Lem IP: *.utp.pl 15.07.04, 10:41
          to ze ty nie widzisz tej roznicy, to nie znaczy ze takiego podzialu nie ma.
          literatura rozrywkowa ma na celu dac rozrywke i taki jest cel Sapkwoskiego,
          stad tez schematyzmy fabuly, oplatanie akcji wokol seksu i przemocy itd. Chyba
          nie chcesz powiedziec ze Sapkowski jest intelektualna inspiracja, ma cokolwiek
          ciekawego do powiedzenia...
          • Gość: Kazek Re: Sapkowski i Lem IP: *.p-s-inter.net 15.07.04, 11:54
            "oplatanie akcji wokol seksu i przemocy" - Ty jednak faktycznie Sapkowskiego
            nie czytałeś.
            "Chyba nie chcesz powiedziec ze Sapkowski jest intelektualna inspiracja, ma
            cokolwiek ciekawego do powiedzenia..." otóz to własnie chce powiedziec. na
            jakiej podstawie zaprzeczasz? Facet jest erudyta, posiadł zdolnośc opisu
            ludzkiego wnetrze - czegóz więcej chcieć.
            Podział literatura popularna - intelektualna fakt istnieje, ale jest to rzecz
            troche bardziej skomplikowana, niz twierdzi wielu snobów. Taki Marques
            twierdzi, że inspirują go wenezuelskie telenowele... a dla kogos innego
            najlepsza rozrywka jest Bruno Schulz. I ponieważ nigdy nie da się tego akurat
            rozgraniczyć (bo czy Kongres Futurologiczny to rozrywka czy traktat
            intelektualny?) - lepiej jednak trzymać się podziału na dobre - złe. A tu
            akurat na razie nie uzyłes żadnego argumentu.
    • Gość: bobofruit Re: Sapkowski i Lem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 23:05
      Jeśli ktoś czytał np. "Próżnię doskonałą" i twierdzi, że Lema nie trawi, to jest
      CYMBAŁEM. A jeśli nie czytał, to niech przeczyta.
    • Gość: Lucrecia Re: Sapkowski i Lem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 01:58
      O żesz... jak przeczytałam, że Lem jest /nudziarzem/, to normalnie spadłam z
      krzesła. Dobra, ja rozumiem, Lem popełnił wiele książek, nie każda musi się
      podobać... ale tak się składa, że sporo z jego opowiadań jest szalenie
      dowcipnych (przynajmniej na pierwszy rzut oka, jak człowiek nie wnika w nie-aż-
      tak-subtelne aluzje ukryte pod absurdalną treścią :)), a przez to
      lekkostrawnych
    • Gość: yusta Re: Sapkowski i Lem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 18:47
      popieram,popieram,3 razy tak!
    • klymenystra Re: Sapkowski i Lem 20.07.04, 18:54
      obu lubie, chociaz kazdy z innej polki. do lema ludzie sie zrazaja po
      podstawowce, niestety, bo jakies bzdury sie czyta. a przeciez "pamietnik
      znaleziony w wannie" czy "solaris" czy cala reszta to bardzo dobra literatura-
      btw- dick nie wierzyl, ze lem istnieje, myslal ze to taki spisek panstw
      komunistycznych :)

      a sapkowski pisze rzeczy latwe i przyjemne, nie majace pretensji
      intelektualnych, za to jest w nich duzo humoru.
      • Gość: adas Re: Sapkowski i Lem IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 20.07.04, 19:25
        Nie uznałbym "Opowieści o pilocie Pirxie" (lektura uzupełniająca???) za bzdury.
        Przeciwnie - ciekawe jaki ministerialny idiota karze to czytać bodaj
        trzynastolatkom.
        Pozdrawiam
        adas
        • klymenystra Re: Sapkowski i Lem 21.07.04, 13:44
          ano wlasnie. po prostu pirx jest niedopasowany do wieku. i o ile lema lubie, to
          do pirxa juz nigdy nie wroce- uraz po prostu :)
    • Gość: Rumeli Re: Sapkowski i Lem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 13:43
      Przejrzałem wypowiedzi na forum i jestem zdegustowany wypowiedziami. Generalnie
      sprawa wygląda tak: młodzi gniewni są za Sapkiem, stare pryki za Lemem. Czyli
      nie można obu pisarzy ocenić obiektywnie? A może w ogóle chodzi o spór między
      SF a fantasy? Jeżeli tak, to przypomina to wojny Zulusów. Oba kręgi to getto, a
      walka w gettcie to żenada do kwadratu. A tak w ogóle gdzie Sapkowi do Lema?
      OPczywiście, Lem jest trudny, zbyt trudny dla osiołków bezgranicznie
      zakochanych w fantasy!
      • klymenystra Re: Sapkowski i Lem 21.07.04, 13:45
        hm? moze poczytaj jeszcze raz uwaznie, bo jednak pare osob docenilo obu
        pisarzy, a pare nawet stwierdzilo, ze nie da sie ich porownywac... ja np z
        gniewnej mlodosci wyrastam, do starego rpyka mi daleko- cenie lema ale lubie
        tez sapka. cos jeszcze?
      • karol.mojzesz Re: Sapkowski i Lem 21.07.04, 19:10
        Porównywanie Lema z Sapkowskim nie jest zręczne. To dwa światy, całkowicie
        różne! Jak porównać narty z łyżwami? Albo pismo klinowe z alfabetem łacińskim?
        Można porównać statystycznie to i owo między autorami, kto więcej zarobił,
        więcej wypił za życia, miał ładniejsze kobiety, lecz przechodząc do
        twórczości... Sapkowski to typowe czytadło - sprawne, modne i... jak dla mnie
        absolutnie nudne. Lem kiedyś też był czymś w rodzaju czytadła, bo więcej
        czytaliśmy, a mniej patrzyliśmy w ekrany i monitory. Lem obecnie stał się
        nudziarzem. Raz - coraz częściej się myli i zabiera głos w sprawach
        politycznych - stał sie poprawny i plecie trzy-po-trzy (z kilku spraw sam sie
        wycofał w porę). Dwa - ludzie (średni statystyczny człowiek czytający) mają
        problemy z koncentracją uwagi, męczą się jak coś jest trudniejsze od serialu z
        Pamelą i wykracza poza telewizyjny poziom intelektualny. A tu, proszę, zdania
        zbudowane jak u Reymonta! Co my czytamy"? "Kody", pamiętniki pani Clintonowej,
        Gretkowskie i inne pierdoły (nawet Pamela stała się pisarką - to ci
        intelektualista wyrosła!). Jesteśmy społeczeństwem BARDZO źle wykształconym
        (nie tylko my, rzecz jasna), zniewieściałym, takim bez gustu, smaku i
        wyrazistości; współczesny człowiek jest byle-jaki, powierzchowny, do obliczenia
        prostego rachunku potrzebuje kalkulatora, śpieszy się we wszystkim i wszystko
        wychodzi mu byle-jak - nic dziwnego, że nie może się skoncentrować na prozie
        Lema i nie wie co tam jest napiane (cały czas mowa o średnim czytelniku). Inna
        sprawa, że nie wszystko co napisał Lem trafia w percepcję młodzieży
        współczesnej, a wiadomo, że młodzież jest tym odbiorcą, który nabija
        popularność, tym, z czym liczą się wydawnictwa najbardziej. Ale przecież
        młodzież chodzi do państwowych szkół publicznych, które produkują stada
        ludzkiego bydła. Sądzę, że współczesny, średni czytelnik ma problemy generalnie
        z myśleniem abstrakcyjnym, nie potrafi samodzielnie wyciągać wniosków (wtórny
        analfabetyzm), stąd, wielu cztelników znajduje przyjemnośc w czymś całkowicie
        pozbawionym myślenia, w ucieczce od trudu myślenia, rozwiazywania, główkowania
        itepe itede. Sapkowski to taki narkotyk dla społeczeństwa dekadenckiego (w jego
        groteskowej, niestety, odsłonie). Uciekamy w smoki i inne baśniowe pierdoły
        jakbyśmy nałykali się halucynogenów. Ewentualnie uciekamy w sex (ja wolę
        wyłącznie w wersji "live"!). Sapkowski ma coś z westernu - i tu upatruję duży
        plus. Mamy złego i dobrego. Prosty podział anty-relatywistyczny! Biję brawo,
        chociaż nie odważyłbym się czytać pana Sakowskiego. Nie ma tam nic dla mnie.
        Przywykłem do trudniejszych zadań. Meczą mnie (i śmieszą) proste fabułki,
        światy smoków, smoczków, rycerzy z dzidami i gębą jak u Obcego. Ale to mój
        problem. Sapkowskiego się nie czepiam.

        Lem jest za trudny (cokolwiek to znaczy) dla zwykłego zjadacza chleba naszego
        powszedniego czyli Gazety Wyborczej. Prawdy proste dla naszych przodków, są
        dzisiaj odkryciami epokowymi. Trud jest pogardzany, szacunek dla stylu odszedł
        w niepamięć. Coraz cześciej myślimy, że myślimy. Kto zna łacinę, logikę i
        wiersze na pamięć? Zubożeliśmy (statystycznie). Jesteśmy społeczeństwem dziadów
        (co nam napiszą w Wyborczej albo powiedzą w Wiadomościach - łykamy jak prochy).
        Gardzimy cywilizacją łacińską. Ale bardzo dobrze, że jest Sapkowski (i
        Grochola), bo przynajmniej dzięki niemu ludzie w ogóle jeszcze czytają.
        Autor "Wiedźmina" jest zawodowcem. Tylko co to ma wspólnego z SF? Dlaczego
        porównano Lema z Sapkowskim? A nie z Putramentem, na ten przykład. "4 Pancerni
        i Pies" to też fantasy!
        • Gość: balt Re: Sapkowski i Lem IP: *.acn.pl 21.07.04, 23:32
          normalnie czytam post od karolmojzesz i oczom nie wierze...jak mozna takie
          bzdury wygadywac?ja wiem,ze klawiatura wszystko przyjmie,ale sa jakies
          granice...pseudointelektualny belkot...jak mozna wypowiadac sie o czyms czego
          sie nie czytalo???a z tekstu posta wynika,ze niestety wiedza o tworczosci
          sapkowskiego brana jest z serialu "wiedzmin".powiem szczerze,ze nawet
          polemizowac sie z tym belkotem nie da, a moze juz jestem za bardzo zmeczony:)
          groch z kapusta, pomieszanie z poplataniem...nie no, po prostu zenada...
          moze jutro jakas konstruktywna polemike wyplodze...., choc obawiam sie ze
          racjonalna odpowiedz na brednie jest niemozliwa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka