Gość: brnXB
IP: *.adsl.inetia.pl
14.03.13, 00:51
Pamiętam że gdy studiowałem to co jakiś czas odkrywałem, że znane opus magnum któregoś ze światowej klasy profesorów nie jest dostępne w języku polskim, lub właśnie się ukazuje pierwsze tłumaczenie po 10-50 latach. Ale nie wiedziałem, że aż tak podobnie to wygląda z współczesną prozą.
Skończyłem "Wyznaję" i tak mnie ta powieść zachwyciła, że od razu chce więcej Cabre po polsku. Ale nie ma. Nawet hasła Jaume Cabré nie ma w polskiej wikipedii. Zaintrygowało mnie to, bo - co oczywiste - nie wszystkie przetłumaczone powieści zagraniczne są z automatu wartościowe... do księgarń trafia masa tandety, a taki Cabre pominięty. Fascynujące.